Mój labrador: Cece
Suczka urodziła się:
08.05.2013
Dołączyła: 06 Lip 2013 Posty: 334 Skąd: śląsk
Wysłany: 21-08-2013, 21:15
Mój pies też tak biega, a właściwie to ona również tak chodzi. Widziałam ostatnio małego szczeniaka, yorka i też tak szedł. Parę osób mi mówiło, że to może przez to, że jest szczeniakiem i jeszcze do końca nie umie chodzić, ale jak to naprawdę jest, to nie wiem. Jak tylko będzie możliwe zrobienie prześwietlenia, to idziemy.
Mój labrador: Wembley
Pies urodził się:
21.05.2013r.
Dołączył: 29 Sie 2013 Posty: 4 Skąd: Ostrów Wielkopolski
Wysłany: 30-08-2013, 10:36
Mam pytanie w kwestii zapobiegania ewentualnej dysplazji:
Wembley ma 3 miesiące i tydzień (100 dniówka ), waży 12 kg, jest ruchliwym psem który uwielbia spacery, zwłaszcza te poranne, kiedy nie musi iść na smyczy...
Pytanie- czy 2 godzinne spacery (po 4, 4-5 km każdy) , pierwszy o 6 rano, drugi o 19 to nie za dużo na psiaka 3 miesięcznego? Teraz w roku szkolnym po 15-16 też będzie korzystał z ruchu we własnym zakresie, w czasie wakacji praktycznie oprócz spacerów cały czas w ogrodzie. I drugie pytanie - schody- nosić cały czas, czy np. 3 schody na tarasie może już pokonywać sam? Bo z góry (piętra) ma jakieś 16 schodków do pokonania do tarasu i tu staram się go nosić (o ile mnie nie ubiegnie i nie zwieje sam...) )
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 10 Paź 2010 Posty: 2529 Skąd: brak
Wysłany: 30-08-2013, 10:39
u2collector, jest to zdecydowanie za duzo dla takiego malucha. Jego chrząstki i kości nie są jeszcze uksztaltowane i pozrastane więc takie dlugie spacery mogą zbyt bardzo je obciążać.
Ja swoją sunie znosiłam ze schodów aż miałą 4 miesiące, wchodziła sama już wcześniej, ale schodzenie jest dużo bardziej obciążające niż wchodzenie
Mój labrador: Rico (Wanaheim Sodalis)
Pies urodził się:
13/01/2013
Pomogła: 1 raz Wiek: 37 Dołączyła: 28 Kwi 2013 Posty: 1081 Skąd: Warszawa
Wysłany: 30-08-2013, 10:57
To za długie spacery, te pierwsze wyjścia to po 20-40 min, tutaj psiak dopiero zapoznaje się ze światem. Więc krótkie spacerki ale częstsze, w pobliskie miejsca i z czasem można je wydłużać
Mój labrador: Wembley
Pies urodził się:
21.05.2013r.
Dołączył: 29 Sie 2013 Posty: 4 Skąd: Ostrów Wielkopolski
Wysłany: 30-08-2013, 12:27
Nie wiem czy wyraziłem się precyzyjnie - dwa spacery godzinne. Poranny jest głównie po to, żeby psa "zmęczyć" - musi zostać później 6-7 godzin zamknięty w mieszkaniu, i nie może mieć za dużo dziwnych pomysłów. Choć wiem, że to metoda średnia... ale innej opcji nie ma.
Generalnie - ograniczyć mu ruch to dwóch półgodzinnych wyjść? Pies na spacerze nie szaleje specjalnie, ewentualnie podbiega jeśli gdzieś po drodze zamarudzi.... Ale większość czasu idzie spokojnie przy mnie. Spotkań z innymi psiakami nie wliczam...
u2collector, jeśli chcesz zmęczyć psiaka lepsze w przypadku takiego malucha będzie szkolenie Bo męczyć można również psychicznie z takim samym skutkiem jak fizycznie. Kilka 5-minutowych sesji z klikerem, zabawa w szukanie smakołyków lub zabawek, zabawa kulą-smakulą itd. Efekt będzie podobny jak po godzinnym spacerze bez obawy obciążania stawów
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum