|
Rozcięta łapka |
| Autor |
Wiadomość |
Edek

Mój labrador: Borus
Pies urodził się:
20.06.2010
Wiek: 37 Dołączył: 26 Kwi 2013 Posty: 3 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 26-04-2013, 19:36
|
|
|
| Rozcięta łapa to zawsze problem najlepiej szybko udać się do przychodni ważne by pies nic nie jad, bo w przeciwnym wypadku będzie musiał trochę poczekać. Z moim Borusem poszedłem do przychodni Na Stokach w Łodzi lekarz szybko zajął się łapą. |
|
|
|
 |
effcyk


Pies urodził się:
Pomogła: 1 raz Wiek: 38 Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 2487 Skąd: z nikąd
|
Wysłany: 07-05-2013, 21:08
|
|
|
Nesiosław zaczął mi wczoraj kuleć jakby co najmniej się połamał, przyszedł podniósł przednią łapę więc sprawdzam. Po 5 minutach dopatrzyłam się 5 mm pęknięcia na opuszku, a pies zachowuje się jakby z wojny wrócił .
Posmarowałam i ok. Dzisiaj też taki "obolały" znowu posmarowałam solcoserylem , rozchodził się pobawił ze mną nawet trochę. Potem ja siedzę na podwórku a on .... zaczął znosić mi skarpetki z domu ( nigdy tego wcześniej nie robił)! ja się zastanawiam o co mu chodzi. Dopiero potem skojarzyłam że jak rok temu rozwalił łapę to miał zakładane skarpetki. Mądrali się to przypomniało i chciał żebym u skarpetkę założyła na "chorą" łapę . Niech ktoś powie że psy są mało inteligentne |
_________________
 |
|
|
|
 |
nikolajewna


Mój labrador: Dragon
Pies urodził się:
14.10.2008
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 18 Sie 2012 Posty: 1550 Skąd: Gdynia
|
|
|
|
 |
effcyk


Pies urodził się:
Pomogła: 1 raz Wiek: 38 Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 2487 Skąd: z nikąd
|
Wysłany: 07-05-2013, 21:16
|
|
|
nikolajewna, dokładnie takie cierpienie, a szczególnie kiedy do pracy idę to tak mnie odprowadza ze spuszczoną głową i tak kuleje przestrasznie, taki zabiedzony oh i ah - symulant to przeokropny a na spacerze na polu od razu cudownie zdrowieje |
_________________
 |
|
|
|
 |
Di


Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
|
Wysłany: 07-05-2013, 21:39
|
|
|
| effcyk napisał/a: | chodzi. Dopiero potem skojarzyłam że jak rok temu rozwalił łapę to miał zakładane skarpetki. Mądrali się to przypomniało i chciał żebym u skarpetkę założyła na "chorą" łapę |
Pieści się ze sobą chłopak, pieści typowy mężczyzna! |
_________________ mój świat tętni nowym rytmem.
www.bianucha.blog.pl |
|
|
|
 |
PeKa


Mój labrador: Roxi
Suczka urodziła się:
06.03.2012
Wiek: 40 Dołączył: 08 Cze 2012 Posty: 405 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 08-05-2013, 07:33
|
|
|
| effcyk napisał/a: | | (...) symulant to przeokropny (...) |
Mógłby grac w piłkę nożną, widze, że ma wiele wspólnego
U mnie za to odwrotnie, Roxana nawet kilka dni temu cos w łape zrobiła, nie dopatrzyłem nawet czy to rozcięcie jakies wielkie czy nie, krew sie lała, ale że boli? Że siedzieć spokojnie? Gdzie tam, ogień na tłoki i podłoga w czerwone ciapki |
_________________ Nie używam polskich znaków.
 |
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 08-05-2013, 07:36
|
|
|
effcyk, kochany biedaczek |
_________________
 |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 08-05-2013, 10:12
|
|
|
effcyk, jaki mamisynus
za to Roxy Peki, to twarda babka - typowe |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
tenshii
Ania & labradość


Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Pomogła: 7 razy Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 08-05-2013, 11:07
|
|
|
Jednak wychodzi na to, że suczki są bardziej twarde.
Fido ostatnio rozwalił łapkę i ciągle lizał, kulał, nie chciał biegać.
Parę dni wcześniej zauważyliśmy plamki krwi na chodniku. Okazało się, że Teyla rozwaliła nogę, ale dla niej ważniejsze było frisbee. W ogóle się nie przejmowała, a rana była 2 razy większa i 2 razy bardziej krwawiąca niż u Fida (a okolica urazu dokładnie ta sama). |
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy
Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador |
|
|
|
 |
Krissu
-DeMotywator-


Mój labrador: Inari
Suczka urodziła się:
22.02.2010
Wiek: 38 Dołączył: 02 Maj 2010 Posty: 295 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 08-05-2013, 14:43
|
|
|
e tam suczki są "twardsze"
owszem Kluska jak jest zabawka to zapomina, że coś jej jest, ale jak zacznie histeryzować to z grubą przesadą, jakby nie wiem co strasznego się jej robiło |
_________________
|
|
|
|
 |
Aniussia
Moje Dwa Szczęścia:)


Mój labrador: Blondi
Suczka urodziła się:
14.02.2010
Mój labrador: Nina
Suczka urodziła się:
14.01.2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 42 Dołączyła: 06 Sty 2011 Posty: 1566 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 08-05-2013, 18:04
|
|
|
słuchajcie mam pytanko dzisiaj rano zobaczyłam, że Ninka tak jakby rozcięła sobie górnego opuszka w przedniej łapce i kawałek jej odstaje... czy mogę to obciąć czy zostawić ?? tutaj fotka
 |
_________________
 |
|
|
|
 |
milka4


Mój labrador: Mika
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 09 Lip 2012 Posty: 191 Skąd: Jabłonna
|
Wysłany: 08-05-2013, 22:03
|
|
|
Aniussia, lepiej zostaw, samo odpadnie, albo Nina mu pomoże
generalnie ten opuszek jest mocno ukrwiony więc jak oderwiesz to może sie nieźle babrać |
|
|
|
 |
Aniussia
Moje Dwa Szczęścia:)


Mój labrador: Blondi
Suczka urodziła się:
14.02.2010
Mój labrador: Nina
Suczka urodziła się:
14.01.2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 42 Dołączyła: 06 Sty 2011 Posty: 1566 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 08-05-2013, 23:12
|
|
|
milka4, dzięki |
_________________
 |
|
|
|
 |
PeKa


Mój labrador: Roxi
Suczka urodziła się:
06.03.2012
Wiek: 40 Dołączył: 08 Cze 2012 Posty: 405 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 13-05-2013, 23:02
|
|
|
No i mam inwalidke w domu. Dzisiaj patrze, a mała cos kustyka. Sprawdzilem i okazuje sie, ze tam gdzie sie ostatnio skaleczyla (o czym pisalem) miedzy paluszkami, zrobil sie juz strupek, ale pekl |
_________________ Nie używam polskich znaków.
 |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
|
|
|
 |
PeKa


Mój labrador: Roxi
Suczka urodziła się:
06.03.2012
Wiek: 40 Dołączył: 08 Cze 2012 Posty: 405 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 13-05-2013, 23:09
|
|
|
| mibec, skarpetka to nie koneicznie, ranka jest miedzy paluchami, nie pod spodem, posmarowalem sierotce wazelina, zeby nawilzyc troche. |
_________________ Nie używam polskich znaków.
 |
|
|
|
 |
Karoola


Mój labrador: Browni
Pies urodził się:
02.02.2003
Pomogła: 6 razy Wiek: 31 Dołączyła: 19 Sie 2009 Posty: 3802 Skąd: Sosnowiec/Warszawa
|
Wysłany: 14-05-2013, 12:19
|
|
|
PeKa, polecam maść z witaminą A, w aptece za 2 zł
[ Dodano: 14-05-2013, 15:38 ]
No i ja witam się z psim inwalidą....
Czy ktoś wcześniej spotkał się z naderwaniem palca? Bo tak wygląda łapa Emila - jakby zewnętrzny palec chciał sobie odciąć, ale nie do końca Jest taka śluzowata tkanka, nie ma krwi, nawet nie jest zaczerwienione... Na razie zabandażowałam mu to, wolałam niczym nie odkażać, mam tylko wodę utlenioną.
Emil jest w doskonałym humorze, pychol od ucha do ucha i biega na trzech łapach jak cyrkowiec |
_________________ Pozdrawiamy, Karolina, Browni i pinczeropodobny Emil
 |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 14-05-2013, 16:57
|
|
|
| Karoola, ja bym podeszla do weta, nawet jak pies wyglada na wesolego. |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
Karoola


Mój labrador: Browni
Pies urodził się:
02.02.2003
Pomogła: 6 razy Wiek: 31 Dołączyła: 19 Sie 2009 Posty: 3802 Skąd: Sosnowiec/Warszawa
|
Wysłany: 14-05-2013, 22:05
|
|
|
mibec, ja wiem, od razu zadzwoniłam do rodziców, stwierdzili, że porozmawiamy jak przyjadą. Przyjechali wieczorem i uznali, że skoro go AŻ tak nie boli (daje to sobie dotykać), nie krwawi, to znaczy, że sam się z tego "wyliże". A ja z kulawym psem piechotą do weta nie pójdę Na razie to nie wygląda źle, ale mimo wszystko, wolałabym się z nim wybrać do weta. Rana jest czysta, nic się z niej nie sączy... Opatrunek mu na razie zdjęłam, ale chyba założę na noc... Lepiej, żeby tego nie lizał?
Jutro przejdę się do apteki po jakiś środek na rany |
_________________ Pozdrawiamy, Karolina, Browni i pinczeropodobny Emil
 |
|
|
|
 |
Tom

Mój labrador: Sonia
Suczka urodziła się:
20.10.2010
Dołączył: 30 Sie 2011 Posty: 24 Skąd: Małopolskie
|
Wysłany: 28-07-2013, 11:49
|
|
|
Witam.Proszę o pomoc ... wczoraj byliśmy na rzeką(Skawa - plaża kamienista), Sonia pływała ,biegała cały czas wróciliśmy do domu i nic jej nie było dopiero wieczorem zaczęła kuleć na jedną łapę tylną po podniesieniu łapy ukazał się nam taki widok jak na zdjęciu(oby dwie tylne łapy tak wyglądają) dziś nie może w ogóle chodzić a jak próbuje to strasznie kuleje i jest smutna i osowiała czy mogła tak zetrzeć opuszki lub czy to możliwe żeby sobie odmoczyła je mając kontakt kilka godzin z wodą ? wcześniej jeździliśmy nad wodę i nic jej nie było, dziś nie mam możliwości żeby udać się z nią do weta bo wszystko pozamykane co robić? może przemywać rivanolem ?
 |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|