Przesunięty przez: Ryniu 06-04-2013, 12:47 |
Joy adoptowana - Białystok |
| Autor |
Wiadomość |
nat08

Mój labrador: Kluska
Suczka urodziła się:
17.01.2012
Mój labrador: Kola
Suczka urodziła się:
09.2011
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 04 Cze 2012 Posty: 130 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 19-03-2013, 13:43
|
|
|
burzliwa dyskusja widzę.
z naszych informacji wynika że forum nie odpowiada bezpośrednio za tą adopcję. więc koordynatorzy nie mają raczej nic do powiedzenia.
z naszej strony jest chęć adopcji i pełna świadomość z czym się to wiąże, ale widzę że udowadnianie na siłę czy się nadajemy czy nie, nie ma sensu.
nie pozostaje nic innego jak się poddać w tym momencie. i trzymać kciuki za dom/mieszkanie dla Joy gdzie nie ma schodów. |
|
|
|
 |
kimsi_3


Mój labrador: Kida - indywidualistka ;)
Suczka urodziła się:
09.05.2009
Mój labrador: Luna - z DT na DS ;)
Suczka urodziła się:
03.01.2008
Pomogła: 9 razy Wiek: 41 Dołączyła: 26 Lut 2012 Posty: 1635 Skąd: Świdnica
|
Wysłany: 19-03-2013, 13:58
|
|
|
nat08, nie przejmuj się
Ja tylko wypowiedziałam się,ze posiadanie psa z dysplazją to nie jest wielki problem. Schody też go nie stanowią
Ja przez rok przebywania z suczka z krótsza jedna lapa i dysplazją nauczyłam sie kilku rzeczy aby łatwiej było funkcjonwać suni.
Jesli Wy jesteście świadomi jaka jest Joy i chcecie pomimo wszystko zapewnic Jej domek to ja nie widze problemu Nauczycie się, tak jak Ja z Tż, co robić aby suni żyło się bez bólu Także nie patrz na innych. Przemyśl czy Ty dasz rade, jesli tak to na co czekasz?
Owszem - im mniej schodów tym lepiej. Ale nie Nam gdybac. Najlepiej jakby nat08 zdzwoniła się z DT Joy i porozmawiały |
_________________ " Poprostu Chelsea - adopcja trudnego psa..."
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=5445
ZAPRASZAMY |
|
|
|
 |
kisaczek

Mój labrador: CZEKOSŁAW
Pies urodził się:
4/10/2008
Dołączyła: 23 Gru 2012 Posty: 111 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 19-03-2013, 15:09
|
|
|
nat08 proszę nie czujcie się urażeni, nie o was tu chodzi, to piękne, że chcecie dać starszemu psu dom i jesteście przygotowani na choroby i związane z tym koszty, ale obserwuję sunię codziennie i z każdym dniem upewniam się, że sunia nie powinna wchodzić po schodach.
U suni "koślawienie" wygląda tak, że stawia łapki ku sobie, prawą tylną nawet bardziej ustawia do środka niż drugą(ten mięsień pośladkowy jest również mniejszy ze względu na odciążanie tej łapy) i bardzo wyraźnie szura tylnymi łapami, każdy schodek pokonuje raczej z trudem, bo stara się mocno dźwigać przodem, ze schodzeniem w tej sytuacji nie ma problemu, bo ciężar przeniesiony jest na przód.
W normalnym marszu nie ma problemów, nawet sucz pobrykuje z psami. Schudła u mnie 10kg i mam nadzieję, że zostawi kolejne kilogramy zanim trafi do DS.
Próbowałam już kilka razy ją nagrać, ale jak tylko znikam jej z oczu to ona się zatrzymuje i czeka i rusza jak jestem obok - ciężko wtedy nakręcić filmik jak wchodzi...potrzebny mi jakiś filmowiec dodatkowy, ale na razie nie udało mi się nikogo zorganizować. jak tylko uda mi się nagrać to wrzucę filmik i sami ocenicie. |
|
|
|
 |
nat08

Mój labrador: Kluska
Suczka urodziła się:
17.01.2012
Mój labrador: Kola
Suczka urodziła się:
09.2011
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 04 Cze 2012 Posty: 130 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 19-03-2013, 15:25
|
|
|
kisaczek, nie czuję się urażona. tylko chodzi mi o konkrety. jak Joya ma do nas trafić to super, a jak nie, to proszę to po prostu napisać. czekamy od kilku dni na taką właśnie informacje. konkretną.
jeżeli nie trafi do nas to koniec tematu i szukamy innej Suni do adopcji. proste. |
|
|
|
 |
neravia


Mój labrador: Kami (Bushbane Syrah)
Suczka urodziła się:
13.08.2011
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 09 Wrz 2011 Posty: 1780 Skąd: Zabrze/Irlandia
|
|
|
|
 |
kisaczek

Mój labrador: CZEKOSŁAW
Pies urodził się:
4/10/2008
Dołączyła: 23 Gru 2012 Posty: 111 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 19-03-2013, 15:31
|
|
|
kochani myślę, że joy nie nadaje się do codziennego pokonywania takiej ilości schodów. poszukajcie jakiejś innej bidy, dla której będziecie na pewno cudowną rodziną |
|
|
|
 |
kimsi_3


Mój labrador: Kida - indywidualistka ;)
Suczka urodziła się:
09.05.2009
Mój labrador: Luna - z DT na DS ;)
Suczka urodziła się:
03.01.2008
Pomogła: 9 razy Wiek: 41 Dołączyła: 26 Lut 2012 Posty: 1635 Skąd: Świdnica
|
|
|
|
 |
kisaczek

Mój labrador: CZEKOSŁAW
Pies urodził się:
4/10/2008
Dołączyła: 23 Gru 2012 Posty: 111 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 19-03-2013, 15:48
|
|
|
| o tej suni z linku ze schroniska w rybniku bede miała info od koleżanki z rybnika czy uda jej się odwiedzić sunie przed niedzielą i podać więcej info i może jakieś zdjęcia uda im się zrobić. |
|
|
|
 |
nat08

Mój labrador: Kluska
Suczka urodziła się:
17.01.2012
Mój labrador: Kola
Suczka urodziła się:
09.2011
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 04 Cze 2012 Posty: 130 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 19-03-2013, 20:27
|
|
|
neravia, nie wiem czemu, ale nie mogę się zarejestrować na drugim forum. jakieś błędy wyskakują.
kimsi_3, wiadomo coś więcej na temat tej suni? tolerowanie kotów i innych psów? |
|
|
|
 |
AgaD
Morfek


Mój labrador: Jaffa
Suczka urodziła się:
Wiek: 50 Dołączyła: 17 Maj 2012 Posty: 244 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 19-03-2013, 21:00
|
|
|
| nat08 napisał/a: | | wiadomo coś więcej na temat tej suni? tolerowanie kotów i innych psów? |
Więcej info na temat tej suni będzie w sobotę wtedy koleżanka kisaczek, będzie w schronisku. A ja w niedziele jeśli dobrze pójdzie wiozę ją do Wrocławia |
|
|
|
 |
nat08

Mój labrador: Kluska
Suczka urodziła się:
17.01.2012
Mój labrador: Kola
Suczka urodziła się:
09.2011
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 04 Cze 2012 Posty: 130 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 19-03-2013, 21:04
|
|
|
AgaD, póki co mamy kilka jeszcze innych propozycji. ciężko się nawet zdecydować. wszystkie bym wzięła. będziemy jeszcze w kontakcie. |
|
|
|
 |
kisaczek

Mój labrador: CZEKOSŁAW
Pies urodził się:
4/10/2008
Dołączyła: 23 Gru 2012 Posty: 111 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 27-03-2013, 11:49 śoweże foteczki
|
|
|
 |
|
|
|
 |
kisaczek

Mój labrador: CZEKOSŁAW
Pies urodził się:
4/10/2008
Dołączyła: 23 Gru 2012 Posty: 111 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 27-03-2013, 11:53
|
|
|
 |
|
|
|
 |
kisaczek

Mój labrador: CZEKOSŁAW
Pies urodził się:
4/10/2008
Dołączyła: 23 Gru 2012 Posty: 111 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 27-03-2013, 12:02
|
|
|
zadania podzielone - czechu biega a Joya ziaja |
|
|
|
 |
kisaczek

Mój labrador: CZEKOSŁAW
Pies urodził się:
4/10/2008
Dołączyła: 23 Gru 2012 Posty: 111 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 29-03-2013, 10:14
|
|
|
zapraszamy do obejrzenia najświeższego filmiku ze porannego spaceru dzisiaj
http://www.facebook.com/p...&type=2&theater
niestety stawy suni zaczynają dość poważnie doskwierać i coraz częściej przysiada na spacerach, może jakaś dobra dusza zasponsorowała suni arthloflex na święta moje finanse niestety już sięgnęły dna... |
|
|
|
 |
AgaD
Morfek


Mój labrador: Jaffa
Suczka urodziła się:
Wiek: 50 Dołączyła: 17 Maj 2012 Posty: 244 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 29-03-2013, 17:15
|
|
|
Na info zbierane były pieniążki dla Lee na hotelik, ale sunia znalazła DS. Enzo zgodził się, żebym moje 100 zł dla Lee przekierowała dla Joy Jeszcze brakuje 50 zł kto pomoże |
|
|
|
 |
kisaczek

Mój labrador: CZEKOSŁAW
Pies urodził się:
4/10/2008
Dołączyła: 23 Gru 2012 Posty: 111 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 29-03-2013, 19:23
|
|
|
bardzo pięknie dziękuje w imieniu suni, nadal ja odchudzam i musimy mieć sporo ruchu ale widzę, że coraz gorzej jej chodzić. Musimy ja postawić na nogi przed pójściem do nowego domku |
|
|
|
 |
Justyna D.


Mój labrador: Saba
Suczka urodziła się:
10.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 41 Dołączyła: 12 Lut 2013 Posty: 285 Skąd: Piaseczno
|
|
|
|
 |
kisaczek

Mój labrador: CZEKOSŁAW
Pies urodził się:
4/10/2008
Dołączyła: 23 Gru 2012 Posty: 111 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 30-03-2013, 11:05
|
|
|
kochani jeszcze raz pięknie dziękuję, we wtorek pokażemy sie wetowi i ustalimy plan działania.
A wczoraj popołudniu urządziłam psom nieplanowany rajd po kampinosie, wyruszyliśmy w towarzystwie dwóch goldenów (psiaki są adoptynkiem i tymczasem pod opieka fundacji AUREA) i ze znajomym labkiem - czyli w sumie na 5 piesowskich druchów, po drodze spotkaliśmy znajomego, który jak sie okazało ma tez 2 adoptynki z AUREI i jednego 10-letniego kundelka ze schronu i atk żeśmy się rozszaleli, że ........... zgubiłam telefon...
zoreintowałam sie dopiero po powrocie do samochodu i szybka decyzja - wracamy szukać no i zeszło sie kolejne prawie 60 minut ale poszukiwania zakończyły sie fiaskiem, tylko psy na twarz padły jak wróciliśmy.
Ale nie dając za wygraną, pożyczyłam od znajomych komórkę i zaatakowałam po raz drugi dzisiaj z samego rana i......!!!!!!!! znalazłam !!!!!!! okazało sie, że telefon leżał z dala od szlaku - dokładnie tam gdzie próbowałam obdzielić 4 retrievery jedną piłką.... ale znalazł się i to jest najważniejsze, a psy znowu z rana dostały przy okazji prawie dwugodzinny spacer po lesie. |
|
|
|
 |
AnIeLa


Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021
Pomogła: 5 razy Wiek: 39 Dołączyła: 18 Wrz 2008 Posty: 7384 Skąd: Nowa Sól
|
Wysłany: 31-03-2013, 16:36
|
|
|
| kisaczek napisał/a: | | dysplazję ma stwierdzoną i widoczną, koślawi tylne nożyny a po dwóch godzinnych spacerach dziennie z trudem podnosi się wieczorem z posłania, na długim spacerze tak pod jego koniec już wykorzystuje każdą chwilkę żeby posadzić zadek, schudła 10kg i z kondycją w zasadzie nie ma problemu, daje radę, natomiast wchodzenie na 3 piętro dla dużych ras o zdrowej motoryce to zabójstwo nie mówiąc już o tych, które mają problemy ze stawami, powie to każdy weterynarz. |
Mój pies też ciężej wstaje po intensywnym spacerze. Czasami w nocy ma problemy żeby wstać i się przekręcić. Jak się rozrusza to już mu idzie łatwo. Preparaty na stawy dostaje i sobie żyje. Nie ograniczam go bo sam wie na ile może sobie pozwolić. Gdy nogi zaczynają boleć to siada/ kładzie się lub stoi i odpoczywa.
| Rinuś napisał/a: | | zresztą nie umiem sobie nawet tego wyobrazić jak się koślawią łapy... |
Mogę nagrać film. Asior jak ma gorsze dni to sobie łapami tylnymi haczy prawie jedną o drugą. No ale on ma zjechane główki kości. Na spacery wychodzimy 2 albo 3 razy dziennie w zależności od ich długości i intensywności. Mieszkamy na 3 piętrze i psiak drogę pokonuje taką od czasu jak miał rok może i wcześniej - nie wiem nie znałam go wtedy.
Dysplazja to nie wyrok a jeśli psu będę musiała pomóc z wchodzeniem po schodach za jakiś czas to kupię do tego odpowiednie szelki na zadek i też będziemy dawać radę |
_________________ "Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 |
|
|
|
 |
|
|