Przyjaciele forum
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Narośl na skórze podobna do kleszcza
Autor Wiadomość
Dokite 
Dokite



Mój labrador: ZARGO (Zagros Bella Mare)
Pies urodził się:
20.06.2011r.

Dołączyła: 07 Wrz 2011
Posty: 3272
Skąd: Gdynia
Wysłany: 08-02-2013, 08:49   

Aniussia, nie próbowałam niczego mechanicznego z tym robić, ale widzę, że Zargo to nie przeszkadza, bo nawet tego nie drapie.
tenshii, mam nadzieję, że masz rację. Zargo nie ma pipulki, może dlatego wyszło mu na brodzie? :lookdown:
_________________

 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Pomogła: 6 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8163
Skąd: Wrocław
Wysłany: 08-02-2013, 10:18   

Dokite napisał/a:
Zargo nie ma pipulki, może dlatego wyszło mu na brodzie?

bo tu chodzi o "stykanie" z zimnym podłożem/śniegiem - sukom najczęściej robi się na pipulce bo tam nie ma włosków a jak sunia sika to dotyka pipulką śniegu. Zargo pewnie pyskiem robi pług śnieżny, a na brodzie tez ma mało sierści i się przeziębiło :)
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
Dokite 
Dokite



Mój labrador: ZARGO (Zagros Bella Mare)
Pies urodził się:
20.06.2011r.

Dołączyła: 07 Wrz 2011
Posty: 3272
Skąd: Gdynia
Wysłany: 08-02-2013, 10:20   

tenshii napisał/a:
Zargo pewnie pyskiem robi pług śnieżny

Jakbyś go widziała....
Idę, wet przyjmuje od 11., to akurat spacerkiem dojdziemy :)
_________________

 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Pomogła: 6 razy
Wiek: 29
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8163
Skąd: Wrocław
Wysłany: 08-02-2013, 10:21   

Cytat:
Idę, wet przyjmuje od 11., to akurat spacerkiem dojdziemy

powodzenia :)
Czekamy na wieści :)
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
Dokite 
Dokite



Mój labrador: ZARGO (Zagros Bella Mare)
Pies urodził się:
20.06.2011r.

Dołączyła: 07 Wrz 2011
Posty: 3272
Skąd: Gdynia
Wysłany: 08-02-2013, 13:01   

Pani wetka nas uspokoiła. Jej to wygląda na czyraczycę ( brzydko i źle brzmi, ale mam się nie bać). Będzie się budowało, budowało, aż się wybuduje i pęknie. A wtedy się zagoi. Mam go obejrzeć dokładnie, czy nie ma gdzieś jeszcze, zwłaszcza w miejscach, gdzie jest mniej włosów.
Smarować dalej Tridermem. To pomoże w szybszym wybudowaniu i potem w gojeniu.

Dziękuję za wsparcie ;*
_________________

 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Boni
Suczka urodziła się:
21.09.2008

Mój labrador: Lilla Yorkshire Terrier
Suczka urodziła się:
08.02.2011

Pomogła: 10 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25940
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 08-02-2013, 14:30   

Dokite, Cieszę się, że to nic poważnego ;*
_________________


 
 
 
Ska 



Mój labrador: Roxy
Suczka urodziła się:
24.12.2012

Dołączyła: 24 Lut 2013
Posty: 470
Skąd: Warszawa
Wysłany: 12-04-2013, 13:23   

czy pies może mieć pieprzyki?

wczoraj zauważyłam u Roxy na łapce dwie plamki pod włosami. takie czarne, z lekkim meszkiem (a przynajmniej tak mi się wydaję, bo przez te włoski ciężko się przedrzeć. w każdym razie na pewno nie jest to tylko odbarwienie).

mała nie reaguje nerwowo na dotyk.
_________________
Galeria http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=9216
Videoteka http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=9206

 
 
Elazar 


Suczka urodziła się:
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 01 Mar 2013
Posty: 241
Skąd: z wolnosci słowa
Wysłany: 12-04-2013, 14:05   

Dokite,
Nasz BLONDYN miał coś takiego na wewnętrznej stronie ucha. Bardzo przypominało to w pewnym momencie tzw. "kurzajkę" o średnicy 5-6 mm. Wet poradził aby obserwować i ewentualnie jeśli już to smarować maścią TRIBIOTIC. Ostatecznością miało być chirurgiczne usunięcie ale to w ostateczności bo stwierdził, że istnieje ryzyko "zezłośliwienia zmiany skórnej" Początkowo rosło paskudztwo i chyba swędziało bo się drapał. Jednak po miesiącu nagle sczerniało i zniknęło. Od tej pory więcej się nic podobnego nie pojawiło u żadnego laba z naszej gromadki.
 
 
MichałGZ 



Mój labrador: Bujka
Suczka urodziła się:
30.10.2010

Pomógł: 3 razy
Wiek: 31
Dołączył: 08 Mar 2011
Posty: 176
Skąd: Gniezno
Wysłany: 13-08-2013, 21:38   

Odświeżam gdyż wydaje mi sie że moją sunie dopadł ten sam problem,
Co sądzicie o tym?

_________________
"...Nie możemy mieć wszystkiego na raz ,
Ale razem możemy mieć wszystko..."
Galeria Bujki : http://forum.labradory.or...der=asc&start=0
 
 
Monisiaczek 



Mój labrador: SAMBA (Samba de Janeiro vel Luna)
Suczka urodziła się:
styczeń 2009

Mój labrador: Skipper Lab Commando
Pies urodził się:
25.02.2011

Mój labrador: Zulus [*]
Pies urodził się:
23.09.1993 - 24.07.2005

Pomogła: 30 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 27 Lip 2011
Posty: 5464
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 14-08-2013, 14:21   

Karolina_Michal, to jest wyłysiałe czy jakaś krostka? Jako naczelna panikara, już bym leciała do weta :-P
Ale może ktoś mniej nerwowy podpowie, cóż to za nieszczęście dopadło Bujkę.
_________________

 
 
Chelsea 



Mój labrador: CHELSEA Królowa jest tylko jedna
Suczka urodziła się:
31.10.2010

Suczka urodziła się:
Pomogła: 17 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 06 Sty 2011
Posty: 16549
Skąd: śląskie
Wysłany: 14-08-2013, 18:02   

Karolina_Michal, a Bujka nie uderzyła się?
_________________


http://forum.labradory.or...31d7fa11#198377
 
 
MichałGZ 



Mój labrador: Bujka
Suczka urodziła się:
30.10.2010

Pomógł: 3 razy
Wiek: 31
Dołączył: 08 Mar 2011
Posty: 176
Skąd: Gniezno
Wysłany: 15-08-2013, 09:40   

To miejsce nie jest wyłysiałe tak jakby zeschnięte troszkę. Nie wiem czy czekać , czy smarować czymś.
_________________
"...Nie możemy mieć wszystkiego na raz ,
Ale razem możemy mieć wszystko..."
Galeria Bujki : http://forum.labradory.or...der=asc&start=0
 
 
effcyk 
black happiness



Mój labrador: Nestor
Pies urodził się:
14.10.2008

Pomogła: 1 raz
Wiek: 26
Dołączyła: 24 Lis 2008
Posty: 2561
Skąd: z nikąd
Wysłany: 15-08-2013, 09:54   

Karolina_Michal, jak szybko to urosło tj w przeciągu dnia czy dwóch, to może być histiocytoma, mój pies to miał. Łagodna odmiana raka skóry, szybko rośnie do rozmiarów koralika i schodzi w ciągu 3 miesięcy. U nas po prostu pękło, polało się trochę krwi, wysuszyło się i odpadło. Najlepiej tego nie ruszać wcale i obserwować. Często występuje u retriverów, właśnie na pysku - fafle, uszy, oczy - to jest związane z immunologią, ale tak naprawdę dokładne przyczyny powstawania guzka nie są znane. Najlepiej poczytać o tym na zagranicznych forach czy w zagranicznych artykułach, bo na polskich stronach jest o tym bardzo niewiele. Niektórzy weci radzą to wycinać inni każą zostawiać żeby się nie zezłośliwiło. Mój pies miał to jakieś 2 miesiące z haczykiem, miał na uchu więc ja trochę pod koniec jak to pękło wysuszałam to dermatolem i w końcu odpadło.
Oczywiście najlepiej będzie jak to skonsultujecie z wetem, bo że to jest guzek histiocytomy to moje przypuszczenia tylko.
_________________
 
 
 
MichałGZ 



Mój labrador: Bujka
Suczka urodziła się:
30.10.2010

Pomógł: 3 razy
Wiek: 31
Dołączył: 08 Mar 2011
Posty: 176
Skąd: Gniezno
Wysłany: 15-08-2013, 10:19   

effcyk, dziękuje za informacje.
_________________
"...Nie możemy mieć wszystkiego na raz ,
Ale razem możemy mieć wszystko..."
Galeria Bujki : http://forum.labradory.or...der=asc&start=0
 
 
Dokite 
Dokite



Mój labrador: ZARGO (Zagros Bella Mare)
Pies urodził się:
20.06.2011r.

Dołączyła: 07 Wrz 2011
Posty: 3272
Skąd: Gdynia
Wysłany: 15-08-2013, 18:36   

Karolina_Michal, zerknij na moje zdjęcie Zargo z 1. strony. Wygląda podobnie?
My, zgodnie z zaleceniem weta, czekaliśmy cierpliwie, żeby się wybudowało, pękło i zaschło.
effcyk napisał/a:
U nas po prostu pękło, polało się trochę krwi, wysuszyło się i odpadło.

A u nas nie było nawet tego. Mam wrażenie, że po prostu zniknęło.

Smarowałam mu Tridermem.
_________________

 
 
effcyk 
black happiness



Mój labrador: Nestor
Pies urodził się:
14.10.2008

Pomogła: 1 raz
Wiek: 26
Dołączyła: 24 Lis 2008
Posty: 2561
Skąd: z nikąd
Wysłany: 15-08-2013, 20:12   

Cytat:
A u nas nie było nawet tego. Mam wrażenie, że po prostu zniknęło.

Smarowałam mu Tridermem.


masz racje, zdarza się że również - piszę o histiocytomie - z dnia na dzień potrafi zniknąć. To jest po prostu indywidualna sprawa u każdego psa. U jednych to się powiększa do niepokojących rozmiarów i trzeba wycinać, u innych rośnie do około 1cm za jakiś czas znika, u innych pęka i się wysusza. Przeglądając zagraniczne artykuły i wypowiedzi na psich forach, natknęłam się na wiele różnych "sposobów" znikania tej narośli.
_________________
 
 
 
Nikaaa 
Nika i Chudolab :)



Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011

Pomogła: 15 razy
Wiek: 24
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 5808
Skąd: UK/Kraków
Wysłany: 15-08-2013, 20:33   

No to ja chyba tez już wiem co nas dopadło.. wygląda podobnie jak u Zargo - taka kuleczka wielkości około 1cm, która urosła w kilka dni. Wet chciał robić cytologie ale że za tydzień jedziemy na urlop to się wstrzymał. Zastanawiam się czy czekać aż zniknie czy wywalić przeszło £140 na badania.. smarujemy maścią kortykosteroidową Fuciderm i raz mam wrażenie że się pomniejsza a czasami wygląda jakby znowu wróciło do swoich rozmiarów..
A wet mi wmawiał że to tłuszczak albo egzema.. :doubt:
_________________

 
 
 
Dokite 
Dokite



Mój labrador: ZARGO (Zagros Bella Mare)
Pies urodził się:
20.06.2011r.

Dołączyła: 07 Wrz 2011
Posty: 3272
Skąd: Gdynia
Wysłany: 15-08-2013, 20:46   

Nikaaa, jeżeli wygląda podobnie, to może poczekaj.
Nie wiem, jak Jesse, ale Zargo tego w ogóle nie drapał. Jakby wcale mu to nie przeszkadzało.
_________________

 
 
effcyk 
black happiness



Mój labrador: Nestor
Pies urodził się:
14.10.2008

Pomogła: 1 raz
Wiek: 26
Dołączyła: 24 Lis 2008
Posty: 2561
Skąd: z nikąd
Wysłany: 15-08-2013, 20:55   

Nikaaa, gdzieś wyczytałam że maść z kortyzonem wpływa na przyspieszenie w zmniejszeniu się tego "guzka". U nas też odmówiono badania histop. w ogóle nawet mowy nie było, żeby to "tykać" .
Co ciekawe ja zanim poszłam z tym do weta sama szukałam info co to może być. Kiedy poszłam do wetki, powiedziała że dziwnie to wygląda, po moich sugestiach o histiocytome, zajrzała do książki związanej z psią dermatologią, gdyż sprawy skórne nie są jej konikiem i powiedziała żeby czekać, obserwować, nie ruszać. Jakby coś się z tym bardzo dziwnego robiło, wtedy przyjść na badanie i wycięcie. Na wyjściu moim z przychodni i moim "dziękuje za rady", wetka odpowiedziała "nie ma za co, ja się przynajmniej czegoś nowego dowiedziałam " :D .


Można troszkę poczytać tutaj http://www.marvistavet.co...stiocytoma.html
Jeśli ktoś nie zna angielskiego, proszę sobie wrzucić w translatora, nie sprawdzałam jak tłumaczy ale pewnie będzie można w większości zrozumieć tekst.
Nie sugerować się wyłącznie wyglądem tego guzka w linku który podałam, bo ten guzek wygląda rożnie u danego psa. U jednego jest łysy, różowy, okrągły u innego bardziej kalafiorowaty, jeszcze u innego wygląda wręcz jak kleszcz.

Także nie wpadać od razu w panikę przy takich naroślach, jak pisałam jedną z ras które mają predyspozycje do powstawania tych guzków to właśnie retrievery. Przeważnie guzki pojawiają się u młodych psów, ale tak naprawdę wiek nie ma tu znaczenia gdyż przeglądając strony, spotkałam się z przypadkami u psów 7 letnich i więcej.
Zawsze natomiast warto iść do weta by to obejrzał, gdyż histiocytoma ma też swoją złośliwą odmianę, która z kolei dopada głównie berneńczyki - co nie wyklucza też innych psów.

Dokite u nas też psu nie przeszkadzało, jakby w ogóle tego nie miał tak się zachowywał.
_________________
 
 
 
Nikaaa 
Nika i Chudolab :)



Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011

Pomogła: 15 razy
Wiek: 24
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 5808
Skąd: UK/Kraków
Wysłany: 15-08-2013, 21:07   

Dokite, Jessie niestety to drapie ale nie wiem czy ją to swędzi czy poprostu przeszkadza.

effcyk, u nas guzek jest obrośnięty sierścią i raczej biały, no ale jak mówisz wygląd może być różny. Zamierzam skonsultować się jeszcze z wetem w Polsce, zobaczymy co powie. Z jednej strony lepiej tego nie ruszać ale z drugiej strony bez zbadania ciężko określić czy to czasem nie jest złośliwy typ :confused:
_________________

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group




CHARYTATYWNIE


POLECAMY





ZOSTAŃ DOMEM
TYMCZASOWYM


NASZE ADOPCJE