|
Ostry ból stawów biodrowych, wcześniej żadnych objawów |
| Autor |
Wiadomość |
rodzynka


Mój labrador: Irka
Suczka urodziła się:
14.10.2009
Dołączyła: 06 Gru 2009 Posty: 52 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 03-01-2014, 16:33 Ostry ból stawów biodrowych, wcześniej żadnych objawów
|
|
|
Wczoraj wieczorem Irka poszła normalnie spać, nic nie wskazywało na to, żeby cokolwiek było nie tak. Dzisiaj rano obudził mnie jej jęk. Chodziła po mieszkaniu i popiskiwała. Chciałam ją dotknąć, ale tak zawyła, że omal nie padłam. Wyszłyśmy na krótki spacer (siusiu, kupa), poszłyśmy do zaprzyjaźnionego weterynarza. Okazało się, że to stawy biodrowe - reaguje dzikim piskiem na dotyk. Piszczy też jak wstaje z kojca. A poza tym ok - apetyt dopisuje, merda ogonem i wygląda dobrze. Dostała zastrzyk przeciwzapalny + przeciwbólowy, ale nadal przy wstawaniu piszczy.
Czytam o dysplazji i nie widziałam u psa żadnych objawów wcześniej. Irka ma 4 lata. Jedynie co mnie zaniepokoiło, to schody. Mój pies nie chodzi po schodach, zawsze stawia opór. Myślałam, że ona tak ma, ale w jednym z wątków w tym dziale przeczytałam, żę to może oznaczać, że chodzenie po schodach sprawia jej ból (stawy).
Jestem przerażona. Pies waży 35 kg, ma nadwagę. Ostatnio przedwczoraj normalnie biegała - spacer + kilka razy rzuciłam jej patyk. I wczoraj wieczorem też wszystko wyglądało normalnie. A dzisiaj - cały czas piszczy, a mi serce pęka. Weterynarz mówił, że to może być stan zapalny. Boje się koszmarnie. Czy ktoś z Was wie, co to może oznaczać? Tzn. czy może to być bardzo zaawansowany objaw dysplazji albo innego zwyrodnienia? |
_________________ Irka i ja |
|
|
|
 |
anna34
rude szczęście


Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016
Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016
Pomogła: 7 razy Wiek: 52 Dołączyła: 15 Sty 2008 Posty: 6152 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 03-01-2014, 16:36
|
|
|
| rodzynka napisał/a: | | Czytam o dysplazji i nie widziałam u psa żadnych objawów wcześniej. Irka ma 4 lata. Jedynie co mnie zaniepokoiło, to schody. Mój pies nie chodzi po schodach, zawsze stawia opór. Myślałam, że ona tak ma, ale w jednym z wątków w tym dziale przeczytałam, żę to może oznaczać, że chodzenie po schodach sprawia jej ból (stawy). |
Mój nie ma objawów do dziś,a dysplazje ma stwierdzoną od 5,5 mies.(ma 6,5 roku),po schodach chodzi jak musi(mieszkamy na parterze),ale też sam się na nie nie wyrywa nigdzie. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 03-01-2014, 16:42
|
|
|
| rodzynka, Robiłaś jej prześwietlenie? |
_________________
 |
|
|
|
 |
Lorena
TW...


Mój labrador: Lorena[*]
Suczka urodziła się:
25.12.2007
Mój labrador: Nitka Jamnior
Suczka urodziła się:
09.04.2010
Mój labrador: Dolly chesapeak bay retriever
Suczka urodziła się:
01.02.2015
Pomogła: 3 razy Wiek: 37 Dołączyła: 02 Mar 2008 Posty: 3359 Skąd: Bielsko Biała
|
|
|
|
 |
rodzynka


Mój labrador: Irka
Suczka urodziła się:
14.10.2009
Dołączyła: 06 Gru 2009 Posty: 52 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 03-01-2014, 17:09
|
|
|
Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi.
No właśnie z tym biegiem na rtg to nie jest takie proste, bo jest piątek wieczór, po drodze mamy Trzech Króli i najwcześniej będę mogła się umówić we wtorek. No i żeby trafić do dobrego lekarza, to nie wiem, kiedy to będzie możliwe, cholera jasna
To nie jest tak, że każdy krok ją boli, bo przed chwilą byłyśmy na krótkim spacerze na siku i piszczała, jak wstawała i przy pierwszych kilku krokach. A potem to już spoko, nawet biegła do innego psa i raczej nie chodziła normalnie, ale biegła. Musiałam ją trzymać. A i tak na smyczy truchtała.
Dzwoniłam do weterynarza, powiedział, żebym była przygotowana jutro rano, że jak będzie wstawać po całej nocy, to może być dla niej horror, może ją bardziej boleć. Ale potem powinno się to rozchodzić.
Lorena, mam nadzieję, że to nie jest to, o czym piszesz.
Jestem wykończona po całym dniu. Gdybym mogła wziąć trochę jej bólu na siebie!
Czekamy do rana, jak będzie gorzej, to jedziemy do weta. Jak bez zmian, to mam tabletki przeciwzapane + przeciwbólowe. W najgorszych snach mi się nie śniło, że mogę czuć się tak bezradna w stosunku do mojego kochanego sierściucha. |
_________________ Irka i ja |
|
|
|
 |
Lorena
TW...


Mój labrador: Lorena[*]
Suczka urodziła się:
25.12.2007
Mój labrador: Nitka Jamnior
Suczka urodziła się:
09.04.2010
Mój labrador: Dolly chesapeak bay retriever
Suczka urodziła się:
01.02.2015
Pomogła: 3 razy Wiek: 37 Dołączyła: 02 Mar 2008 Posty: 3359 Skąd: Bielsko Biała
|
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 03-01-2014, 17:24
|
|
|
rodzynka, Ja na twoim miejscu obdzwoniła bym wszystkie przychodnie i nie czekała ze zdjęciem, żeby znać przyczyne trzeba wykonać rtg, to podstawa przecież do wtorku jest tyle dni. Ona nie może cierpieć |
_________________
 |
|
|
|
 |
rodzynka


Mój labrador: Irka
Suczka urodziła się:
14.10.2009
Dołączyła: 06 Gru 2009 Posty: 52 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 03-01-2014, 17:34
|
|
|
| Dzwoniłam i prześwietlenie będzie we wtorek 10.30. Jak na złość wszystko mi się nawarstwiło, bo mogłabym jutro po południu, ale jutro mam ślub i nie mogę tego przełożyć. Szlag jasny by to trafił. |
_________________ Irka i ja |
|
|
|
 |
Lorena
TW...


Mój labrador: Lorena[*]
Suczka urodziła się:
25.12.2007
Mój labrador: Nitka Jamnior
Suczka urodziła się:
09.04.2010
Mój labrador: Dolly chesapeak bay retriever
Suczka urodziła się:
01.02.2015
Pomogła: 3 razy Wiek: 37 Dołączyła: 02 Mar 2008 Posty: 3359 Skąd: Bielsko Biała
|
|
|
|
 |
rodzynka


Mój labrador: Irka
Suczka urodziła się:
14.10.2009
Dołączyła: 06 Gru 2009 Posty: 52 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 03-01-2014, 18:03
|
|
|
| To nie jest kwestia tego, że nikt nie zrobi zdjęcia. Irka miała już raz robione zdjęcie, które musiałam powtarzać, bo było zrobione po prostu źle - kiedy miała ok. 12 miesięcy kulała na przednią łapę. Dlatego teraz nie będę ryzykować i nie pójdę do pierwszego lepszego weta. A ten, z którym się umówiłam powiedział, żebym nie histeryzowała, bo trzy dni w jedną czy drugą stronę - przy odpowiednim leczeniu przeciwzapalnym i przeciwbólowym - nie ma znaczenia. Mam nadzieję, że wie, co mówi. |
_________________ Irka i ja |
|
|
|
 |
anna34
rude szczęście


Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016
Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016
Pomogła: 7 razy Wiek: 52 Dołączyła: 15 Sty 2008 Posty: 6152 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 03-01-2014, 18:12
|
|
|
| rodzynka napisał/a: | | A ten, z którym się umówiłam powiedział, żebym nie histeryzowała, bo trzy dni w jedną czy drugą stronę - przy odpowiednim leczeniu przeciwzapalnym i przeciwbólowym - nie ma znaczenia. Mam nadzieję, że wie, co mówi. |
Jak dla mnie ma,bo też kiedyś mi psa leczyli p/zapalnymi i p/bólowymi a rtg nie chcieli zrobić,bo miałam nie histeryzować
Ale wolałam histeryzować i zrobić rtg,bo leczenie nie pomagało,a pies cierpiał i okazało się,że miałam racje.
Ja bym jednak zrobiła to rtg jak najszybciej i nie czekała na wtorek.No ale ja m mam świra na punkcie swojego psa. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Lorena
TW...


Mój labrador: Lorena[*]
Suczka urodziła się:
25.12.2007
Mój labrador: Nitka Jamnior
Suczka urodziła się:
09.04.2010
Mój labrador: Dolly chesapeak bay retriever
Suczka urodziła się:
01.02.2015
Pomogła: 3 razy Wiek: 37 Dołączyła: 02 Mar 2008 Posty: 3359 Skąd: Bielsko Biała
|
|
|
|
 |
rodzynka


Mój labrador: Irka
Suczka urodziła się:
14.10.2009
Dołączyła: 06 Gru 2009 Posty: 52 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 05-01-2014, 13:25
|
|
|
Wczoraj rano Irka wstała normalnie, nie piszczała. Dotknęłam ją w bolące dzień wcześniej miejsce - nie uciekała, nie wyła, wszystko wyglądało ok. Mimo wszystko podałam jej tabletkę przeciwzapalną/przeciwbólową. Dzisiaj rano też wszystko normalnie, na spacerze nawet chciała biegać. Jedyna różnica jest taka, że nie kładzie się na plecach do głaskania.
We wtorek prześwietlenie. Mam nadzieję, ze wszystko będzie ok.... |
_________________ Irka i ja |
|
|
|
 |
Chelsea


Mój labrador: CHELSEA Królowa jest tylko jedna
Suczka urodziła się:
31.10.2010
Mój labrador: SZANTA
Suczka urodziła się:
2010
Pomogła: 17 razy Wiek: 43 Dołączyła: 06 Sty 2011 Posty: 19766 Skąd: śląskie
|
Wysłany: 05-01-2014, 19:30
|
|
|
rodzynka, trzymamy kciuki za Irke |
_________________
 |
|
|
|
 |
rodzynka


Mój labrador: Irka
Suczka urodziła się:
14.10.2009
Dołączyła: 06 Gru 2009 Posty: 52 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 09-01-2014, 10:00
|
|
|
Więc na szczęście ze stawami biodrowymi wszystko ok. Kręgosłup też ok, widoczne są mikroskopijne zwyrodnienia w obrębie dwóch kręgów, ale to na pewno nie było przyczyną bólu. Prawdopodobnie Irka nadwyrężyła sobie mięśnie i miała zakwasy lub/i ponaciągała sobie ścięgna. Bo 3 dni przed wystąpieniem dolegliwości bólowych szalała ok. 30 minut z innym psem. A nie była przyzwyczajona do takich biegów. Wskazanie jest takie, że pies musi schudnąć ok. 5-7 kg. W ciągu ostatnich 3 tygodni zrzuciła ok. 1,5 kg. "Schuście" odciąży jej stawy i kręgosłup. Wybieram się z nią na ekg, żeby sprawdzić, jak tam serce i czy zwiększony wysiłek będzie jej służył. Bo żeby pies miał zakwasy... |
_________________ Irka i ja |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 09-01-2014, 10:04
|
|
|
rodzynka, czyli dobre wiesci
| rodzynka napisał/a: | | żeby pies miał zakwasy... | taki sam organizm jak i nasz - jak miesnie nie przyzwyczajone do ruchu to potem beda zakwasy |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
Lorena
TW...


Mój labrador: Lorena[*]
Suczka urodziła się:
25.12.2007
Mój labrador: Nitka Jamnior
Suczka urodziła się:
09.04.2010
Mój labrador: Dolly chesapeak bay retriever
Suczka urodziła się:
01.02.2015
Pomogła: 3 razy Wiek: 37 Dołączyła: 02 Mar 2008 Posty: 3359 Skąd: Bielsko Biała
|
|
|
|
 |
anna34
rude szczęście


Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016
Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016
Pomogła: 7 razy Wiek: 52 Dołączyła: 15 Sty 2008 Posty: 6152 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 09-01-2014, 15:32
|
|
|
| rodzynka napisał/a: | | Więc na szczęście ze stawami biodrowymi wszystko ok. |
Robiliście rtg w uspieniu? |
_________________
 |
|
|
|
 |
rodzynka


Mój labrador: Irka
Suczka urodziła się:
14.10.2009
Dołączyła: 06 Gru 2009 Posty: 52 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 10-01-2014, 14:17
|
|
|
Tak, miała podaną narkozę przed prześwietleniem.
O echu serca też myślałam
A tak poza tym to jestem szczęśliwa, że to wszystko się tak skończyło, a zeszły piątek był przez te dolegliwości koszmarny. |
_________________ Irka i ja |
|
|
|
 |
|
|