Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Ryniu
10-10-2013, 17:46
Jinx - 8 letni biszkoptowy rodowodowy labrador - Warszawa
Autor Wiadomość
arleta
[Usunięty]

Wysłany: 01-10-2013, 21:19   

kiepski humor ma dzisiaj "prosiaczek", jest apatyczny, przygaszony. Jakby go coś bolało, tylko nie wiem gdzie i co. :( Jeśli nic się do jutra nie zmieni przyjmiemy kierunek weterynarz...
 
 
ANNA_MAJA 
ANNA_MAJA


Mój labrador: MAJA
Suczka urodziła się:
??.04.2004 - 28.08.2012 (*)

Mój labrador: FIFI
Suczka urodziła się:
2011 (umownie: 30.09)

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 18 Cze 2012
Posty: 2125
Skąd: warszawa
Wysłany: 01-10-2013, 21:58   

Biedaczysko... Trzymam kciuki za to, by nic się nie działo.
_________________
GALERIA FIFUNI http://forum.labradory.or...der=asc&start=0
 
 
arleta
[Usunięty]

Wysłany: 02-10-2013, 09:33   

Jakby troszkę lepiej... apetyt ma, dużo śpi, chyba humor wraca
tylko zdjęć ciągle nie ma :D
dzisiaj będą
 
 
zuza97 
zuza



Mój labrador: Diki
Pies urodził się:
26.05.2007 +15.09.2013

Mój labrador: Fado
Pies urodził się:
01.05.2012

Mój labrador: Bleki [*],Gordon [*]
Pies urodził się:
13l i 16l

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 16 Lip 2013
Posty: 158
Skąd: łódź
Wysłany: 02-10-2013, 15:44   

Jak się chłopczyk miewa? :<
 
 
arleta
[Usunięty]

Wysłany: 02-10-2013, 16:09   

zuza97, nadal przygaszony, zrezygnowałam z dłuższego spaceru.
 
 
zuza97 
zuza



Mój labrador: Diki
Pies urodził się:
26.05.2007 +15.09.2013

Mój labrador: Fado
Pies urodził się:
01.05.2012

Mój labrador: Bleki [*],Gordon [*]
Pies urodził się:
13l i 16l

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 16 Lip 2013
Posty: 158
Skąd: łódź
Wysłany: 02-10-2013, 16:58   

Biedaczek :(
 
 
zuza97 
zuza



Mój labrador: Diki
Pies urodził się:
26.05.2007 +15.09.2013

Mój labrador: Fado
Pies urodził się:
01.05.2012

Mój labrador: Bleki [*],Gordon [*]
Pies urodził się:
13l i 16l

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 16 Lip 2013
Posty: 158
Skąd: łódź
Wysłany: 02-10-2013, 17:04   

Może się powtarzam,ale nasze czarne chłopaki żyły 13 i 16 lat w dobrym zdrowiu.Nasz Duduś niestety tylko 6,ale to był nowotwór.Miejmy nadzieję,że to tylko chwilowa niedyspozycja i wkrótce odzyska wigor.U nas chłodno i deszczowo,więc może to też ma wpływ na jego samopoczucie.Jestem dobrej myśli.Trzymaj się mordko ;*
 
 
anna34 
rude szczęście



Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016

Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016

Pomogła: 7 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 15 Sty 2008
Posty: 6152
Skąd: Pruszków
Wysłany: 02-10-2013, 17:06   

arleta napisał/a:
nadal przygaszony, zrezygnowałam z dłuższego spaceru.

Kastrowałam swojego psa,psy znajomych i nigdy żaden nie był w tak złej kondycji,na drugi dzień po zabiegu chłopaki szaleli jakby nigdy nic.
Może trzeba go pokazać wetowi,może coś mu dolega jeszcze,wcale nie zwiazanego z zabiegiem.
_________________
 
 
 
ANNA_MAJA 
ANNA_MAJA


Mój labrador: MAJA
Suczka urodziła się:
??.04.2004 - 28.08.2012 (*)

Mój labrador: FIFI
Suczka urodziła się:
2011 (umownie: 30.09)

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 18 Cze 2012
Posty: 2125
Skąd: warszawa
Wysłany: 02-10-2013, 23:47   

arleta, może trzeba jednak skonsultować psiaka z weterynarzem. Jest już 6 dób po kastracji, chyba raczej nie ma mowy o bólu pozabiegowym... To może być jakieś powikłanie - lub coś całkowicie "osobno", co ujawniło się na skutek osłabienia, narkozy itd. On się trochę wałęsał - może złapał jakiegoś kleszcza o którym nie wiemy... Taki nagły spadek formy, apatia itd bywa początkowym objawem babeszii w każdej formie, bywa także objawem babeszii w postaci przewlekłej.
To już drugi dzień apatii - trudno to zwalać na pogodę, lub ot taką "załamkę" nastroju. Myślę, że trzeba go pokazać wetowi jak najszybciej
_________________
GALERIA FIFUNI http://forum.labradory.or...der=asc&start=0
 
 
arleta
[Usunięty]

Wysłany: 03-10-2013, 09:38   

dzień wcześniej dorował się do śmietnika- moja wina, zostawiłam worek na wierzchu. Zjadł coś co mu pewnie zaszkodziło. Nie mam pojęcia co, bo nei wyrzucam takich "jadalnych" rzeczy.
Od wczoraj wieczorem jest dużo lepiej.
Pod kątem babeszii miał robione badania na pierwszej wizycie u weta.
 
 
Monisiaczek 



Mój labrador: SAMBA (Samba de Janeiro vel Luna)[*]
Suczka urodziła się:
styczeń 2009 - 16.02.2021

Mój labrador: Skipper Lab Commando
Pies urodził się:
25.02.2011

Mój labrador: Zulus [*]
Pies urodził się:
23.09.1993 - 24.07.2005

Pomogła: 30 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 27 Lip 2011
Posty: 5954
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 03-10-2013, 10:05   

arleta, dawaj fotki, to ocenimy czy mu lepiej ;)
A tak poważnie, jeśli uważasz, że dzieje się coś niepokojącego - zabierz Jinxa do weta. Lepiej dmuchać na zimne.
_________________
 
 
ANNA_MAJA 
ANNA_MAJA


Mój labrador: MAJA
Suczka urodziła się:
??.04.2004 - 28.08.2012 (*)

Mój labrador: FIFI
Suczka urodziła się:
2011 (umownie: 30.09)

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 18 Cze 2012
Posty: 2125
Skąd: warszawa
Wysłany: 03-10-2013, 10:47   

arleta napisał/a:
Zjadł coś co mu pewnie zaszkodziło. Nie mam pojęcia co, bo nie wyrzucam takich "jadalnych" rzeczy.


No to chyba wizyta u weta nieuchronna tym bardziej - skoro nie było tam jadalnych rzeczy...
Zachodzę w głowę co w takim razie mógł pochłonąć - torebki foliowe? Plastikowe rzeczy?
Monisiaczek ma rację - lepiej naprawdę dmuchać na zimne!!!
_________________
GALERIA FIFUNI http://forum.labradory.or...der=asc&start=0
 
 
arleta
[Usunięty]

Wysłany: 03-10-2013, 12:48   

Dobra, zerbałam się i już piszę bo poprzedni post był pisany na szybkiego i bardzo nieprzemyślanie.
Dzwoniłam, wet uznał, że skoro nie widzę żadnych dolegliwości fizycznych, w tej chwili nie ma sensu robić badań. Obserwować.
First na spacerze zachowuje się całkiem normalnie. Nie tryska energią, ale u mnie taki nie był od początku. Spaceruje sobie spokojnie, merdając ogonkiem, nie zwalniał, nie zatrzymywał się, nie kulał no NIC! Zupełnie nic. Ciekawe jest to, że nie wchodzi na trawniki :D woli chodnik a jak już musi wejść, to ciągle ma nos przy ziemi i sprawdza czy przypadkiem nie ma tam qpy. Permanentnie się brzydzi.
Został przeze mnie obmacany, powyginany- nic go nie boli.
Kupa nie do końca normalna, ale też nie taka, która wzbudza niepokój. Organizm jeszcze się nie dostosował pewnie do BARFa i stolec ma prawo być nie do końca uformowany. Nie zauważyłam aby miał ciągoty do jedzenia rzeczy niejadalnych, mało prawdopodobne, że coś wszałam, ale nie jest to wykluczone. Może faktycznie po zmianie żywienia go bolał brzuch.
Babeszia- nie jest blady, mocz w normalnym kolorze, raczej też mało prawdopodobne, choć kleszcza miał.
Gdyby coś mu było, byłoby mu też i na spacerze. W domu śpi, na spacerze zachowuje się normalnie. Zdecydowałam się dzisiaj na dłuższy spacer i chłopaczyna dał radę, nie sprawiało mu to trudności.
To co mnie zaciekawiło- depresja. Faktycznie kiedyś na zoopsychologii o tym słyszałam, zapytałam też weterynarza. Po kastracji MOŻE nastąpić gwałtowne obniżenie nastroju. Zostało to porównane do depresji poporodowej. Tylko, że to jakoś tak szybko się potoczyło... Jest to zależne od wieku psa, ale nie spodziewałam się, że może to nadejść tak szybko i z takim impetem.
 
 
arleta
[Usunięty]

Wysłany: 03-10-2013, 13:11   

tym razem nie musiałam go prosić, żeby zszedł z łóżka, sekundę później spadł :brick:


spacerowo


taki jestem piękny i młody i bez zmarszczek i się farbuję bo nie mam ani jednego siwego włoska ;)
 
 
aganica 
Junior Admin



Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018

Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019

Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 31 Paź 2008
Posty: 9860
Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-10-2013, 13:29   

A ja myślę że go ...szwy ciągną i czuje dyskomfort dlatego jest zfochowany, po zdjęciu szwów zmieni się..
_________________

 
 
 
zuza97 
zuza



Mój labrador: Diki
Pies urodził się:
26.05.2007 +15.09.2013

Mój labrador: Fado
Pies urodził się:
01.05.2012

Mój labrador: Bleki [*],Gordon [*]
Pies urodził się:
13l i 16l

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 16 Lip 2013
Posty: 158
Skąd: łódź
Wysłany: 03-10-2013, 14:49   

Nie wierzę w jego 8 lat-to musi być pomyłka!Ślicznota!
 
 
zuza97 
zuza



Mój labrador: Diki
Pies urodził się:
26.05.2007 +15.09.2013

Mój labrador: Fado
Pies urodził się:
01.05.2012

Mój labrador: Bleki [*],Gordon [*]
Pies urodził się:
13l i 16l

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 16 Lip 2013
Posty: 158
Skąd: łódź
Wysłany: 03-10-2013, 14:54   

Tęskni za swoimi pisankami ;-)
 
 
arleta
[Usunięty]

Wysłany: 03-10-2013, 15:38   

aganica napisał/a:
A ja myślę że go ...szwy ciągną i czuje dyskomfort dlatego jest zfochowany, po zdjęciu szwów zmieni się..
to też możliwe. Tak jak u kotów, którym zakłada się ubranko czy kołnierz.
a teraz w ramach rozrywki filmik, koniecznie z dźwiękiem!
First wygryza sobie łapki, wyrywa włosy między palcami, uznałam, że mu przeszkadzają i postanowiłam je wyciąć. Były faktycznie mega długaśne!
oceńcie sami:
http://www.youtube.com/wa...eature=youtu.be

Ostatnio zmieniony przez Ryniu 04-10-2013, 10:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
aganica 
Junior Admin



Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018

Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019

Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 31 Paź 2008
Posty: 9860
Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-10-2013, 15:50   

To już wszystko jasne .. to hipochondryk i mazgaj ...jak mój Lovelas :D :D :D z byle powodu robi problem nie do ogarnięcia.
A swoją droga... filmik wspaniały...... pokazuje jak pięknym psem jest ten melepeta ;*
_________________

 
 
 
arleta
[Usunięty]

Wysłany: 03-10-2013, 15:55   

aganica napisał/a:
to hipochondryk i mazgaj
zgadza się. Filmu o czyszczeniu uszu nie mam odwagi wrzucić, bo mnie do TOZ-u na bank zgłoszą :D
a jakby ktoś się zastanawiał tooo.... wycia, gryzienia i piszczenia 5 x tyle co przy obcinaniu włosków, dodatkowo groźne warczenie, przy czym zajmuje to dobre 10 minut, ja ze smaczkami siedząca na psie.... itd itd....
Nie, nie trzymałam żadnej łapy na siłę :victory: fascynujący pies
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź