Przesunięty przez: tenshii 27-10-2012, 15:51 |
Hot Spot! |
| Autor |
Wiadomość |
emini

Mój labrador: Rodney
Pies urodził się:
01.11.2007-14.12.2015 [*]
Mój labrador: Chocko
Pies urodził się:
09.11.2015
Dołączyła: 08 Maj 2013 Posty: 34 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 30-07-2013, 16:00
|
|
|
| nikolajewna napisał/a: | emini, nie obraź się, ale szokuje mnie stwierdzenie | emini napisał/a: | | Pytam na forum, bo nie jestem obecnie mobilna żeby pojechać z nim do weterynarza, którego mam 160km stąd. |
Jak coś się będzie działo z psem co będzie wymagało pilnej interwencji też będziesz jechać z Berlina do Szczecina? Myślę, że powinnaś poszukać zaufanego weterynarza "na miejscu".
A na zdjęciu nie wygląda to jakby było problemem z uchem, więc trzepać ucholami nie będzie.
| emini napisał/a: | | Więc takie 'mądrości' typu 'szła bym do weta' nie są mi potrzebne |
|
Nie mieszkamy tu na stałe, więc myślę, że nie muszę się tłumaczyć z tego, gdzie mam weterynarza. To po pierwsze. Wiem jak dbać o swojego psiaka i do tej pory wychodzi nam to bardzo dobrze. Więc również się nie obraź, ale nie Ty jesteś od osądzania gdzie i kiedy muszę jechać do weta. To po drugie. A po trzecie forum jest chyba po to, aby dodać komuś otuchy i ewentualnie dać jakieś wskazówki, a nie od pisania aluzji, że nie dbam o swojego psa... chyba jednak źle trafiłam. Mimo tego dziękuję za przekierowanie tematu i sugestie na temat hot spota, bo jeszcze o tym nie słyszałam.
Pozdrawiam |
_________________ "Pies jest jedyną istotą na świecie , która bardziej kocha Ciebie niż samego siebie". /J. Billings /
 |
|
|
|
 |
anna34
rude szczęście


Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016
Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016
Pomogła: 7 razy Wiek: 52 Dołączyła: 15 Sty 2008 Posty: 6152 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 30-07-2013, 16:03
|
|
|
| emini to hot-spot i to duży.Poeinien dostać antybiotyk,przemywanie np.Manusanem i smarowanie maścią z antybiotykiem.Mój dostał Keflex,może być ludzki 2 razy dziennie po 2 tabl.przez 14 dni,a maść to Diprogenta,czy jakoś tak podobnie.Jeśli nie będziesz tego leczyć to raczej się rozniesie i będzie się długo samo goiło. |
_________________
 |
|
|
|
 |
emini

Mój labrador: Rodney
Pies urodził się:
01.11.2007-14.12.2015 [*]
Mój labrador: Chocko
Pies urodził się:
09.11.2015
Dołączyła: 08 Maj 2013 Posty: 34 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 30-07-2013, 16:03
|
|
|
Aha i jeszcze jedno. mibec, dziękuję za podpowiedź
[ Dodano: 30-07-2013, 16:04 ]
anna34, Dzięki wielkie. Już dzwoniłam do naszego weterynarza i jutro jedziemy w trasę. |
_________________ "Pies jest jedyną istotą na świecie , która bardziej kocha Ciebie niż samego siebie". /J. Billings /
 |
|
|
|
 |
Nikaaa
Nika i Chudolab :)


Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011
Pomogła: 15 razy Wiek: 36 Dołączyła: 24 Lis 2011 Posty: 5653 Skąd: UK/Kraków
|
Wysłany: 30-07-2013, 16:48
|
|
|
emini, hotspota powinno się zacząć leczyć jak najbszyciej, bo pies drapiąc rozprowadza bakterie po innych częściach ciała. Nie wspominając o tym, że jest to bardzo niekomfortowe dla psa.
A co do dbania o psa to chyba nikt Ci tego nie zarzucił. Bardziej chodziło o to, że nie widząc psa ciężko jest ocenić co mu dolega, szczególnie, że nikt z nas wetem nie jest A jak widać to zaczerwienienie wygląda bardzo brzydko więc ja bym napewno z czymś takim wybrała sie prosto do weta.
Życzymy zdrowia |
_________________
 |
|
|
|
 |
deadend

Mój labrador: Riko
Pies urodził się:
08.06.2006
Mój labrador: Mały
Pies urodził się:
24.12.2013
Pomogła: 1 raz Wiek: 43 Dołączyła: 12 Sie 2009 Posty: 275 Skąd: Leżajsk
|
Wysłany: 30-07-2013, 23:26
|
|
|
| Nikaaa napisał/a: | | hotspota powinno się zacząć leczyć jak najbszyciej, bo pies drapiąc rozprowadza bakterie po innych częściach ciała. Nie wspominając o tym, że jest to bardzo niekomfortowe dla psa. | i błyskawicznie powiększa się dziadostwo, jutro może być dwa razy wiekszy i taki sam po drugiej stronie głowy. koniecznie trzeba czymś od razu przemywać, np. octeniseptem - to trochę spowolni akcję jesli wizyta u weta niemożliwa natychmiast. Zaraz hotspotologiem zostanę |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
|
|
|
 |
emini

Mój labrador: Rodney
Pies urodził się:
01.11.2007-14.12.2015 [*]
Mój labrador: Chocko
Pies urodził się:
09.11.2015
Dołączyła: 08 Maj 2013 Posty: 34 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 31-07-2013, 18:11
|
|
|
Bardzo dziekuje wszystkim tym, co podpowiedzieli nam, ze to hotspot. Nigdy o czyms takim nie slyszelismy, a dzieki Wam szybko zglosilismy sie z tym do weta Wasza 'diagnoza' okazala sie trafna Na poczatku stwierdzil ze wyglada to rzeczywiscie niezbyt dobrze, ale po ogoleniu miejsca powiedzial, ze spodziewal sie czegos gorszego. Hotspot jest w bardzo wczesnym stadium, wiec powiedzial ze po kilku dniach 'dziwactwo' powinno ulec zmniejszeniu. Przepisal nam tylko masc FUCIDERM. Na tabletki powiedzial ze na szczescie jest za wczesnie. Ale gdybysmy poczekali jeszcze z dzien, to pewnie wymagaloby to juz kuracji antybiotykowej, bo tak jak deadend powiedziala, bardzo szybko to sie rozrasta. Takze moi drodzy jeszcze raz Wam dziekuje mibec, Rodney przestal sie drapac i byc nerwowy i jak narazie pochrapuje sobie smacznie |
_________________ "Pies jest jedyną istotą na świecie , która bardziej kocha Ciebie niż samego siebie". /J. Billings /
 |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
|
|
|
 |
Mistycom


Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
30.03.2013
Pies urodził się:
Wiek: 40 Dołączyła: 05 Cze 2013 Posty: 1068 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 31-07-2013, 20:49
|
|
|
emini, super że najgorsze już za Wami Przesyłam buziaki dla stworka |
_________________
 |
|
|
|
 |
emini

Mój labrador: Rodney
Pies urodził się:
01.11.2007-14.12.2015 [*]
Mój labrador: Chocko
Pies urodził się:
09.11.2015
Dołączyła: 08 Maj 2013 Posty: 34 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 31-07-2013, 22:16
|
|
|
mibec, Mistycom, dziękujemy
[ Dodano: 31-07-2013, 22:44 ]
I jeszcze mam szybkie pytanie do Was. Czy zakładaliscie labkowi kolnierz zeby nie drapal rany? Czy w jakis inny sposob zabezpieczaliscie to miejsce? Bo ewidentnie naszego laba az korci do rozdrapania sobie tego 'dziadostwa' |
_________________ "Pies jest jedyną istotą na świecie , która bardziej kocha Ciebie niż samego siebie". /J. Billings /
 |
|
|
|
 |
szalej


Pomogła: 7 razy Dołączyła: 10 Paź 2010 Posty: 2529 Skąd: brak
|
Wysłany: 31-07-2013, 23:26
|
|
|
emini, my nie zakładaliśmy ale bliska jakoś szczególnie nie drapała. u nas mineło już 2,5 tygodnia odkąd pojawił się hot spot, wyleczony już ( ale ile się nabyłam u weta to moje) ale sierść nie ma ochoty odrastać
 |
|
|
|
 |
emini

Mój labrador: Rodney
Pies urodził się:
01.11.2007-14.12.2015 [*]
Mój labrador: Chocko
Pies urodził się:
09.11.2015
Dołączyła: 08 Maj 2013 Posty: 34 Skąd: Berlin
|
Wysłany: 01-08-2013, 06:08
|
|
|
Przezylismy pierwsza noc ze skarpetka na tylniej lapie szkoda mi bylo mu zakladac kolnierz:( korci mocno laba do drapania..smarujemy nadal i czekamy z niecierpliwoscia na efekty..
szalej, my po ogolonej siersci na boku czekalismy 2 miesiace zeby mu odrosla. A teraz sladu nie ma Takze dla Bliskiej na pewno jeszcze odrosnie trzymam kciuki |
_________________ "Pies jest jedyną istotą na świecie , która bardziej kocha Ciebie niż samego siebie". /J. Billings /
 |
|
|
|
 |
Nikaaa
Nika i Chudolab :)


Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011
Pomogła: 15 razy Wiek: 36 Dołączyła: 24 Lis 2011 Posty: 5653 Skąd: UK/Kraków
|
Wysłany: 06-08-2013, 11:56
|
|
|
Czy hot spot przyjmuję formę pryszczów? Kilka dni temu zauważyłam u Jesski kulkę koło pyska, ale nie przejęłam się tym zbytnio bo była sucha i nie swędziała. Dzisiaj niestety widzę, że kulka się powiększyła i Jesska chyba zaczeła ja drapać, bo zauważyłam zaschnięta krew. Wygląda to tak:
Mam w domu Borasol i nie wiem czy jest to zwykły "syfek" i zacząć jej to przemywać czy lecieć dzisiaj do weta. |
_________________
 |
|
|
|
 |
anna34
rude szczęście


Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016
Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016
Pomogła: 7 razy Wiek: 52 Dołączyła: 15 Sty 2008 Posty: 6152 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 06-08-2013, 12:51
|
|
|
| No dokładnie wyglada jak hot-spocik tylko taki malusi. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Nikaaa
Nika i Chudolab :)


Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011
Pomogła: 15 razy Wiek: 36 Dołączyła: 24 Lis 2011 Posty: 5653 Skąd: UK/Kraków
|
Wysłany: 06-08-2013, 13:05
|
|
|
| anna34, dzięki, w takim razie popołudniu lecę do weta zanim się cholerstwo rozprzestrzeni. |
_________________
 |
|
|
|
 |
nata
Natalia & Polina


Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 37 Dołączyła: 17 Maj 2010 Posty: 5230 Skąd: Pabianice
|
Wysłany: 06-08-2013, 13:30
|
|
|
Nikaaa, to początkowa faza hot spota, wygląda tak samo jak u Poli. Szybko minie |
_________________
 |
|
|
|
 |
Nikaaa
Nika i Chudolab :)


Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011
Pomogła: 15 razy Wiek: 36 Dołączyła: 24 Lis 2011 Posty: 5653 Skąd: UK/Kraków
|
Wysłany: 06-08-2013, 15:54
|
|
|
nata, dzięki Na 17 mamy wizytę u weta. Mam nadzieję, że przy tak małym hot spocie obejdzie się bez antybiotyków i sama maść wystarczy. |
_________________
 |
|
|
|
 |
anna34
rude szczęście


Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016
Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016
Pomogła: 7 razy Wiek: 52 Dołączyła: 15 Sty 2008 Posty: 6152 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 06-08-2013, 16:13
|
|
|
| Jak masz możliwość to przemywaj Manusanem i smaruj maścią Diprogenta,jest na antybiotyku,no chyba,że u Was weci inaczej leczą. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Nikaaa
Nika i Chudolab :)


Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011
Pomogła: 15 razy Wiek: 36 Dołączyła: 24 Lis 2011 Posty: 5653 Skąd: UK/Kraków
|
Wysłany: 06-08-2013, 16:26
|
|
|
anna34, żadnych z tych środków w aptece nie dostanę.. raz, że nie znam angielskich odpowiedników a dwa że kiedyś nawet nie dostałam środka na aftę, bo mi pani w aptece powiedziała, że skoro mam coś na dziąśle to muszę iść do dentysty bo może to być stan zapalny od zęba i ona mi może zaproponować.. ibuprom, żeby mnie nie bolało. Także tutaj bez konkretnego powodu i wskazania przez lekarza ciężko dostać w aptece inne środki niż przeciwbólowe
Tak patrzyłam w internecie na metody leczenia to są to głównie sterydowe maści + antybiotyk w tabletkach (chyba, że stadium jest niewielkie a hot spot się nie roznosi to stosuje się jedynie maść) ale co wet to obyczaj, więc nie mam pojęcia co nam dadzą. Za 1,5h się dowiem
[ Dodano: 06-08-2013, 16:28 ]
A Manusan to ja sobie zakupie w Polsce jak będę na urlopie, zawsze się przyda takie coś w domu.
[ Dodano: 06-08-2013, 18:53 ]
Już po wizycie. Na szczęście to nie hot spot a prawdopodobnie egzema (wet stwierdził, że u młodych psów mogą występować różne schorzenia skórne i ciężko je zidentyfikować od razu) jednak krosta ma formę guza a krew była spowodowana drapaniem a nie sączeniem się co wykluczyło hot spota. Dostałyśmy żel Fuciderm, do smarowania 2 razy dziennie i za tydzień kontrola. Jeśli przez ten czas guzek się zmniejszy znaczy, że rzeczywiście jest to egzema. Jeśli będzie się dalej powiększał trzeba będzie go usunąć i wysłać do badania. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Mistycom


Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
30.03.2013
Pies urodził się:
Wiek: 40 Dołączyła: 05 Cze 2013 Posty: 1068 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 06-08-2013, 20:47
|
|
|
A teraz ja mam pytanie - czy hot spoty zawsze mają krwistą postać?
Jeszcze przed wakacjami Lunie na łokciu nie stąd ni zowąd pojawił się strupek - nie widzieliśmy rany. Mąż zdrapał jej to, pociekło trochę ropnej wydzieliny i znowu zrobił się strupek. Byliśmy z tym u weta i na pierwszy rzut oka stwierdził, że gdyby to był starszy pies, to powiedziałby że to modzele, ale ponieważ to szczeniak dał zastrzyk przeciwzapalny i kazał smarować to maścią z wit. A. Strupek po paru dni odszedł ale guzek został. Dookoła tego zgrubienia, mniej więcej na połowie łokcia skóra bardzo się łuszczy i jak zauważycie na zdjęciach sierść się przerzedza.
To było jedno miejsce, które obserwujemy az do powrotu weta z urlopu. Jednak kilka dni temu byłam z Luną na spacerze i tam bawiła się z zaznajomionym psem. Ponieważ Luna jeszcze jest głupiutka, rzeczony pies, choć jej wielkości w akcie zabawy kilka razy przetoczył się po niej jak czołg Wydawało mi się że w wyniku tej zabawy, na jej łapce pojawił się ubytek w sierści. Takie jakby zadrapanie, ale bez żadnej rany. Miała to prawie tydzień i przedwczoraj w tym miejscu pojawiło się coś w rodzaju strupka. Trochę dziwne, bo Luna nie gryzie ani nie drapie tych miejsc.
I teraz zaczynam się martwić, bo kolejne placki bez sierści pojawiły jej się na głowie. Jeden powstał podczas wakacji - również po kontakcie z psem ale on jest "czysty". Za to ciut nad nim jest drugi i on mam wrażenie, że zaczyna się łuszczyć.
Poniżej wklejam zdjęcia, po kliknięciu będą w większym rozmiarze.
Co o tym myślicie, mieliście takie przypadki? Dodam, że do weta idziemy w przyszłym tyg.
Łokieć z dala:
Link
Łokieć z bliska:
Duży
Głowa:
Duży
Piszczel:
Duży |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|