Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Owoce
Autor Wiadomość
nathaliena 
Natalia


Mój labrador: Bari (Waldi Niewierskie Łąki)
Pies urodził się:
20.12.2001

Mój labrador: Goya
Suczka urodziła się:
01.03.2012

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 12 Gru 2010
Posty: 2513
Skąd: z labusiowej doliny
Wysłany: 04-07-2013, 00:05   

deadend napisał/a:
chodzi o te końcówki z pomidora? tak tylko pytam, bo te szypułki są trujące.
ja myślę, ze chodzi o piętki, tzn. o tą część, na której jest większość skórki.
_________________
 
 
 
koronocha 
Agnieszka i Luna :)



Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
17.12.2004-21.04.2014 [*]

Mój labrador: Charcik włoski(Nessie-Gorzowska Panorama FCI)
Suczka urodziła się:
12.07.2013

Mój labrador: Whippet(Shila Slim Extreme FCI)
Suczka urodziła się:
17.06.2014

Wiek: 35
Dołączyła: 21 Gru 2012
Posty: 189
Skąd: Śrem/Poznań
Wysłany: 04-07-2013, 18:44   

Mamy małe drzewko brzoskwiniowe i Luna z łatwością sięgnie do brzoskwinki, pobawi się podgryzie i zostawi, tak samo było z ogórkami jak miała jeszcze dostęp do ogródka warzywnego. Ogólnie to nie zauważyłam u niej zamiłowania do owoców.
_________________
Luna na zawsze w moim sercu [*]
 
 
Pablo 



Mój labrador: Birma
Suczka urodziła się:
07.09.2012

Dołączył: 28 Sty 2013
Posty: 114
Skąd: Goleniów
Wysłany: 16-07-2013, 00:02   

Birma ostatnio z zamiłowaniem opierdziela borówki amerykańskie z krzaczków na ogrodzie. Gorzej, że mało które są już dojrzałe i dzieciaki muszą czekać na swoją kolej, pies się takimi detalami nie przejmuje ;)
 
 
Agila34 
Agila34



Mój labrador: SARA nie zupełnie lab
Suczka urodziła się:
15 lutego 2013

Wiek: 51
Dołączyła: 14 Cze 2013
Posty: 39
Skąd: PISZ
Wysłany: 16-07-2013, 09:16   

Moja mała wcina poziomki - tylko mlask. muszę ja gonić bo dla mnie i dzieci niewiele zostaje. :dribble: Wczoraj kradła mi z wiaderka świeżo zerwane ogórki. :D
_________________
http://forum.labradory.or...p=538103#538103 "Psa nie obchodzi to czy jesteś bogaty czy biedny, mądry czy głupi. Zwyczajnie oddaj mu swoje serce a on odda ci swoje! "
 
 
Axelka 
biszkopcińska



Mój labrador: Axa
Suczka urodziła się:
27.09.2012

Mój labrador: Ori
Pies urodził się:
2010 ?

Dołączyła: 12 Lip 2013
Posty: 259
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 16-07-2013, 21:39   

U nas też borówki są najlepsze.
 
 
nikolajewna 



Mój labrador: Dragon
Pies urodził się:
14.10.2008

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 18 Sie 2012
Posty: 1550
Skąd: Gdynia
Wysłany: 25-09-2013, 13:09   

...no to dzisiejszy dzień nam mija pod znakiem dyni :D Bardzo podeszła moim gałganom :-P
_________________
Galeria Dragona- zapraszam http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=8164
 
 
Siekiera 


Mój labrador: Blade
Pies urodził się:
30,04,2013

Pomógł: 1 raz
Wiek: 38
Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 436
Skąd: Poznań
Wysłany: 25-09-2013, 22:59   

Mogę maluchowi dawać już jakieś owoce? Jeśli tak to jak często raz na tydzień coś ? A co do marchewki wiem że to nie owoc;) co ile może taką zjeść
 
 
 
mibec 



Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019

Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013

Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015

Pomogła: 12 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 29 Kwi 2010
Posty: 14690
Skąd: Telford UK
Wysłany: 25-09-2013, 23:08   

Siekiera, mozesz powolutku wprowadzac jablko czy marchewke - daj kawaleczek i zobacz jak brzuszek zareaguje, jesli nie bedzie sensacji to mozesz dawac nawet codziennie po kawalku. Duzo psiakow tez lubi banany - swietnie sie sprawdzaja jako papka do wylizywania z konga.
_________________
Waniliowo-hebanowa Galeria
PitaPata Dog tickers PitaPata Dog tickersPitaPata Dog tickers
 
 
 
Siekiera 


Mój labrador: Blade
Pies urodził się:
30,04,2013

Pomógł: 1 raz
Wiek: 38
Dołączył: 10 Lip 2013
Posty: 436
Skąd: Poznań
Wysłany: 25-09-2013, 23:59   

Dałem mu już ostatnio pół obranej surowej marchewki i męczył ją pół godziny;) chyba ok tak że nie posiekalem itd co do banana to jutro mu dam i ewentualnie co jeszcze może spokojnie jeść z owoców?
 
 
 
Sarrai 



Mój labrador: Frida
Suczka urodziła się:
12.02.2013

Wiek: 38
Dołączyła: 09 Sty 2013
Posty: 483
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 26-09-2013, 09:35   

Jabłko np. albo gruszki ;) też dzięki temu powinien mieć Blade zajęcie przez dłuższą chwilę. Tylko winogron nie dawaj, bo są dla psów trujące (podobnie jak i rodzynki of koz)
_________________
Galeria Fridy:)
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=9603
 
 
missy 



Mój labrador: Lexi (Chocolate Milk)
Suczka urodziła się:
3.01.2013

Wiek: 42
Dołączyła: 19 Lut 2013
Posty: 1179
Skąd: UK / Szczecin
Wysłany: 26-09-2013, 11:12   

Siekiera napisał/a:
pół obranej surowej marchewki i męczył ją pół godziny;) chyba ok tak że nie posiekalem itd

dobrze że nie posiekałeś, psy nie trawią surowej marchewki. Służy ona bardziej do skrobania jako smaczek , a jeszcze jak młodemu wyżynają się ząbki to taka twarda marchewa to super sprawa dla obolałych dziąseł (możesz ją jeszcze włożyć do lodówki na godzinę przed podaniem)

Siekiera napisał/a:
co jeszcze może spokojnie jeść z owoców?

wszystko oprócz winogron: Jabłka, gruszki, banany, brzoskwinie, czereśnie (bez pestek raczej), arbuza, śliwki
_________________
CZEKOLADOWA galeria:
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=9235
 
 
 
Sarrai 



Mój labrador: Frida
Suczka urodziła się:
12.02.2013

Wiek: 38
Dołączyła: 09 Sty 2013
Posty: 483
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 26-09-2013, 13:43   

Po śliwkach to Frida miała takie gazy.... że trzeba było okno otworzyć :D
_________________
Galeria Fridy:)
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=9603
 
 
missy 



Mój labrador: Lexi (Chocolate Milk)
Suczka urodziła się:
3.01.2013

Wiek: 42
Dołączyła: 19 Lut 2013
Posty: 1179
Skąd: UK / Szczecin
Wysłany: 02-11-2013, 11:30   

A jak ze świeżym kiwi? można dawać?
_________________
CZEKOLADOWA galeria:
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=9235
 
 
 
Anusiax 



Mój labrador: Leks
Dołączyła: 04 Lut 2014
Posty: 449
Skąd: Ch
Wysłany: 27-06-2014, 21:14   

ja mam jakiegoś owocożerce ;) :D

Wiśnie, czereśnie, które ptaki pozrzucają niechcący z drzewa zbiera w pierwszej kolejności jak tylko wyjdzie na dwór. Taki deserek. Truskawki uwielbia a gdy poszłam z nim na spacer i mijaliśmy akurat pole na którym były truskawki to go nie mogłam odciągnąć od krzaczków. I to jeszcze robi to tak umiejętnie najpierw niuch, niuch w poszukiwaniu tych najdojrzalszych potem ciam i oderwanie łupu i mniam, mniam i powtórka poszukiwań następnej czerwonej ofiary. Maliny to samo, żadnej na krzaczku nie przepuścił, ubaw miałam z niego niezły jak sobie delikatnie ząbkami je odrywał i ciam, ciam, ciam :-P . Mlaska i się oblizuje. Dziś próba arbuza i oczywiście Leksiowi smakuje ;) Szczęście, że nie ma żadnych wariacji żołądkowych po tej owocowej diecie a i tak się zastanawiam czy mu one na zdrowie idą.
_________________
Galeria leksa
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=11345
 
 
magdalenka17-91 



Mój labrador: Nero
Pies urodził się:
11.04.2013

Wiek: 35
Dołączyła: 01 Cze 2014
Posty: 24
Skąd: Mikołów
Wysłany: 28-06-2014, 15:23   

Hmmm to Nero zje jabłko tylko obrane i przekrojone na cztery części, a jak dałam mu banana to się nim bawił, dopiero kiedy go przez przypadek rozdeptałam i wcisnęłam nogą w dywan to zaczął to wylizywać 8)
Reszty owoców nie próbowałam mu jeszcze podawać ;D
 
 
kamil8406 



Mój labrador: INUSIA
Suczka urodziła się:
28 sierpnia 2013

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Paź 2013
Posty: 1653
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 28-06-2014, 17:37   

magdalenka17-91 napisał/a:
Nero zje jabłko tylko obrane i przekrojone na cztery części

Książe :) .
Moja tylko wystarczy jak zobaczy jabłko czeresnia lub truskawka to nie podaruje musi wchłonąc. Fajnie chrupie jabłka przednimi ząbkami :) .
_________________
PitaPata Dog tickers</a>
 
 
magdalenka17-91 



Mój labrador: Nero
Pies urodził się:
11.04.2013

Wiek: 35
Dołączyła: 01 Cze 2014
Posty: 24
Skąd: Mikołów
Wysłany: 28-06-2014, 18:02   

kamil8406, żebyś wiedziała że książę :-P
Jak próbowałam mu dać całej jabłko to miał wspaniałą zabawę ;D (miałam wcześniej z rodzicami dwa owczarki niemieckie i ogryzały całe jabłka, więc myślałam, że on też tak je będzie jadł). Któregoś dnia przygotowałam sobie ćwiartki nieobranego jabłka i jako że wychciewał przy stole to dałam mu do skosztowania (pomyślałam że całe jabłko może kojarzy mu się z piłka a nie jedzeniem), on tą ćwiartkę dosłownie pomamlał i wypluł ;] To sobie pomyślałam w żarcie: no chyba trzeba jak małemu dziecku to obrać... No i obrane i pokrojone na ćwiartki zjadł... :D
Trochę to dziwne ale wierze, że mu się to odmieni :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź