Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Ryniu
06-11-2010, 14:29
Dowcipy - pośmiejmy się ! ;P
Autor Wiadomość
labi 
Labi



Mój labrador: Labi
Pies urodził się:
27.01.2006

Wiek: 63
Dołączył: 25 Lis 2007
Posty: 2185
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 24-11-2008, 10:41   

To teraz coś pozostające w związku z ostatnimi opadami śniegu :haha:

Wraca dziedzic z zimowego polowania i widzi, że na centralnym miejscu przed dworem na śniegu wysikany jest napis: Witamy serdecznie Pana Dziedzica. A któż to napisał, Janie, pyta dziedzic stangreta. Ja, Jaśnie Panie, odpowiada zapytany. Ale ty przecież nie umiesz pisać - dziwi się dziedzic. No tak, odpowiada stangret, ale to Jaśnie Pani Dziedziczka "długopis" trzymała :D
_________________
Galeryjka Labiego - 1385 fotek
 
 
 
novati 
Agnieszka i Marcin



Mój labrador: Chrupek
Pies urodził się:
17.03.2008

Wiek: 39
Dołączyła: 20 Lip 2008
Posty: 907
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 24-11-2008, 10:50   

:D :D :D
_________________




http://ati.iportfolio.pl/
 
 
 
zaradna 
beata & elmo



Mój labrador: Elmo vel klusiaczek
Pies urodził się:
02.04.2008r.

Wiek: 37
Dołączyła: 31 Maj 2008
Posty: 4267
Skąd: Głowno
Wysłany: 24-11-2008, 13:24   

labi, to było mocne hehe :D :D
_________________
"Daj mu serce, a on odda Ci swoje"
 
 
 
Goha_lab
[Usunięty]

Wysłany: 25-11-2008, 16:09   

Co robi facet, żeby wziąć kąpiel z bąbelkami? - Zjada na obiad groch z kapustą.


Dlaczego mężczyźni tak lubią kawały o blondynkach? - Bo mogą je zrozumieć.


Zona pyta meza:
-Co bys zrobil, gdybym umarla?Ozenilbys sie ponownie?
-Na pewno nie!
-Dlaczego nie?! Nie podoba ci sie malzenstwo?
-Nie, no podoba mi sie...
-To dlaczego bys sie znow nie ozenil?
-No dobrze, ozenilbym sie
-Naprawde?
Maz glosno wzdycha, ale nie odpowiada na pytanie.
-I spalbys z nia w naszym lozku?-kobieta nie daje za wygrana
-A gdzie indziej mialbym z nia spac?
-I zdjalbys moje zdjecia i zamiast nich wywiesil jej?
-To by bylo chyba w porzadku?
-I pozwolilbys jej grac moimi kijami do golfa!?
-Nie, ona jest leworeczna.


Swierzo upieczony hrabia byl ciekaw, jak powinien teraz kreowac swoj wizerunek. Zapisal sie wiec do elitarnego klubu i poszedl na spotkanie.
-Masz najnowszego mercedesa?-pytaja go czlonkowie klubu.
-No,... nie.
-A masz dwupietrowa wille?
-No,...nie.
A masz chociaz zloty lancuch wysadzany brylantami?
-No,...nie.
-No to jak juz to wszystko bedziesz mial, to wtedy pogadamy.
Hrabia wychodzi z klubu i dzwoni do swojego sluzaczego:
-Janie, sprzedaj nasze jaguary i kup takie tanie niemieckie g...., jakim teraz wszyscy jezdza.
-Dobrze panie.
-I kaz zburzyc dwa gorne pietra naszej willi.
-Dobrze panie,...i cos jeszcze?
-Tak... zabierz Burkowi obroze i przywiez mi ja.


Do panstwa Kowalskich przyjechala tesciowa. Maly Jasio bardzo stesknil sie za babcia i gdy tylko starsza pani usiadla na krzesle, probowal wdrapac sie na jej kolana.
-Jasiu usiadz, prosze, obok - mowi zbolalym glosem babcia.
-Dlaczego, babciu nie moge usiasc ci na kolanach?-pyta wnuczek.
-Bo bola mnie nogi.
-A dlaczego bola cie nogi?
-Bo musialam z dworca isc na piechote.
-Na piechote? A tatus mowil, ze diabli cie przyniesli.


AUTENTYK Z SALONU FIATA:

Znajomy pojechał zimową porą z 6-cio letnim synkiem do salonu Alfa Romeo po odbiór nowego samochodu. Po wyjechaniu z salonu synek zauważył stojącego na pustym parkingu niewielkiego bałwanka.
- Tato! pukniemy bałwanka? - z uśmiechem zapytał...
Tata widząc uśmiechnięta twarz swego dziecka docisnął pedał gazu i skierował się na bałwanka, już po chwili siedział zdziwiony w samochodzie w którym zadziałały wszystkie poduchy.
Bałwanek okazał się być ulepiony na hydrancie. Samochód z rozwalonym dokumentnie przodem już na holu wrócił do salonu wśród owacji na stojąco pracowników.

[ Dodano: Wto 25 Lis, 2008 ]
http://www.rydzyk.one.pl/rydzyk.jpg

[ Dodano: Wto 25 Lis, 2008 ]
WYPADEK

Szanowni Państwo
W raporcie z wypadku jako przyczynę wypadku podałem „próba samodzielnego wykonywania pracy”. W liście stwierdziliście Państwo, że powinienem podać pełniejsze wyjaśnienia. Sądzę, że poniższe szczegóły będą wystarczające:
Z zawodu jestem murarzem. W dniu wypadku pracowałem sam na dachu nowego trzypiętrowego budynku. Kiedy skończyłem pracę, stwierdziłem, że mam na dachu porozrzucanych około stu pięćdziesięciu cegieł. Zdecydowałem nie nosić ich na dół pojedynczo lecz spuścić je na dół w beczce używając do tego celu liny na bloku przytwierdzonym do ściany na trzecim piętrze budynku.
Po zabezpieczeniu liny na dole wszedłem na dach i zawiesiłem na niej beczkę załadowaną cegłami. Potem zszedłem na dół i odwiązałem linę, ale następnie trzymając ją mocno zacząłem powoli opuszczać cały ciężar w dół. W raporcie o wypadku wspomniałem, że ważę osiemdziesiąt kilogramów. Możecie sobie Państwo wyobrazić jak duże było moje zaskoczenie nagłym szarpnięciem do góry, że straciłem orientację; nie puściłem jednak liny. Nie muszę dodawać, że ruszyłem do góry w raczej szybkim tempie po ścianie budynku. W połowie drugiego piętra po raz pierwszy spotkałem opadającą z góry beczkę.. To tłumaczy pękniętą czaszkę i złamany obojczyk. Zwolniłem trochę z powodu beczki, ale kontynuowałem gwałtowne wciąganie nie zatrzymując się aż palce mojej prawej ręki nie weszły w blok. Na szczęście pozostałem przytomny i byłem w stanie nadal trzymać mocno linę pomimo bólu i ran.
W tym samym czasie beczka z cegłami uderzyła o ziemię. W wyniku uderzenia jej dno pękło a zawartość wypadła. Pozbawiona cegieł beczka ważyła tylko dwadzieścia pięć kilogramów. Przypomnę, że ja ważę osiemdziesiąt kilogramów, więc w tej sytuacji zacząłem gwałtownie opadać i w połowie drugiego piętra po raz drugi spotkałem się z beczką, która wznosiła się do góry. W efekcie mam popękane kostki i rany szarpane nóg. Spotkanie to opóźniło mój upadek na tyle, że odniosłem mniej obrażeń przy upadku na stos cegieł – złamanie tylko trzech żeber.
Z przykrością muszę stwierdzić, że gdy leżałem obolały na cegłach, nie mogłem wstać ani się poruszyć a ponadto przestałem trzeźwo myśleć, puściłem linę. Pusta beczka ważąca więcej niż lina spadła na dół i połamała mi nogi.
Mam nadzieję, że udzieliłem Państwu wyczerpujących odpowiedzi potrzebnych do zakończenia postępowania w mojej sprawie. Teraz już Państwo zapewne rozumieją, w jakich okolicznościach wydarzył się mój wypadek.
 
 
gwiazdka 
Anetka i Zarusia :*



Mój labrador: Zara
Suczka urodziła się:
01.02.2008

Wiek: 41
Dołączyła: 21 Paź 2008
Posty: 1771
Skąd: Wrocław
Wysłany: 25-11-2008, 16:27   

hehehe dobre;)
_________________
Jeśli w niebie nie ma psów, to chcę pójść tam gdzie po śmierci idą one... ;)
 
 
andzia
[Usunięty]

Wysłany: 25-11-2008, 19:28   

hehehe :D :D :D fajneeeee :D :D :D
 
 
gwiazdka 
Anetka i Zarusia :*



Mój labrador: Zara
Suczka urodziła się:
01.02.2008

Wiek: 41
Dołączyła: 21 Paź 2008
Posty: 1771
Skąd: Wrocław
Wysłany: 25-11-2008, 19:38   

Wpada zomowiec do domu, zagląda do lodówki i pałuje żonę.
Żona przerażona następnego dnia wymyła lodówkę. Zomowiec wpada, zagląda do środka i znów pałuje żonę.
Przez parę dni biedna żona próbowała wszystkich środków, żeby nie denerwować męża. Wypakowała lodówkę jedzeniem, ale nic nie pomagało. Któregoś dnia kiedy mąż ją okładał pałą, zapłakana pyta o co mu w końcu chodzi?
A zomowiec na to: "Ja cię nauczę gasić światło w lodowce!"

Policjant zamknął się w komórce i przez kilka dni rozbierał swój nowo kupiony samochód na części.
Żona się pyta :
- Po co to robisz ?
- Poprzedni właściciel powiedział mi, ze włożył w niego 5 milionów!!

[ Dodano: Wto 25 Lis, 2008 ]
Wraca pijany Zenek z kumplem Frankiem z imprezy. Wpadają na chwilę do domu Zenka. Pijanek Zenek korzystając z okazji oprowadza kumpla po mieszkaniu.
- Paaatrz Fraaaniu. To jest moooja kuuchnia, a to łazienka.- mówi bełkocząc Zenek.
Franek również bełkocząc odpowiada:
- Zenuś - ładną maaasz kuchnie i łaazienkee...
Dalej Zenek oprowadza:
- To jest pierwszy pokój, o tutaj śpi moooja córka,a tu mój syyynek.
Franek:
- Zenuś ładną masz córeczkę i synkaaaa...
Dalej Zenek oprowadza:
- A to jest sypialnia, łóżkoo, moja żona, a ten obok too jaaa....

:D

[ Dodano: Wto 25 Lis, 2008 ]
Wsiada pijany facet do taksówki. Taksówkarz się pyta:
- Gdzie jedziemy?
- Do domu!
- A dokładniej !?
- Do dużego pokoju

[ Dodano: Wto 25 Lis, 2008 ]
Na egzamin przychodzi nieco wstawiony student:
- Panie p-sorze, przepyta Pan pijanego studenta ?
- Nie ma mowy, to wbrew regulaminowi !
- Ale Panie p-sorze, wie Pan jak to w życiu bywa ...
- Nic z tego, oprócz regulaminu mam swoje zasady !
- Ale Panie P-sorze, tyle czasu poświeconego nauce się zmarnuje ...
- Dobrze, ten jedyny raz zrobię wyjątek .
- Dziękuję. Chłopakiiiiiii, wnieście Staszka ...

[ Dodano: Wto 25 Lis, 2008 ]
Siedzi dwóch pijaczków w knajpie. Piją ostro. Około północy:
- Wiesz stary, musze już iść.
- A daleko masz?
- Nie, na Matejki, tu zaraz obok.
- Tak? Ja też mieszkam na Matejki. Dwanaście.
- Co ty!? To jesteśmy sąsiadami. Ja pod dwójką na parterze.
- Zaraz... To JA mieszkam pod dwójką!
- Chwila....... JACUŚ!?
- TATA???????:D
_________________
Jeśli w niebie nie ma psów, to chcę pójść tam gdzie po śmierci idą one... ;)
 
 
Dżastin 



Mój labrador: Lajla
Suczka urodziła się:
28.08.2005

Wiek: 38
Dołączyła: 17 Lut 2008
Posty: 663
Skąd: Szczecin
Wysłany: 25-11-2008, 20:34   

gwiazdka, to ze studentami najlepsze :D takie życiowe :D :D
 
 
 
gwiazdka 
Anetka i Zarusia :*



Mój labrador: Zara
Suczka urodziła się:
01.02.2008

Wiek: 41
Dołączyła: 21 Paź 2008
Posty: 1771
Skąd: Wrocław
Wysłany: 25-11-2008, 20:48   

no dokladnie :D zyciowy :D hehehe
_________________
Jeśli w niebie nie ma psów, to chcę pójść tam gdzie po śmierci idą one... ;)
 
 
zaradna 
beata & elmo



Mój labrador: Elmo vel klusiaczek
Pies urodził się:
02.04.2008r.

Wiek: 37
Dołączyła: 31 Maj 2008
Posty: 4267
Skąd: Głowno
Wysłany: 25-11-2008, 22:17   

haha wszystkie są dobre :D
_________________
"Daj mu serce, a on odda Ci swoje"
 
 
 
novati 
Agnieszka i Marcin



Mój labrador: Chrupek
Pies urodził się:
17.03.2008

Wiek: 39
Dołączyła: 20 Lip 2008
Posty: 907
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 26-11-2008, 08:29   

super :D :D :D :D
_________________




http://ati.iportfolio.pl/
 
 
 
andzia
[Usunięty]

Wysłany: 26-11-2008, 13:25   

:D :D hehe superrr :D
 
 
Dżastin 



Mój labrador: Lajla
Suczka urodziła się:
28.08.2005

Wiek: 38
Dołączyła: 17 Lut 2008
Posty: 663
Skąd: Szczecin
Wysłany: 26-11-2008, 19:28   

http://www.joemonster.org...t_ninja_atakuje

umarlam jak to zobaczyłam :D
 
 
 
zaradna 
beata & elmo



Mój labrador: Elmo vel klusiaczek
Pies urodził się:
02.04.2008r.

Wiek: 37
Dołączyła: 31 Maj 2008
Posty: 4267
Skąd: Głowno
Wysłany: 26-11-2008, 20:55   

hahaha dobre :D
A jaki kociak słodki urzekł mnie ;)

[ Dodano: Sro 26 Lis, 2008 ]
http://forum.labradory.or...p?p=52736#52736 to też dobre :D

[ Dodano: Sro 26 Lis, 2008 ]
http://www.joemonster.org..._ze_zwierzetami
_________________
"Daj mu serce, a on odda Ci swoje"
 
 
 
blekitny.zamek 



Mój labrador: Czeko
Pies urodził się:
24 czerwca 2008

Wiek: 49
Dołączyła: 24 Sie 2008
Posty: 103
Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-11-2008, 09:49   

Dżastin napisał/a:
http://www.joemonster.org/filmy/11054/Kot_ninja_atakuje

umarlam jak to zobaczyłam :D



Fajowski kotek :D
dowcipy super,dawajcie więcej.
 
 
kasiula_86 


Mój labrador: Fado
Pies urodził się:
09.09.2008

Wiek: 39
Dołączyła: 13 Paź 2008
Posty: 857
Skąd: dolny śląsk
Wysłany: 27-11-2008, 14:23   

ja taki z pracy :D moje motto hehehe
pójść do pracy-no ok mogę, ale czekać 8 godzin do wyjścia to już lekka przesada :D
 
 
 
Szyszunia 



Mój labrador: Bonus (Kenocto Dash)
Pies urodził się:
16.09.2008

Wiek: 40
Dołączyła: 27 Wrz 2008
Posty: 1565
Skąd: Northampton
Wysłany: 27-11-2008, 14:53   

Dżastin napisał/a:
http://www.joemonster.org/filmy/11054/Kot_ninja_atakuje

umarlam jak to zobaczyłam :D


O Bosze, jaki cudny kociak. Nie daje z niego rady :D :D :D
 
 
gwiazdka 
Anetka i Zarusia :*



Mój labrador: Zara
Suczka urodziła się:
01.02.2008

Wiek: 41
Dołączyła: 21 Paź 2008
Posty: 1771
Skąd: Wrocław
Wysłany: 27-11-2008, 18:20   

:D hehehe
_________________
Jeśli w niebie nie ma psów, to chcę pójść tam gdzie po śmierci idą one... ;)
 
 
zaradna 
beata & elmo



Mój labrador: Elmo vel klusiaczek
Pies urodził się:
02.04.2008r.

Wiek: 37
Dołączyła: 31 Maj 2008
Posty: 4267
Skąd: Głowno
Wysłany: 27-11-2008, 19:35   

Jedzie sobie młode małżeństwo samochodem. Przejeżdżają obok "tirówek".
Żona pyta:
- Kochanie, co tu robią te panie i to tak ubrane???
- One zarabiają na nierządzie.
- A co to znaczy?
- Robią ludziom przyjemności za pieniądze.
- A dużo można na tym zarobić ??
- Oj, bardzo dużo, kochanie.
- To może i ja bym stanęła ? W końcu dopiero co się dorabiamy, auto na spłacie, a czasy takie niepewne...
Mąż unosi brwi ze zdziwienia:
- No, jak ty nie masz nic przeciwko, to ja też się zgadzam.
- A co muszę zrobić - pyta żona.
- Stan tu, ja stane 100 metrów dalej. Jak podjedzie klient to powiedz "stówa" i rób co trzeba. W razie wątpliwości mów, że musisz porozmawiać z menadżerem i przybiegnij do mnie.
- Ok.
Żona staje, stoi 5 min. Zatrzymuje się mercol. Żona podchodzi, a kierowca pyta:
- Ile?
- Stówa.
- Ale ja mam tylko siedem dych.
- Poczeka pan. Muszę porozmawiać z menadżerem.
Żona biegnie do męża i pyta:
- Józek, ale on mówi, że ma tylko 7 dych. Zrobić to?
- Nie kochanie, nie możemy od razu robić zniżek. Powiedz mu, że za 70 to mu weźmiesz do ręki.
Żona biegnie z powrotem i mówi, że zrobi ręką za siedem dych. Gość się zgadza, wyciąga... Oczom żony ukazuje się instrument długi aż do
kolana klienta. Żona wytrzeszcza oczy i mówi:
- Muszę porozmawiać z menadżerem.
Biegnie zdyszana do męża i woła:
- Józek nie bądź świnia !!! Pożycz mu te trzy dychy!!!



Idzie zając lasem i wrzeszczy:
- Przeleciałem lwicę!...
Spotyka wilka:
- Zając, zamknij pysk, chcesz żeby lew usłyszał? Poza tym i tak ci nikt nie uwierzy.
Zając wzruszył ramionami i drze pysk dalej.
- Przeleciałem lwicę! przeleciałem lwicę!
Spotyka niedźwiedzia:
- Zając, zamknij się bo lew usłyszy, i wszyscy będziemy mieli przerąbane, jak sie wkurzy! A i tak nikt Ci nie uwierzy.
Zając idzie dalej i drze się:
- Przeleciałem lwicę! Przeleciałem lwicę!Przeleciałem lwi...
Nagle zobaczył lwa. Ten wkurzony ruszył za zającem, goni go, goni. Zając wskoczył w wydrążony stary pień. Lew skoczył za nim, ale utknął. Utknął tak, ze tylko tyłek mu wystaje, łeb jest w środku. Zając stanął, podszedł z tylu do lwa,rozejrzał się w koło, rozpina rozporek i mówi:
- W to, to już kórde nikt mi nie uwierzy!
_________________
"Daj mu serce, a on odda Ci swoje"
 
 
 
Dżastin 



Mój labrador: Lajla
Suczka urodziła się:
28.08.2005

Wiek: 38
Dołączyła: 17 Lut 2008
Posty: 663
Skąd: Szczecin
Wysłany: 27-11-2008, 19:49   

kasiula_86, hehe fajowe motto niestety nie moge miec takiego samego na studiach :D

zaradna, a Ty to najlepsze kawały masz :D a raczej zapodajesz :D
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź