Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: tenshii
28-10-2012, 14:59
Błędy wychowawcze
Autor Wiadomość
kasiek 
labki



Mój labrador: semir
Pies urodził się:
8 luty 2010

Mój labrador: sonia
Suczka urodziła się:
20.04.2009

Pomogła: 15 razy
Wiek: 54
Dołączyła: 15 Lut 2011
Posty: 10602
Skąd: gubin
Wysłany: 25-10-2011, 10:17   Błędy wychowawcze

Nasze bledy wychowawcze popelnione w okresie szczeniecym

[ Dodano: 25-10-2011, 15:41 ]
Chcialam napisac o jednym bardzo denerwujacym mnie ,moim bledzie wychowawczym w okresie szczeniecym ,ktory teraz mi dokucza.A mianowicie zle reagowalam podczas spacerow na zblizajace sie psy idace w naszym kierunku ,oczywiscie chodzi mi o smycz ,wygladalo to tak gdy ja juz z daleka zauwazylam psa mimochodem spinalam lekko smycz.Semir to wyczuwal i tez stawal sie bardziej czujny .Teraz caly czas nad tym pracuje ,ale nie jest lekko .Mam nadzieje ,ze uda mi sie w koncu zniwelowac takie zachowanie.
Szkoda ,ze nie da sie cofnac czasu.
_________________
wiernosci i przebaczenia ucz sie od psa ZAPRASZAM do galerii nasze pociechy semir i sonia http://forum.labradory.or...=5131&start=600
Ostatnio zmieniony przez tenshii 28-10-2012, 14:59, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Karoola 



Mój labrador: Browni
Pies urodził się:
02.02.2003

Pomogła: 6 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 19 Sie 2009
Posty: 3802
Skąd: Sosnowiec/Warszawa
Wysłany: 25-10-2011, 21:08   

A ja nie popełniłam żadnych błędów wychowawczych w okresie szczenięcym... bo mam Browna od kiedy skończył jakieś 3 lata :D
Ale jest mnóstwo rzeczy, które chciałabym zmienić, posiadając wiedzę, którą mam dzisiaj. Choćby głupie ciągnięcie na smyczy, żebranie i łapczywe jedzenie. Gdybym uczyła tego B. od początku, byłoby o wiele mniej roboty teraz ;) Ale w sumie nie ma żadnych rażących problemów. Pod względem socjalizacyjnym Brown to złoty pies, mimo, że ja nie miałam w tamtym okresie na to żadnego wpływu.

Sam temat sądzę bardzo ważny, może podkreśli kilka kwestii, na które początkujący właściciele nie zwracają uwagi - lepiej uczyć się na cudzych błędach ;]
_________________
Pozdrawiamy, Karolina, Browni i pinczeropodobny Emil
 
 
 
ollinko 



Mój labrador: Beza
Suczka urodziła się:
04.06.2011

Pomogła: 1 raz
Wiek: 47
Dołączyła: 30 Sie 2011
Posty: 1715
Skąd: z domu.
Wysłany: 25-10-2011, 21:27   

przypuszczam, ze o bledach jakie popelniam nieswiadomie dowiem sie za jakis czas dopiero.
przeszukuje forum nalogowo, staram sie wyciagac wnioski, czerpac wiedze. mam nadzieje ze Wasze doswiadczenie zaprocentuje w wychowywaniu bezika :)
_________________
klik klik w Bezosławki świat! ---->> https://www.facebook.com/...299910956701332
 
 
Ryniu 



Mój labrador: Enzo [*]
Pies urodził się:
9.08.2005 - zm.11.01.2019

Mój labrador: Pola [*]
Suczka urodziła się:
4.12.2008 - zm.21.07.2022

Pomógł: 27 razy
Dołączył: 27 Lis 2007
Posty: 27549
Skąd: Włocławek
Wysłany: 25-10-2011, 21:34   

kasiek, fajny temat :) Moja Pola młodsza, nie mam sobie nic do zarzucenia. Gorzej z Enzo, to 5 lat temu. Właśnie fora zaszkodziły jemu, bo panowały wtedy inne kanony niż teraz.
Powiadano kiedyś, że jak pies nie słucha to należy go przewrócić na plecy i trzymać za łapki nieruchomo. Zemściło się... musiałem szkolić psa aby wywrócił się do pieszczot jak każdy normalny pies. Dzisiaj jest już OK
_________________


 
 
kasiek 
labki



Mój labrador: semir
Pies urodził się:
8 luty 2010

Mój labrador: sonia
Suczka urodziła się:
20.04.2009

Pomogła: 15 razy
Wiek: 54
Dołączyła: 15 Lut 2011
Posty: 10602
Skąd: gubin
Wysłany: 26-10-2011, 09:48   

Karoola, lepiej uczyc sie na cudzych bledach :) dokladnie :)
Ryniu, dziekuje :)
_________________
wiernosci i przebaczenia ucz sie od psa ZAPRASZAM do galerii nasze pociechy semir i sonia http://forum.labradory.or...=5131&start=600
 
 
agusia1974
[Usunięty]

Wysłany: 26-10-2011, 10:22   

a ja nauczyłam swojego spać w łóżku choć obiecywałam sobie że nigdy nie wejdzie do niego :D
 
 
Karoola 



Mój labrador: Browni
Pies urodził się:
02.02.2003

Pomogła: 6 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 19 Sie 2009
Posty: 3802
Skąd: Sosnowiec/Warszawa
Wysłany: 26-10-2011, 19:50   

agusia1974, pewnie każdy sobie to kiedyś obiecywał :D Mi rodzice zabraniają, ale zawsze jak tylko nie patrzą, Brown pakuje mi się na wyrko :-P
_________________
Pozdrawiamy, Karolina, Browni i pinczeropodobny Emil
 
 
 
Ska 



Mój labrador: Roxy
Suczka urodziła się:
24.12.2012

Dołączyła: 24 Lut 2013
Posty: 470
Skąd: Warszawa
Wysłany: 11-03-2013, 13:02   

strasznie fajny temat, zastanawiam się czemu umarł..?

jak na razie jesteśmy w okresie szczenięcym, ciężko mi mówić o błędach, bo nie mam jeszcze perspektywy. i pewnie w przyszłości ocenię co zrobiłam źle.

ale chętnie poczytać Wasze refleksje :)
_________________
Galeria http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=9216
Videoteka http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=9206

 
 
Di 



Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011

Pomogła: 1 raz
Wiek: 35
Dołączyła: 28 Sty 2012
Posty: 1116
Skąd: skąd się wyśpię...
Wysłany: 11-03-2013, 15:26   

Moim błędem zdecydowanie było złe reagowanie na zachowanie Bianki przy stole, gdy my jedliśmy. Gdy była maleńka, to było rozkosznie słodkie, że pieszczoch prosi o żarełko i próbuje sięgać ze stołu. Nie wiadomo kiedy, jak i gdzie, pies urósł, zaczął sięgać blatu stołu i zaczął kraść.

I nie umiem wyplewić tego do dziś.
_________________
mój świat tętni nowym rytmem.

www.bianucha.blog.pl
 
 
 
fadziochowa 



Mój labrador: Fado (w typie)
Pies urodził się:
02.2012

Mój labrador: Wiliam (kundelek)
Pies urodził się:
02.2013

Wiek: 33
Dołączyła: 12 Lip 2012
Posty: 498
Skąd: Warszawa Wesoła
Wysłany: 11-03-2013, 16:39   

Di Witaj w klubie :D
U nas też od samego początku każdy rozpieszczał Fado -" bo tak ładnie prosi" :doubt:
A teraz kradnie jedzenie ze stołu. Nie można nic zostawić nawet na 5 sekund, bo zaraz znika :bad:
Kolejne problemy wychowawcze to spanie w łóżku i ciągnięcie na smyczy- ale nad tym ciągle ciągle ciągle pracujemy ;D
_________________
"Pies jest symbolem bezinteresownej miłości, bezgranicznego oddania. Rozprasza samotność i pozwala zapomnieć o rozpędzonym świecie, jest częścią natury, czułością i śmiechem..."


http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=8015
 
 
anna34 
rude szczęście



Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016

Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016

Pomogła: 7 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 15 Sty 2008
Posty: 6152
Skąd: Pruszków
Wysłany: 11-03-2013, 16:48   

fadziochowa napisał/a:
U nas też od samego początku każdy rozpieszczał Fado -" bo tak ładnie prosi"
A teraz kradnie jedzenie ze stołu. Nie można nic zostawić nawet na 5 sekund, bo zaraz znika

Chopper żebrze(szczekając) tylko od obcych :-P ,w domu nie i nie kradnie(już) :)
fadziochowa napisał/a:
Kolejne problemy wychowawcze to spanie w łóżku i ciągnięcie na smyczy- ale nad tym ciągle ciągle ciągle pracujemy

spanie w łóżku nam zupełnie nie przeszkadza,a ciągnięcie po szkoleniu jest minimalne i tylko do znajomych psiaków i ludzi :)
_________________
 
 
 
Ska 



Mój labrador: Roxy
Suczka urodziła się:
24.12.2012

Dołączyła: 24 Lut 2013
Posty: 470
Skąd: Warszawa
Wysłany: 11-03-2013, 18:15   

a co robić, żeby uniknąć ciągnięcia? ja się zatrzymuje i nie pozwalam iść dalej. mówię coś w stylu "nie ciągnij". czy to wystarczy?
_________________
Galeria http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=9216
Videoteka http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=9206

 
 
aganica 
Junior Admin



Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018

Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019

Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 31 Paź 2008
Posty: 9860
Skąd: Warszawa
Wysłany: 11-03-2013, 19:20   

Ska napisał/a:
co robić, żeby uniknąć ciągnięcia?

Tu znajdziesz odpowiedź, na swoje pytanie :-P

http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=1456
_________________

 
 
 
aganica 
Junior Admin



Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018

Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019

Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 31 Paź 2008
Posty: 9860
Skąd: Warszawa
Wysłany: 11-03-2013, 19:28   

Di napisał/a:
nie umiem wyplewić tego do dziś.

Stół jest dla człowieka, pies ma swoje miski. My mu z misek nie wyjadamy więc...
Pies nie powinien przebywać przy stole, gdy mu chcesz coś dać, włóż do miski .
Z ręki dajemy, tylko nagrody za poprawne wykonanie polecenia.
Moje labiszony śpią w łóżku ale to jest mój wybór, ja je tego nauczyłam i nie potrafię bez nich odpoczywać.
Wiem, ze jest to błąd ale.. nie potrafię sobie odmówić tej przyjemności.
Kolejnym błędem jest... wysiadanie z samochodu. Nie nauczyłam ich czekania tylko .... uraaa.. bagażnik się otwiera i stado wyskakuje ale... nad tym pracujemy :) bo wiem, ze jest to bardzo niebezpieczne dla moich sierściuchów.
_________________

 
 
 
Dominika_Filip 



Mój labrador: FiDo (Jedi Knight Kwiat Pustyni)
Pies urodził się:
08.06.2012

Dołączyła: 07 Cze 2012
Posty: 196
Skąd: Leuven, Belgia
Wysłany: 11-03-2013, 21:36   

Naszym wielkim bledem z czasow szczeniecych bylo pozwolenie na podchodzenie do innych psow i zabawy z nimi, kiedy Fido byl na smyczy. Bylo tak, ze jak zobaczyl psa, to dawalam sie na tej smyczy "zaciagnac" do tego psa (wtedy to bylo lekkie ciagniecie, dzis - przy 30kg - fruwam). Z perspektywy czasu zaluje, ze nie odgraniczylam zachowania na i bez smyczy. Teraz jakbym miala szczeniaka, to podeszlabym z nim na smyczy do innego psa tylko jakby mnie nie ciagnal. Inny blad, to zewolenie na skakanie na ludzi, tzn. nie reagowanie regorystyczne, kiedy ktos mowil, ze to nie problem. Na mnie, co ciekawe, Fido nie skacze, bo od poczatku mu na to nie pozwalalam. Moj tesc pozwala mu na to i Fido skacze na niego plus obcych ludzi. Poza tym: szczekanie na suke tesciow i ogolna szajba w jej obecnosci, ogolne ciagniecie na smyczy i jedzenie smieci z ulicy. Ogolnie - im wczesniej i konsekwentniej sie zacznie psa ukladac, tym lepiej: jest duzo rzeczy, ktore sie nam tak wlasnie udaly wyuczyc.
_________________


 
 
Di 



Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011

Pomogła: 1 raz
Wiek: 35
Dołączyła: 28 Sty 2012
Posty: 1116
Skąd: skąd się wyśpię...
Wysłany: 11-03-2013, 22:09   

aganica, ale ja to wiem. Jest to temat o błędach wychowawczych - więc się 'pochwaliłam' swoim. Bianka jest na tyle problematyczna, że potrafiła wydzierać z ręki jedzenie, a nawet z buzi. Nie dało się przy niej normalnie jeść. Walczymy; mam za sobą silne wsparcie Ani od Dolara i coraz częściej zdarza się, że pies spokojnie leży na swoim miejscu. Ale to naprawdę była momentami droga przez mękę. Sytuację komplikuje, że jest psem nadaktywnym i typem dominantki; próbuje mi swoje zasady forsować, ale od kiedy zasięgnęłam profesjonalnych porad, nie udaje się jej. Wiem, że przede mną długa droga, ale na pewno jest znacznie lepiej, niż kiedyś.
_________________
mój świat tętni nowym rytmem.

www.bianucha.blog.pl
 
 
 
Solo 


Mój labrador: Basket
Pies urodził się:
08.02.2013

Wiek: 37
Dołączył: 16 Kwi 2013
Posty: 33
Skąd: Bielsko - Biała
Wysłany: 16-04-2013, 19:41   

Ja za wiele o błędach się nie wypowiem, bo psiak mieszka ze mną dopiero 2 dni ;p
Natomiast podobają mi się metody Cesara Milana i staram się go naśladować. Wiem, że krążą różne opinie na temat jego sposobów wychowania, ale muszę przyznać, że faktycznie działają :)
 
 
Di 



Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011

Pomogła: 1 raz
Wiek: 35
Dołączyła: 28 Sty 2012
Posty: 1116
Skąd: skąd się wyśpię...
Wysłany: 16-04-2013, 19:49   

Solo, odsyłam do tematu o metodach Milana w dziale "Szkolenia".
Szkoda psa.

...przepraszam za off.
_________________
mój świat tętni nowym rytmem.

www.bianucha.blog.pl
 
 
 
Solo 


Mój labrador: Basket
Pies urodził się:
08.02.2013

Wiek: 37
Dołączył: 16 Kwi 2013
Posty: 33
Skąd: Bielsko - Biała
Wysłany: 16-04-2013, 19:53   

Jak najbardziej zapoznam się z opiniami innych :)
 
 
szalej 



Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 10 Paź 2010
Posty: 2529
Skąd: brak
Wysłany: 16-04-2013, 21:23   

A ja uważam, że jeśli ktoś podchodzi mądrze do tego co robi i nie ślepo imituje ale rozumie metody i stara sie je dostosować do psa, lub wykorzystać te które faktycznie mu pasują, to nie widzę nic złego w stosowaniu metod cesara. w końcu jego zasadą nr. 1 jest " spokój i asertywność" z czym nie można się nie zgodzić
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź