|
Boi się wchodzić i schodzić po schodach. Co robić? |
| Autor |
Wiadomość |
matrix146

Dołączył: 17 Gru 2013 Posty: 14 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 25-12-2013, 23:29
|
|
|
| 9 miesięcy .Jak żona go woła na górze to pójdzie.Nie zawsze jest to 1.5h myślę że to jest w jego psychice smakołyki nie pomagają ,dzięki za szybką pomoc. |
_________________ matrix146 |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
|
|
|
 |
matrix146

Dołączył: 17 Gru 2013 Posty: 14 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 25-12-2013, 23:43
|
|
|
| Będzie trzeba zrobić ,wiem że rodzice są wolni od dysplazji . |
_________________ matrix146 |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 25-12-2013, 23:53
|
|
|
| matrix146, to ze rodzice są wolni od dysplazji niestety nie daje Ci gwarancji, ze Twoj pies jest zdrowy. Odmowa wchodzenia po schodach moze miec przyczyne w dyskomforcie w stawach. Zgodnie z zasada pieciu minut 1.5 h spaceru dla 9-cio miesiecznego psa to za duzo. |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
matrix146

Dołączył: 17 Gru 2013 Posty: 14 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 26-12-2013, 00:17
|
|
|
| o co chodzi z tą zasadą? |
_________________ matrix146 |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 26-12-2013, 00:30
|
|
|
| Zgodnie z ta zasada 12-totygodniowe szczenie nie powinno spacerowac dluzej niz 20 minut. Z czasem dodajesz ok 5 minut co miesiac az do ukończenia roku przez psa. |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
matrix146

Dołączył: 17 Gru 2013 Posty: 14 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 26-12-2013, 00:42
|
|
|
Dobra spróbujemy krócej .Wesołych Świąt i dobranoc |
_________________ matrix146 |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 26-12-2013, 01:14
|
|
|
matrix146, ograniczcie troche spacery i sprawdzcie stawy ..i daj znac jak sie psiak miewa
| matrix146 napisał/a: | | Wesołych Świąt i dobranoc | i na wzajem. Dobranoc |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
matrix146

Dołączył: 17 Gru 2013 Posty: 14 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 29-12-2013, 14:57
|
|
|
Witam !
Po świętach sprawy mają się tak pies kategorycznie odmawia wchodzenia po schodach ale tylko ze mną, córce i żonie nie myślę że to chyba jest jakiś jego bunt po kładzie się przed schodami i koniec ma mnie w nosie chociaż wykazuje mu dużo cierpliwości bo na razie mam wolne ale za chwilę idę do pracy.Nie wiem może pies chcę dominować |
_________________ matrix146 |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 29-12-2013, 15:10
|
|
|
| matrix146 napisał/a: | | Nie wiem może pies chcę dominować | psy nie dominuja.
Jak sie zachowujesz jak pies nie chce isc? Probowales go przekupic? Co zona i corka zrobily zeby zaczal z nimi wchodzic po schodach? |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
matrix146

Dołączył: 17 Gru 2013 Posty: 14 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 04-01-2014, 17:03
|
|
|
| No chyba się z Filem dogadałem bo zaczął wchodzić chociaż nic innego nie robie co dotychczas |
_________________ matrix146 |
|
|
|
 |
Em000

Dołączył: 04 Wrz 2013 Posty: 4 Skąd: Koszalin
|
Wysłany: 14-03-2014, 22:20 Wielki problem.
|
|
|
| Witam, chciałbym się dowiedzieć, gdyż może ktoś już miał taką sytuację. Pies mojej dziewczyny w tym miesiącu będzie miał roczek, wg. mnie na początku powstały problemy wychowacze, gdyż od miesiąca pies dość często skacze na wszystkich w domu, ma dziwne napady agresji, a dziś doszło do sytuacji, że wchodząc po schodach gdy zobaczył drzwi do domu właścicieli zatrzymał się na pół piętrze i nie chciał w ogóle iść. Próbowałem głaskać go spokojnie rozmawiać i nakłonić do góry, gdy złapałem go za obrożę zaczął przeraźliwie piszczeć i wyrywać się na dół na dwór. Wyszedłem z nim i potem udało mi się z nim wejść. (podobno z rana mama dziewczyny miała ten sam problem siedziała z psem 30 minut i dopiero potem sam wszedł). Właśnie przed chwilą wracałem z nim z wieczornego spaceru gdzie też dostał ataku agresji zaczął skakać, gryźć mnie po rękach by zabrać smycz, złapałem go za obrożę i powiedziałem, że nie wolno tego robić i lekko się uspokoił, ale gdy chciałem wejść z nim do góry zatrzymał się w progu klatki położył i zaczął wyrywać się i skomleć, że nie chce wejść do góry. Naprawdę martwię się co sie z nim dzieje. Czytałem, że jego zachowanie może wskazywać na nerwicę, ale nie wiem. Naprawdę martwię się i nie wiem jak mam z nim zareagować jak postąpić i co można z nim zrobić. Jak ktoś może pomóc byłbym wdzięczny. |
|
|
|
 |
deadend

Mój labrador: Riko
Pies urodził się:
08.06.2006
Mój labrador: Mały
Pies urodził się:
24.12.2013
Pomogła: 1 raz Wiek: 43 Dołączyła: 12 Sie 2009 Posty: 275 Skąd: Leżajsk
|
Wysłany: 14-03-2014, 23:28
|
|
|
Opis agresji wskazuje raczej na chęć zabawy niesfornego psa, czy na pewno jest to agresja? Często gryzienie po rękach i ciąganie za smycz itp nie bierze się z agresji. Ile trwają wasze spacery i jak wyglądają? bo to wygląda jakby po prostu psu było mało, nie chce wracać bo to oznacza koniec ciekawych spraw nie szukaj nerwic u niego porządnie go wybiegaj, potrenuj coś, wymęcz... rok to taki okres u labradora, że ma straaaasznie dużo energii.... może orzyjście do domu skojarzyło mu się z czymś niemiłym (czego wy mogliście nie zauwazyc nawet), a na jakieś dobre jedzonko nie da się? |
|
|
|
 |
Quaddo


Mój labrador: Quaddo
Pies urodził się:
05.05.2013
Dołączyła: 10 Sie 2013 Posty: 834 Skąd: Aberdeen
|
Wysłany: 14-03-2014, 23:36
|
|
|
mi tez się wydaje, że nie wylatany, albo w domu nie ma za wiele do zabawy i po prostu chce przedłużać spacer jak najdłużej.
ja jak wracam z porannego spacerku, to jeszcze go "dobijam" w ogródku rzucając mu piłkę, chociaż teraz czesto sam się nią bawi, lata jak szalony po ogrodzie jeszce kilkanscie minut, a jak pada to chociaż kilka minut powtarzamy sztuczki - on to lubi, albo daję mu piszcząca piłkę. |
_________________
moje fotki - większość bez mojej wiedzy i zgody ! http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=10097
mój fejsowy blog: https://www.facebook.com/princequaddo |
|
|
|
 |
Sugarfree
Monika


Mój labrador: LILA
Suczka urodziła się:
07.12.2013r.
Pomogła: 1 raz Wiek: 45 Dołączyła: 31 Sty 2014 Posty: 868 Skąd: Biała Podlaska
|
Wysłany: 15-03-2014, 00:03
|
|
|
Em000, ja także nie przyklejałabym psiakowi od razu nerwicy. Zgodzę się z deadend i Quaddo - raczej wszystko wskazuje na to, że psiak jest zdecydowanie za mało wybiegany. Laby mają niewyczerpalne pokłady energii i kilkunastominutowy spacer na pewno mu nie wystarczy.
| deadend napisał/a: | | porządnie go wybiegaj, potrenuj coś, wymęcz... |
Dokładnie tak. Spacer też musi być "atrakcyjny" Taki spacer nie może polegać tylko na spokojnym przejściu od punktu A do punktu B, choć czasem i takie spacery są wskazane. A co do skomlenia, związanego z niechęcią wejścia do domu - być może coś się kiedyś wydarzyło w domu podczas Waszej nieobecności lub po prostu tego nie zauważyliście. Mam tu na myśli to, że może coś na niego spadło i sprawiło mu ból i teraz psina kojarzy dom z takim zdarzeniem. Zwróćcie uwagę na jego zachowanie w domu - może jest jakiś przedmiot od którego ucieka, boi się go. Poobserwujcie psinkę.
I przede wszystkim głowa do góry bo może nie chodzi tu o za krótkie spacery ani tym bardziej o nerwicę. Może to po prostu młodzieńczy okres buntu |
_________________ Ratując jednego psa, nie zmienimy świata... ale świat zmieni się dla tego jednego psa
Galeria panny Lilianny http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=11308

 |
|
|
|
 |
Em000

Dołączył: 04 Wrz 2013 Posty: 4 Skąd: Koszalin
|
Wysłany: 15-03-2014, 06:39
|
|
|
Spacery są różne, najczęściej raczej chodzone, gdy ja czy moja dziewczyna go wyprowadzamy staramy się pobiegać z nim z 10-15 min, a spacery ma różnie od 10 krótki do 40 min dłuższy. Gdy istnieje możliwość wrzucamy go do samochodu i jedziemy by pobiegał sobie na plaży 2 godzinki. Owszem jest niewybiegany, bo za maleńkości miał problem ze ścięgnami i wet zaradził mu wolne spacery, mało biegania by ścięgna się zregenerowały. Teraz już jest ok. Dlatego staramy się go jakoś wybiegać no ale spuszczenie ze smyczy niestety nie podlega za bardzo dyskusji po za wyjściami nad morzem, bo jak jest w lesie czy na polanie to wariacja istna i zero posłuszeństwa z jego strony. Już nie raz musiałem go gonić. No spróbuje dziś go bardzo bardzo mocno zmęczyć i zobaczymy, może faktycznie chodzi o to by przedłużyć spacery. Zobaczymy odezwę się po tym jak przetestuje wasze rady |
|
|
|
 |
aganica
Junior Admin


Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018
Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019
Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022
Pomogła: 17 razy Dołączyła: 31 Paź 2008 Posty: 9860 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 15-03-2014, 06:48
|
|
|
| Em000 napisał/a: | | wet zaradził mu wolne spacery, mało biegania by ścięgna się zregenerowały. | Ale to nie jest problem, by psa zmęczyć nie potrzeba szaleńczych gonitw.
Psa bardziej męczy praca umysłowa niż zwykłe bieganie za piłką.
Pomyśl czy nie warto z psem popracować umysłowo,..szkolenie to ciężka praca nie tylko dla właściciela ale i dla psa.
Moje, właśnie wróciły z porannego, sobotniego spaceru .Pół godziny szukania, tropienie, komend i chodzenia przy nodze bez smyczy.
Na hasło "śniadanie" ...nie mogły się zmieścić w drzwiach...tak pędziły do domu.
Poczytaj tematy o szkoleniu, zastosuj rady a pies będzie chętnie wracał do domu.
Zwykły spacer na smyczy, też można przeznaczyć na szkolenie. |
_________________

 |
|
|
|
 |
Ryniu


Mój labrador: Enzo [*]
Pies urodził się:
9.08.2005 - zm.11.01.2019
Mój labrador: Pola [*]
Suczka urodziła się:
4.12.2008 - zm.21.07.2022
Pomógł: 27 razy Dołączył: 27 Lis 2007 Posty: 27550 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: 15-03-2014, 09:52
|
|
|
| Bądźcie bardzie atrakcyjni w domu. Własnie w domu można wiele ćwiczyć komendy, podawanie przedmiotów, zabawy w chowanie smaczków i szukanie itp |
_________________
|
|
|
|
 |
tenshii
Ania & labradość


Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Pomogła: 7 razy Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
|
|
|
|
 |
Em000

Dołączył: 04 Wrz 2013 Posty: 4 Skąd: Koszalin
|
Wysłany: 15-03-2014, 11:47
|
|
|
| Właśnie wróciłem z nim z podwórka i powiem tak, na dworze wszystko fajnie, komendy, zabawa i ogólnie, ale obserwując go zauważyłem, że jakby czegoś wyczekiwał wyszukiwał i patrzy w przestrzeń i piszczy. Do tego znów był problem z tymi schodami. Podejrzewamy ze znajomym, że coś musiał na klatce dostrzec usłyszeć czego my nie widzieliśmy i dlatego się boi. Nie chcę go na siłę wciągać, ale mimo iż spacer był dość długi bo półtorej godziny z lekkim bieganiem zabawami i różnymi atrakcjami, nie wiele to pomogło. Naprawdę zastanawiam się co siedzi w tej jego główce, bo w domu to praktycznie albo śpi, albo się z nim bawię. |
|
|
|
 |
|
|