Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Pies załatwia się tylko w jednym miejscu na dworze
Autor Wiadomość
Nikaaa 
Nika i Chudolab :)



Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011

Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 5653
Skąd: UK/Kraków
Wysłany: 05-12-2012, 20:53   Pies załatwia się tylko w jednym miejscu na dworze

Temat trochę głupi, ale nie daje mi spokoju :P

Otóż mój dziwolągowy pies ma jakąś dzwiną fobię przed załatwianiem sie w innym miejscu niż ulica przed naszym domem. Moge iść z nią na 2 godzinny spacer na którym nawet nie zrobi siku tylko będzie czekać, aż dojdziemy pod dom. Podobnie z kupą. Niedawno TŻ był w Polsce a ja poszłam po pracy i podrzuciłam Jesskę do szwagra, żeby nie siedziała sama 13 godzin. Jak przyjechałam po nią wieczorem to mi powiedzieli, że przez cały dzień się nie wysikała. Jak przyszła się ze mną przywitać to miała tak twardy i napęczniały brzuch, że aż się wystraszyłam. Ale jak tylko wysiadłysmy z auta to pobiegła sie wysikać - trzymała 13 godzin tylko po to, aby załatwić sie po domem.

Wiem, że niektóre psy sikają podczas jednego spaceru kilka razy, Jesska natomiast zawsze przed albo po spacerze, zawsze pod domem i nigdy nigdzie indziej. Zastanawiam się co to będzie jak sie przeprowadzimy, przestanie sikać? :D

Czy któryś pies też ma takie akcje? :P
_________________

Ostatnio zmieniony przez tenshii 05-12-2012, 20:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Maleńka 
Agata



Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011

Pomogła: 5 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 11 Sie 2011
Posty: 2161
Skąd: Ostrowiec Św./Piła
Wysłany: 05-12-2012, 21:05   

Nikaaa, Luki ma tak samo, mamy taki kawalek trawy gdzie Luki sie zalatwia i nigdzie indziej mi nie zrobi jak tam przed blokiem, dopiero wtedy moge isc dalej :D zrobi kilka razy siku tam,zrobi kupe i juz. Czasem siknie gdzie indziej by teren zaznaczyc.
_________________

Ostatnio zmieniony przez Maleńka 05-12-2012, 21:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Milena 



Mój labrador: ZEFIR
Pies urodził się:
01.05.2007

Mój labrador: PUMA
Suczka urodziła się:
18.09.2009

Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 13 Sie 2011
Posty: 4947
Skąd: Wrocław
Wysłany: 05-12-2012, 21:05   

Nikaaa, kiedyś miałam psiaka na DT, który też załatwiał się tylko w jednym miejscu. Ale to było podytkowane lękliwością, psiak bał się nawet własnego cienia.

Jesse chyba nie ma takich problemów, więc jest to dość zastanawiająca sprawa ;)
 
 
Nikaaa 
Nika i Chudolab :)



Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011

Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 5653
Skąd: UK/Kraków
Wysłany: 05-12-2012, 21:07   

Maleńka, a obsikuje krzaczki na spacerze? (jak to samiec)

Dzisiaj też TŻ przyjechał z nia autem, ale śpieszył się i nie zdarzył jej "siknąć" po domem. Robilismy po drodze zakupy, więc ją wziełam na parkingu, żeby się załatwiła, bo zaczeła popiskiwać. Łaziłam z 10 minut naokoło sklepu i nic. Wysiedlismy z auta pod domem i bach! Full serwis ;]
_________________

 
 
 
Di 



Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011

Pomogła: 1 raz
Wiek: 35
Dołączyła: 28 Sty 2012
Posty: 1116
Skąd: skąd się wyśpię...
Wysłany: 05-12-2012, 21:08   

Nikaaa, no nieźle. Czy te czarne laby wykazują jakąś genetyczną tendencję do wydziwiania z sikaniem?:/

Nie mówiąc już kompletnie, że takie trzymanie nie jest zdrowe. I kiedyś zwieracze mogą puścić... Dziwne. Skoro ciśnie ją na pęcherz (a po 13 godzinach musi cisnąć), to czemu nie sika gdziekolwiek?
Teraz, w zimowej aurze, jest ta opcja nie do zrealizowania, ale ciekawe, czy po pływaniu też wracałaby na to swoje miejsce... Albo spróbuj z wodą w butelce. Może, jak dasz jej pić na spacerze, to sobie 'zwizualizuje' {Geeeez} potrzebę wypróżnienia...

Tak czy siak - przynajmniej sika w jedno ustalone miejsce POZA domem. Moja mi dalej leje na dywan, przy czym ja mam wrażenie, że długo trzymać się jej nie chce. Jess ma motywację. No, ale dziwne...
_________________
mój świat tętni nowym rytmem.

www.bianucha.blog.pl
 
 
 
nikolajewna 



Mój labrador: Dragon
Pies urodził się:
14.10.2008

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 18 Sie 2012
Posty: 1550
Skąd: Gdynia
Wysłany: 05-12-2012, 21:09   

moja poprzednia sunia też miała swoje stałe miejsca na szczoszki, ale nie jedno ale kilka.
_________________
Galeria Dragona- zapraszam http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=8164
 
 
Maleńka 
Agata



Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011

Pomogła: 5 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 11 Sie 2011
Posty: 2161
Skąd: Ostrowiec Św./Piła
Wysłany: 05-12-2012, 21:23   

Nikaaa, obsikuje :D
_________________

 
 
Nikaaa 
Nika i Chudolab :)



Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011

Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 5653
Skąd: UK/Kraków
Wysłany: 05-12-2012, 21:25   

Di napisał/a:
Tak czy siak - przynajmniej sika w jedno ustalone miejsce POZA domem. Moja mi dalej leje na dywan, przy czym ja mam wrażenie, że długo trzymać się jej nie chce. Jess ma motywację. No, ale dziwne...
Haha no jak nie w jedną to w drugą :P Ahh te czarnuchy ;]

Di napisał/a:
Skoro ciśnie ją na pęcherz (a po 13 godzinach musi cisnąć), to czemu nie sika gdziekolwiek?
No raczej cisnęło ją, bo brzuch miała tak wydęty, że pewnie jakbym nacisneła to by nie wytrzymała.. :D
Milena napisał/a:
Nikaaa, kiedyś miałam psiaka na DT, który też załatwiał się tylko w jednym miejscu. Ale to było podytkowane lękliwością, psiak bał się nawet własnego cienia.



Jesse chyba nie ma takich problemów, więc jest to dość zastanawiająca sprawa
Hmm.. W takiej sytuacji stawiałabym raczej na rozkojarzenie, bo ja wszystko dookoła strasznie iteresuje :P No ale chyba są jakieś granice, rozsadza jej pęcherz, ale i tak się nie wysika.. :confused:
_________________

 
 
 
neravia 



Mój labrador: Kami (Bushbane Syrah)
Suczka urodziła się:
13.08.2011

Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 09 Wrz 2011
Posty: 1780
Skąd: Zabrze/Irlandia
Wysłany: 05-12-2012, 22:23   

Faktycznie dziwny przypadek :) moja ma swoje ulubione miejsca do tych spraw ale jak trzeba to załatwi się prawie wszędzie :)
jedyny sposób to chyba ogromne pochwały jeśli Jesse załatwi się gdzieś indziej..tylko jak do tego doprowadzić hmm raczej nie skorzystasz z eksperymenty przenoszenia koopek w inne miejsca :-P moja jak widzi ślady po innych, to też zostawia i swoje, może jakby Jesse przyjrzała się innym psom, ze robią to na jakiekolwiek polanie to zrozumiałabym, że może wszędzie? :)
_________________
Galeria Kamusi :)
http://forum.labradory.or...=6492&start=460
 
 
Dominika_Filip 



Mój labrador: FiDo (Jedi Knight Kwiat Pustyni)
Pies urodził się:
08.06.2012

Dołączyła: 07 Cze 2012
Posty: 196
Skąd: Leuven, Belgia
Wysłany: 06-12-2012, 15:39   

Z Fidkiem było tak samo. Tylko wyszedł przed drzwi frontowe, rozkraczał się na samym środku ulicy - bo przecież nie będzie robił na chodnik jak można hardcorowo na jezdni (na szczęście nasz dom stoi przy jednokierunkowej, małej uliczce) - i sikał albo kupkał. Wtedy jeszcze wysikiwał wszystko za jednym razem, więc po południu jak ludzie wracli z pracy, to tamował ruch i robił korek na ulicy, bo to troche trwało ;] Próbowałam szybciej wychodzić z domu, żeby nie zdążał się upozycjonować, ale zapierał się rękami i nogami, a jak go ciągnęłam, to robił "w locie". :bad: Ale przynajmniej w domu przestał robić. W końcu wzięłam się na sposób takiej babki z tv i nauczyłam Fida komendy "siku". Za każdym razem jak sikał czy to na tej nieszczęsnej ulicy, czy w ogródku, to mówiłam do niego "plas-plas" co znaczy "siusiu". :D Pewnego dnia jak po nocy wypuszczałam Fidka do ogródka, to zanim sam poszedł siku, powiedziałam mu "plas-plas", a on na mnie popatrzył i... się zesikał tak jak stał :) Więc potem jak byłam z nim na długim spacerze, gdzie minimum pół godziny minęło od siknięcia przed domem, powtarzałam mu przy każdym wąchaniu siusiu Fidusiu :D i z czasem zaczął sikać niezależnie od preferencji lokalizacyjnych. Oczywiście, jest mozliwe, że po prostu z tego sikania na ulicy wyrósł, ale lubię myśleć, że go tego nauczyłam. Bo ciągle sika na komendę. Tylko ludzie się z nas śmieją... :(
_________________


 
 
nikolajewna 



Mój labrador: Dragon
Pies urodził się:
14.10.2008

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 18 Sie 2012
Posty: 1550
Skąd: Gdynia
Wysłany: 07-12-2012, 21:12   

Nikaaa, kiedyś w programie o wychowaniu psa był przypadek, że pies ciągle obsikiwał w domu jednego kwiatka. Więc zabrali tego kwiatka i wkopali do ogrodu. I już nie obsikiwał w domu tego badyla tylko tego samego, ale w ogrodzie. Może to głupie, ale może wytniesz trochę trawki z ziemią z tego miejsca, połóż w inne miejsce , pokrąż z Jesską obok i zobaczysz czy coś się będzie dziać. Bo moja psiunia miała swoje miejsca, ale nie była aż tak z nimi emocjonalnie związana jak Jesska ze swoim.
A swoją drogą skubana ma naprawdę wytrzymały pęcherz...
_________________
Galeria Dragona- zapraszam http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=8164
 
 
Nikaaa 
Nika i Chudolab :)



Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011

Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 5653
Skąd: UK/Kraków
Wysłany: 07-12-2012, 21:23   

nikolajewna napisał/a:
ale może wytniesz trochę trawki z ziemią z tego miejsca
Cholerka, problem w tym, że to betonowa droga jest :D :D Ogólnie zauważyłam, że jak juz zdarzy jej się zrobić koope poza domem (bo kupa owszem sie zdarza, siku nigdy) to nigdy nie pójdzie na trawę tylko zrobi to na chodniku/ulicy albo na środku ścieżki w lesie ;D
_________________

 
 
 
nikolajewna 



Mój labrador: Dragon
Pies urodził się:
14.10.2008

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 18 Sie 2012
Posty: 1550
Skąd: Gdynia
Wysłany: 07-12-2012, 21:27   

Nikaaa napisał/a:
Cholerka, problem w tym, że to betonowa droga jest Ogólnie zauważyłam, że jak juz zdarzy jej się zrobić koope poza domem (bo kupa owszem sie zdarza, siku nigdy) to nigdy nie pójdzie na trawę tylko zrobi to na chodniku/ulicy albo na środku ścieżki w lesie

heh, to nieźle. Dragon odwrotnie- najchętniej w krzaczorach, ale na szczęście jak go przyciśnie to wybredny nie jest ;D
_________________
Galeria Dragona- zapraszam http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=8164
 
 
Nikaaa 
Nika i Chudolab :)



Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011

Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 5653
Skąd: UK/Kraków
Wysłany: 07-12-2012, 21:31   

To tylko moja taka bezwstydna jest widzę :P Na samym środku dooopką świeci :D
_________________

 
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Pomogła: 7 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 07-12-2012, 21:36   

Nikaaa napisał/a:
To tylko moja taka bezwstydna jest widzę

Teyla robi w różnych miejscach, ale jak się już jej zechce to nie szuka specjalnie miejsca, po prostu kuca :D
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
Rozinkowa 
Zakochana w labkach



Mój labrador: Rozi (Felicity Azgard)
Suczka urodziła się:
21.09.2009

Mój labrador: (spaniel) Saba
Suczka urodziła się:
19.12.2006

Wiek: 30
Dołączyła: 15 Lis 2012
Posty: 389
Skąd: Opole
Wysłany: 07-12-2012, 22:14   

Nikaaa jak wyjdziesz z domu na te miejsce gdzie siusia to zanim zacznie sikać powiedz rób siusiu czy sikaj czy szczaj jak to moja koleżanka mów bądź inną komendę, powtarzaj kilka razy i jak zrobi siusiu to pochwal bardzo wesoło i tak przy każdym siusianiu to samo rób z kupką jak zobaczysz, że zabiera się za kupkę powiedz rób kupkę i jak zrobi pochwal i po pewnym czasie jak się nauczy to na komendę będzie chciała zrobić wszędzie :) .
 
 
 
Di 



Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011

Pomogła: 1 raz
Wiek: 35
Dołączyła: 28 Sty 2012
Posty: 1116
Skąd: skąd się wyśpię...
Wysłany: 08-12-2012, 10:34   

Nikaaa napisał/a:
To tylko moja taka bezwstydna jest widzę :P Na samym środku dooopką świeci :D


Nie tylko Twoja. Wczoraj też piany dostałam; idę z Bianką 'opłotkami' przez miasto, wszędzie mnóstwo śniegu, a ona musiała postawić koopala akurat w odśnieżonej bramie ;/

Bianka ma swoje ulubione miejsce do kupkowania na środku takiego pola, za główną drogą. Wyciąga się wtedy na długość 10 metrowej liny i odwraca do mnie dooopką, żebym najwyraźniej nie oglądała jej pychola, bo się wstydzi :P Widok frontu jest jednak jak najbardziej ok :P :-P

To, że pies ma swoje ulubione miejscówy do załatwiania się to super. Ale lepiej jednak by było, gdyby miała ich kilka, a nie tylko jedną. Ciekawam, Nikaaa, czy nastąpił jakiś progresik ?
_________________
mój świat tętni nowym rytmem.

www.bianucha.blog.pl
 
 
 
Olie 



Mój labrador: Pako
Pies urodził się:
1.11.2012

Dołączyła: 01 Kwi 2013
Posty: 74
Skąd: Kaszuby
Wysłany: 07-09-2013, 10:01   Załatwianie się TYLKO na swoim terenie.

Może już taki wątek gdzieś się pojawił, a może nie. ( Lepiej żeby nie było :) )

Otóż. mam problem z moim Labkiem...
Mieszkamy w domu z ogrodem. Nauczyliśmy go czystości w domu wypuszczając go często ma ogródek. Wychodzimy z nim na długie spacery po wiosce, po polach, lasach itp. Jeździmy do miast...
Jest problem w załatwianiu się.
Pako załatwi sprawę TYLKO i wyłącznie u nas na ogrodzie.
Jak spacerujemy nawet 2 h to nawet siku nie zrobi.

Kiedy jesteśmy z nim u moich rodziców, załatwi się tylko na balkonie ( nie wiedzieć czemu... )
Na spacerze niestety nie...


U teściów zaś, w ogródku pod balkonami... ( bywaliśmy tam z nim jak był mały i puszczamy go tam jak jest jego Labsonowy kolega. )
Na spacerze nie. ani nawet za ogrodzeniem ogródka...

Zauważyłam jednak pewną zależność. Jak jest na smyczy to nie zrobi, jak bez to zrobi...
tylko o ile wieczorem możemy go spuszczać ze smyczy i przywołujemy go za pomocą smaczka, tak w dzień nie ma szans bieganie bez.. chyba, że w baaardzo ustronnym miejscu...

Jak poradzić sobie z tym fantem?
_________________
http://mammadammaipies.blogspot.com/
 
 
agata01510 



Mój labrador: RAMZES
Pies urodził się:
07.01.2009

Pomogła: 1 raz
Wiek: 42
Dołączyła: 16 Sie 2010
Posty: 523
Skąd: Małopolska
Wysłany: 07-09-2013, 11:09   

U mnie nie ma z tym problemów, moje psy załatwiają się wszędzie i na spacerach i na posesji, wystarczy że znajdą zapach jakiegoś pieska, bądź jakikolwiek inny, który je zainteresuje i moment choćby nawet kropelką, ale obsikują to miejsce. A czy macie może jakichś znajomych z pieskiem, bądź z psami, którzy mogliby Wam towarzyszyć ze swoimi pupilami na spacerze ??? Bo ja u swoich psów zauważyłam pewną zależność, jeśli jeden coś obsika, drugi podbiega, powącha i również podnosi łapę i oznacza ten teren. W wielu sytuacjach jest tak, że pies od psa się uczy, u mnie tak było, mniejszy piesek Oskar miał ponad 3 lata kiedy u nas pojawił się ponad 2 miesięczny Ramzes i wielu czynności Oskar wyuczył Ramzesa. Może gdybyś spróbowała zorganizować spacer ze znajomymi i ich pupilami, to Pako podpatrzyłby trochę od swoich psich braci i instynktownie używałby zmysłów i potrzeb swojego gatunku, choć nie wiem czy to pomoże, ale warto by było spróbować, nawet kilka takich spacerów, ale ośmieliłoby Twojego Pako, pozdrawiam ;*
_________________
"Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin

Galeria Ramzesa,zapraszamy:):):)!!!

http://forum.labradory.or...p=182162#182162
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź