Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
Wysłany: 12-12-2013, 22:04
Małgosia35 napisał/a:
Żaden salmolot nie zabierze nieprzytomnego psa.
ok, może się źle wyraziłam - może nie był nieprzytomny ale na pewno się nie ruszał.
W necie wyczytałam, że psom płochliwym i strachliwym można podać środki uspokajające.
Może coś takiego dostał.
Krystyna napisał/a:
widzialas wiele lat temu
3 lata temu, na hiszpańskim lotnisku
W Hiszpanii widziałam jeszcze psa w klatce na kółeczkach, którą gdzieś pchano, ale wówczas nie była to obsługa lotniska. Również leżał i nie ruszał się.
Może po prostu miałam pecha, że akurat widziałam dwie takie sytuacje na jednym lotnisku.
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
anka1434 [Usunięty]
Wysłany: 13-12-2013, 22:15
Lepiej chyba jednak sprawdzić linie, dobrze przygotować psa na podróż samolotem i zdecydować się na taki lot niż zostawiać psa samego.
Tęsknota za właścicielem jest jeszcze gorsza niż podróż samolotem.
Znajomi co roku latają z 2 psami na trasie USA - Polska - USA. Sznaucer miniatura leci w kabinie pasażerskiej, w transporterze, ONek w luku bagażowym. Mimo, że ONek jest już wiekowy, nie ma z tym żadnego problemu.
Z tego co mi mówili, bardzo wiele zależy od linii lotniczych. Mają bardzo miłe wspomnienia z lotów liniami holenderskimi. Przykre - z francuskimi. Ale to ich subiektywna ocena.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum