Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Chelsea
23-02-2014, 18:25
Dżamal czeka na ludzia z dobrą energią ;) (DT ok. Warszawy)
Autor Wiadomość
tonieczka 



Mój labrador: Tośka
Suczka urodziła się:
01.09.2010

Dołączyła: 25 Sie 2011
Posty: 13
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 25-02-2013, 14:36   Dżamal czeka na ludzia z dobrą energią ;) (DT ok. Warszawy)

Dżamal został oddany do schroniska w Olsztynie z powodu wyjazdu właścicieli. To bardzo kontaktowy i przymilny pies. W tej chwili chłopak uczy się nowych komend i sztuczek w zawrotnym tempie :) Dzięki pomocy wolontariuszki ze schroniska umie już: "do mnie" (idealnie), "przybij piątkę", "daj łapę", "high five", "poproś", "waruj", "siad". Teraz uczymy się jeszcze ukłonu i "zostań". Uczymy go porządnego chodzenia na smyczy - bo z emocji trochę chłopak ciągnie :)
Co do nowego domciu - Dżamal szuka domu bez małych dzieci, ponieważ w zabawie podgryza. Jest to do oduczenia. Jednak bezpieczeństwo dzieci, którym może coś zrobić przez swoje barbarzyńskie zabawy jest najważniejsze.
Koniecznie trzeba będzie z nim pracować, zabrać na szkolenie, miło byłoby gdyby uprawiał z nim psie sporty :)
Chodzimy na długie spacery, bardzo lubi bawić się z Tosindą, jednak widać, że najbardziej potrzebuje człowieka. Świetnie się skupia, kiedy się z nim pracuje! To naprawdę cudowny pies i każdy, kto poświęci mu uwagę zyska wiernego towarzysza :)
Ostatnio zmieniony przez Monisiaczek 23-01-2014, 09:49, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
tonieczka 



Mój labrador: Tośka
Suczka urodziła się:
01.09.2010

Dołączyła: 25 Sie 2011
Posty: 13
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 25-02-2013, 14:49   

Kilka zdjęć Dżamala:











Śmieszek Dżamal z potworną Tośką :)


Z profilu


Na pierwszym planie


Ten z czarnymi oczyskami to Dżamal
 
 
tonieczka 



Mój labrador: Tośka
Suczka urodziła się:
01.09.2010

Dołączyła: 25 Sie 2011
Posty: 13
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 25-02-2013, 14:50   

Zapomniałam napisać, że ma 5lat i oczywiście jest wykastrowany :haha:
 
 
Chelsea 



Mój labrador: CHELSEA Królowa jest tylko jedna
Suczka urodziła się:
31.10.2010

Mój labrador: SZANTA
Suczka urodziła się:
2010

Pomogła: 17 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 06 Sty 2011
Posty: 19766
Skąd: śląskie
Wysłany: 08-08-2013, 08:50   

Dżamal ma dom ;D
_________________

 
 
Rinuś 



Mój labrador: Brutus
Pies urodził się:
01.04.2005

Mój labrador: Salma
Suczka urodziła się:
04.02.2012

Mój labrador: Brutus
Pies urodził się:
01.04.2005

Dołączyła: 08 Lut 2008
Posty: 556
Skąd: Toruń
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 22-01-2014, 14:43   

Chelsea napisał/a:
Dżamal ma dom

Niestety Dżamal wrócił do schroniska. Ale dzisiaj został zabrany i jedzie do hotelu i będziemy mu szukać nowego, odpowiedzialnego domu, który podoła energicznemu usposobieniu Dżamala :)
_________________
www.labradorretriever.com.pl
 
 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 22-01-2014, 14:59   

Powodzenia :)
_________________


 
 
 
Rinuś 



Mój labrador: Brutus
Pies urodził się:
01.04.2005

Mój labrador: Salma
Suczka urodziła się:
04.02.2012

Mój labrador: Brutus
Pies urodził się:
01.04.2005

Dołączyła: 08 Lut 2008
Posty: 556
Skąd: Toruń
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 22-01-2014, 18:09   

Wrzućcie go z powrotem do psów, które szukają domu prosze.
_________________
www.labradorretriever.com.pl
 
 
 
Kinga89 


Dołączyła: 17 Sty 2014
Posty: 69
Skąd: Radziejów
Wysłany: 24-01-2014, 10:18   

a dlaczego dżamal znów wrócił ?
 
 
Chelsea 



Mój labrador: CHELSEA Królowa jest tylko jedna
Suczka urodziła się:
31.10.2010

Mój labrador: SZANTA
Suczka urodziła się:
2010

Pomogła: 17 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 06 Sty 2011
Posty: 19766
Skąd: śląskie
Wysłany: 24-01-2014, 10:32   

cytuje z forum labrador retriever
Dżamal był w schronisku w Olsztynie, miał już dom, ale został zwrócony z adopcji ponieważ pieska zaczęła rozpierać energia. Z opisu wolontariuszki:
potrzebny mu odpowiedzialny opiekun, który będzie z nim pracował. Uwielbia ćwiczyć wszelkiego rodzaju sztuczki. Poprzedni właściciele z nim nie ćwiczyli, bo nie będą z psa robić klauna i chłopaka zaczęła roznosić energia, więc go oddali. Musi mieć przewodnika wtedy się słucha. Miał agresję smyczową, ale wpuszczony między psie stado podporządkował się, bawił z psami i podobno teraz nie ma problemu. Generalnie jest bardzo energiczny i trzeba go zmęczyć. Nie polecany do domu z małymi dziećmi, z racji swojej siły i nadmiaru energii. Dzieciaki od 8 -9 lat są ok. Ciągnie na smyczy nie ciągnie na zwykłych szelkach. Gdy zostaje sam nie niszczy, nie piszczy. Zgadza się z innymi psami, ale mniejszego psa może zdominować.
_________________

 
 
kejra 



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 12 Gru 2011
Posty: 58
Skąd: WLKP.
Wysłany: 24-01-2014, 13:21   

Powód oddania Dzamala wcale nie jest poważny jak sie nam wszystkim wydawało. Właścicielka napisała wytłumaczenie, z którego jasno wynika wina nie leży po stronie psa
Cytat:

Witam wszystkich.
Pisałam juz dziś ale nie wiem dlaczego mój post nie ukazał sie . Napiszę zatem raz jeszcze.
Jeśli chcecie osądzać mnie macie do tego prawo, zanim jednak to zrobicie zastanówcie sie nieco czy macie 100% pewność że wasz osąd będzie słuszny.
Jest mi i nam wszystkim bardzo przykro i bynajmniej nie z powodu tego co przeczytaliśmy ale z powodu tego co się stało. Przegraliśmy walkę którą toczyliśmy o Dżamala i nie było i nadal nie jest to dla nas łatwe. Nie będę się już szczegółowo rozpisywała ale proszę pomyślcie troszkę.
Zanim oddaliśmy Dżama na własną rękę szukaliśmy mu domu. Nie było to łatwe bo nie kłamaliśmy co do jego zachowania. Nie udało się i to co się stało było już ostatecznością.
Do dnia dzisiejszego nie pogodziłam się z tym i nie pogodzę ale zwyczajnie nie daliśmy rady. Emocjonalnie się wyczerpaliśmy i trzeba było się do tego przyznać.
Z chwila kiedy Dżamal do nas trafił nie wiedzieliśmy na jego temat w zasadzie nic. Było idealnie. To co zaczęło dziać się potem momentami przyprawiało o zawał. Nie mogliśmy zrozumieć dlaczego, robiliśmy sobie wzajemne wyrzuty. Wiele prób spęzło na niczym.
Kiedy oddaliśmy Dżamala wysłałam do schroniska opis psa który pozwolę sobie tu wkleić


Do biuro@schronisko.olsztyn.pl
25 wrz 2013

Dżamal przebywał u nas w okresie od 03.13 do 09.13. Wcześniej przez okres 3 tyg przebywał na DT. Opiekun psa nie zauważył żadnych niepokojących zachowań psa w trakcie pobytu. Dżamal był energiczny, trochę ciągną na smyczy. Problem częściowo udało się rozwiązać poprzez zakupienie szelek Activ Dog z mocowaniem z przodu, na obroży nie daje sie prowadzić.
Przez okres pierwszych dwuch miesięcy Dżamal nie sprawiał żadnych problemów. Był grzeczny, tryskał energią i chęcią do zabawy. Zostawiany w domu sam niczego nie niszczył grzecznie czekając na nasz powrót. Zaakceptował również dzieci ( wiek dzieci 10-15) upominał sie o głaski, chętnie sie z nimi bawił. W parku odpinany z szelek nie odbiegał daleko, aportował patyk. Chętnie wykonywał komendy "podaj łapę, przybij piątkę, waruj, zdechł pies, szukaj" . Nagrodą za wykonanie komendy był smakołyk.
Dżamal karmiony był trzy razy dziennie ( ok 380 ml karmy) karma z jagnięciną lub łososiem, dodatkowo dostawał marchew surową którą bardzo lubi lub warzywa( marchew, seler, pietruszka) gotowane z ryżem, kosci i uszy wędzone. Jest uczulony na drób, nie powinien równiez jeść kości wieprzowych.
W 3 miesiącu pobytu zachowanie Dżamala uległo zmianie. Zostawiany sam w domu wygrzebywał śmieci z kosza. Niczego nie zjadał natomiast roznosił je po całym mieszkaniu.Zostawianie mu kości kiedy wychodziliśmy nie przyniosło żadnego rezultatu, Dżamal nadal bałaganił. Na spacerach szarpał sie na smyczy, agresywnie reagował na inne psy, zwłaszca te które nie zwracały na niego uwagi. Zdarzało się że " wyskakiwał " również na człowieka, szczekał na samochody, w parku przestawał wykonywac komendę "zostań". Kiedy krzyknęło się na niego głośniej kulił się tak jakby został zbity ale uparcie powtarzał skrytykowaną przez nas czynność. W najmniej spodziewanym momencie potrafił skoczyć na człowieka lub kłapnąć zębami. chciał złapać zębami rączkę 3 letniego dziecka. Dżamal zaczął być bardzo zazdrosny w momencie kiedy próbowaliśmy głaskać inne psy, co więcej był zazdrosny również kiedy ktoś inny głaskał swojego psa. Dżamal odpędzał psa i domagał się głaskania.
W zabawie z innymi psami za wszelką cenę usiłował dominować co sprawiało że psy nie chciały się z nim bawić.
Mniejsze psy i szczenięta gryzł.
Przez cały czas zdawał się być pobudzony. Domagał się stałej uwagi. W parku uciekał, wyrywał się do innych psów jak szalony, nie można było go zawołać, nie reagował. wyrywał się również do ludzi. Mimo faktu iż codziennie odwiedzaliśmy park Dżamal za każdym razem zachowywał sie tak jakby szedł w zupełnie nowe miejsce.
W domu cały czas sie kręcił i wylizywał łapy godzinami. Cały czas zaglądał do miski mimo regularnych posiłków. Zaczą nas kojarzyć wyłącznie ze spacerem i karmieniem tzn naet podniesienie z fotela powodowało że Dżamal biegał jakby myslał że idziemy na spacer, natomiast wejście po coś do kuchni odczytywał jako porę jedzenia i sprawdzał miskę, nawet tuż po zjedzeniu.
Zaczął również nas budzić wcześnie rano po czym widząc że wstaliśmy wracał na swoje legowisko i zasypiał.
Nie wiemy jaka jest przyczyna jego zachowania. Stoczyliśmy wielką walkę z Dżamalem i własnymi sumienieami ale czujemy sie wyczerpani. Mimo starań, powtarzania komendy z komendą po kilkanascie razy Dżamal nie rezygnuje z własnych przyzwyczajeń i cały czas dominuje i wymusza.
Z naszych obserwacji wynika że Dżamal najlepiej czuł by się w domu z dużym podwórkiem na którym mógłby się wybiegać bez spacerów na smyczy ponieważ wygląda na to że takich spacerów nie odbywał u poprzedniego własciciela lub właścicieli. Nie znamy jego historii tym trudniej jest stwierdzić co jest powodem jego zachownia i jakie mogą być jego dalsze następstwa i skutki. Biorąc pod uwagę że Dżamal ma już ok 6 lat nie umiemy zmienić w nim tego w czym rósł zwłaszcza że nie wiemy jak to wyglądało. Dżamal zachowuje sie jak 4 miesięczny szczeniak.
W stosunku do nas nie był agresywny, nie ugryzł ale niestety zdarzało się że reagował agresywnie na osoby spotkane na spacerze które chciały się z nami przywitać. Nie mamy zatem pewnosci.
Jest nam przykro że się nie udało, i przykro że taki los go spotyka. wiemy również i mamy nadzieję że tak szczegółowy opis zapobiegnie temu że Dżamal będzie wracał do schroniska bo jego przyszły właściel będzie swiadomy tego jakim jest psem. My nie wiedzieliśmy.
Na zakończenie dodam jesze że Dżamal bardzo zle znosi transport samochodem, piszczy i trzęsie się, jest bardzo trudno nad nim zapanować.
Mam nadzieję że historia Dżamala nie będzie juz tak tajemnicza dla nowego pana jak dla nas.
Pozdrawiam serdecznie.




Od chwili rozstania z Dżamalem nie było dnia żebym o nim nie myślała. Przeglądałam co dzień informację ze schroniska, szukałam również na forum jakiejś o nim wiadomosci. sczerze mówiąc dopiero dziś kiedy przeczytałam wasze wpisy uświadomiłam sobie że niczego tu nie zamieściłam .Dlaczego? Sama nie wiem , nie pomyślałam. Ale nie dlatego że nie miałam odwagi.
Wiem że to co sie stało to kolejna trauma dla Dżama ale czy wiecie która już z kolei? Nie wiecie. By sie tego dowiedzieć trzeba zajrzec do jego książeczki.
Jest mi przykro, fatalnie, tęsknię ale wiem że nie dam rady bo nie wiem co jest powodem tego, że Dżamal po pewnym czasie pokazuje swoje ja.
Co czekało by go z nami? Otóż z całą pewnością same ograniczenia spowodowane strachem. Strach przed wyjsciem poniewaz uciekał, rzucał sie na ludzi, bezradność włascicieli nie jest niczym dobrym a my tak sie juz czuliśmy.
Ktos kto teraz pobył z nim chwilę stwierdzi że to pies ideał i ja się z tym zgadzam. U nas na początku też tak było.
Nie daliśmy rady. Po prostu nie daliśmy rady ale nie oddaliśmy Dżamala bo nam sie znudził. Pojęcia nie macie jak to boli.
Mam nadzieję że jego psie serce nam wybaczy. Mam nadzieję że obecny właściciel został o wszystkim poinformowany i że będzie umiał z nim pracować.
Dla mnie ten temat zawsze będzie trudny i przykry. Mam nadzieję że Dżamal będzie szczęśliwy, juz wystarczająco dużo zapłacił za ludzką głupotę
 
 
Chelsea 



Mój labrador: CHELSEA Królowa jest tylko jedna
Suczka urodziła się:
31.10.2010

Mój labrador: SZANTA
Suczka urodziła się:
2010

Pomogła: 17 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 06 Sty 2011
Posty: 19766
Skąd: śląskie
Wysłany: 23-02-2014, 18:24   

Dżamal ma dom ;D
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź