przepraszam, że zapomniałam napisać... ale na początku się bałam cieszyć a potem skleroza...
Graff został adoptowany
mieszka niedaleko Gorzowa ( planuję go odwiedzić jeszcze w wakacje ). Ostatnio rozmawiałam z nowym właścicielem i jest z niego bardzo zadowolony, Graff jest bardzo pojętny, posłuszny i kochany. Szaleje w ogrodzie z piłką, jest w swoim żywiole. Jedynym problemem jest to, że na spacerach z początku ciągnie intensywnie, ale po jakimś czasie przestaje. Dla mnie najważniejsze, że zniknął problem z szarpaniem smyczy, a ciągnięcie prawdopodobnie wynika z jego nadmiernych pokładów energii i tego,że z podniecenia jakie wywołuje spacer nie wie jak się opanować, ale myślę że za jakiś czas dzięki pracy właściciela z psem sytuacja się poprawi
mordka w nowym domu
jak będę miała więcej zdjęć albo informacji to wstawię ( obiecuję nie zapomnieć ! )
plus dziękuję wszystkim którzy byli obecni na wątku
dzięki Wam wiedziałam, że mam gdzie się wyżalić
_________________ "Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies."
"Graff był bardzo szczęśliwy gdy wsiadał do auta opuszczając schronisko. Bardzo szybko potrafił zaakceptować nowy dom. Jest cudownym, pełnym życia, oddanym pieskiem. Bardzo lubi gdy się do niego dużo mówi, słucha i wykonuje polecenia. Lubi zabawę z piłką, spacery. Ma swoją kanapę, na której to wypoczywa . Każdego dnia odwzajemnia nasze uczucia. Jest szczęśliwym pieskiem i nigdy byśmy go nie oddali..."
czytając to wiem, że nie mogłam sobie wymarzyć lepszego domku dla Graffa
_________________ "Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum