Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Iść z psem na kurs czy "oddać" go na szkolenie?
Autor Wiadomość
moras89 


Mój labrador: Betoven
Pies urodził się:
Maj 2013

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 5
Skąd: Włocławek
Wysłany: 18-11-2013, 14:18   

tenshii napisał/a:
Nie mów mi więc, że ktoś tam się przejmuje czymkolwiek jeśli o takiego psa chodzi.

Mała nadinterpretacja tego co napisałem :) Chodziło mi oto, że policję obowiązują jakieś przepisy. Jeśli oddają psa do tresury to taka osoba musi mieć tzw. "papier". Oczywiście, zgadzam się że to nie stanowi o tym, że się dobrze takie psy traktuje. Mówiłem tylko i wyłącznie o wymaganiach formalnych.

Pomińmy kwestię metod tresury psów policyjnych. Mój Bet nie jest i nie będzie psem policyjnym. Moim celem jest to aby rozwijał swój potencjał. Sami dobrze wiecie, że to bardzo inteligentne psy. Moim zamierzeniem jest jego rozwój. Oczywiście- nie obraził bym się, gdyby przy okazji takiego rozwoju odpowiednio zaczął reagować na podstawowe komendy jak "do nogi", czy "przestań skakać" :P Maluch ma niespożytą energię, nawet po dziennej dawce zabaw z piłką czy biegania. Trochę połączenie - przyjemne z pożytecznym. Nie traktujcie więc mojego zamierzenia inwazyjnie :) Stąd wynikło moje zapytanie.

Podsumowując - odradzacie uczestnictwo w podobnych treningach? Czy jednak warto spróbować i po pierwszym spotkaniu zadecydować?
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 18-11-2013, 14:21   

moras89 napisał/a:
Chodziło mi oto, że policję obowiązują jakieś przepisy.

w Polsce nie ma żadnych przepisów na temat tego kto może szkolić psy. Niestety.

We Wrocławiu też jest jeden koleś, który skończył mini kursik szkolenia psów prowadzony w ZK 25 lat temu i nazywają go fachowcem...

moras89 napisał/a:
odradzacie uczestnictwo w podobnych treningach?

odradzamy

Poczytaj o szkoleniu pozytywnym. Ponadto szkoła dla psów to tak naprawdę szkoła dla właścicieli bo tam Ciebie uczą jak z psem postępować, nie czarują psa :)
Więc jeśli masz odpowiednio dużo samozaparcia i chęci świetnie pójdzie Ci samemu :)
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
moras89 


Mój labrador: Betoven
Pies urodził się:
Maj 2013

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 5
Skąd: Włocławek
Wysłany: 18-11-2013, 14:38   

Dziękuję za pomoc :)

Pozwolę sobie tylko na małe odesłanie, odnoście usypiania psów policyjnych - zaintrygował mnie ten temat, a mówiąc ściślej - zaniepokoił. W tej kwestii odsyłam do treści paragrafu 42 pkt 6 Zarządzenia komendanta Głównego Policji w sprawie metod i form wykonywania zadań z użyciem psów służbowych, szczegółowych zasad ich szkolenia oraz norm wyżywienia. Oczywiście- tak powinno być. A jak jest to nie wiem:)

Jeszcze raz dziękuję. Poczytam o szkoleniu pozytywnym i tym się zajmę. :)
 
 
Karoola 



Mój labrador: Browni
Pies urodził się:
02.02.2003

Wiek: 31
Dołączyła: 19 Sie 2009
Posty: 3802
Skąd: Sosnowiec/Warszawa
Wysłany: 18-11-2013, 15:31   

moras89, a ja nie odradzam, Nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka! Ania, przecież nawet nie wiemy, o kogo chodzi ;) A może to ceniony trener znany w całej Polsce? Któż to wie... ;)
Moras, szkolenie psa, a już takiego chętnego do współpracy labradora nie jest trudne, musisz znać tylko kilka podstawowych zasad. Choć bardzo dużo ludzi odnosi naprawdę niesamowite sukcesy w szkoleniu (najczęściej własnych) psów, a nawet nie byli na jednym szkoleniu, całą swoją wiedzę zdobyli w książkach i internecie, łatwiej jednak mieć kontakt z dobrym szkoleniowcem, który pokaże nam co robimy dobrze, a co źle.
Poczytaj o szkoleniu pozytywnym, idź na spotkanie z tym trenerem-treserem, pogadaj z nim, zobacz jak szkoli i wyrób sobie opinie. A nuż warto wziąć udział w jego zajęciach? A może trzeba zwiewać gdzie pieprz rośnie? Na pewno nie płać za całe szkolenie z góry, najpierw poznaj kolesia.
_________________
Pozdrawiamy, Karolina, Browni i pinczeropodobny Emil
 
 
 
deadend 


Mój labrador: Riko
Pies urodził się:
08.06.2006

Mój labrador: Mały
Pies urodził się:
24.12.2013

Wiek: 43
Dołączyła: 12 Sie 2009
Posty: 275
Skąd: Leżajsk
Wysłany: 19-11-2013, 10:13   

Jak mozna odradzać komuś szkolenie u osoby o której się nawet nie wie kim jest tak naprawdę, jak się nazywa i jakich metod używa (!) no żal aż prosić o poradę, moras89, jesli znasz osoby, które są zadowolone z współpracy z owym panem, to sam idź i sprawdź, a nie pytasz obcych ludzi bo niedługo dojda do tego, że w/w trener ma w piwnicy masarnię i produkuje z psów smalec.

btw, ja chodziłam na szkolenie przy ZKwP, i pani bynajmniej trenerką psów policyjnych nie była (więc pewnie polecano by mi tam iść gdybym spytała na forum :shy: ), a metodą nauczenia psa "wróć" było puszczanie go na luźnej lince przypiętej do łańcuszka zaciskowego na szyi, wydawanie komendy i wówczas szarpnięcie takie, że niekiedy psy sie wywracały.
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 19-11-2013, 11:11   

Karoola napisał/a:
Nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka! Ania, przecież nawet nie wiemy, o kogo chodzi ;) A może to ceniony trener znany w całej Polsce?

znany może być i co z tego :P CM też jest znany i to na całym świecie :P

Ciężko mi sobie wyobrazić szkolenie psów policyjnych metodą pozytywną, a jeszcze ciężej mi wyobrazić sobie kogoś, kto w pn/śr/pt szkoli psy policyjne metodami tradycyjnymi, a w weekendy klika albo używa pozytywnego wzmocnienia...
Dla mnie osoba szkoląca psy policyjne jest z góry skreślona bo szkoli psy służbowe, obronne, szkoli "psich żołnierzy". Nie uwierzę nikomu, że taki człowiek potrafi na drugi dzień pozytywnie wydobyć z psa potencjał szkoleniowy, chęć do nauki i budowania przyjacielskiej więzi z przewodnikiem.
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
aulinka_pa 
CzarneSłońce


Mój labrador: Graffi
Pies urodził się:
15.03.2006

Mój labrador: Harry
Pies urodził się:
18.09.2010

Mój labrador: Jane vel Janina
Suczka urodziła się:
02.07.2012

Wiek: 39
Dołączyła: 15 Sty 2008
Posty: 152
Skąd: Lębork/Toruń
Wysłany: 19-11-2013, 22:55   

moras89 a czego oczekujesz po takim szkoleniu ? To podstawowe pytanie-na które musisz sobie odpowiedzieć.

Z profilu wynika że Twój maluch ma pół roku-to jeszcze szczeniak-w tym wieku to na wstępie warto pomyśleć o psim przedszkolu dla psów rodzinnych.

Jesteś z Włocławka-znam trochę tą okolice-bo sama pracuje z psami sąsiednim mieście :)

PS: załóż jakiś temat gdzie przywitasz się i opowiedz coś więcej skąd masz malucha-wstawisz parę jego zdjęć :)
_________________
zapraszamy do odwiedzin :
http://www.labrador-reproduktor.pl/
 
 
 
aganica 
Junior Admin



Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018

Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019

Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022

Dołączyła: 31 Paź 2008
Posty: 9860
Skąd: Warszawa
Wysłany: 20-11-2013, 08:13   

moras89 napisał/a:
Zastanawiam się nad zapisaniem na zajęcia z profesjonalnym treserem.
Idź i się naucz, postępowania z psem.To bardzo ważne by człowiek umiał, wiedział .. jakimi kategoriami myśli pies.Czasami nie wystarczy czytanie książek czy informacji w necie.
Jako istota myśląca, sam ocenisz czy metody szkoleniowca są poprawne i czy pies idzie chętnie na takie spotkania.
W weekendy będą uczyć właściciela a w resztę dni...właściciel uczy swojego psa.
Najważniejsza konsekwencja i wytrwałość bo.. szkolenie u fachowca, to szkolenie człowieka.
Potem się okaże czy.... człowiek został, dobrze wyszkolony.Tak, by przekazać uzyskaną wiedzę...swojemu psu :D

Gdy Hercia była młoda, szkoliłam się ...prawie rok a... wiedzę jaką uzyskałam, przekazuję jej do tej pory.Tak jej jak i Fionce..Loviemu :haha: z różnym efektem ale....
_________________

 
 
 
iwonadp 
Rajan



Mój labrador: Rajan
Pies urodził się:
05.10.2005-13.07.2013

Mój labrador: Ziller
Pies urodził się:
11.04.2013

Wiek: 55
Dołączyła: 15 Sie 2008
Posty: 447
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 21-11-2013, 12:44   

Psów słuzbowych juz nie szkoli się dawnymi metodami : kijem ,pałką i zaostrzonymi kolcani .
_________________
Rajan
 
 
Kesja 



Mój labrador: Ajrusia
Suczka urodziła się:
15.06.2011

Wiek: 30
Dołączyła: 20 Lis 2011
Posty: 4700
Skąd: k-ce
Wysłany: 21-11-2013, 20:04   

aulinka_pa napisał/a:
w tym wieku to na wstępie warto pomyśleć o psim przedszkolu dla psów rodzinnych.

Jak dla mnie psie przedszkole to trochę wydatek bez sensu ;-) Z tego co większość pisze uczy się na nich podstawowych komend tj. siad, łapa, leżeć... a tego przecież bez problemu można nauczyć psa szczególnie tak młodego samemu :)
Szkolenie polecam, ale odpowiednimi metodami (absolutnie nie kolczatka!) - można się wiele nauczyć jeśli chodzi o podejście do psa i zachowanie nas jako właścicieli w różnych sytuacjach :)
 
 
mibec 



Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019

Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013

Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015

Wiek: 48
Dołączyła: 29 Kwi 2010
Posty: 14690
Skąd: Telford UK
Wysłany: 21-11-2013, 22:26   

Kesja napisał/a:
psie przedszkole to trochę wydatek bez sensu
niekoniecznie - w psim przedszkolu pies ma mozliwosc kontaktu z wieloma psami, uczy sie wykonywac te podstawowe komendy w rozproszeniu itd; oczywiscie jesli ma sie mozliwosc spotkan z innymi psami przedszkole nie jest konieczne, ale czesto jednak kontakty z innymi sa utrudnione i wtedy pojawiaja sie problemy, bo maly dzikusek nie radzi sobie z emocjami jak zobaczy psa na horyzoncie.
_________________
Waniliowo-hebanowa Galeria
PitaPata Dog tickers PitaPata Dog tickersPitaPata Dog tickers
Ostatnio zmieniony przez mibec 23-11-2013, 00:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Kesja 



Mój labrador: Ajrusia
Suczka urodziła się:
15.06.2011

Wiek: 30
Dołączyła: 20 Lis 2011
Posty: 4700
Skąd: k-ce
Wysłany: 22-11-2013, 15:58   

mibec napisał/a:
czesto jednak kontakty z innymi sa utrudnione i wtedy pojawiaja sie problemy, bo maly dziukusek nie radzi sobie z emocjami jak zobaczy psa na horyzoncie.

Wtedy rzeczywiście przedszkole może być dobrym wyjściem... Chociaż ja osobiście wolałabym poczekać do tych 6 miesięcy i iść od razu na szkolenie podstawowe :-P
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 22-11-2013, 16:08   

Kesja napisał/a:
Chociaż ja osobiście wolałabym poczekać do tych 6 miesięcy i iść od razu na szkolenie podstawowe :-P

Beatka ma rację

Teyla jak już zaczęła chodzić na spacery po kwarantannie to bardzo jeżyła się na psy. Nie z agresji, z ciekawości i chyba trochę ze strachu. Wobec takiego zachowania po zaleceniu behawiorystki na gwałt szukałam psów, które tolerują szczeniaki, żeby ją przyzwyczaić. Przyjechały do nas Kala Gusi i jeszcze jeden lab, i faktycznie Teyli to pomogło.
Mieliśmy chodzić na psie przedszkole, ale z powodu mega zimy nie mogliśmy, a gdybyśmy poszli to pewnie tego problemu byśmy uniknęli.
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
Kesja 



Mój labrador: Ajrusia
Suczka urodziła się:
15.06.2011

Wiek: 30
Dołączyła: 20 Lis 2011
Posty: 4700
Skąd: k-ce
Wysłany: 22-11-2013, 16:11   

tenshii, no tak, jeśli nie ma kontaktu z innymi psami to oczywiście jak najbardziej może być przedszkole :) Ale jak ten kontakt jest to się zwyczajnie nie opłaca :-P Takie jest przynajmniej moje zdanie :)
 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 22-11-2013, 16:23   

Kesja napisał/a:
Ale jak ten kontakt jest to się zwyczajnie nie opłaca Takie jest przynajmniej moje zdanie
u mnie psie przedszkole było niedaleko bloku :-P ale to nie to samo za dużo się tam działo :-P
_________________


 
 
 
Kesja 



Mój labrador: Ajrusia
Suczka urodziła się:
15.06.2011

Wiek: 30
Dołączyła: 20 Lis 2011
Posty: 4700
Skąd: k-ce
Wysłany: 22-11-2013, 16:37   

To wszystko zależy jakie psy są w okolicy i jakie podejście mają ich właściciele. Ajra od małego miała wielu psich przyjaciół i nie było u niej problemów z socjalizacją - może dlatego takie moje zdanie :)
 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 22-11-2013, 16:38   

Kesja, moja też nigdy nie miała problemów z socjalizacją, ale brakowało jej wtedy trochę szkolenie, bo nie mogłam jej okiełznać podczas dużej ilości psów :)
_________________


 
 
 
Kesja 



Mój labrador: Ajrusia
Suczka urodziła się:
15.06.2011

Wiek: 30
Dołączyła: 20 Lis 2011
Posty: 4700
Skąd: k-ce
Wysłany: 22-11-2013, 16:40   

Ewelina, rozumiem :)
 
 
AnIeLa 



Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021

Wiek: 39
Dołączyła: 18 Wrz 2008
Posty: 7384
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 22-11-2013, 16:41   

Karoola napisał/a:
Jakie kursy/szkoły ukończył?


Dla mnie w dzisiejszych czasach to mały wyznacznik.

W certyfikat kursik internetowy czy inny papierek mało wierze. ;)


Cytat:
moras89, a ja nie odradzam, Nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka! Ania, przecież nawet nie wiemy, o kogo chodzi ;) A może to ceniony trener znany w całej Polsce? Któż to wie... ;)



Ja też nie , ale oby to nie był znany w całej Polsce trener :P


Kesja napisał/a:
Z tego co większość pisze uczy się na nich podstawowych komend tj. siad, łapa, leżeć... a tego przecież bez problemu można nauczyć psa szczególnie tak młodego samemu :)

Dokładnie wystarczy znaleźć jakies psiaki i ćwiczyc razem z nimi :)
Kesja napisał/a:
Chociaż ja osobiście wolałabym poczekać do tych 6 miesięcy i iść od razu na szkolenie podstawowe :-P



To ja jakaś inna jestem bo i na podstawowe bym nie poszła, Chyba że marzyłby mi się jakiś papierek z egzaminu później PT.
_________________
"Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 
 
 
iwonadp 
Rajan



Mój labrador: Rajan
Pies urodził się:
05.10.2005-13.07.2013

Mój labrador: Ziller
Pies urodził się:
11.04.2013

Wiek: 55
Dołączyła: 15 Sie 2008
Posty: 447
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 22-11-2013, 20:27   

Dla mnie psie przedszkole podtrzymuje to czego szczeniak nauczył sie od matki i rodzeństwa , otwiera psa na nowe doświadczenia z pobratymcami jest doskonała zabawą pod okiem profesjonalnego trenera który w porę potrafi wyłapać zachowania agresywne , jest/moze być fajną zabawą dla opiekunów,którzy patrząc na swojego szczeniaka uczą się go . Przedszkole powinno byc obowiązkowe dla osób ,które pierwszy raz w zyciu mają psie szczenie . Jesli chodzi o naukę ,komendy w przedszkolu mają znaczenie symboliczne /czas zabawy ,czas nauki / ale zawsze uzyteczne . Zupelnie inaczej wygląda proces szkolenia podstawowego .

[ Dodano: 22-11-2013, 20:48 ]
Ja odradzam szkolenie osobie która uwaza ze przychodząc na kurs 2x w tygodniu pies i właściel
wszystkiego się nauczą a co gorsza takiej co myśli ze to psia szkoła wię pies ma się uczyć . Właściciele leniwi nie powinni sie zabierać za szkolenie - z psem trzeba cwiczyć przez całe zycie . A po co psu szkolenie no po to zeby biedny zwierzak sie np. nie nudził / czytać nie umie ale zawsze poszarpać ksiązkę moze /. Podczas szkolenia/pracy miedzy panem a psem tworzy się niematerialna smycz - tak to nazywam / nie wystepuje w kazdym przypadku /.

[ Dodano: 22-11-2013, 20:59 ]
A jeszcze jedno wielu szkoleniowców zajmuje się jednocześnie psią duszą .
_________________
Rajan
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź