W moim przypadku to jest tak
Ukończyłam roczną podyplomową Kynologię, zrobiłam praktykę w szkole w zakresie szkolenia psów Pt oraz handlingu , uczęszczam cały czas na kursy, obozy oraz seminaria z różnych dziedzin które mnie interesują i otworzyłam szkółkę. Współpracuję cały czas ze szkoła w której robiłam praktykę. A prócz tego przeszłam szkolenia z własnym psem jako zwykła osoba. Wiedzę zdobywa się całe życie
Nigdy nie myslałam o szkoleniu psów jako pracy, szkoliłam własnego psa i miałam z tego frajdę. I to szkoleniowcy do których uczęszczałam zapytali mnie czy nie chciała bym szkolić się w tym zakresie bo mam podejście, smykałkę i takich właśnie osób szukają. I tak naprawdę to te osoby mnie w to pchnęły i utwierdziły że powinnam spróbować bo szkoda abym się zmarnowała. I tak to się zaczęło
prawda taka, że w Polsce nie ma regulacji prawnych, otworzyc szkołę psią (i szkolić w niej) może kazdy. Jak leci. Nawet taki co nigdy psa nie miał. Ani nawet patyczaka...
arleta [Usunięty]
Wysłany: 04-02-2013, 21:07
baska napisał/a:
prawda taka, że w Polsce nie ma regulacji prawnych, otworzyc szkołę psią (i szkolić w niej) może kazdy. Jak leci. Nawet taki co nigdy psa nie miał. Ani nawet patyczaka...
przykra prawda.
Polecam jednak odbyć odpowiedniu kurs zakończony wydaniem zaświadczenia potwierdzającego posiadanie kwalifikacji zawodowych w zawodzie treser psów.
Kursy takie prowadzone są w licznych szkołach jak Wesoła Łapka, Alteri, Silva lupus itp.
Można udać się również do ZK i tam postarać się o licencję. Tyle, że droga dużo dłuższa, droższa a sądząc po opiniach znajomych wiedza marna.
Maleńka rozumiem że już kiedyś skorzystałaś z ich usług?
Być może ja trafiłam na jakiś trefny czas.
Paseczka, Na stronie to wszystko ładnie wygląda ale jak już w jakiś zajęciach uczestniczysz to nie jest tak kolorowo. Po pierwsze organizacja - zajecia niby odbywają sie o 9:00 a bardzo często jest to 9:30. Dodatkowo na trzecim zjezdzie godzina rozpoczynająca zajęcia została podana na fb dzień przed zajęciami o godz. 20:00 a i tak była zmieniana do 23:00. Ja akurat dojeżdżałam ze Szczecina i nie zabieram ze sobą komputera i nie sprawdzam przez telefon czy coś się nie zmienilo. Tak więc mam wrażenie że to wszystko na kolanie jest robione. Ja zrezygnowałam ale słyszałam od dziewczyn że na zajęciach z anatomii wszystko było bardzo chaotycznie. Anatomia ze świń i krów i baaardzo mało z psów - to był kurs zoofizjoterapia. Żadnych slajdów, żadnych materiałów.
Miałam wrażenie, że od momentu wpłacenia pieniedzy jest postępujący "tumiwisizm". Jak zapytałam sie na forum jeszcze przed zjazdem z anatomii jaki będzie zakres to dostałam arogancką odpowiedź, że skoro chcę się tym zajmować to powinnam wiedzieć jakie obszary muszę znać na tip top i czego nie można pominąć. Zaznaczę że nie jestem po żadnym kierunku związanym z weterynarią. Zresztą było kilka dziewczyn, które również nie były związane z weterynarią.
W regulaminie jest że zajęcia mozna przełożyć tylko wtedy jeżeli termin nie odpowiada conajmniej 90% uczestnikom. Trzeci zjazd był przełożony chyba w środę i został zwyczajnie zakomunikowany. Nie było podane dlaczego tylko tyle że mamy się dostosować. Większośc osób już kupiła bilety i zrobiła rezerwację pokoi. Jedna z dziewczyn miała już zaplanowany urlop zgodnie z ich wczesniejszym harmonogramem zjazdów. Sposób w jaki traktują ludzi którzy im niemałe pieniądze płacą jest niedopuszczalny.
Pomijam już fakt że skontaktowanie się z właścicielką jest conajmniej niemożliwy. Ani nie odpowiada na wiadomości pozostawione na skrzynce głosowej ani na emaile. Jak już odpowiada to z ponad tygodniowym opóźnieniem.
Maleńka, Ja byłam na zoofizjoterapii i nie wiem jak jest na innych kursach. Być może na seminariach, które trwaja góra dwa dni nie jest źle a nawet można powiedzieć że super ale z dłuższą współpracą jest gorzej.
Suczka urodziła się:
Suczka urodziła się:
Wiek: 33 Dołączyła: 05 Sty 2012 Posty: 970 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 04-03-2013, 17:10
Ok, właśnie coś takiego słyszałam.
Dodatkowo miałam podobny problem- cały dzień przed seminarium nie mogłam dostać się do kompa, a godzina seminarium została przeniesiona na wcześniejszą, dzięki czemu nie dojechałam. Ale myślałam, że to tylko jeden raz tak się im trafiło.
Nie dostałam tel, ani e-maila o tym, a miałam wtedy e-mail w telefonie, więc odczytałabym od razu.
Na stronie to wszystko ładnie wygląda ale jak już w jakiś zajęciach uczestniczysz to nie jest tak kolorowo. Po pierwsze organizacja - zajecia niby odbywają sie o 9:00 a bardzo często jest to 9:30. Dodatkowo na trzecim zjezdzie godzina rozpoczynająca zajęcia została podana na fb dzień przed zajęciami o godz. 20:00 a i tak była zmieniana do 23:00. Ja akurat dojeżdżałam ze Szczecina i nie zabieram ze sobą komputera i nie sprawdzam przez telefon czy coś się nie zmienilo. Tak więc mam wrażenie że to wszystko na kolanie jest robione. Ja zrezygnowałam ale słyszałam od dziewczyn że na zajęciach z anatomii wszystko było bardzo chaotycznie. Anatomia ze świń i krów i baaardzo mało z psów - to był kurs zoofizjoterapia. Żadnych slajdów, żadnych materiałów.
Miałam wrażenie, że od momentu wpłacenia pieniedzy jest postępujący "tumiwisizm". Jak zapytałam sie na forum jeszcze przed zjazdem z anatomii jaki będzie zakres to dostałam arogancką odpowiedź, że skoro chcę się tym zajmować to powinnam wiedzieć jakie obszary muszę znać na tip top i czego nie można pominąć. Zaznaczę że nie jestem po żadnym kierunku związanym z weterynarią. Zresztą było kilka dziewczyn, które również nie były związane z weterynarią.
W regulaminie jest że zajęcia mozna przełożyć tylko wtedy jeżeli termin nie odpowiada conajmniej 90% uczestnikom. Trzeci zjazd był przełożony chyba w środę i został zwyczajnie zakomunikowany. Nie było podane dlaczego tylko tyle że mamy się dostosować. Większośc osób już kupiła bilety i zrobiła rezerwację pokoi. Jedna z dziewczyn miała już zaplanowany urlop zgodnie z ich wczesniejszym harmonogramem zjazdów. Sposób w jaki traktują ludzi którzy im niemałe pieniądze płacą jest niedopuszczalny.
Pomijam już fakt że skontaktowanie się z właścicielką jest conajmniej niemożliwy. Ani nie odpowiada na wiadomości pozostawione na skrzynce głosowej ani na emaile. Jak już odpowiada to z ponad tygodniowym opóźnieniem.
Maleńka, Ja byłam na zoofizjoterapii i nie wiem jak jest na innych kursach. Być może na seminariach, które trwają góra dwa dni nie jest źle a nawet można powiedzieć że super ale z dłuższą współpracą jest gorzej.
Joanna [nazwisko zedytowane przed Administratora] bardzo ciekawe rzeczy piszesz, zwłaszcza, że byłaś na dokładnie 3 zjazdach, z których wszystkie odbyły się w terminie.Osób nie będących technikami weterynarii na twoim kursie było dokładnie 3 osoby (razem z tobą!) na 12... Na pierwszych dostałaś skrypt z fizyko, masażu. Z anatomii było rozdawanych ok 30 stron kserówek i to właśnie z samych psów i kotów! Co do odpowiedzi na forum - dyskusja była dłuższa i była odpowiedzią na pytanie czy NAPRAWDĘ trzeba się uczyć wszystkich kości i mięśni...
Czy twoje pisanie na temat tego jednego kursu nie jest spowodowane tym, że zwyczajnie jesteś wściekła za to, że przestrzegamy dokładnie umowy, którą podpisałaś?
Do kontaktów, że szkołą jest sekretariat/biuro i osoba w nim pracująca, a w kluczowych sprawach właściciel/dyrektor.
Ostatnio zmieniony przez tenshii 21-06-2013, 19:56, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum