Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Umowa kupna - sprzedaży
Autor Wiadomość
neravia 



Mój labrador: Kami (Bushbane Syrah)
Suczka urodziła się:
13.08.2011

Dołączyła: 09 Wrz 2011
Posty: 1780
Skąd: Zabrze/Irlandia
Wysłany: 07-03-2013, 19:28   

iness8@o2.pl napisał/a:
Cena peta zależy od hodowli. W niektórych Polskich hodowlach szczeniaki ,które nie będą wystawiane bo np. właściciele nie chcą się w to bawić ,a psy są dobre eksterierowo uznawane są za pety i są nawet sprzedawane za 2000 zł.

zgadza się, to samo chciałam napisać.

Ale ceny bywają różne - wszystko zależy od osiągnięć wystawowych, badań, popytu - ale nawet tutaj na forum widziałam hodowlę, która sprzedawała czarnuszki w końcu za 600 zł (bez żadnych wad dyskwalifikujących) bo nie było chętnych. Tańsze na pewno też będą szczeniaki starsze i z wadami dyskwalifikującymi z wystaw.

Ja osobiście wolałabym kupić szczeniaka z nowo powstałej porządniej hodowli domowej, gdzie psów będzie max kilka niż z prestiżowej wieloletniej hodowli gdzie psów jest kilkadziesiąt.
_________________
Galeria Kamusi :)
http://forum.labradory.or...=6492&start=460
 
 
Rysia88 
Gaba&Okruszek



Mój labrador: Atos
Pies urodził się:
5.09.2011

Wiek: 37
Dołączyła: 06 Paź 2011
Posty: 2029
Skąd: Płock
Wysłany: 07-03-2013, 19:29   

Pepek napisał/a:
Skojarzeń z reguły się nie powtarza


są hodowle, które kryją ciągle jedną parą - co prawda nie wiem czy wśród labów ale są.
_________________
Pamiętając o przeszłości, tworzę przyszłość...

Galeria Atosa: http://forum.labradory.or...der=asc&start=0
 
 
neravia 



Mój labrador: Kami (Bushbane Syrah)
Suczka urodziła się:
13.08.2011

Dołączyła: 09 Wrz 2011
Posty: 1780
Skąd: Zabrze/Irlandia
Wysłany: 07-03-2013, 19:30   

Pepek napisał/a:
Ja wole kupić psa z hodowli która dopiero zaczyna, bo wiem że pies był wychowany z miłością, ludzie chcąc db się zaprezentować starają się żeby były fajne szczeniaki i żeby były zdrowe. Z takiej gdzie maluchy mają kontakt z człowiekiem, mieszkają w domu, a nie są trzymane w klatce. Za takiego psa jestem w stanie zapłaci więcej.

mam takie samo zdanie :)
_________________
Galeria Kamusi :)
http://forum.labradory.or...=6492&start=460
 
 
Pepek 



Mój labrador: I'LUCKY Perkozowy Raj
Suczka urodziła się:
22.08.2011

Wiek: 32
Dołączył: 27 Paź 2012
Posty: 356
Skąd: Gdynia
Wysłany: 07-03-2013, 19:31   

Rysia88, to prawda są, ale takich hodowli osobiście nie biorę pod uwagę kupując psa :)
 
 
 
pasiconik 
Martyna



Mój labrador: Figa - czarna jak kaszanka
Suczka urodziła się:
01.05.2012

Wiek: 39
Dołączyła: 04 Lip 2012
Posty: 2068
Skąd: Opole / Paris
Wysłany: 07-03-2013, 19:35   

Pepek napisał/a:
nie zgodzę się, są hodowle duże, stare które czują się na tyle pewnie że robią co chcą, podstawiają psa, podkładają szczeniaki
Ja mówię o normalnych hodowlach, nie popadajmy w skrajności.
Pepek napisał/a:
Z takiej gdzie maluchy mają kontakt z człowiekiem, mieszkają w domu, a nie są trzymane w klatce.
Znów się czepię podobnie jak w innym temacie - brzmi to tak jakbyś twierdził, że doświadczone hodowle trzymają psy w klatkach, nie kochają ich i nie są socjalizowane, a tylko "zaczynające" hodowle są uczciwe.
_________________
Figusiowa galeria: http://forum.labradory.or...b45baf72#392189
 
 
Rysia88 
Gaba&Okruszek



Mój labrador: Atos
Pies urodził się:
5.09.2011

Wiek: 37
Dołączyła: 06 Paź 2011
Posty: 2029
Skąd: Płock
Wysłany: 07-03-2013, 19:36   

Pepek napisał/a:
Rysia88, to prawda są, ale takich hodowli osobiście nie biorę pod uwagę kupując psa :)


ja również ale fakt jest taki, że są takie hodowle...
_________________
Pamiętając o przeszłości, tworzę przyszłość...

Galeria Atosa: http://forum.labradory.or...der=asc&start=0
 
 
FadGoś 
czekoladaaa



Mój labrador: Fado
Pies urodził się:
22.05.2009

Mój labrador: Layla
w planach :D

Wiek: 46
Dołączyła: 30 Gru 2009
Posty: 675
Skąd: Uk/kiedyś Wrocław
Wysłany: 07-03-2013, 19:40   

Pepek, fajne jest to co piszesz , ale wydaje mi sie że sa jednostki które na wystawe jadą bo musza zdobyc 3x dosk i myślą o hodowli . Nie dla rasy tylko dla kasy .
Co do umowy nakazu sterylizacji/kastracji psa bez wad na kolanka , jest to zamykanie drogi wlaścicielowi , bo moze pojedzie na taka wystawe , zobaczy jak to wyglada , zlapie konika i co ? Z suczka to sobie mozna , ale z psiakiem ? Duzo kupujacych psiaki mówi że na kolanka , a potem mozna ich na wystawie zobaczyć ( opinia ktoregoś hodowcy )
Pet-y oczywiście tak , ale zdrowe psy ?
_________________
_____________________________
CZEKOLADOWA GALERIA

 
 
 
Pepek 



Mój labrador: I'LUCKY Perkozowy Raj
Suczka urodziła się:
22.08.2011

Wiek: 32
Dołączył: 27 Paź 2012
Posty: 356
Skąd: Gdynia
Wysłany: 07-03-2013, 19:46   

pasiconik, ja zakończyłem rozmowę w tamtym temacie i nie wiem po co do niego wracasz, ale dla mnie koleś który rozmnaża psy bez rodowodu i nie widzi w tym nic złego, to nie hodowca, i nie powinien dla mnie być na tym forum, no ale cóż, może to tylko moje zdanie.
Oczywiście że są też porządne duże hodowle, ale jest ich o wiele mniej, znasz taką w PL? Która trzyma wszystko w domu?
FadGoś, dokładnie, zgadzam się, ale zakładam że mam miot, i ktoś kupi psa na kolanka średniej klasy, który nie powinien być wystawowy, jest bez wad, ale nie ten eksterier, no i nie wygrywa nic nie wnosi do rasy. Co z takim? Według mnie taki na kolanka i sterylizacja żeby mieć pewność że nie pójdzie na wystawę, ale co ważniejsze że nie będzie miał maluchów bez rodowodu.
 
 
 
FadGoś 
czekoladaaa



Mój labrador: Fado
Pies urodził się:
22.05.2009

Mój labrador: Layla
w planach :D

Wiek: 46
Dołączyła: 30 Gru 2009
Posty: 675
Skąd: Uk/kiedyś Wrocław
Wysłany: 07-03-2013, 20:00   

Pepek, jesli nie wygrywa , nie zdobywa uprawnień :) Ale problem jest w tym , ze kupujac szczeniaka zwykly szary żuczek nie mysli o wystawach , dopiero po jakims czasie sobie wymysli a co tam pojadę na wystawę . Wydaje mi sie ze hodowca powinien uswiadomic przyszlego właściciela o tym że ten cudny szczeniaczek moze sie nie nadawac do wystawiania . Choc patrzac po cenach to w niektorych hodowlach wszystkie sa wystawowe ;D
_________________
_____________________________
CZEKOLADOWA GALERIA

 
 
 
pasiconik 
Martyna



Mój labrador: Figa - czarna jak kaszanka
Suczka urodziła się:
01.05.2012

Wiek: 39
Dołączyła: 04 Lip 2012
Posty: 2068
Skąd: Opole / Paris
Wysłany: 07-03-2013, 20:01   

Pepek, nie wróciłam do tamtego tematu, niby gdzie?! Uspokój się, odniosłam się do Twojej wypowiedzi w TYM temacie, o podobnym wydźwięku. Zwracam uwagę na to, że Twoje wypowiedzi ocierają się o skrajności, a świat nie jest przecież czarno-biały.
Pepek napisał/a:
Oczywiście że są też porządne duże hodowle, ale jest ich o wiele mniej, znasz taką w PL? Która trzyma wszystko w domu?
A czy ja mówiłam cokolwiek o DUŻYCH hodowlach? ;) Cały czas piszę o doświadczonych i niedoświadczonych.
_________________
Figusiowa galeria: http://forum.labradory.or...b45baf72#392189
 
 
Pepek 



Mój labrador: I'LUCKY Perkozowy Raj
Suczka urodziła się:
22.08.2011

Wiek: 32
Dołączył: 27 Paź 2012
Posty: 356
Skąd: Gdynia
Wysłany: 07-03-2013, 20:21   

FadGoś, dokładnie, niektóre hodowle uważają że matka ma hodowlanke tata import to miot wystawowy, a prawda jest taka że nadaje się jeden albo żaden :D
pasiconik, dobrze, to fakt złe słowo. W taki wypadku pokaż mi hodowle która hoduje kilkanaście lat, lub odchowała kilkanaście miotów i jest taka super, max jedna może się znajdzie, ale wątpię :)
 
 
 
pasiconik 
Martyna



Mój labrador: Figa - czarna jak kaszanka
Suczka urodziła się:
01.05.2012

Wiek: 39
Dołączyła: 04 Lip 2012
Posty: 2068
Skąd: Opole / Paris
Wysłany: 07-03-2013, 20:34   

Pepek, i widzisz, znowu radykalizujesz. Już na początku tej dyskusji posłużyłam się przykładem hodowli, która jest po drugim miocie, powiedzmy po jednej suce. Nie potrzebuję ani kilkunastu psów, ani kilkunastu miotów, żeby zaufać hodowli, są takie, które mają 3-4 psy np., to wystarczające żeby po kilku latach mieć jakieś pojęcie jakie szczeniaczki się w niej rodzą.
_________________
Figusiowa galeria: http://forum.labradory.or...b45baf72#392189
 
 
Pepek 



Mój labrador: I'LUCKY Perkozowy Raj
Suczka urodziła się:
22.08.2011

Wiek: 32
Dołączył: 27 Paź 2012
Posty: 356
Skąd: Gdynia
Wysłany: 07-03-2013, 20:45   

pasiconik, czyli mamy inne pojęcie doświadczonego hodowcy, dla mnie nawet po 20 miotach nie można kogoś nazwać doświadczonym :) W hodowli jest różnie, w pierwszym miocie (tych samych rodziców) wszystkie szczeniaki mogą być fajne, ale drugi miot może być już całkiem inny.
 
 
 
pasiconik 
Martyna



Mój labrador: Figa - czarna jak kaszanka
Suczka urodziła się:
01.05.2012

Wiek: 39
Dołączyła: 04 Lip 2012
Posty: 2068
Skąd: Opole / Paris
Wysłany: 07-03-2013, 20:56   

Pepek napisał/a:
W hodowli jest różnie, w pierwszym miocie (tych samych rodziców) wszystkie szczeniaki mogą być fajne, ale drugi miot może być już całkiem inny.
Zgadzam się, ale skoro pierwszy i drugi miot po jednej suce jest dysplastyczny, i np. w planie jest trzeci miot tej samej suki, to chyba oboje się zgodzimy, że szczeniaczka stamtąd nie weźmiemy :-P
Pepek napisał/a:
dla mnie nawet po 20 miotach nie można kogoś nazwać doświadczonym
No to nie wiem, kogo byś nazwał doświadczonym :-P Bo doświadczony nie musi się przecież równać z odnoszącym sukcesy.
_________________
Figusiowa galeria: http://forum.labradory.or...b45baf72#392189
 
 
Pepek 



Mój labrador: I'LUCKY Perkozowy Raj
Suczka urodziła się:
22.08.2011

Wiek: 32
Dołączył: 27 Paź 2012
Posty: 356
Skąd: Gdynia
Wysłany: 07-03-2013, 21:06   

pasiconik napisał/a:
Zgadzam się, ale skoro pierwszy i drugi miot po jednej suce jest dysplastyczny, i np. w planie jest trzeci miot tej samej suki, to chyba oboje się zgodzimy, że szczeniaczka stamtąd nie weźmiemy :-P

Oczywiście, nie bierzemy! :)
Pepek napisał/a:
No to nie wiem, kogo byś nazwał doświadczonym :-P Bo doświadczony nie musi się przecież równać z odnoszącym sukcesy.

To prawda, ale uważam że żaden hodowca obojętnie jaki nie jest w stanie wszystkiego przewidzieć. Hodowla to nie wiersz czy coś, nie ta się tego nauczyć, zawsze może się wydarzyć coś co nas zdziwi.
Według mnie doświadczony hodowca to taki który przeżył i db i trudne chwile w hodowli, który umie zajmować się psami, wie który pies jest rokujący który nie. Przeżył kilka porodów, taki który wygrał i przegrał na wystawie, który odchował kilkadziesiąt miotów itp
 
 
 
FadGoś 
czekoladaaa



Mój labrador: Fado
Pies urodził się:
22.05.2009

Mój labrador: Layla
w planach :D

Wiek: 46
Dołączyła: 30 Gru 2009
Posty: 675
Skąd: Uk/kiedyś Wrocław
Wysłany: 07-03-2013, 21:09   

pasiconik, chyba nawet wie o ktorą hodowle ci chodzi :-P
Ale prawda jest taka ze teraz posiadając ta wiedze co mam , szukała bym szczeniaka w hodowli z doświadczeniem i nie mam tu namyśli hodowli kennelowej
_________________
_____________________________
CZEKOLADOWA GALERIA

 
 
 
Pepek 



Mój labrador: I'LUCKY Perkozowy Raj
Suczka urodziła się:
22.08.2011

Wiek: 32
Dołączył: 27 Paź 2012
Posty: 356
Skąd: Gdynia
Wysłany: 07-03-2013, 21:12   

Serio nie mam żadnej hodowli na myśli, ale fakt w PL jest tylko kilka takich które pasują do tych kryteriów :)
JA też jak coś kupie to kupie z hodowli domowej, a czy będą mieli odchowane kilkadziesiąt miotów to nie wiem :D
 
 
 
pasiconik 
Martyna



Mój labrador: Figa - czarna jak kaszanka
Suczka urodziła się:
01.05.2012

Wiek: 39
Dołączyła: 04 Lip 2012
Posty: 2068
Skąd: Opole / Paris
Wysłany: 07-03-2013, 21:12   

Pepek napisał/a:
Według mnie doświadczony hodowca to taki który przeżył i db i trudne chwile w hodowli, który umie zajmować się psami, wie który pies jest rokujący który nie. Przeżył kilka porodów, taki który wygrał i przegrał na wystawie
No i tu doszliśmy do porozumienia :)
Chyba przeproszę i poproszę o przeniesienie postów do dyskusji o hodowlach, bo raczej niewiele wnoszą do tematu umów :shy:
_________________
Figusiowa galeria: http://forum.labradory.or...b45baf72#392189
 
 
AnIeLa 



Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021

Wiek: 39
Dołączyła: 18 Wrz 2008
Posty: 7384
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 07-03-2013, 21:15   

Pepek napisał/a:
Ojj chyba to były psy sprzedawane bez metryk (w typie), albo z ,,rodowodami'' z innych organizacji a nie Pety z ZKWP :)


Oj nie masz racji. Co więcej widziałam również Hodowcę a nawet nie jednego, który oddawał swoje szczeniaki do adopcji. Mam na myśli hodowców z ZKwP.
_________________
"Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 
 
 
pasiconik 
Martyna



Mój labrador: Figa - czarna jak kaszanka
Suczka urodziła się:
01.05.2012

Wiek: 39
Dołączyła: 04 Lip 2012
Posty: 2068
Skąd: Opole / Paris
Wysłany: 07-03-2013, 21:16   

FadGoś napisał/a:
chyba nawet wie o ktorą hodowle ci chodzi :-P
Nic do nikogo tu nie mam, posłużyłam się tylko przykładem ;)
_________________
Figusiowa galeria: http://forum.labradory.or...b45baf72#392189
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź