Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Labek zjada zawartość kociej kuwety
Autor Wiadomość
Solo 


Mój labrador: Basket
Pies urodził się:
08.02.2013

Wiek: 37
Dołączył: 16 Kwi 2013
Posty: 33
Skąd: Bielsko - Biała
Wysłany: 17-04-2013, 19:33   Labek zjada zawartość kociej kuwety

Jak w temacie. Przeszukałem forum, ale nie znalazłem takiego wątku :)

Zauważyłem dzisiaj, że Basket zaczyna grzebać w kuwecie naszego kota i co gorsza wyżerać żwirek. Odganiałem go, ale jak tylko spuściłem z oczu to sobie tam wracał. W końcu kuweta powędrowała na "wyższe tereny".

Ale ja i tak chciałbym wiedzieć z czego to wynika? Koci żwirek zawiera jakieś... nie wiem... składniki, których psu brakuje czy co? :D Stwierdziłem, że może.. głodny to go nakarmiłem, ale i tak stwierdził, że pora na deser..


W sumie jest jeszcze jeden problem. Kot dostał znowu niespodziewanej rui i z tego co zauważyliśmy ze współlokatorem, Basket chyba chciał zamoczyć :P bo ją dosiadł, czy to jest normalne? :P
Ostatnio zmieniony przez tenshii 02-04-2014, 16:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
troskliwa 
Anka-Abi



Mój labrador: ABI
Suczka urodziła się:
16.12.2006

Pomogła: 3 razy
Wiek: 56
Dołączyła: 30 Paź 2008
Posty: 1348
Skąd: Wrocław
Wysłany: 17-04-2013, 22:52   

Proponuje kuwete z zabudowa i klapką a czy on zjada kupy kocie ? a co do kotki w czasie rujki ma chyba inny zapach inaczej sie zachowuje wiec to może nakrecac psa w dodatku młodego a kotke poprostu wysterylizuj
_________________
http://forum.labradory.or...r=asc&start=240
nasza galeria
Abi skonczyła 3 lata !
 
 
Solo 


Mój labrador: Basket
Pies urodził się:
08.02.2013

Wiek: 37
Dołączył: 16 Kwi 2013
Posty: 33
Skąd: Bielsko - Biała
Wysłany: 17-04-2013, 22:56   

No właśnie ponoć jak się kotu zmieni kuwetę na inną to dziad zaczyna złośliwie załatwiać się poza kuwetą :P A nam już wystarczy jeden dziad, który sika gdzie popadnie :D

A co do kotki to jeszcze za młoda, żeby ją wysterylizować, ale mamy to w planach :)

A wracając jeszcze do tej kuwety, to jest spowodowane ciekawością czy czym, że labek tam grzebie? Bo wiadomo można przesuwać/wymieniać kuwety, ale nie w tym rzecz. Wolałbym zlikwidować przyczynę, niż skutki :P
 
 
Di 



Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011

Pomogła: 1 raz
Wiek: 35
Dołączyła: 28 Sty 2012
Posty: 1116
Skąd: skąd się wyśpię...
Wysłany: 17-04-2013, 23:49   

Solo napisał/a:
Wolałbym zlikwidować przyczynę, niż skutki :P


Też bym wolała. :P Ale niestety, z kocimi koopami przegrywa nawet kiełbasa ^^
_________________
mój świat tętni nowym rytmem.

www.bianucha.blog.pl
 
 
 
luizka4don 



Mój labrador: Bella
Suczka urodziła się:
21.10.2012

Dołączyła: 26 Lis 2012
Posty: 507
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 18-04-2013, 00:02   

Di napisał/a:
Solo napisał/a:
Wolałbym zlikwidować przyczynę, niż skutki :P


Też bym wolała. :P Ale niestety, z kocimi koopami przegrywa nawet kiełbasa ^^



hahaha dobre dobre ;d Bella napewno by sie przyłaczyła do takiego deserku :papa: :dribble:
_________________
PitaPata Dog tickers

„Pies jest jedyną istotą na świecie, która bardziej kocha ciebie niż siebie samego”

GALERIA http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=8768
 
 
pasiconik 
Martyna



Mój labrador: Figa - czarna jak kaszanka
Suczka urodziła się:
01.05.2012

Pomogła: 1 raz
Wiek: 39
Dołączyła: 04 Lip 2012
Posty: 2068
Skąd: Opole / Paris
Wysłany: 18-04-2013, 00:02   

troskliwa napisał/a:
Proponuje kuwete z zabudowa i klapką
Ja taką mam a Figa i tak chętnie głowę tarabaniła do środka.
Solo, u nas podziałał zwyczajny zakaz - gdy pies zbliża się do kuwety reaguj głośno i stanowczo, najlepiej komendą, którą piesek już zna albo zamierzasz taką wprowadzić, np. nie! zostaw! nie wolno! fe! U nas właściwie wszystkie działają. Ona wie, że nie może i już. Na razie będzie Ci ciężko, bo psiaczek Twój jest malutki i no nie ukrywajmy jeszcze ma sianko w głowie, ale stanowczość i konsekwencja przyniesie efekt :) Trzymam kciuki :)
Solo napisał/a:
Ale ja i tak chciałbym wiedzieć z czego to wynika? Koci żwirek zawiera jakieś... nie wiem... składniki, których psu brakuje czy co?
A jakiego rodzaju żwirku używacie?
_________________
Figusiowa galeria: http://forum.labradory.or...b45baf72#392189
 
 
bietka1 



Mój labrador: Sara i Nero (nie lab)
Suczka urodziła się:
18.05.2006

Pomogła: 1 raz
Wiek: 63
Dołączyła: 21 Cze 2008
Posty: 806
Skąd: prawie Gdańsk
Wysłany: 18-04-2013, 00:05   

Solo, dobrze ci radzę - umieść kocią kuwetę w miejscu niedostępnym dla psiaka. Bo jak zasmakuje w kocich "produktach", to masz przechlapane nie tylko w domu, ale na każdym spacerze. Uwierz mi, labek-smakosz potrafi taki rarytas wywęszyć wszędzie i wykopać dosłownie spod ziemi :-P
 
 
luizka4don 



Mój labrador: Bella
Suczka urodziła się:
21.10.2012

Dołączyła: 26 Lis 2012
Posty: 507
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 18-04-2013, 00:08   

bietka1 napisał/a:
Solo, dobrze ci radzę - umieść kocią kuwetę w miejscu niedostępnym dla psiaka. Bo jak zasmakuje w kocich "produktach", to masz przechlapane nie tylko w domu, ale na każdym spacerze. Uwierz mi, labek-smakosz potrafi taki rarytas wywęszyć wszędzie i wykopać dosłownie spod ziemi :-P


Oj tak labek ma znakomity wech Bella z kilkunastu metrow wyczuje zajęcze bobki; ;D
_________________
PitaPata Dog tickers

„Pies jest jedyną istotą na świecie, która bardziej kocha ciebie niż siebie samego”

GALERIA http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=8768
 
 
Solo 


Mój labrador: Basket
Pies urodził się:
08.02.2013

Wiek: 37
Dołączył: 16 Kwi 2013
Posty: 33
Skąd: Bielsko - Biała
Wysłany: 18-04-2013, 00:30   

No właśnie próbowałem komendy "Zostaw", bo już ją w sumie pojął bardzo dobrze :P ale to działało tak, że ja krzyknę "zostaw" wrócę z powrotem do pokoju, a Basket poczekał chwilę i już wracał do kocich delicji :P więc kuweta powędrowała wyyyyżej :D

A żwirek mamy bentonitowy czy coś takiego :P
 
 
pasiconik 
Martyna



Mój labrador: Figa - czarna jak kaszanka
Suczka urodziła się:
01.05.2012

Pomogła: 1 raz
Wiek: 39
Dołączyła: 04 Lip 2012
Posty: 2068
Skąd: Opole / Paris
Wysłany: 18-04-2013, 00:42   

Solo napisał/a:
A żwirek mamy bentonitowy czy coś takiego
Zdecydowanie odradzam, a polecam drewniany zbrylający - każdą nieczystość możesz niezwłocznie wyrzucić do wc, i jest naturalny, nawet jak psiak coś chrupnie, to nic mu nie będzie. Ten co Ty masz pod wpływem wilgoci zamienia się niemal w cement, to niebezpieczne mając w domu szczeniaka ciekawego świata :confused:
Solo napisał/a:
ale to działało tak, że ja krzyknę "zostaw" wrócę z powrotem do pokoju, a Basket poczekał chwilę i już wracał do kocich delicji
Ale tu trzeba miesięcy, a nie dni :haha: Na tym polega nauka, po pierwsze konsekwencja. Wydawaj komendę wtedy, kiedy pies Cię widzi i słyszy, i zawsze egzekwuj ją, komenda nigdy nie powinna być rzucona na wiatr i zapomniana, bo pies nabierze tupetu i będzie się słuchał wtedy kiedy będzie miał na to ochotę. Pewnie powtórzysz to "zostaw" jeszcze z milion razy, ale zobaczysz, że pewnego dnia przyniesie efekt :)
_________________
Figusiowa galeria: http://forum.labradory.or...b45baf72#392189
 
 
madzioos 



Mój labrador: Luna (Golden Woman)
Suczka urodziła się:
28.09.2012

Dołączyła: 10 Wrz 2012
Posty: 260
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 18-04-2013, 12:41   

ja miałam ten sam problem ! Luna uwielbiała grzebać w kuwecie !
i też musiałam przenieść kuwetę ''na piętro'' :-P
koty nie miały problemu ze zmianą miejsca, ale kotce czasem zdarza się na złość zrobić kupkę pod drzwiami :bad: i wtedy Luna nie odmawia sobie takiego przysmaku ]:)
_________________

 
 
agata01510 



Mój labrador: RAMZES
Pies urodził się:
07.01.2009

Pomogła: 1 raz
Wiek: 42
Dołączyła: 16 Sie 2010
Posty: 523
Skąd: Małopolska
Wysłany: 27-08-2013, 13:36   

Ja nie miałam takiego problemu, bo choć Ramzes zaglądał do kuwety naszego Leosia, to na słowo nie odchodził od niej, więc w miarę szybko zajarzył, wystarczyło kilka powtórzeń i potem nawet na kuwetę nie reagował :) . Teraz kuweta stoi napełniona żwirkiem tak na wszelki wypadek, gdyby Leoś został w domu a nas by nie było, żeby miał gdzie się załatwić i iść za swoją potrzebą, bo tak normalnie to załatwia się na dworze, ale nawet jak kot wejdzie do kuwety to Ramzes nie zwraca już na to uwagi :haha:
_________________
"Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin

Galeria Ramzesa,zapraszamy:):):)!!!

http://forum.labradory.or...p=182162#182162
 
 
justynamalina 



Mój labrador: Roko
Pies urodził się:
23.04.2013

Pomogła: 1 raz
Wiek: 36
Dołączyła: 12 Lip 2013
Posty: 107
Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-09-2013, 16:54   

Roko również uwielbiał grzebać w kuwecie, nauczył się w końcu (albo robi to tak, że nie widzę...). Było mnóstwo fe, mnóstwo pilnowania, zakryta kuweta.

My w przypływie desperacji popsikaliśmy antygryzakiem (Roko nie cierpi nie tylko smaku po nim, ale również zapachu). Kotu nie przeszkadzało, a Roko chyba stwierdził, że kocia kuweta nie jest tego warta...
 
 
agata01510 



Mój labrador: RAMZES
Pies urodził się:
07.01.2009

Pomogła: 1 raz
Wiek: 42
Dołączyła: 16 Sie 2010
Posty: 523
Skąd: Małopolska
Wysłany: 04-09-2013, 00:09   

justynamalina napisał/a:
Kotu nie przeszkadzało, a Roko chyba stwierdził, że kocia kuweta nie jest tego warta...


Fajne rozwiązanie i najważniejsze, że poskutkowało :)
_________________
"Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin

Galeria Ramzesa,zapraszamy:):):)!!!

http://forum.labradory.or...p=182162#182162
 
 
Dariusz W. 
wallyg



Mój labrador: Dragon
Pies urodził się:
16.10.2014

Wiek: 43
Dołączył: 10 Sty 2015
Posty: 13
Skąd: Polkowice
Wysłany: 12-01-2015, 10:58   Pies i kocia kuweta.

Nie wiedziałem gdzie zrobić ten temat więc wcisnąłem go tu.
Zacznę od tego że mój pies ma 3 miesiące.
Otóż moim problemem jest to iż mój labek często zagląda do kuwety kota i zdarza się (mimo pilnowania) że zje kocią kupę czy też żwirek. Na noc dajemy kuwetę wysoko, ale niekiedy kot nam nie daje spać bo się chce do niej dostać choć mam możliwość dojścia do niej. W sytuacji kiedy nie ma nas w domu to też dajemy wysoko kuwetę bo jednego dnia po powrocie do domu załamałem się widząc stan mieszkania. Wszędzie było pełno żwirku z kuwety :cring: .
Co mogę zrobić aby on przestał interesować się kuwetą?
 
 
Karoola 



Mój labrador: Browni
Pies urodził się:
02.02.2003

Pomogła: 6 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 19 Sie 2009
Posty: 3802
Skąd: Sosnowiec/Warszawa
Wysłany: 12-01-2015, 11:52   

Dariusz W., spokojnie oduczać (za każdym razem, jak się do niej skrada odwrócić jego uwagę, dać potem jakąś zabawkę czy smakołyk), albo wstawić ją w miejsce, gdzie kot będzie miał dostęp, ale pies nie - np. w łazience, tylko z drzwi wyjąć kratkę z dołu, wymyśl coś.
Czym karmisz swojego psa?
_________________
Pozdrawiamy, Karolina, Browni i pinczeropodobny Emil
 
 
 
Bobimar 
Marta i Robert



Mój labrador: Leon
Pies urodził się:
08.10.2014

Dołączyła: 15 Gru 2014
Posty: 7
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 02-02-2015, 01:51   

Nasz 4 miesięczny Leon również lubuje się w kocich kupkach i żwirku. Konsekwencja, konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja - jak złapiecie buksa na gorącym uczynku stanowczo dać do zrozumienia, że nie wolno. U nas zaczyna skutkować :)

Cierpliwości życzę wszystkim właścicielom labradorów lubujących się w kocich kupalach! :)
 
 
Agila34 
Agila34



Mój labrador: SARA nie zupełnie lab
Suczka urodziła się:
15 lutego 2013

Wiek: 51
Dołączyła: 14 Cze 2013
Posty: 39
Skąd: PISZ
Wysłany: 21-04-2015, 14:53   

a to klops; ja myślałam, że tylko moja ma świra na punkcie kocich bobków - a tu niespodzianka. Jak mój mąż zobaczył wczoraj, że Sara wsuwa bobki z kuwety razem ze żwirkiem, to mało co nie padł i oczywiście stwierdzenie: kot to zło i problemy dla psa (bo pchły, bo świerzb itp.)(a dodam , że nasz kociak mieszka w piwnicy i jest pół domowy bo śpi w swoim legowisku w piwnicy-ale zadbany, czyściutki i rozpieszczany).

ja spróbuję odstraszacza dla psów:) może się uda:)
_________________
http://forum.labradory.or...p=538103#538103 "Psa nie obchodzi to czy jesteś bogaty czy biedny, mądry czy głupi. Zwyczajnie oddaj mu swoje serce a on odda ci swoje! "
 
 
kamil8406 



Mój labrador: INUSIA
Suczka urodziła się:
28 sierpnia 2013

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Paź 2013
Posty: 1653
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 21-04-2015, 15:02   

Agila34, octu spirytusowego spróbuj kotu nie powinno przeszkadzać a Sare na pewno odstraszy. Nie ma co chemii lać do kuwety , kot się rozchoruje.
_________________
PitaPata Dog tickers</a>
 
 
Agila34 
Agila34



Mój labrador: SARA nie zupełnie lab
Suczka urodziła się:
15 lutego 2013

Wiek: 51
Dołączyła: 14 Cze 2013
Posty: 39
Skąd: PISZ
  Wysłany: 22-04-2015, 09:29   

co racja to racja:
Wczoraj byłam na kontroli z Sarą i jak wetka usłyszała z czym problem odrazu poleciła mi tabletki na odbudowę wyjałowionego przewodu pokarmowego: Rumen Tabs (była o nich mowa wcześniej w temacie kup). Sara wcina aż miło. Ma pomóc.
_________________
http://forum.labradory.or...p=538103#538103 "Psa nie obchodzi to czy jesteś bogaty czy biedny, mądry czy głupi. Zwyczajnie oddaj mu swoje serce a on odda ci swoje! "
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź