Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Drugi pies
Autor Wiadomość
Ania8017
[Usunięty]

Wysłany: 19-01-2014, 15:39   

kamil8406 napisał/a:
http://twojezwierzaki.org/artykul/24/test-osobowosciowy-szczeniat-metoda-campbella-fishera/
Wg tego testu moja jest dominująca :D


A w rzeczywistości-jaka jest? Moja odpowiada wynikowi testu.
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Pomogła: 7 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 19-01-2014, 17:37   

Ania8017, na razie się nie ciesz :P odczekaj trochę :P
Koleżanki suka w hodowli była idealna, w domu przez pierwsze dni również.
Potem odżyła i odgryzła jej w nocy warkocza, a w pracy wezwali ją na dywanik pytać czy ma problemy rodzinne bo miała całe podrapane i posiniaczone ręce :P
Najprawdopodobniej sukę w hodowli inne psy lekko stłamsiły i się wycofała, a na swoim terenie pupka jej odżyła i pokazała co potrafi :P
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
Ania8017
[Usunięty]

Wysłany: 19-01-2014, 21:16   

tenshii napisał/a:
Ania8017, na razie się nie ciesz :P odczekaj trochę :P
Koleżanki suka w hodowli była idealna, w domu przez pierwsze dni również.
Potem odżyła i odgryzła jej w nocy warkocza, a w pracy wezwali ją na dywanik pytać czy ma problemy rodzinne bo miała całe podrapane i posiniaczone ręce :P
Najprawdopodobniej sukę w hodowli inne psy lekko stłamsiły i się wycofała, a na swoim terenie pupka jej odżyła i pokazała co potrafi :P


Ona nie jest wycofana. Potrafi też dokazywać. Tylko bardzo szybko się wycisza. Skupia uwagę i odpuszcza, gdy czegoś jej się zakazuje. Przede wszystkim nie ma w niej zawziętości, a dzieci potrafią sobie same z nią poradzić. Moja pierwsza suka dała mi tak popalić-od pierwszych minut,że teraz naprawdę jestem bardzo zaskoczona. I nawet, gdy w przyszłości coś poniszczy to i tak już teraz widzę,że to zupełnie inna natura. To tak, jak z dziećmi-można mieć kilkoro i każde inne;)
 
 
Basia i Barni 
Sasza i Barni



Mój labrador: Sasza i Barni
Wiek: 43
Dołączyła: 16 Lut 2009
Posty: 200
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 19-01-2014, 21:41   

A ja mam w domu duet totalnie różny, ale w jednym są świetnie- współpraca.
Dzisiaj Iwan odgryzł w nocy bandaż z grzbietu Saszy i zsunął się mu opatrunek, no co chciał chłopakowi ulżyć :bad:
_________________
TRENER WESOŁEJ ŁAPKI W RUDZIE ŚLĄSKIEJ
 
 
 
pado 



Mój labrador: Bari [*]
Pies urodził się:
10.12.2003- 11.06.2015

Mój labrador: Dejzi
Suczka urodziła się:
26.04.2009.

Mój labrador: Brego (Max Sodalis)
Pies urodził się:
16.03.2015.

Pomogła: 3 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 15 Lut 2009
Posty: 719
Skąd: Warszawa
Wysłany: 19-01-2014, 23:51   

Moim zdaniem nie można zakładać że jak pies nie jest już szczeniakiem to muszą z nim być problemy. Barusia mam jak skończył 2 lata i nie było z nim żadnych problemów. Myślę że psu trzeba na początku pokazać że nie on jest przywódcą nowego stada.
 
 
Ania8017
[Usunięty]

Wysłany: 21-01-2014, 16:18   

pado napisał/a:
Moim zdaniem nie można zakładać że jak pies nie jest już szczeniakiem to muszą z nim być problemy. Barusia mam jak skończył 2 lata i nie było z nim żadnych problemów. Myślę że psu trzeba na początku pokazać że nie on jest przywódcą nowego stada.


Nie wiem,ale mam 2 psy i są jak ogień i woda. Ja nie umiałam zapanować nad Korą,bo jako szczeniak to było tornado. Wystarczy,że spojrzałam w inną stronę i już były problemy. Myślę,ze błędem było iż ona trafiła do nas. Jej temperament wymagał silnej ręki i kogoś, kto zapewni jej aktywność przez większość dnia. Ona do tej pory nie potrafi spokojnie poleżeć. Co chwila zmienia miejsce, kręci się. Poza tym wszystko ją rozprasza. Na dworze ciągle poluje-szczeka jak nakręcona na widok sikorek;) Ona sprawdziłaby się u jakiegoś myśliwego;) Nie wspomnę jakim była szkodnikiem. Tyle ile ona naniszczyła, to nigdy żadne szczenie, ani dzieci mi nie zniszczyły;) Poza tym ona nie umie ustąpić-jeśli się na coś uprze to koniec. Im bardziej chciałam jej pokazać, kto rządzi,tym ona bardziej się wściekała. Miała okres,w którym była agresywna. Naprawdę,ale okres jej szczenięctwa wspominam bardzo źle. Mam żal i do "hodowcy" i do siebie. "Hodowca" wiedział,że mam małe dzieci. Tylko oni nie robili żadnych testów szczeniakom,nic nie doradzali-bierz pani co chcesz! Mało tego,to było na zasadzie "chcę sprzedać i zachwalam towar". Pani twierdziła,że to są psy zupełnie bezproblemowe,spokojne,idealne w kontaktach z dziećmi,niewymagające-mogą mieszkać na dworze.A ja głupia-guzik miałam pojęcie o tej rasie. Tym razem byłam nastawiona inaczej. Wiedziałam z czym się to wszystko wiąże. przede wszystkim jednak mam szczeniaka z prawdziwej hodowli. Jej cechy charakteru są takie, o jakich mówił hodowca. Oczywiście to nie jest tak,że mam szczenię, które tylko śpi i jest ułożone;) Młoda też potrafi szczekać, coś tam wziąć z podłogi w celu pogryzienia, zagalopować się i wskoczyć na łóżko bawiąc się z dzieciakami. Tylko różnica polega na tym,że ona potrafi odpuścić,gdy się jej zwraca uwagę. Nie robi pobojowiska z pomieszczeń, potrafi się położyć i leżeć spokojnie. Wiadomo,że wymaga pracy żeby ją ułożyć,ale jest to do wykonania. A najważniejsze,że nie terroryzuje dzieci.
 
 
Mistycom 



Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
30.03.2013

Pies urodził się:
Wiek: 40
Dołączyła: 05 Cze 2013
Posty: 1068
Skąd: Poznań
Wysłany: 06-10-2014, 22:48   

A ja mam pytanie do bardziej doświadczonych w kwestii posiadania dwóch i więcej psów :)
Jak to jest z zabawą miedzy zwierzakami? Czy bywa tak, że np. cały dzień potrafią dokazywać i jak wyglądają te ich zabawy?

Pytam, bo obserwuję moją Lunę i Pepe. Luna najpierw się bała Pepe, a teraz widzę, że wiecznie go zaczepia. Jak Pepe da się wciągnąć to się ganiają po chacie, a najwięcej uprawiają zapasów, podgryzają się, skubią i skaczą po sobie. Widzę, że Luna czasami aż się wkurza, tak na serio, zęby ma powystawiane na zewnątrz, wargi mocno podwinięte, ale po chwili dalej dokazują. I potrafią tak brykać godzinę... Zastanawiam się czy to tak wszystkie parki mają, czy może oni się jeszcze docierają?
_________________
 
 
agn.k 


Mój labrador: Fibi
Suczka urodziła się:
08.03.00-05.01.14

Mój labrador: Magnus
Pies urodził się:
14.10.13

Mój labrador: Vigo
Pies urodził się:
26.01.14

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 03 Mar 2014
Posty: 1665
Skąd: śląsk
Wysłany: 06-10-2014, 23:17   

Moje tak maja i zawsze jak było więcej labkow to tak było- z tym ze warczenia nie były serio po prostu taka zabawa, markowanie :-) gadają po swojemu od powarkiwan, poszczekiwan do odgłosów których nie umiem nazwać. Wkładają pysk jeden drugiemu do pyska. Jak Magnus był szczylem a Feri miała 14 lat i nie chciała się bawić a on przesadzal to czasem warknela zeby się odczepil ;-) nic groźnego. Za to laby w zbliżonym wieku (wcześniej miałam trzy siostry miotowe, teraz dwóch chłopaków tylko 3 miesiące różnicy) dokazuja razem cały dzień, śpią razem i bardzo się kochają :-) są razem szczęśliwe- bo szczęśliwy lab to dwa laby ;-) teraz 12 letniego sznaucera miniaturkę trzymają na dystans bo się go boja ale miedzy sobą wariuja
Acha i najgłupsze pomysły maja razem :D osobno grzeczniutkie, razem zjadły kanapę (sunie) albo bawią się żarówka, która wykrecili z lampy (panowie). Co dwie głowy labka to nie jedna :-) z wkurzeniem Luny to musisz wyczuć bo Ty ja znasz- u moich te warki i skoki mogą wyglądać dla postronnych osób jak wkurzenie ale ja ich znam i widzę ze to tylko markowanie i zabawa...
_________________
PitaPata - Personal picturePitaPata Dog tickers
PitaPata - Personal picturePitaPata Dog tickers
 
 
Mistycom 



Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
30.03.2013

Pies urodził się:
Wiek: 40
Dołączyła: 05 Cze 2013
Posty: 1068
Skąd: Poznań
Wysłany: 07-10-2014, 07:48   

agn.k, to mnie uspokoiłaś :)

Luna jest uległym psem, więc o jej reakcje się nie boję - przynajmniej w stosunku do Pepe, bo on przewyższa ja i rozmiarem i siłą.

W takim razie musimy się przyzwyczaić do szaleństw niedźwiedzia i szczurka :D
_________________
 
 
Axelka 
biszkopcińska



Mój labrador: Axa
Suczka urodziła się:
27.09.2012

Mój labrador: Ori
Pies urodził się:
2010 ?

Dołączyła: 12 Lip 2013
Posty: 259
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 07-10-2014, 08:43   

Mistycom napisał/a:
A ja mam pytanie do bardziej doświadczonych w kwestii posiadania dwóch i więcej psów :)
Jak to jest z zabawą miedzy zwierzakami? Czy bywa tak, że np. cały dzień potrafią dokazywać i jak wyglądają te ich zabawy?

Pytam, bo obserwuję moją Lunę i Pepe. Luna najpierw się bała Pepe, a teraz widzę, że wiecznie go zaczepia. Jak Pepe da się wciągnąć to się ganiają po chacie, a najwięcej uprawiają zapasów, podgryzają się, skubią i skaczą po sobie. Widzę, że Luna czasami aż się wkurza, tak na serio, zęby ma powystawiane na zewnątrz, wargi mocno podwinięte, ale po chwili dalej dokazują. I potrafią tak brykać godzinę... Zastanawiam się czy to tak wszystkie parki mają, czy może oni się jeszcze docierają?


Już uspokajam.... :)

jest to zupełnie normalne, naturalne. Tak psy się bawią. Zęby cały czas na wierzchu, szarpanie, podgryzanie, warczenie, siłowanie, naskakiwanie na siebie. Jeżeli krew się nie leje, psy odchodzą od siebie po takich "szczepieniach się " to jest to normalna zabawa. Też to mam w domu - nawet zaprosiłam kiedyś do domu behawiorystę bo myślałam, że mi agresory w stosunku do siebie rosną. Zostałam uświadomiona, że to jest normalne zachowanie i zabawa. Moje brykają ledwie oczy otworzą - a już prawie rok czasu mija od adopcji drugiego psa....może im to kiedyś minie. czasami jak jesteśmy z dwójką psów na wybiegu i one zaczną te swoje walki to śmiejemy się, że nas mieszkańcy do totzu podadzą, że walki psów organizujemy. :-P
 
 
Milena 



Mój labrador: ZEFIR
Pies urodził się:
01.05.2007

Mój labrador: PUMA
Suczka urodziła się:
18.09.2009

Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 13 Sie 2011
Posty: 4947
Skąd: Wrocław
Wysłany: 07-10-2014, 11:27   

Mistycom napisał/a:
najwięcej uprawiają zapasów, podgryzają się, skubią i skaczą po sobie. Widzę, że Luna czasami aż się wkurza, tak na serio, zęby ma powystawiane na zewnątrz, wargi mocno podwinięte, ale po chwili dalej dokazują. I potrafią tak brykać godzinę...


Z opisu powiedziałabym, że to całkiem normalne. Do tego dodałabym jeszcze super groźne dźwięki i jakieś pojedyńcze szczęknięcia ;D Jeśli bawią się tak przez godzinę, to chyba i Lunie i Pepe to odpowiada :)

Moje psiaki się w domu nie bawią, ewentualnie czasami poprzeciągają się zabawką, ale szału nie ma. Nie płaczę z tego powodu, jest spokój i cisza :-P Dokazują na spacerach, gdzie najczęściej bawią się w berka ;)
 
 
Mistycom 



Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
30.03.2013

Pies urodził się:
Wiek: 40
Dołączyła: 05 Cze 2013
Posty: 1068
Skąd: Poznań
Wysłany: 07-10-2014, 12:20   

Milena napisał/a:
Jeśli bawią się tak przez godzinę, to chyba i Lunie i Pepe to odpowiada :)

Nie chce jeszcze wystawiać oceny, bo znają sie dopiero tydzień a ich zachowanie względem siebie bardzo się zmienia. Luna miała spory dystans do Pepe jak raz ją dziabnął podczas zainicjowanej prze mojego TŻ zabawy sznurkiem. I widzę, że Luna podchodzi do Pepe, zaczepia go, szczypie, ale jak Pepe ma w zębach zabawkę to nie odważy mu się jej zabrać. Widzę też, że jak sama się bawi czymś i Pepe do niej podejdzie to bez oporu daje sobie tą zabawkę zabrać i nawet o nią nie walczy, no chyba że uda jej się wcześniej uciec :P
_________________
 
 
BellaLab 
BellaLab



Mój labrador: Bella
Suczka urodziła się:
08.04.2007

Mój labrador: Joy (border collie)
Suczka urodziła się:
09.05.2014

Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 110
Skąd: Wrocław
Wysłany: 10-10-2014, 12:19   

U mnie podobnie ;) Obie suki się zaczepiają do zabawy, niemniej jednak Joy bardziej, a Bella nawet jak ma dość już trochę młodej to jej nie pokaże tego dosadnie ;)

Jak się bawią? Począwszy od ganiania po domu, poprzez podgryzanie, kończąc na przeciąganiu zabawką połączonym z wydawaniem "groźnych dźwięków".
Mogłyby tak długo... zwłaszcza młoda.

Ale nie jest to zachowanie nie do przerwania do czasu aż psy nie padną. Obie bardzo dobrze reagują na moje "ej" i momentalnie przestają i zajmują się czymś innym, albo po prostu się kładą.

"ejam" zawsze kiedy widzę, że Bella już ma trochę dość i by się zdrzemnęła, albo po prostu kiedy chcę spokoju ;)
_________________
https://www.facebook.com/...bradorRetriever

Blog

Bellowa galeria
 
 
 
Milena 



Mój labrador: ZEFIR
Pies urodził się:
01.05.2007

Mój labrador: PUMA
Suczka urodziła się:
18.09.2009

Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 13 Sie 2011
Posty: 4947
Skąd: Wrocław
Wysłany: 10-10-2014, 12:21   

Czy tylko ja mam takie poważne psy domowe? :D
 
 
angiem 



Mój labrador: Akira
Pies urodził się:
14.03.2014

Pies urodził się:
Dołączyła: 25 Kwi 2014
Posty: 8
Skąd: dąbrowa górnicza
Wysłany: 29-11-2014, 19:19   

Cześć Wszystkim :) .
Mam problem.
Mamy w domu suczkę 6-letnią mieszankę - mama moskiewski stróżujący, tata owczarek niemiecki. Czyli duża puchata kulka. Generalnie zawsze ciapowata, przyjazna ( dużo wchodzących ludzi do domu) - panem dla niej jest mój tata.
Otóż w czerwcu do domu przyniosłam labka. Miał być na chwilę bo wzięliśmy go z chłopakiem i mieliśmy się wyprowadzić, ale rozstaliśmy się i mała została u mnie na stałe. Na początku było wszystko dobrze, duża zaakceptowała małą, pozwalała sie jej gryżć, ciągały się sznurkiem, dawała jej nawet jeść z miski. Ale ostatnio zrobił się problem. Jest agresywna w stosunku co do małej, gryzie ją, jest zazdrosna o jej miskę - a dostaje to samo( kiedy dostaje swoje to nie je), zazdrosna o wszystko.... nie wiem co się stało i boję się że będzie coraz gorzej. Zdarzyło się już jej przynajmniej dwa razy przy atakować o miskę. Bardzo mnie to nie pokoi. Zastanawia mnie co się stało że przestała ją akceptować. Dodam że mała wchodzi i nocuje w domu ale dużej to nie przeszkadzało wcześniej a teraz też jej się to nie podoba.


Pozdrawiam.
_________________
najlepszym psychologiem jest zwierze które Cię kocha.
 
 
Milena 



Mój labrador: ZEFIR
Pies urodził się:
01.05.2007

Mój labrador: PUMA
Suczka urodziła się:
18.09.2009

Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 13 Sie 2011
Posty: 4947
Skąd: Wrocław
Wysłany: 29-11-2014, 19:36   

angiem, w takiej sytuacji proponuję je izolować na czas posiłków, jak jeżdzę do rodziców to nagle w domu znajdują się 4 psy, każde z nich je osobno posiłek w innym pomieszczeniu. Poza tym warto się zastanowić nad takim zachowaniem, może faworyzujecie młodszego psa bardziej?
 
 
gil.maja 


Dołączyła: 21 Sie 2013
Posty: 3
Skąd: Warszawa
Wysłany: 22-02-2015, 23:29   Hodowla Creme Caramel nowy szczeniak czy to dobry pomysł?

Witajcie, już konsultowałam się kiedyś na tym forum w sprawie zakupu suczki z hodowli Creme Caramel w Lublinie w 2013. Strona hodowli:
http://www.labradory.pdg.pl
Dostałam wtedy bardzo pozytywne opinie na tym i innym jeszcze forum i moją suczkę Lunę przekochaną kupiłam i muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolona. Suczka nawet była już przeszkolona w hodowli , bo odbierałam ją dość późno, i pod względem zdrowotnym nie miała problemów, nawet prześwietlenia stawów robiliśmy i wszystko wyszło bez zarzutu. Teraz poważnie myślimy nad powiększeniem rodziny o biszkoptową suczkę.
Ale czy to dobry pomysł? Czy dwa psy to nie jest zbyt duży obowiązek? I czy nie będą o siebie zazdrosne? Pani Agnieszka, właścicielka hodowli, wspominała nam, że ma już kilka takich rodzeństw wśród swoich właścicieli i że to dobry pomysł. Może macie takie doświadczenia? A może odezwie się do mnie ktoś, kto już ma 2 labki w różnym wieku z hodowli Creme Caramel?
Czy jeżeli pieski są po innym tatusiu, który z tego co mówiła mi p. Agnieszka ma wszystkie badania, będą tak samo zdrowe jak moja Luna? Będę wdzięczna za radę!
 
 
dominika92 



Mój labrador: Demi Z Grodu hrabiego Malmesbury
Suczka urodziła się:
04.2005

Mój labrador: Hela Błotna Sadzawka
Suczka urodziła się:
7.10.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 19 Mar 2011
Posty: 3472
Skąd: Warszawa
Wysłany: 13-03-2015, 13:18   

a ja mam znowu dylemat jaki będzie mój drugi pies...znowu kusi lab.. :D Lab, toller, JRT, posokowiec :D
_________________
- FANPAGE ANIOŁKA I DIABŁA
 
 
 
Weronika_S 



Mój labrador: Olaf
Pies urodził się:
22.05.2008

Pomogła: 7 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 29 Cze 2011
Posty: 853
Skąd: Warszawa
Wysłany: 13-03-2015, 14:37   

U mnie wybór padł na cocker spaniela angielskiego. Jest bardziej "kompaktowy", co u nas miało duże znaczenie bo nie ruszamy się nigdzie bez psów i łatwiej wychodzi się na spacer z jednym mniejszym :) Jest wesoła, kontaktowa, przytulaśna, odważna, cały czas kombinuje, bardzo pojętna, mega głodna, a co najważniejsze- super dogaduje się z Lolkiem i widać, że się uwielbiają :)
 
 
kiwwinka 



Mój labrador: Bella
Suczka urodziła się:
14.05.2014

Dołączyła: 07 Sie 2014
Posty: 37
Skąd: strzelce opolskie
Wysłany: 15-04-2015, 23:19   

Jak już pisałam w innym wątku, u nas labka + coton de tulear, dziewczyny tak się uwielbiają że żyć bez siebie nie mogą;*
nawet fryzjerka była pod wrażeniem ostatnio że taka mała i taka duża dogadały się tak wspaniale, do tego stopnia że spacer tylko z jedną gdy druga zostaje w ogrodzie kończy się szczekaniem, wyciem za sobą i powrotem sprintem do domu, do "siostry" :haha:
wspólnym zabawom, mizianiom, gonitwom i zaczepkom nie ma końca co naprawdę słodko wygląda, traktujemy je na równi a dzieciom od początku wpajałam że małej nie wolno nosić na rękach przy Belli i wyróżniać aby uniknąć zazdrości. Dałam fotki do galerii jak ma ktoś ochotę zobaczyć czarno-białe łobuziary :haha:
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź