Mój labrador: Gustaw vel Gucio ( Magnum Mera Vallis )
Pies urodził się:
21.06.2017
Mój labrador: Klocek
Pies urodził się:
15.01.2009
Mój labrador: Max ( Grom Sodalis )
Pies urodził się:
20.07.2014
Pomogła: 13 razy Wiek: 53 Dołączyła: 23 Paź 2011 Posty: 3193 Skąd: Bergen op Zoom-NL
Wysłany: 05-12-2013, 20:55 Max szuka domu-Krotoszyn
Cytat:
"Pies przybłąkał się 12 listopada na stację paliw, stamtąd go zabrałam. Pojechaliśmy do pani weterynarz, która stwierdziła, że pies jest b.zadbany - stan sierści, skóry idealny, przypuszczalnie wiek to od 7-8 lat, stan zdrowia ogólnie dobry. Po rozwieszeniu ogłoszeń i informacji w gazecie lokalnej, niestety właściciel się nie odnalazł i wydaje mi się, że po prostu ktoś go zostawił. Gdziekolwiek ze mną idzie pilnuje bardzo, żeby mnie nie stracić z oczu, denerwuje się jak tylko na chwile gdzieś odchodzę, a jest na tyle karny, że na komendę zostań nie rusza się z miejsca. W domu przebywa z 7-letnią goldenką i z 5- letnim, dużym miksem. Baliśmy się co wyniknie z zapoznania psiaków, ponieważ nasz Ozyrys nie toleruje innych psów na dworze, a co dopiero w mieszkaniu, a labek też parokrotnie na spacerze ekscytował się na widok innych psów. O dziwo one miło nas zaskoczyły. Na spacerze Ozyrys prowokuje do zabawy, jednak labrador woli zabawy z kijem, piłką, nie pogardzi też niestety kamieniami, jest bardzo energiczny. W domu jest grzeczny, nie niszczy, nie szczeka, zachowuje czystość. Psy jedzą osobno, ponieważ labek czasami warczy przy jedzeniu, jednak po paru dniach dostają smakołyki z ręki siedząc już obok siebie.
Do ludzi nastawiony jest bardzo pozytywnie, uwielbia być głaskany, przytulany, z dzieciakami jest istne szaleństwo i radość. Cały czas szuka kontaktu z człowiekiem.
Samochodem jeździ ze mną wszędzie, jak tylko klapa jest otwarta natychmiast siedzi w bagażniku.
Czasem ekscytuje się na widok innych psów, zaczyna ciągnąć i szczekać, ale po komendzie - noga - na ogół się uspokaja i karnie idzie obok.
Czasem po dłuższym spacerze utyka na przednią lub tylna łapę, ale to po odpoczynku ustaje.
Psiak jest cudowny, na spacerze energiczny, w domu spokojny , bardzo dobrze ułożony, przyjazny.
Bardzo chciałabym, żeby został u mnie jednak, często wyjeżdżamy ze względu na naszą pracę i niestety z trzema dużymi psami jest to nierealne, dlatego mam nadzieję, że szybko znajdzie odpowiedni dom i swoich kochających ludzi.
Dzieci nazwały go Maks, a w domu nazwaliśmy go Słonecznik ; na obydwa imiona reaguje .
Proszę o pomoc w znalezieniu domu tymczasowego, a najlepiej stałego."
Max przebywa w awaryjnym DT w Krotoszynie,pani ,która go przygarnęła nie miała serca oddać go do schroniska ,ale psiak nie może tam długo pozostać.
Pies jest nie wykastrowany.
Kontakt w sprawie Maxa:
Magda 660 662 191 -wolontariuszka ze schroniska w Krotoszynie
_________________
Ostatnio zmieniony przez Małgosia35 05-12-2013, 21:01, w całości zmieniany 1 raz
"Pies przybłąkał się 12 listopada na stację paliw, stamtąd go zabrałam. Pojechaliśmy do pani weterynarz, która stwierdziła, że pies jest b.zadbany - stan sierści, skóry idealny, przypuszczalnie wiek to od 7-8 lat, stan zdrowia ogólnie dobry. Po rozwieszeniu ogłoszeń i informacji w gazecie lokalnej, niestety właściciel się nie odnalazł i wydaje mi się, że po prostu ktoś go zostawił. Gdziekolwiek ze mną idzie pilnuje bardzo, żeby mnie nie stracić z oczu, denerwuje się jak tylko na chwile gdzieś odchodzę, a jest na tyle karny, że na komendę zostań nie rusza się z miejsca. W domu przebywa z 7-letnią goldenką i z 5- letnim, dużym miksem. Baliśmy się co wyniknie z zapoznania psiaków, ponieważ nasz Ozyrys nie toleruje innych psów na dworze, a co dopiero w mieszkaniu, a labek też parokrotnie na spacerze ekscytował się na widok innych psów. O dziwo one miło nas zaskoczyły. Na spacerze Ozyrys prowokuje do zabawy, jednak labrador woli zabawy z kijem, piłką, nie pogardzi też niestety kamieniami, jest bardzo energiczny. W domu jest grzeczny, nie niszczy, nie szczeka, zachowuje czystość. Psy jedzą osobno, ponieważ labek czasami warczy przy jedzeniu, jednak po paru dniach dostają smakołyki z ręki siedząc już obok siebie.
Do ludzi nastawiony jest bardzo pozytywnie, uwielbia być głaskany, przytulany, z dzieciakami jest istne szaleństwo i radość. Cały czas szuka kontaktu z człowiekiem.
Samochodem jeździ ze mną wszędzie, jak tylko klapa jest otwarta natychmiast siedzi w bagażniku.
Czasem ekscytuje się na widok innych psów, zaczyna ciągnąć i szczekać, ale po komendzie - noga - na ogół się uspokaja i karnie idzie obok.
Czasem po dłuższym spacerze utyka na przednią lub tylna łapę, ale to po odpoczynku ustaje.
Psiak jest cudowny, na spacerze energiczny, w domu spokojny , bardzo dobrze ułożony, przyjazny.
Bardzo chciałabym, żeby został u mnie jednak, często wyjeżdżamy ze względu na naszą pracę i niestety z trzema dużymi psami jest to nierealne, dlatego mam nadzieję, że szybko znajdzie odpowiedni dom i swoich kochających ludzi.
Dzieci nazwały go Maks, a w domu nazwaliśmy go Słonecznik ; na obydwa imiona reaguje .
Proszę o pomoc w znalezieniu domu tymczasowego, a najlepiej stałego."
Mój labrador: Gustaw vel Gucio ( Magnum Mera Vallis )
Pies urodził się:
21.06.2017
Mój labrador: Klocek
Pies urodził się:
15.01.2009
Mój labrador: Max ( Grom Sodalis )
Pies urodził się:
20.07.2014
Pomogła: 13 razy Wiek: 53 Dołączyła: 23 Paź 2011 Posty: 3193 Skąd: Bergen op Zoom-NL
Wysłany: 04-01-2014, 22:31
Dzięki Ryniu,ja w sumie znam temat ,pani ,która go przygarnęła prosiła schronisko w Krotoszynie o pomoc w szukaniu domu,Max widnieje na stronie schronu.
Psiak jest ponoć super,jednak pani nie może go zatrzymać ze względu na swoją pracę (częste wyjazdy) no i ma już 2 duże psy.
W każdym razie ogłoszę ,bo miał ogłoszenia już dość dawno i na paru tylko serwisach.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum