Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Aportowanie
Autor Wiadomość
moniss 



Mój labrador: Rocky
Pies urodził się:
05.10.2012

Wiek: 29
Dołączyła: 27 Gru 2012
Posty: 406
Skąd: Mogilno
Wysłany: 23-01-2013, 20:32   

ja Rockiego nawet nie musiałam uczyć aportowania, jakoś sam skapował od razu o co chodzi :) na początku mu to się nudziło, ale widzę, że coraz bardziej to lubi :-P
_________________
 
 
Jacek Trzpil 
hodowla, szkolenie


Mój labrador: JOKA Alfa Matrix
Suczka urodziła się:
12.03.2009

Mój labrador: ANSARI Forest and River
Suczka urodziła się:
25.02.2011

Mój labrador: TWISTER Sodalis
Pies urodził się:
12.03.2012

Wiek: 58
Dołączył: 12 Lut 2013
Posty: 29
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 12-02-2013, 21:07   

Cześć
Jeżeli myślicie o takim konkursowym aportowaniu, jak na Working Testach czy Zawodach Dummy to warto kupić aporty dummy. Taki aport powinien być do aportowania a nie zabawy. Na początku, jeżeli psa dummy nie interesuje, można ten aport zaprawić ciekawym dla psa zapachem.
W sumie sens aportowania jest taki: znajduję i przynoszę aport przewodnikowi, aport nie należy do mnie. Fajnie by było, gdyby pies rozumiał to w ten sposób :) .
Żeby zabawę zacząć pies powinien karnie reagować na przywołanie. Gdy weźmie aport w kufę - wołamy, jak przybiegnie staramy się odebrać na komendę (np. daj). Dobrze jest od razu uczyć, żeby siadał przed nami z aportem. Ja uczę, żeby psy po przywołaniu siadały przede mną, wówczas jest łatwiej.
No i doskonalimy, doskonalimy, utrwalamy :haha:
_________________
Pozdrawiam Jacek
 
 
Paseczka 


Suczka urodziła się:
Suczka urodziła się:
Wiek: 33
Dołączyła: 05 Sty 2012
Posty: 970
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 13-02-2013, 18:15   

Jacek Trzpil, czy ty szkolisz psy? W sensie nie swoje, ale cudze, za pieniądze? Bo czytając twoje posty, to mam wrażenie jak byś robił sobie nieoficjalną ale reklamę. Napisałeś 9 postów i większość o szkoleniu psów... Może ktoś cię zna, ale ja nie za bardzo i tak to dla mnie zabrzmiało.
 
 
Pikuś 


Dołączyła: 16 Kwi 2010
Posty: 2502
Skąd: polska
Wysłany: 13-02-2013, 18:24   

Paseczka, to wcale nie brzmi jak reklama, przynajmniej dla mnie. Posty są fajnie, jasno napisane i co najważniejsze są w nich dobre rady.
 
 
AnIeLa 



Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021

Wiek: 39
Dołączyła: 18 Wrz 2008
Posty: 7384
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 13-02-2013, 18:33   

Paseczka napisał/a:
czy ty szkolisz psy?


Wystarczy kliknąć na znaczek www i wszystko się wie.

Super, że ktoś z doświadczeniem się wypowiada :haha:
_________________
"Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 
 
 
Paseczka 


Suczka urodziła się:
Suczka urodziła się:
Wiek: 33
Dołączyła: 05 Sty 2012
Posty: 970
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 13-02-2013, 18:39   

Nie klikam w linki pod podpisem, chyba że jest to odnośnik do galerii. Zresztą, może to wina mojej przeglądarki, ale linku nie widzę.

Ja nie atakowałam w tym poście AnIeLa, tylko chciałam się dowiedzieć.
 
 
Jacek Trzpil 
hodowla, szkolenie


Mój labrador: JOKA Alfa Matrix
Suczka urodziła się:
12.03.2009

Mój labrador: ANSARI Forest and River
Suczka urodziła się:
25.02.2011

Mój labrador: TWISTER Sodalis
Pies urodził się:
12.03.2012

Wiek: 58
Dołączył: 12 Lut 2013
Posty: 29
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 13-02-2013, 18:46   

Paseczka napisał/a:
Jacek Trzpil, czy ty szkolisz psy? W sensie nie swoje, ale cudze, za pieniądze? Bo czytając twoje posty, to mam wrażenie jak byś robił sobie nieoficjalną ale reklamę. Napisałeś 9 postów i większość o szkoleniu psów... Może ktoś cię zna, ale ja nie za bardzo i tak to dla mnie zabrzmiało.


Zgadza się :)
Zacząłem od startów w konkursach. W 2011r. miałem moje pierwsze maluchy i kilka osób, które kupiły ode mnie szczenięta, prosili, żebym pomógł lub wręcz wyszkolił psiaka (głównie dla myśliwych).
W ub. roku szkoliłem wyżły, seterkę, chesapeake'a, owczarka niemieckiego i ocz. labradory. Fajna sprawa, poznaję nowe rasy, uczę się, jak pracować z psami, praktycznie każdy psiul jest trochę inny. W szkoleniu trzeba być pomysłowym, kreatywnym i bardzo otwartym.
Cały czas uważam, że laby to jedna z najinteligentniejszych ras psów. Uwielbiają pracować, szybko się uczą. Może kilka osób z Forum zarażę pracą z psem, startami w konkursach? ;D
_________________
Pozdrawiam Jacek
 
 
Paseczka 


Suczka urodziła się:
Suczka urodziła się:
Wiek: 33
Dołączyła: 05 Sty 2012
Posty: 970
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 13-02-2013, 18:48   

A gdzie się uczyłeś szkolić psy? Jak chcesz możemy zejść na pw, czy gg, bo to już będzie off-top :)
 
 
Jacek Trzpil 
hodowla, szkolenie


Mój labrador: JOKA Alfa Matrix
Suczka urodziła się:
12.03.2009

Mój labrador: ANSARI Forest and River
Suczka urodziła się:
25.02.2011

Mój labrador: TWISTER Sodalis
Pies urodził się:
12.03.2012

Wiek: 58
Dołączył: 12 Lut 2013
Posty: 29
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 13-02-2013, 19:00   

Szczerze uważam, że szkolenie, nawet za pieniądze to nie jest nic złego. Nie szukam reklamy w tym sensie, wierz lub nie :) Zaczynałem sam, dużo książek, artykułów i świetny pies, Joka, jaki mi się trafił :)
Potem spotkania z innymi menerami (goście pracujący z psami) w czasie konkursów, wspólne treningi, wymiana doświadczeń. Chętnie podzielę się tym, czego się nauczyłem, dowiem czegoś nowego.
Z Twoich stron jest fajna szkoła, "Na Fali"
_________________
Pozdrawiam Jacek
 
 
Paseczka 


Suczka urodziła się:
Suczka urodziła się:
Wiek: 33
Dołączyła: 05 Sty 2012
Posty: 970
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 13-02-2013, 19:08   

"Na Fali" to bardziej klub niż szkoła :) Ale nauczyć można się bardzo dużo od nich to fakt. Od samej Asi można się bardzo wiele o psach dowiedzieć, o szkoleniu ich i opiece, a ona chętnie swoją wiedzą się dzieli.

Ostatnio na kilku forach internetowych dotyczących psów spotykałam się z osobami, które najpierw prosto i zwięźle opisywały pracę z psem w dalej sytuacji, czy krytykowały techniki szkoleniowe w pierwszych swoich postach, a potem pisały gdzie najlepiej szkolić psa i wychodziło, że to ich prywatna szkoła. Były to często osoby bez jakiegokolwiek doświadczenia. Może dlatego stałam się trochę przewrażliwiona na tym punkcie. :)
 
 
Jacek Trzpil 
hodowla, szkolenie


Mój labrador: JOKA Alfa Matrix
Suczka urodziła się:
12.03.2009

Mój labrador: ANSARI Forest and River
Suczka urodziła się:
25.02.2011

Mój labrador: TWISTER Sodalis
Pies urodził się:
12.03.2012

Wiek: 58
Dołączył: 12 Lut 2013
Posty: 29
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 13-02-2013, 19:13   

Rozumiem, jestem tu nowy, więc sie przedstawiam, bez ściemniania :) .
Planuję pobyć tu dłużej. Odn. szkolenia, w tym roku mama co robić ze swoimi psiulami. Mam dwóch zielonych młodzieńców, w tym jeden chessy, na którego szkolenie podobno trzeba tyle czasu co na trzy laby (tak mówią Amerykanie)
_________________
Pozdrawiam Jacek
 
 
Paseczka 


Suczka urodziła się:
Suczka urodziła się:
Wiek: 33
Dołączyła: 05 Sty 2012
Posty: 970
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 13-02-2013, 19:32   

No to widzę, że roboty oboje mamy sporo- ja mam dwóch młodzieńców, rozwój starych i egzaminy niedługo. :) No i koniec kursu w lipcu, czego już nie mogę się doczekać :)

Miło mi cię poznać. :) Witam na forum :)
 
 
crazyfrogie 


Mój labrador: Maddy
Pies urodził się:
26.04.2013

Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2013
Posty: 7
Skąd: Warszawa
Wysłany: 21-08-2013, 15:56   

A co jeśli rzucam Maddiemu jego zabawkę, on biegnie do niej - bierze w zęby, patrzy na mnie, puszcza ją i biegnie do mnie z pustym pyszczkiem... :) Co zrobić, żeby jednak wracał z zabawką - próbowałam zabierać zabawkę i rzucać jeszcze raz, a kiedy raz na x-powtórzeń przyniósł, chwaliłam, dawałam łakocie itp. - ale to czasami działa, czasami nie.

Co zrobić?
_________________
Danka
 
 
evecious 



Mój labrador: Rico (Wanaheim Sodalis)
Pies urodził się:
13/01/2013

Wiek: 37
Dołączyła: 28 Kwi 2013
Posty: 1081
Skąd: Warszawa
Wysłany: 21-08-2013, 18:36   

crazyfrogie napisał/a:
A co jeśli rzucam Maddiemu jego zabawkę, on biegnie do niej - bierze w zęby, patrzy na mnie, puszcza ją i biegnie do mnie z pustym pyszczkiem... :) Co zrobić, żeby jednak wracał z zabawką - próbowałam zabierać zabawkę i rzucać jeszcze raz, a kiedy raz na x-powtórzeń przyniósł, chwaliłam, dawałam łakocie itp. - ale to czasami działa, czasami nie.

Co zrobić?


Nie wiem czy zadziała, ale jak psiak weźmie zabawkę w pyszczek to możesz od razu spróbować mu uciekać, powinien wtedy z zabawką zacząć Cię gonić, wtedy jak już dobiegnie zatrzymać się, wziąć zabawkę i masa pochwał :)

Albo jak psiak weźmie zabawkę to od razu zacznij go zachęcać miłym głosem i jakimiś radosnymi gestami żeby podszedł do Ciebie :)

No a generalnie to rzucaj mu najpierw zabawkę bardzo bliziutko siebie :) z czasem zwiększaj odległość jak już psiak załapie o co w tej zabawie chodzi.
_________________
 
 
missy 



Mój labrador: Lexi (Chocolate Milk)
Suczka urodziła się:
3.01.2013

Wiek: 42
Dołączyła: 19 Lut 2013
Posty: 1179
Skąd: UK / Szczecin
Wysłany: 21-08-2013, 18:41   

U nas aportowanie to porażka, Lexi owszem biegnie po aport, bierze do pyska , przeleci kawałek i rzuca w połowie drogi :-P
Inaczej natomiast z aportowaniem z wody... nie odpuści i przyniesie aport na brzeg :haha:
_________________
CZEKOLADOWA galeria:
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=9235
 
 
 
crazyfrogie 


Mój labrador: Maddy
Pies urodził się:
26.04.2013

Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2013
Posty: 7
Skąd: Warszawa
Wysłany: 21-08-2013, 22:20   

Evecious, tylko problem polega na tym, że on potrafi świetnie aportować - jak mu się chce :) I wtedy przynosi bez problemów. :)

Postaram się wykorzystać Twoją radę odnośnie uciekania, nie próbowałam tego jeszcze, dzięki!
_________________
Danka
 
 
Quaddo 



Mój labrador: Quaddo
Pies urodził się:
05.05.2013

Dołączyła: 10 Sie 2013
Posty: 834
Skąd: Aberdeen
Wysłany: 21-08-2013, 22:45   

missy napisał/a:
U nas aportowanie to porażka, Lexi owszem biegnie po aport, bierze do pyska , przeleci kawałek i rzuca w połowie drogi


u nas było tak samo z piłką (i jest nadal) ale poczytałam Wasze wskazówki tutaj, usiadłam z Quaddo przed obiadem (on na głodnego za jedzenie zrobi wszystko!) i zaczełam się bawić, jeden dzień, drugi, piłeczki...śrenio, ale jego uluiona zabwka (jest podłużna) to było to. dziś w domu z plastikową kostką ćwiczyliśmy, a na spacerze z piłką (przyniósł raz, niechętnie) i z rzutnikiem do piłki!! za pierwszym razem jak przyniósł myślałam, że sie popłaczę :-P , przynosił za każdym razem, mimo że nie daje rady z tym iść, plącze mu się to pod łapkami, nie umie chwycić w pyszczek :greedy: i nawet nie oczekiwał treatów za to :-o po prostu mu to frajde sprawiało :D

teraz ćwiczę komendę leżeć :P niestety on od razu kładzie się na grzbiet, żeby go drapać :->
_________________


moje fotki - większość bez mojej wiedzy i zgody ! http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=10097

mój fejsowy blog: https://www.facebook.com/princequaddo
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 22-08-2013, 15:56   

crazyfrogie, aportowania należy uczyć od końca, tzn od komendy "oddaj"
Uczysz trzymania w pysku i oddawania na komendę "oddaj", a potem z aportem już z górki :)
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
crazyfrogie 


Mój labrador: Maddy
Pies urodził się:
26.04.2013

Wiek: 41
Dołączyła: 21 Sie 2013
Posty: 7
Skąd: Warszawa
Wysłany: 22-08-2013, 16:19   

Tenshii, ale jak go nauczę komendy ODDAJ, to nie będzie mu się myliło? Bo do tej pory był uczony na "PRZYNIEŚ"...? :)

Quaddo - co do kładzenia się na brzuchu, ja gdzieś wyczytałam, że najlepiej jest dać komendę SIAD, pochwalić, a następnie podać smakołyk przed nosek, zniżyć do ziemi i przesunąć tak, żeby musiał wysunąć łapki. I potem powiedzieć LEŻEĆ. No i jak się położy - dać smakołyk. U mnie zadziałało :)
_________________
Danka
 
 
Quaddo 



Mój labrador: Quaddo
Pies urodził się:
05.05.2013

Dołączyła: 10 Sie 2013
Posty: 834
Skąd: Aberdeen
Wysłany: 22-08-2013, 18:53   

crazyfrogie napisał/a:
Quaddo - co do kładzenia się na brzuchu, ja gdzieś wyczytałam, że najlepiej jest dać komendę SIAD, pochwalić, a następnie podać smakołyk przed nosek, zniżyć do ziemi i przesunąć tak, żeby musiał wysunąć łapki. I potem powiedzieć LEŻEĆ. No i jak się położy - dać smakołyk. U mnie zadziałało


też to gdzies wyczytałam. u mnie wygląda tak. pies siada, nawet bez komendy, wystaczy palcem pokazać, potem podaję mu smaczka...na to pies albo jest w pionie, alblo robi cos w stylu leżeć na boku. ale będę dalej ćwiczyć. :-P

nadal pracujemy nad aportem, cała sztuka, żeby poleciał za nim i go przyniósł, bo oddaje piękinie. własnie mi zrobil pieknie aport dwa razy swojej zabawki, ale za trzecim razem to nawet za nią nie pobiegł, położył mi się pod nogi na grzbiecie, żebym go głaskała. :-P

[ Dodano: 24-08-2013, 22:38 ]
pochwalę się!! :greedy:
wczoraj byliśmy nad morzem i śmigał za piłeczką jak przecinak, przynosił w większości przypadków, jak się znudził, to rzucaliśmy mu rzutnik od piłeczki, przynosił za każdym razem !! bez smaczków, klikania, po prostu chciał się bawić.
od wczoraj przynosi zabawki, ale szeczólnie w dwóch przypadkach chce się bawić w przeciąganie :haha:
tydzień to zajeło, ale ewidentnie mu to sprawia frajdę! huraa!! aport odkryty!

[ Dodano: 24-08-2013, 22:39 ]
pochwalę się!! :greedy:
wczoraj byliśmy nad morzem i śmigał za piłeczką jak przecinak, przynosił w większości przypadków, jak się znudził, to rzucaliśmy mu rzutnik od piłeczki, przynosił za każdym razem !! bez smaczków, klikania, po prostu chciał się bawić.
od wczoraj przynosi zabawki, ale szeczólnie w dwóch przypadkach chce się bawić w przeciąganie :haha:
tydzień to zajeło, ale ewidentnie mu to sprawia frajdę! huraa!! aport odkryty!

[ Dodano: 24-08-2013, 22:39 ]
pochwalę się!! :greedy:
wczoraj byliśmy nad morzem i śmigał za piłeczką jak przecinak, przynosił w większości przypadków, jak się znudził, to rzucaliśmy mu rzutnik od piłeczki, przynosił za każdym razem !! bez smaczków, klikania, po prostu chciał się bawić.
od wczoraj przynosi zabawki, ale szeczólnie w dwóch przypadkach chce się bawić w przeciąganie :haha:
tydzień to zajeło, ale ewidentnie mu to sprawia frajdę! huraa!! aport odkryty!

[ Dodano: 24-08-2013, 22:39 ]
pochwalę się!! :greedy:
wczoraj byliśmy nad morzem i śmigał za piłeczką jak przecinak, przynosił w większości przypadków, jak się znudził, to rzucaliśmy mu rzutnik od piłeczki, przynosił za każdym razem !! bez smaczków, klikania, po prostu chciał się bawić.
od wczoraj przynosi zabawki, ale szeczólnie w dwóch przypadkach chce się bawić w przeciąganie :haha:
tydzień to zajeło, ale ewidentnie mu to sprawia frajdę! huraa!! aport odkryty!
_________________


moje fotki - większość bez mojej wiedzy i zgody ! http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=10097

mój fejsowy blog: https://www.facebook.com/princequaddo
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź