Przesunięty przez: Ryniu 11-08-2013, 12:35 |
3 letni labek z babesiozą miał być uśpiony - potrzebuje pilnie DT |
| Autor |
Wiadomość |
arleta [Usunięty]
|
Wysłany: 12-08-2013, 20:06
|
|
|
Dziękuję za wsparcie i pomoc finansową. Niuniuś pojechał wczoraj do swoich ludzi, ma do towarzystwa młodą czarną wariatkę, nudzić się nie będzie.
Powodzenia moje słoneczko |
|
|
|
 |
anna34
rude szczęście


Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016
Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016
Pomogła: 7 razy Wiek: 52 Dołączyła: 15 Sty 2008 Posty: 6152 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 12-08-2013, 20:09
|
|
|
No to super |
_________________
 |
|
|
|
 |
arleta [Usunięty]
|
Wysłany: 10-09-2013, 20:54
|
|
|
niestety wieści z nwoego domu nie są zbyt wesołe. Dexter ma bardzo chore barki. Konieczna jest operacja. Bardzo droga operacja. Właściciele niestety nie są w stanie w całości pokryć kosztów zabiegu.
Ponieważ to "mój" pies, będę organizować niebawem bazarki na ten cel. Nie zostawię ich samych, to wspaniały dom i godni aby Dexter był z nimi do końca.
Sprawa wyszła dopiero w nowym domu, szkoda, bo wiem jak trudno będzie mi zebrać choć troszkę kasy na niego. |
|
|
|
 |
Monisiaczek


Mój labrador: SAMBA (Samba de Janeiro vel Luna)[*]
Suczka urodziła się:
styczeń 2009 - 16.02.2021
Mój labrador: Skipper Lab Commando
Pies urodził się:
25.02.2011
Mój labrador: Zulus [*]
Pies urodził się:
23.09.1993 - 24.07.2005
Pomogła: 30 razy Wiek: 51 Dołączyła: 27 Lip 2011 Posty: 5954 Skąd: Mazowsze
|
Wysłany: 11-09-2013, 10:49
|
|
|
arleta, przykre to bardzo Jak już bazarki będą zorganizowane, to poproszę linki w temacie. Pełno tu dobrych ludków, może ktoś licytując zechce w ten sposób wspomóc biedaka. |
_________________
 |
|
|
|
 |
evecious


Mój labrador: Rico (Wanaheim Sodalis)
Pies urodził się:
13/01/2013
Pomogła: 1 raz Wiek: 37 Dołączyła: 28 Kwi 2013 Posty: 1081 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 11-09-2013, 10:52
|
|
|
arleta, wysłałam do Ciebie wczoraj PW nie wiem czy widziałaś. Chętnie wspomogę bazarek jakimiś rzeczami |
_________________
 |
|
|
|
 |
oleander

Dołączyła: 25 Lut 2012 Posty: 44 Skąd: Jabłonna
|
Wysłany: 12-09-2013, 08:12
|
|
|
| Monisiaczek, u nas wciąż czekają pieniążki z bożonarodzeniowej pierniczkowej akcji mojej Oli - może przydadzą się dla Dextera? |
|
|
|
 |
arleta [Usunięty]
|
Wysłany: 12-09-2013, 08:42
|
|
|
Futra u mnie nie biegają za patykami czy piłeczkami, mieszkam na parterze. Pływają, biegają luzem, nie lubię tych "zrywów", które walą po stawach. Pewnie dlatego kulawizna się u mnie nie pojawiła. Innego rodzaju aktywność fizyczną i rozrywki psom oferuję. Wiem, że gdyby to wyszło jeszcze na DT byłoby łatwiej ale i tak się nie poddam!
Moja pomoc nie kończy się na adopcji.
Dziewczyny, jak tylko będę miała dokumenty, wstawię je, dzisiaj porobię zdjęcia gadżetów które mam, przygotuję bazarek. Poproszę właścicielkę o zalogowanie się na forum, ona najlepiej opisze sytuację Dexa.
Z esemeska mam jedynie to (czego nie za bardzo rozumiem): mysz stawowa w obu stawach barkowych, osteochondroza stawów barkowych.
Podejrzewam, że poprzedni właściciele, a były dwa domy, wiedzieli o chorobie a babeszia była jedynie wymówką. Koszt operacji może dojść nawet do 2 tysięcy.
w takich chwilach myślę o mojej Lusi i wiem, że poruszyłabym niebo i ziemię aby zebrać kasę na jej operację, żebrałabym gdzie się da, sprzedała TV czy lodówkę.... |
|
|
|
 |
aganica
Junior Admin


Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018
Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019
Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022
Pomogła: 17 razy Dołączyła: 31 Paź 2008 Posty: 9860 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 12-09-2013, 09:06
|
|
|
Ja bym się tak nie wyrywała do tych operacji.. przede wszystkim bym szukała potwierdzenia u innego weta i zaczęła od rehabilitacji domowej .. potem leki uzupełniające z kwasem hialuronowym.Operacja to ostateczność.Skoro pies nie kulał przy rozsądnym obciążeniu .
Nie chcę się mądrzyć bo nie od tego jestem ale.
Mam przykład na moim psie .. diagnoza identyczna.. blokady, leki i kiszka. nie pomogło .. pies kulał bez przerwy przez półtora roku..Kolejne konsultacje.. rehabilitacja... teraz podaję uzupełniacze stawów i od lutego/marca /dokładnie nie pamiętam/ pies nie kuleje .Mam na to świadków... bo uczestniczymy w labowaniach na których Lovelas pomyka jak szalony. |
_________________

 |
|
|
|
 |
oleander

Dołączyła: 25 Lut 2012 Posty: 44 Skąd: Jabłonna
|
Wysłany: 12-09-2013, 09:08
|
|
|
| Arleta, mysz stawowa to jest, o ile dobrze kojarzę, oderwany fragment chrząstki stawowej, który może poruszać się w jamie stawowej i powodować okresowo ból i zmniejszenie ruchomości chorego stawu. Odpowiedzialna za to może być właśnie osteochondroza. |
|
|
|
 |
arleta [Usunięty]
|
Wysłany: 12-09-2013, 09:18
|
|
|
| aganica, pies był konsultowany u kilku weterynarzy i za każdym razem odsyłany był do konkretnego weterynarza (uciekło mi nazwisko) nie z Warszawy. Ponoć jakiś bardzo dobry specjalista a zabieg ma być robiony pilnie. Nie znam się, powtarzam tylko to, co mówiła mi właścicielka. |
|
|
|
 |
arleta [Usunięty]
|
Wysłany: 12-09-2013, 09:21
|
|
|
| może podrzuć namiary na lekarza który takie rozwiązanie zaproponował |
|
|
|
 |
arleta [Usunięty]
|
Wysłany: 12-09-2013, 09:22
|
|
|
oleander, dzięki, myślałam, że to jakiś błąd ta "mysz" |
|
|
|
 |
anna34
rude szczęście


Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016
Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016
Pomogła: 7 razy Wiek: 52 Dołączyła: 15 Sty 2008 Posty: 6152 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 12-09-2013, 09:23
|
|
|
| oleander napisał/a: | | mysz stawowa to jest, o ile dobrze kojarzę, oderwany fragment chrząstki stawowej, który może poruszać się w jamie stawowej i powodować okresowo ból i zmniejszenie ruchomości chorego stawu. Odpowiedzialna za to może być właśnie osteochondroza. |
właśnie to miał mój Chopper w wieku 5,5 miesiąca i miał na to operacje.Ale w rtg widać był dokładnie ten odłamany kawałek chrząstki.Po operacji szybko doszedł do siebie i nie kuleje już ponad 5 lat.A operacja wtedy na 1 łape kosztowała nas ok.800 zł. |
_________________
 |
|
|
|
 |
arleta [Usunięty]
|
Wysłany: 12-09-2013, 09:49
|
|
|
| tak, właśnie taki kawałek ponoc dobrze widać, operacji wymagają obie łapki, dlatego koszt jest tak duży. Zabieg robiłaś na SGGW z tego co pamiętam? |
|
|
|
 |
anna34
rude szczęście


Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016
Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016
Pomogła: 7 razy Wiek: 52 Dołączyła: 15 Sty 2008 Posty: 6152 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 12-09-2013, 10:18
|
|
|
| arleta napisał/a: | | Zabieg robiłaś na SGGW z tego co pamiętam? |
tak robili go dr.Sterna i dr.Degórska.W sumie polecam. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Ryniu


Mój labrador: Enzo [*]
Pies urodził się:
9.08.2005 - zm.11.01.2019
Mój labrador: Pola [*]
Suczka urodziła się:
4.12.2008 - zm.21.07.2022
Pomógł: 27 razy Dołączył: 27 Lis 2007 Posty: 27553 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: 12-09-2013, 10:40
|
|
|
| arleta napisał/a: | | Podejrzewam, że poprzedni właściciele, a były dwa domy, wiedzieli o chorobie a babeszia była jedynie wymówką. |
jest to możliwe. |
_________________
|
|
|
|
 |
merylka1
Merylka1

Mój labrador: Prima
Suczka urodziła się:
Mój labrador: Dexter
Pies urodził się:
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 08 Gru 2013 Posty: 12 Skąd: Ząbki
|
Wysłany: 08-12-2013, 23:40 DEXSIO
|
|
|
Witam wszystkich Dexter to wpsaniały członek rodziny jak na swój wiek to już za dużo przeszedł....
Dawno nie odwiedzałam jego stronki... Więc tak... dzięki Pani Arlecie nie zpomiało się o " maleństwie" .
Psiak będąc na lekach po babesi nie odczówał bólu.... to że" młody" nie jest sam w naszym domku ( ma czarna) koleżnkę... my też nie lubimy być w spoczynku to po pewnym czasie wyszły myszy stawowe.... które powodują u Dexsia bóle. konsultacje były prowadzone u kilku wet. kazdy operacja.... i najlepiej w Olsztynie laserowo ( patrzono na to co już przeszedł) .... operacje planowalismy na listopad kiedy psiaki będą mogły spokojnie spędzacać cas w domu ( nie chodzić , biegać cały dzień po dworze, rozdzielać je psychicznie i fizycznie zeby były razem ). Dexter w listopadzie przeszedła zabieg ale nie tę którą planowalismy ... usunięcie tłuszczaka na brzuchu... który był tak duży że .... Właśnie jesteśmy po kontroli czuje się super ....normalnie podlewa drzewka:)ale co się odwlecze to nie uciecze.... [[/list] |
|
|
|
 |
Chelsea


Mój labrador: CHELSEA Królowa jest tylko jedna
Suczka urodziła się:
31.10.2010
Mój labrador: SZANTA
Suczka urodziła się:
2010
Pomogła: 17 razy Wiek: 43 Dołączyła: 06 Sty 2011 Posty: 19766 Skąd: śląskie
|
Wysłany: 09-12-2013, 08:24
|
|
|
merylka1, duzo zdrówka życzę dla Dexterka |
_________________
 |
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 09-12-2013, 08:28
|
|
|
Dexterku dużo zdrówka ci życzymy |
_________________
 |
|
|
|
 |
merylka1
Merylka1

Mój labrador: Prima
Suczka urodziła się:
Mój labrador: Dexter
Pies urodził się:
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 08 Gru 2013 Posty: 12 Skąd: Ząbki
|
Wysłany: 13-12-2013, 14:32
|
|
|
dziekuje za życzonka |
|
|
|
 |
|
|