|
Czego pies jeść nie powinien |
| Autor |
Wiadomość |
Di


Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
|
Wysłany: 08-12-2012, 10:27
|
|
|
| mibec napisał/a: | | w takiej postaci nie zaszkodzi - niezdrowe sa roznego rodzaju przyprawy, kostki rosolowe. |
Zgadza się, Bianka dostała resztkę z garnka, a nie odlanego przed doprawieniem. Tak czy siak jednak uważam, że to tłuste i psu niepotrzebne przy dobrze zbilansowanej karmie.
Generalnie jednak też jestem zdania, że pies powinien pokosztować/popróbować różnych ludzkich rzeczy (oczywiście nie jako dosmaczenie czy posiłki), ale tak po prostu na tzw. 'smaczek' I moja je ze mną owoce, warzywa, dostanie żółtko na sierść, wszelkiego rodzaju sery uwielbia, czasem skubnie sobie kawałek bułki (choć nie dużo, bo mąka). Ale wrzeszczę straszliwie, gdy chcą jej dać szynkę, czy inne mięsne przetwory - za dużo naczytałam się o środkach konserwujących. Więc zdecydowanie nie dla psa kiełbasa. |
_________________ mój świat tętni nowym rytmem.
www.bianucha.blog.pl |
|
|
|
 |
kilus29


Mój labrador: Arf
26.12.2007
Wiek: 54 Dołączył: 05 Gru 2012 Posty: 42 Skąd: Ustka
|
Wysłany: 08-12-2012, 20:03
|
|
|
| Di powiedz to mojej zonie i corce jak jestem w domu to moj labek jakos trzyma linie i diete gdy wyjade do pracy a pracuje 8 tygodni na 8 wolnego to hulaj dusza moj pisak je wszystko a nieraz dziewczyny robia mu fotke jak np. trzyma glowe w otwartej lodowce i palaszuje jakies miesko hehe a moj pies uwielbia czerwone wino hehe |
_________________ ''Na świecie nie ma lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego cię po twarzy" - Edward Abbey
 |
|
|
|
 |
Di


Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
|
Wysłany: 08-12-2012, 22:11
|
|
|
| kilus29 napisał/a: | | Di powiedz to mojej zonie i corce |
Po prostu daj im do przeczytania ten temat
Wiesz, żarty żartami, mój ojciec się za głowę łapię, że taka restrykcyjna i nie pozwalam psu posmakować smaków życia (:P), ale prawda jest taka, że może jej i mały smaczek nie zaszkodzi, ale po co, skoro z góry wiadomo, że nie powinien?
I tak o to, takimi drobnymi 'wyjątkami' moja Bianosława załapała, że na stole same pyszności i teraz już zabiera sama z ręki/z buzi/ ze stołu, jak się jej podoba. Pisałam o tej sprawie w innym temacie, zachęcam do zapoznania się, bo z przymrużenia oka właściwie zrobił się naprawdę poważny problem behawioralny. Więc folgowaniu mówię stanowcze 'nie', ale częstowaniu 'z głową' (czyli nie od stołu i nie szyneczkami itp) jak najbardziej tak |
_________________ mój świat tętni nowym rytmem.
www.bianucha.blog.pl |
|
|
|
 |
nikolajewna


Mój labrador: Dragon
Pies urodził się:
14.10.2008
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 18 Sie 2012 Posty: 1550 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: 08-12-2012, 22:19
|
|
|
Jak gotuję rosołek to Dragon cały chodzi. Więc mu daję z mięskiem gotowanym, warzywkami- pochłania i nic mu nie jest. Ale faktem jest, że jemu mało co szkodzi (wcinał Chappi, więc pewnie chłop zahartowany ) |
_________________ Galeria Dragona- zapraszam http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=8164 |
|
|
|
 |
Di


Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
|
Wysłany: 08-12-2012, 22:25
|
|
|
| nikolajewna napisał/a: | (wcinał Chappi, więc pewnie chłop zahartowany ) |
moja była niestety jakiś czas na PDC ( ) i niby też zahartowana, ale drobiowy rosół jej nie zaszkodził, za to po wieprzowym... |
_________________ mój świat tętni nowym rytmem.
www.bianucha.blog.pl |
|
|
|
 |
baziaa1207


Mój labrador: Nesti
Suczka urodziła się:
09.09.2012
Wiek: 38 Dołączyła: 10 Paź 2012 Posty: 132 Skąd: Zebrzydowice (Śląsk)
|
Wysłany: 09-12-2012, 19:08
|
|
|
kilus29, znam ten ból .. U mnie teść jest z Nesti jak jesteśmy z mężem w pracy i daje jej co popadnie..Jeszcze mi wmawia ze ona rośnie i powinna dużo jesc ..Są dni kiedy ja jestem z nią cały dzień, to chce mnie zjeść ehh |
_________________
  |
|
|
|
 |
kilus29


Mój labrador: Arf
26.12.2007
Wiek: 54 Dołączył: 05 Gru 2012 Posty: 42 Skąd: Ustka
|
Wysłany: 09-12-2012, 19:15
|
|
|
baziaa1207 przez dzien pies nie wiele przytyje.
Ale gdy mnie nie ma 2 miesiace to uwierz juz widac co nie co. |
_________________ ''Na świecie nie ma lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego cię po twarzy" - Edward Abbey
 |
|
|
|
 |
baziaa1207


Mój labrador: Nesti
Suczka urodziła się:
09.09.2012
Wiek: 38 Dołączyła: 10 Paź 2012 Posty: 132 Skąd: Zebrzydowice (Śląsk)
|
Wysłany: 09-12-2012, 19:38
|
|
|
kilus29, nieciekawie faktycznie ,ale ja też musze z tym walczyć, bo tych dni w tygodniu też jest pare |
_________________
  |
|
|
|
 |
kilus29


Mój labrador: Arf
26.12.2007
Wiek: 54 Dołączył: 05 Gru 2012 Posty: 42 Skąd: Ustka
|
Wysłany: 09-12-2012, 19:47
|
|
|
nikolajewna co do rosolku
to ja chetnie sie podlocze
bo tu tylko ryz i jakies dziwactwa daja |
_________________ ''Na świecie nie ma lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego cię po twarzy" - Edward Abbey
 |
|
|
|
 |
monika72
Monika&Harry&Luna


Mój labrador: Harry
Pies urodził się:
20.04.2011
Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 54 Dołączyła: 22 Lip 2011 Posty: 448 Skąd: Skierniewice
|
Wysłany: 10-02-2013, 22:29
|
|
|
A czy spotkaliście się z tym,żeby pies lubił ziemniaki surowe??? Harry podczas wakacji ukradł jednego ziemniaka i nieźle poobgryzał , zanim mu go zabrałam. Od tej pory, za każdym razem, kiedy obieram ziemniaki, siedzi przy mnie i błagalnym spojrzeniem hipnotyzuje ziemniaka, póki nie dam mu choćby małego plasterka. Za taki plasterek byłby chyba w stanie wyszczekać hymn narodowy, no |
_________________ Monika&Harry&Luna
galeria Harrego : http://forum.labradory.org/viewtopic.php?p=254918
 |
|
|
|
 |
nikolajewna


Mój labrador: Dragon
Pies urodził się:
14.10.2008
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 18 Sie 2012 Posty: 1550 Skąd: Gdynia
|
|
|
|
 |
donia457


Mój labrador: (husky)RONA
13.01.1999-28.11.2008[*]
Mój labrador: Reda
Suczka urodziła się:
03,12,2010
Mój labrador: Bonnie
Suczka urodziła się:
10.04.2014
Pomogła: 3 razy Wiek: 47 Dołączyła: 12 Mar 2011 Posty: 5261 Skąd: warszawa
|
Wysłany: 10-02-2013, 22:50
|
|
|
ziemniaki u Redy robią za fajne zabawki,niby ich nie zjada,ale zawsze je rozgryza
natomiast jak mialam Ronusie,ona zawsze w locie z reki do wiadra łapała obierki i je zjadala,nigdy jej nic nie było |
_________________ zapraszamy do galerii Redy:)
http://forum.labradory.or...p=412938#412938
 |
|
|
|
 |
nikolajewna


Mój labrador: Dragon
Pies urodził się:
14.10.2008
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 18 Sie 2012 Posty: 1550 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: 10-02-2013, 22:59
|
|
|
Dragon jak miał przymusową głodówkę to sobie poznosił do legowiska kilka sztuk, ale tylko jedno było poobgryzane. Ile zjadł i czy jakiś w całości wtedy- nie wiem, bo nie było nas w domu. Myślałam, że podebrał sobie z wiaderka, bo był głodny. Wiaderko zabezpieczyliśmy. Ale ostatnio ukradł zanim schowałam... Słyszałam chrupanie, ale myślałam, że Krzysiek marchewkę mu dał. A Krzysiek myślał, że ja mu dałam. Zanim się dogadaliśmy było już po konsumpcji, a pies szczęśliwy, ja w sumie też, bo nic mu nie dolegało |
_________________ Galeria Dragona- zapraszam http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=8164 |
|
|
|
 |
monika72
Monika&Harry&Luna


Mój labrador: Harry
Pies urodził się:
20.04.2011
Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 54 Dołączyła: 22 Lip 2011 Posty: 448 Skąd: Skierniewice
|
Wysłany: 11-02-2013, 08:35
|
|
|
Mojej kuzynki jamnior regularnie wcina surowe obrane ziemniaki i nigdy nic mu nie było, ale wiecie...każdy psiak jest jednak inny. Znam kogoś, kto dawał swojemu chartowi afgańskiemu tabliczkę czekolady dziennie i pies żył bardzo długo, w znakomitej kondycji... Ja myślę,że plasterek z każdego obranego ziemniaka psu nie zaszkodzi. W każdym razie Harremu nic po nich się nie dzieje |
_________________ Monika&Harry&Luna
galeria Harrego : http://forum.labradory.org/viewtopic.php?p=254918
 |
|
|
|
 |
Elazar

Suczka urodziła się:
Pomógł: 2 razy Dołączył: 01 Mar 2013 Posty: 244 Skąd: z wolnosci słowa
|
Wysłany: 04-03-2013, 11:49
|
|
|
Temat rzeka... czym karmić a czym nie ... Mam labkę od 10 lat i pozwolę sobie podzielić się moimi spostrzeżeniami z zakresu żywienia. Otóż według mnie - jest to moja prywatna opinia - pierwszą zasadniczą sprawą jaką należy sobie uzmysłowić jest fakt , że pies jest drapieżnikiem i jako taki ma układ pokarmowy przystosowany do tego co "upoluje", czyli białko zwierzęce głównie. Wiadomo, że nasze psiaki nie polują no chyba, że na miskę co nie znaczy, że można je karmić czymkolwiek. To nie są kozy i wszystkiego nie są w stanie strawić. Ale jak czytam, że psom nie należy dawać ... post dewuski ... zacytowany artykuł. No ktoś trochę przesadził. Można psom dawać większość z tych rzeczy byle z umiarem. Moja LUKA chętnie zjada zarówno banany, jabłka daktyle jak i kości jajka oraz mleko. Nawet ryby wędzone też wcina. Tylko że nie dostaje ich kilogramami ale jako smaczki, raz na jakiś czas. Temat kości - tu bym się nie zgodził co do zasady. Kości są wskazane w diecie psa tylko nie wszystkie i w odpowiednich ilościach. Chciałbym też podkreślić ze psa należy od szczeniaka przyzwyczaić do trawienia masy kostnej - podanie psu dorosłemu nagle kości, których nigdy nie jadł oczywiście spowoduje zaparcie i kłopoty. Jeśli wsadziłem przysłowiowy "kij w mrowisko" to chętnie podyskutuję i innymi forumowiczami - byle to była dyskusja a nie demagogia |
|
|
|
 |
Dokite
Dokite


Mój labrador: ZARGO (Zagros Bella Mare)
Pies urodził się:
20.06.2011r.
Dołączyła: 07 Wrz 2011 Posty: 3242 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: 04-03-2013, 15:41
|
|
|
| Elazar napisał/a: | | Moja LUKA chętnie zjada zarówno banany, jabłka daktyle jak i kości jajka oraz mleko. Nawet ryby wędzone też wcina. Tylko że nie dostaje ich kilogramami ale jako smaczki, raz na jakiś czas. |
Z wyjątkiem mleka, to jakbyś Zargo opisał. Nie daję mu go, a z całego jadłospisu to wiem, że uwielbia wszystko.... oprócz sałaty. I oczywiście w ilościach smaczkowych
Zaznaczę tu, że Zargo jest na suchej karmie, a te inne dostaje bardzo sporadycznie. Na bieżąco zajada się marchewkami i jabłkami. Choć nie pogardzi innymi owocami i warzywami.
Pies wszystkożerny.
I nie zauważyłam większych problemów. Jedyne na co muszę uważać, to kości. Za duża ilość powoduje zatwardzenie. I od jakiegoś czasu nie daję mu kości wieprzowych, bo nasłuchałam się niepokojących rzeczy, w związku z czym wolę dmuchać na zimne. |
_________________
 |
|
|
|
 |
milka4


Mój labrador: Mika
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 09 Lip 2012 Posty: 191 Skąd: Jabłonna
|
Wysłany: 05-03-2013, 21:05
|
|
|
| Elazar napisał/a: | Jeśli wsadziłem przysłowiowy "kij w mrowisko" to chętnie podyskutuję i innymi forumowiczami - byle to była dyskusja a nie demagogia |
to witaj w klubie z "wsadzaniem kija w mrowisko"
jak dla mnie dział "Karmy suche" powinien zmienić nazwę na "Jak producenci karm wsadzają paszę do jedzenia" - ja jestem zwolenniczką naturalnego żywienia psa - jakby nie było - to nadal jest drapieżnik
ale żeby nie było - nikogo nie namawiam - każdy odpowiada za swojego psa i karmi go tym czym uważa za najlepsze
choć radosne merdanie psów na osiedlu jak wracam "z polowania" u rzeźnika - bezcenne - dobra "ciocia" zawsze ma jakieś smakołyki dla kumpli i kumpelek mojej małej |
|
|
|
 |
Elazar

Suczka urodziła się:
Pomógł: 2 razy Dołączył: 01 Mar 2013 Posty: 244 Skąd: z wolnosci słowa
|
Wysłany: 06-03-2013, 09:20
|
|
|
milka4 no to się zgadzamy w temacie karmy suche. Ja również wiem co nieco o procesie produkcji karmy dla psów i nie polecałbym większości karm ogólnie dostępnych w supermarketach. Moje psy dostają "suche karmy" jako dodatek wypełniający a podstawą jest mięso, które kupuję w ubojni - świeże i wiadomo co to jest. Do tego dochodzą warzywa - marchew, buraki itp., zarówno surowe jak i ugotowane. Kasze, śrutowane ziarna zbóż też są w jadłospisie. Woda po ugotowanych ziemniakach, makaronie lub kaszy też jest stosowana jako dodatek do karmy. Do tego dochodzą owoce z reguły na surowo jako smaczki. Moje labki uwielbiają jabłka, śliwki a za np arbuzem wręcz przepadają.
Odnośnie karmy suchej, tu ciekawostka, która pewnie rozpęta burze - kupuję suchą karmę najtańsza z mozliwych, np Canibag po 21 zł za worek 10kg. Dlaczego? ano dlatego, że nie oczekuję po niej niczego więcej jak wypełnienia psiego brzucha. Nie daję się nabrać na super opisy odnośnie składu i jakie to ilości mikroelementów, witamin ona zawiera. Suche karmy pęcznieją i powodują zasycenie psa. Najtańsze nie zawierają środków chemicznych tzw apetizerów jak je nazywam, które powodują wzrost łaknienia i w konsekwencji tycie u psów. Jak wyglądają moje 4 labki proszę sami zobaczcie na postach mojej żony, która umieściła sporo zdjęć. Pozdrawiam Wszystkich LabkoManiaków
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=9248 |
|
|
|
 |
cybulka
psiara


Dołączyła: 12 Mar 2013 Posty: 14 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 30-03-2013, 03:32
|
|
|
W związku z nadchodzącymi świętami postanowiłam zebrać do kupy listę potraw niebezpiecznych dla naszych czworonożnych przyjaciół. Przyznam, że niektóre mnie zaskoczyły.
Oto kilka pozycji, które kategorycznie należy wykluczyć z jadłospisu psa ze względu na jego zdrowie lub nawet życie:
1. Czekolada (zawarta w niej theobromina - podobna do kofeiny substancja źle wpływa na psie serce i może nawet zabić! 0,071 kg czekolady gorzkiej może zabić jack russell terriera! Theobromina wywołuje u psa nadmierne wydzielanie adrenaliny, powoduje zmniejszenie dopływu krwi do mózgu i zmiany rytmu serca co w efekcie może doprowadzić do zawału!)
2. Cebula, czosnek i inne rośliny liliowate (zawiera tiosiarczan sodu - substancję toksyczną groźną dla psów. Powoduje ona u psów silne zatrucia objawiające się sensacjami żołądkowo-jelitowymi oraz silną niedokrwistość hemolityczną - czyli ANEMIĘ)
3. Winogrona i rodzynki (zawierają substancję, która może spowodować śmiertelne uszkodzenie nerek! Śmiertelne są już 2 winogrona /6 rodzynek na 1 kg masy ciała psa!)
4. Kości drobiowe (absolutnie nie nadają się dla psów - rozpadają się w drobne drzazgi, które wbijaja się i dziurawią przełyk lub inną część układu pokarmowego!)
5. Orzechy (szczególnie Makadamia, posiadają związki toksyczne dla psów)
6. Ziemniaki, zielone pomidory (źle wpływają na układ pokarmowy i moczowy)
7. Ciasto drożdżowe (może w za dużej ilości spowodować nawet pęknięcie układu pokarmowego!)
8. Brokuły (u psów wywołują intensywne problemy trawienne)
9. Kawa lub potrawy o smaku kawowym (nawet w najmniejszej ilości kawa powoduje zaburzenia ciśnienia u psów)
10. Alkohol (może doprowadzić do śpiączki lub śmierci)
11. Surowe jajka lub surowa ryba (może mieć bakterie salmonelli, dodatkowo w surowym białku jest awidyna, która niszczy biotynę odpowiedzialną za prawidłową kondycje skóry i sierści)
12. Sól, proszek do pieczenia, soda (mogą powodować skurcze mięśni)
13. Grzyby (zawierają mnóstwo toksyn niebezpiecznych dla psich nerek i wątroby)
14. Gałka muszkatołowa (powoduje drgawki)
15. Awokado (zbyt toksyczne dla psów)
Cały artykuł znajdziesz TUTAJ.
Coś ominęłam? |
_________________ Zapraszam na mój blog:
 |
|
|
|
 |
tenshii
Ania & labradość


Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Pomogła: 7 razy Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 30-03-2013, 09:59
|
|
|
| cybulka napisał/a: | | Brokuły (u psów wywołują intensywne problemy trawienne) |
z tym się nie zgodzę |
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy
Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador |
|
|
|
 |
|
|