Wysłany: 20-03-2014, 11:19 Suczka z zerwanym wiązadłem - zbieram na jej leczenie
Proszę o pomoc.
Witam,
mam 8 letnią labradorzyczkę Szanię przygarniętą po likwidacji dzikiej hodowli.
Trafiając do mojego domu była mocno "wyeksploatowana". Cycusie do ziemi, mało włosów itd. Piesek szybko wrócił do dobrej formy ale jakiś czas temu pojawił się problem - sunia zaczęła kuleć. Jestem po studiach, bez pracy na utrzymaniu rodziców. Dla nich kulawy pies to nie problem. Mają inne poważniejsze. Z ostatniej pracy miałam odłożone trochę grosza. Dzięki temu miałam fundusze na początek leczenia. Opłaciłam pierwszą wizytę u weterynarza, zdjęcia rtg i tabletki. Okazało się że Szania ma uszkodzony staw biodrowy i zapalenie stawu kolanowego. Po dodatkowej konsultacji doszło do tego zerwanie wiązadła krzyżowego.
Jestem przerażona. Rodzice stwierdzili że to wyrzucanie pieniędzy w błoto bo ona i tak zdechnie (ma 8 lat i jest pełna życia) i na nich nie mogę liczyć. Łza mi się w oku kręci, ale jej nie zostawię.
Zdjęcia RTG kosztowały mnie 2x50 zł
do tego znieczulenie 20 zł,
tabletki przeciwbulowe ArthroDol 23 zł,
na poprawę funksjonowania stawów ArthroFos 50 zł,
zastrzyk na zapalenie stawów 20 zł.
Razem 213 zł.
Dzięki życzliwości przyjaciółki, jeździłam z nią co drugi dzień na zastrzyk przeciwzapalny. Każda taka wizyta to 20 lub 15 zł. Po miesiącu kuracji Pani Weterynarz podejmie decyzję czy potrzebny będzie zabieg. Przydałaby się jej też karma odpowiednia do jej schorzenia. Nie wyobrażam sobie, żeby ją oddać bo kocham ją całym sercem. Codziennie chodziłyśmy na dłuuugie spacery a teraz tylko patrzę jak leży i czeka aż ją wezmę ze sobą. Proszę pomóżcie mojej suni.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum