Psy na filmiku dodanym przez Rynia boją się i to widać od razu. Wystarczy spojrzeć na Juniora, który padł na ziemię z podkulonym ogonem. Zapomniałabym o Huskym, który na widok kamerzysty wystraszył się i odskoczył. Dla mnie to świadczy o tym, że psy słuchają bo się boją i tyle. Nie wyobrażam sobie pracy z psami na zasadzie ja pan i władca a ty pies i wara mi podskoczyć.
Ja zgadzam się w 100% z tym co mówi Victoria Stillwell w filmiku poniżej.
http://forum.labradory.or...a789984a#514826
może lepiej byłoby rozgraniczyć kilka rzeczy:
-metody CM
-czy pies ma prawo bronic swojej miski/legowiska/czegogolwiek
-i to, jakie byłoby wg was rozwiązanie sytuacji inne, niz pokazane przez CM
Dla tych, ktorzy nie do końca wiedzą albo nie zrozumieli o co chodzi, jeszcze raz ten sam filmik z miską, tym razem z wyjaśnieniami co ta naprawdę się tam wydarzyło:
Ja tu nie widzę nic, czego nie dałoby się wypracować normalnymi metodami, bez wchodzenia w konfrontację z psem i bez prowokowania go do ataku.
Na zwolnionym tempie wyraźnie widać kto kogo pierwszy zaatakował bez powodu.
Ten pies za wszelką cenę chciał uniknąć konfrontacji - najpierw CS-ował, potem uciekał, przyparty do muru jeszcze groził ale cały czas wysyłał sygnały uspokajające, w końcu żeby uniknąć konfrontacji wysłał najbardziej chyba wyraźny sygnał - położył się i unikał kontaktu (to stres a nie relaks), a Milan i tak musiał pokazać swoją "dominację".
Pies ugryzł, kiedy granice jego wytrzymałości zostały przekroczone i ten atak został sprowokowany przez Milana.
Po ataku znowu milion sygnałów uspokajających ze strony psa, znowu prośba o uniknięcie dalszego konfliktu...
Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018
Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019
Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022
Dołączyła: 31 Paź 2008 Posty: 9860 Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-03-2013, 06:44
Mam alergię na tego pana, dlatego staram się nie oglądać jego "szoł"Dla mnie to karierowicz i szołmen..
Nie wyobrażam sobie, by pis, na mój widok się kładł i odsłaniał brzuch, ze strachu. Ten człowiek, nie kocha psów ....... sam wyraz twarzy, postawa o tym świadczy .. nawet gdy ..udaje zabawę, jest "agresywny".
Nie szuka przyczyny tylko tłamsi reakcje. Prowokuje agresję by pokazać swoje metody.
To jest obrzydliwe.
Są metody "małych kroków" ale Millan na to niema czasu przecież.....ma być ciekawie, ma być oglądalność
Dla mnie Cesar Millan nie jest szkoleniowcem, ani z wykształcenia ani z powołania. Całą swoją postawą okazuje agresję. Skoro ja to widzę i czuję przed ekranem TV, to jak musi czuć się zwierzę będące w bezpośrednim kontakcie z takim osobnikiem? "Zaklinacz psów" to po prostu show. I w takich kategoriach to traktuję.
_________________
arleta [Usunięty]
Wysłany: 27-03-2013, 14:02
baska napisał/a:
-metody CM
Nie wiem czy kopanie, szarpanie, zastraszanie psa można nazwać jakimikolwiek metodami szkoleniowymi.
To co jest przedstawione na filmie, można osiągnąć metodami pozytywnymi, mniej spektakularnie, przez dłuższy czas i będzie to wymagało więcej pracy, ale efekt będzie niewspółmierny dla psa, do tego osiągniętego przez CM.
ja szkoleniowcem nie jestem żadnym, ale jako zwykły posiadacz psa, zauważyłam również, że na tym filmiku to CM prowokował atak, pies ewidentnie był zestresowany, ale długo i tak zwlekał z obroną. Przecież to widać gołym okiem, jestem pewna, że każdy posiadasz psa zauważy to, pokazałam filmik znajomym, i oni myślą podobnie.
Ja dziękuję tutaj za wyrażone opinie wszystkim ludziom co znają się na szkoleniu, bo dzięki Wam jakaś cześć właścicieli psów poczyta o tym i przestaną wierzyć w takie metody. Wiele osób widzi w Milanie i w jego metodach coś nadprzyrodzonego, stosują te metody na własną rękę; byłam kiedyś świadkiem np przygniatania małego agresywnego mieszańca, a właściwie to było wbijanie psa ręką i kolanem w chodnik bo ja przechodziłam obok ze swoim psem, po prostu koszmar....
Szczerze mówiąc to pierwszy raz widzę, żeby pies go w taki sposób zaatakował.
Ja dużo jego programów oglądałem, czytałem książkę i nie widzę powodu, żeby go demonizować. Wydaje mi się, że wielu psom pomógł, jednak to jest oczywiste, że nie można tego stwierdzić na pewno, bo to tylko programy telewizyjne.
Nie wypowiadam się z pozycji jakiegoś znawcy bo psiaczka mam dopiero dwa dni ale przyznam się, że staram się stosować metody CM i wcale to nie daje złych rezultatów. Pies w żadnym wypadku się mnie nie boi, mimo tego, że zastosowałem to "dociśnięcie do ziemi" co raczej nazywam "zejściem do parteru". Nie chodzi przecież o wymienione wyżej dociskanie psa kolanem, żeby mu sprawić ból, tylko o położenie psa na ziemi i przytrzymanie go dopóki się nie podda.
Poza tym jego metody spacerowania z psem, wychodzenia przed psem przez drzwi itd. wg. mnie są bardzo trafne.
Tyle z mojej strony, bo tyle mi przychodzi do głowy
Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
Wysłany: 16-04-2013, 20:33
Solo, jeżeli Basket jest maleńki i masz go dwa dni, to niepotrzebne Ci jest stosowanie floodingu, bo i po co? Piesek jest chłonny jak gąbeczka i za smaczka zrobi wszystko. Podobnie zresztą, jeśli Twój pies nie jest "pokrzywiony" w sensie: nie ma żadnych problemów wychowawczych, nie reaguje agresją, to spokojnie możesz pracować z nim pozytywnie, w dodatku ucząc się na forum, niekoniecznie korzystając z kosztownego szkolenia. W każdym razie ja za Millanem nie jestem i też kiedyś miałam pomysł 'sprowadzania psa do parteru', na szczęście trafiłam tutaj i poczytałam sobie forum od dechy do dechy. I zrozumiałam, że życie to nie godzinne show w telewizji, a pies zasługuje na wszystko, co najlepsze
Solo, a jakbyś Ty się czuł, gdyby ktoś dociskał Cię do ziemi i unieruchomił na jakiś czas?bo wg mnie psa to nie uspokaja- a potęguje frustrację. Piszesz, że psiaczka masz dopiero kilka dni, dlaczego stosujesz metody Cesara?podczas programu wyraźnie jest napisane, żeby samemu nie stosować tych metod. Poza tym, jeśli psa masz dwa dni to na rezultaty poczekasz dłużej, a "wyleczenie" psychiki psa po stosowaniu takiej metody jest jeszcze dłuższe ( i zapewne kosztowniejsze).
Ponieważ, nie jestem żadnym znawcą, nie będę się z Tobą kłócił Wręcz niczym "gąbeczka" zamierzam chłonąć informację stąd Na pewno nie będę robił nic, żeby skrzywdzić małego
PS. Patrząc na Twojego awatara i czytając Twoje wypowiedzi Bianka już ma to co najlepsze - Właścicielkę
[ Dodano: 16-04-2013, 20:49 ]
Neravia z tym dociskaniem to nie jest tak do końca, że Cesar sobie to wymyślił. To jest zachowanie obserwowane u psów. Znam ludzi, którzy szkolą psy za pomocą innych i w ten właśnie sposób psy "instruktorzy" uzyskują posłuch.
Z tego co widzę to właśnie błędnie na to patrzysz bo pytasz jak ja bym się czuł? Ja jestem człowiekiem, a Basket psem, to nie jest to samo. To są dwa różne gatunki
I wręcz przeciwnie ja nie zauważyłem u niego frustracji po takim zabiegu, tym bardziej, że robię to naprawdę delikatnie, ja się nie bawię z nim w zapasy czy MMA
To jest zachowanie obserwowane u psów. Znam ludzi, którzy szkolą psy za pomocą innych i w ten właśnie sposób psy "instruktorzy" uzyskują posłuch.
Nie wiem, czy u mnie Nero tak wymusza posłuch u Sary, czy po prostu ją uspokaja (w tej sytuacji czarnula miała ochotę na zabawę, Nero chciał mieć spokój):
http://youtu.be/4U5owv3LU8Q
Jak dla mnie to jednak jest różnica między tym co robi mój pies a wersją Millana. Nie ma grożenia, kontaktu wzrokowego. Przeciwnie, na koniec Nero liże Sarę, potem oboje się oblizują uspokajając się.
Jest różnica bo tu jest pies-->pies, a tam jest pies-->człowiek Wiadomo, że Cezar się na tym psie nie położy
Millan też nikomu nie grozi, kontaktu wzrokowego też unika, wiem, bo się przyglądałem w jaki sposób to robi. Także Twój filmik też udowadnia to, że psy siebie nawzajem dopychają do ziemi i po prostu tak je trzymają, Millan robi to w ten sam sposób
Tyle ode mnie, bo ja prawdę mówiąc nie chcę się kłócić, bo wiem z doświadczenia, że takie dywagacje do niczego nie prowadzą
Jak już było wspomniane wcześniej, każdy ma swój rozum. Przyznam się szczerze, że po przeczytaniu Waszych opinii, staram się bardziej poszerzyć swoje horyzonty i poszukuję też innych metod wychowawczych
Wiek: 31 Dołączyła: 19 Sie 2009 Posty: 3802 Skąd: Sosnowiec/Warszawa
Wysłany: 17-04-2013, 14:20
bietka1, świetny filmik, Nero wygląda jakby dusił Sarę, ale tak "na śmierć"
Też nie jestem za stosowaniem tej metody przez ludzi... bo psy się rozumieją A nas nie zawsze i ile to było takich przypadków, że właściciel przytrzymywał za karczycho brykacza, a ten... odwzajemniał się odciskiem uzębienia gdzieś w okolicy twarzy? Dużo, przynajmniej ja o wielu słyszałam. Nie polecam. Być spokojnym, pewnym siebie, stanowczym, mieć cel i do niego dążyć - to jest to, czego powinniśmy nauczyć się od Millana, bo wielu z nas tego nie potrafi (a to połowa sukcesu do porozumienia się z psem!)
_________________ Pozdrawiamy, Karolina, Browni i pinczeropodobny Emil
hmmmm, chyba oglądaliśmy inne odcinki Milana. Bo w tych, które ja oglądałam Milan "asertywnie" dominował psa właśnie z kontaktem wzrokowym.... No, ale przyznaję, od dawna nie oglądam tego programu, bo zęby mi przy nim cierpły
Lubię metody pozytywne, stosowałam je wobec Sary (od szczeniaka), potem do szkolenia Nera (kiedy do nas trafił był dorosłym psem, nieco rozchwianym emocjonalnie, nie umiał niczego, nawet komendy siad). I dogadujemy się całkiem nieźle, bez sławetnego "szszszszsz", poszturchiwań i udowadniania "kto tu rządzi".
arleta [Usunięty]
Wysłany: 18-04-2013, 00:29
Solo, cieszy mnie, że jednak szukasz innej drogi.
Jeszcze nie tak dawno temu, kolczatki, szarpanie psa i np przyciskanie psiego tyłka do ziemi przy nauce siadu, były jedynymi słusznymi i znanymi metodami. Jak to dobrze, że świat idzie do przodu i przestajemy produkować maszyny do wykonywania naszych rozkazów a psy traktujemy jak kompanów, z szacunkiem.
Solo napisał/a:
Jest różnica bo tu jest pies-->pies, a tam jest pies-->człowiek
Solo napisał/a:
Millan robi to w ten sam sposób
no i nie rozumiem... to w końcu jak wg Ciebie to jest? Traktujesz psa na poziomie pies- pies czy człowiek-pies?
To są dla mnie zupełnie odmienne interakcje.
Jeśli chcesz być traktowany przez swojego psa jak pies....
Ja jednak wolę być przez mojego psa traktowana jak przedownik, w którym szuka wsparcia a nie jak rywala, z którym trzeba konkurować.
Nie bierz tego do siebie, to luźna dyskusja i może uda się z niej wyciągnąć jakieś ciekawe wnioski.
Takie pytanie mi się nasunęło:
Zastanówmy się, co chcemy osiągnąć sprowadzająć psa "do parteru"?
Można zastosować to jako karę ale pies submisywny (uległy) zbyt dotkliwie odczuje tego rodzaju karę. To dość ryzykowne zagranie.
Przy stosowaniu awersji zawsze musimy rozważyć ryzyko, ocenić dobrze psa. CM nie spróbowałby tego patentu z psem asertywnym, bo mógłby spotkać się z jego zębamy, czego soczyście wielokrotnie mu życzyłam Wydaje mi się, że dość dobrze potrafi ocenić psa, dlatego w jednym przypadku odwraca wzrok, kiedy indziej bezczelnie, wyzywająco, gapi się.
CM nie spróbowałby tego patentu z psem asertywnym, bo mógłby spotkać się z jego zębami, czego soczyście wielokrotnie mu życzyłam
Arleta, bardzo Cię lubię
Pewnie się powtarzam, ale ja mu życzyłam, aby spróbował to zastosować wobec takiego psa, jak mój poprzedni bokser . Straciłby rączki od tego szturchania albo i nogę, jeśli spróbowałby sławetnego kopnięcia w słabiznę . Nasz Max to był przekochany pies, ale nigdy, przenigdy nie poddał się wobec agresji. .
tworzymy rodzinę to się szanujmy: my psa/ pies nas
pies zawsze będzie psem: kocham ja ale podchodzę do niej z dużym zapasem rozsądku
programy CM oglądam choć nie wszystko jest dla mnie do zaakceptowania ale nie neguję wszystkiego. Umiem myśleć więc myślę i wyciągam wnioski - to chyba normalne dla każdego rozsądnego właściciela psa.
Najważniejsze: każdy pies jest inny i ma własną osobowość charakter i energię i O TYM PAMIĘTAJMY
_________________ http://forum.labradory.or...p=538103#538103 "Psa nie obchodzi to czy jesteś bogaty czy biedny, mądry czy głupi. Zwyczajnie oddaj mu swoje serce a on odda ci swoje! "
ok czarny to mój ulubiony jak widać na załączonym obrazku
_________________ http://forum.labradory.or...p=538103#538103 "Psa nie obchodzi to czy jesteś bogaty czy biedny, mądry czy głupi. Zwyczajnie oddaj mu swoje serce a on odda ci swoje! "
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum