Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Zabranianie - czy i kiedy, oraz jak?
Autor Wiadomość
Quaddo 



Mój labrador: Quaddo
Pies urodził się:
05.05.2013

Dołączyła: 10 Sie 2013
Posty: 834
Skąd: Aberdeen
Wysłany: 16-03-2014, 18:07   

labidabi napisał/a:
Czy faktycznie ten kliker jest taki skuteczny z Waszego doświadczenia? a przynajmniej skuteczniejszy od metod "nie-klikerowych"?


tak jak inni pisza, trzeba potrenować. Aganica ma rację, kliker jest o wiele szybszy :) .
ja klikerem oduczyłam Quadda żreć wszystkiego co znalazł na spacerach i wchodzenia do ludzkich posesji, alktualnie cały czas ćwiczymy ładne chodzenie przy nodze. w sumie bez klikera ani ja, ani mąż z psem nie wychodzimy.
jak Tenshii pisze - komenda powina być krótka - ja mówię "ee-e". np wyniucha coś na spacerze - jakiś śmieć, ja mówię "ee-e" jak odejdzie od tego to klik i go chwalę. idziemy przy nodze, jak idzie pięknie -=to klikam za kazdym razem jak spogląda na mnie, jak dochodzimy do końca chodnika to ma usiąś i wtedy dostaje ciasteczko...itp, itd..
niestety trzeba dużo pracy, bo mój to cwaniak okropny, ile razy przyleciał na zawołaie, tylko po to żeby ciasto dostać i poleciał z powrotem :bad:

moim zdaniem do psa potrzeba dużo cierpliwości i konsekwencji, obojętnie jaką formę treningu wybierzesz. ważne jest też, żeby cała rodzina postępowała z psem w ten sam sposób, żeby go nie skołować. mimo wszystko to tylko zwierzak i nie będzie odróżniał która osoba go dobrze uczy, która źle.

Ania8017 napisał/a:
Ja nie wierzę,że jakieś urządzenie po prostu załatwi sprawę i zastąpi szkolenie.

dokładnie. to my jesteśmy odpowiedzialni za zachowanie naszych pupili.
_________________


moje fotki - większość bez mojej wiedzy i zgody ! http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=10097

mój fejsowy blog: https://www.facebook.com/princequaddo
 
 
Ania8017
[Usunięty]

Wysłany: 16-03-2014, 20:22   

Ze szczeniakiem jest trochę tak ja z dzieckiem. Czasem się ustępuje żeby mieć "święty spokój". Potem niestety czasami się to na nas mści. Wychowywanie szczeniaka bardzo przypomina mi postępowanie z dzieckiem. Dzieci też próbują postawić na swoim i sprawdzają na ile sobie mogą pozwolić. Też musisz wiele razy powiedzieć "nie" zanim zrozumie,że czegoś nie wolno.Też uczysz dziecka żeby "wyszło z pieluch". Jedno szybciej załapie,drugiemu idzie to oporniej. I tak ze wszystkim. Tylko z psami jest o tyle lepiej,że czego nauczysz za młodu zapamiętają do końca. Dziecko jak dorośnie niekoniecznie;) Ja mając teraz w domu szczenię czuję się dokładnie tak,jakbym miała małe dziecko-to są cholernie podobne zachowania i potrzeby.
 
 
labidabi 



Mój labrador: Koko
Suczka urodziła się:
4.01.2014

Dołączyła: 11 Mar 2014
Posty: 193
Skąd: Kraków
Wysłany: 17-03-2014, 09:17   

Ania8017 napisał/a:
Ja mając teraz w domu szczenię czuję się dokładnie tak,jakbym miała małe dziecko-to są cholernie podobne zachowania i potrzeby.


Ania8017 ja bym powiedziała, że jest gorzej niż z małym dzieckiem - bo szczeniakowi nie założysz pampersa, a i dziecko nie obgryza Ci wszystkiego, co popadnie;)
 
 
Ania8017
[Usunięty]

Wysłany: 17-03-2014, 10:21   

labidabi, nie wiem jak Twoje dzieci,ale moje naniszczyły mi mnóstwo rzeczy!
 
 
Sarrai 



Mój labrador: Frida
Suczka urodziła się:
12.02.2013

Wiek: 38
Dołączyła: 09 Sty 2013
Posty: 483
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 17-03-2014, 10:27   

labidabi co racja, to racja :D
co do samego klikera - mi pomógł w bardzo szybkim czasie nauczyć Fridę różnych przydatnych komend. Tylko trzeba wiedzieć co robić, nie przesadzać z ilością ćwiczeń na jeden raz. Ja czytałam w sumie 3 książki na temat szkolenia klikerowego i jak teraz tak sobie myślę, to najwięcej mi dała ta książka:
http://merlin.pl/Pozytywn...t/1,513066.html

A oprócz nich kupiłam też te dwie:
http://merlin.pl/Kliker-s...t/1,512142.html
http://zooland.sklep.pl/f...ara-Waldoch.pdf
I w sumie też te pozycje są ok, ale tak żeby w pełni zrozumieć co to jest, z czym to się je (wcześniej o klikerze nawet nie słyszałam) to jednak ta pierwsza była najlepsza.
_________________
Galeria Fridy:)
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=9603
 
 
kamil8406 



Mój labrador: INUSIA
Suczka urodziła się:
28 sierpnia 2013

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Paź 2013
Posty: 1653
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 17-03-2014, 11:03   

labidabi napisał/a:
bo szczeniakowi nie założysz pampersa, a i dziecko nie obgryza Ci wszystkiego, co popadnie;)

Pieluchy są http://www.zooplus.pl/sho...zczeniat/298880 :) tylko po co można szybko nauczyć

labidabi napisał/a:
dziecko nie obgryza Ci wszystkiego, co popadnie;)

Widziałem takie co gryzą :)
Sarrai napisał/a:
Ja czytałam w sumie 3 książki na temat szkolenia klikerowego i jak teraz tak sobie myślę, to najwięcej mi dała ta książka:
http://merlin.pl/Pozytywn...t/1,513066.html

A oprócz nich kupiłam też te dwie:
http://merlin.pl/Kliker-s...t/1,512142.html
http://zooland.sklep.pl/f...ara-Waldoch.pdf
I w sumie też te pozycje są ok, ale tak żeby w pełni zrozumieć co to jest, z czym to się je (wcześniej o klikerze nawet nie słyszałam) to jednak ta pierwsza była najlepsza.
_________________

Te książki są bardzo dobre, ja żadnej nie musiałem kupić wszystkie zanalażłem na chomikuj.pl dużo rzeczy tam ludzie przechowują i są ogólno dostępne. Jak dają za darmo to trzeba korzystać :-P .
_________________
PitaPata Dog tickers</a>
 
 
Sarrai 



Mój labrador: Frida
Suczka urodziła się:
12.02.2013

Wiek: 38
Dołączyła: 09 Sty 2013
Posty: 483
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 17-03-2014, 11:18   

Kamil, ja też z chomikuj korzystam i to nałogowo no ale jakoś nie udało mi się tych dwóch książek tj. "dla żółtodziobów" i tej pyror znaleźć ;) )
_________________
Galeria Fridy:)
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=9603
 
 
labidabi 



Mój labrador: Koko
Suczka urodziła się:
4.01.2014

Dołączyła: 11 Mar 2014
Posty: 193
Skąd: Kraków
Wysłany: 21-03-2014, 07:35   

kamil8406

Cytat:
Pieluchy są http://www.zooplus.pl/sho...zczeniat/298880 :)


A wiem, wiem. Tylko ja sobie nie wyobrażam takiego wynalazku u mojej Koko, która wpi**dziela dosłownie wszystko i wszystkich ]:)


Cytat:
Widziałem takie co gryzą :)


Raczej miałam na myśli te mniejsze dzieci. Tak czy siak - współczuję takim rodzicom.

Ja mam pytanie. Jak sobie radzić w takiej sytuacji? - Koko mnie zaczyna gryźć jak oszalała w nogi i ciągnie za ubrania - ja chcę ją zignorować i wyjść za drzwi. Koko się mnie uczepia, ciągnie się za mną gryząc niemiłosiernie. Jakoś udaje mi się w końcu wyjść, ale zanim dojdę do drzwi, żeby wyjść, jestem już obgryziona (to naprawdę boli :( ).

Btw. sprawdzałam też metodę piszczenia przy jej gryzieniu - zero reakcji :(
 
 
kamil8406 



Mój labrador: INUSIA
Suczka urodziła się:
28 sierpnia 2013

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Paź 2013
Posty: 1653
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 21-03-2014, 08:05   

Naucz KoKo komendy "zostaw" albo "nie rusz" . najlepiej przy podawaniu jedzenia z ręki ja tak uczyłem. http://www.youtube.com/watch?v=_R6W4gf0Is8 zobacz ten filmik kliker możesz zastopić słowem "dobra sunia", "tak" albo innym słowem ważne żeby nie zmieniać.
_________________
PitaPata Dog tickers</a>
 
 
labidabi 



Mój labrador: Koko
Suczka urodziła się:
4.01.2014

Dołączyła: 11 Mar 2014
Posty: 193
Skąd: Kraków
Wysłany: 21-03-2014, 08:18   

kamil8406 napisał/a:
Naucz KoKo komendy "zostaw" albo "nie rusz" . najlepiej przy podawaniu jedzenia z ręki ja tak uczyłem. http://www.youtube.com/watch?v=_R6W4gf0Is8 zobacz ten filmik kliker możesz zastopić słowem "dobra sunia", "tak" albo innym słowem ważne żeby nie zmieniać.


Jesteśmy na etapie wpajania "zostaw", ale z tym idzie jej strasznie ciężko. "Siad" i "podaj łapę" nauczyła się w ciągu paru powtórzeń... ale z racji, że jest szczeniakiem i to dość upartym, jak sobie coś upatrzy, to strasznie się bulwersuje jak nie osiąga swojego celu ]:) wobec tego z "zostaw" mamy ogromne kłopoty :(

Mam jeszcze jedną wątpliwość. Wczoraj zaczęłam ją uczyć "zostań", również szybko łapie. Ale zastanawiam się czy to dla niej nie będzie zbytnio kojarzyć się z "zostaw". Czy mogę zmienić komendę "zostaw" na "nie rusz" np. jeśli już zaczęłam ją do niej przyzwyczajać od paru dni?
 
 
kamil8406 



Mój labrador: INUSIA
Suczka urodziła się:
28 sierpnia 2013

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Paź 2013
Posty: 1653
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 21-03-2014, 08:58   

Słowo "zostaw" zastąp uniwersalnym "nie' bedzie uniwersalną negacją do wszystkiego :)
_________________
PitaPata Dog tickers</a>
 
 
Ania8017
[Usunięty]

Wysłany: 21-03-2014, 10:27   

A u nas "zostaw" jest do innych celów i "nie" do innych. No,bo jak skacze na mnie to jakoś nie rozumie co ma zostawić;) "nie" wtedy jest dla niej bardziej zrozumiałe.
 
 
labidabi 



Mój labrador: Koko
Suczka urodziła się:
4.01.2014

Dołączyła: 11 Mar 2014
Posty: 193
Skąd: Kraków
Wysłany: 21-03-2014, 10:48   

Ania8017 napisał/a:
A u nas "zostaw" jest do innych celów i "nie" do innych. No,bo jak skacze na mnie to jakoś nie rozumie co ma zostawić;) "nie" wtedy jest dla niej bardziej zrozumiałe.


No właśnie nad tym się zastanawiałam - czy "nie" może mieć ogólne znaczenie dla niepożądanego zachowania - czy pies to zrozumie. Ja ją zaczęłam właśnie dziś uczyć "nie", żeby nie brała czegoś (na podstawie filmiku od kamil8406). "Zostań", żeby nie wchodziła do pomieszczenia, tylko czekała aż jej pozwolę. Ostatnio zaczęłam ją uczyć też "waruj", ale na razie nie stosowałam w praktyce. Może to jest dobra komenda przeciw skakaniu po innych? Ale co zastosować na gryzienie? Wiem, że to takie rozdrabnianie, ale mnie samej się to miesza, a co dopiero szczeniakowi.
 
 
kamil8406 



Mój labrador: INUSIA
Suczka urodziła się:
28 sierpnia 2013

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Paź 2013
Posty: 1653
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 21-03-2014, 10:58   

Im prościej dla szczeniaka tym szybciej zrozumnie przynajmniej u mnie tak było. Moja Inka reaguje na komendy nie rusz, zostaw, nie albo same e-e wystarczy tez wie o co chodzi :) .
_________________
PitaPata Dog tickers</a>
 
 
Ania8017
[Usunięty]

Wysłany: 21-03-2014, 14:58   

Ja takie "eee" też stosuję zamienię z "nie". Saba wie,że jak usłysz "nie",albo właśnie takie "eee" to robi coś,co mi się nie podoba. "Zostaw" zaczęłam jej uczyć,gdy porwała mojemu synkowi skarpetę;) Tak naprawdę pies pojmie te komendy.Tylko ja nie uczyłam wszystkiego jednocześnie. Jak jedno było w miarę opanowane,to potem następna rzecz. Pierwsze co od razu załapała to "siad"(niestety moja córka ją nauczyła dosłownie od razu,a potem ja musiałam ja odzwyczajać) i "piątka"-czyli przybijanie piątki. "Zostań" stosuję ze znakiem optycznym. Aktualnie na tapecie mamy "stój" i "równaj" pod wystawy. Z "leżeć" potem uczyłam "zdechł pies". No i "łapa" i "proś",ale to pies szybko łapie. My uczymy się na smaczek. Z aportem jest średnio,bo ona słabo aportuje,ale oddaje zawsze,bo zapamiętała,że jak odda dostanie coś dobrego. Największy problem jest z nakręcaniem się na inne psy-dlatego zapisaliśmy się do psiego przedszkola.
 
 
kamil8406 



Mój labrador: INUSIA
Suczka urodziła się:
28 sierpnia 2013

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Paź 2013
Posty: 1653
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 21-03-2014, 17:42   

Ja proszenia nie uczyłem poniewaz czytałem że mocno obciąza kręgosłup. Turlanie i obrót są za to jeszcze łatwe do nauczenia. Inka jeszcze umie ósemkę i slalom :) .
_________________
PitaPata Dog tickers</a>
 
 
Ania8017
[Usunięty]

Wysłany: 21-03-2014, 19:44   

kamil8406 napisał/a:
Ja proszenia nie uczyłem poniewaz czytałem że mocno obciąza kręgosłup. Turlanie i obrót są za to jeszcze łatwe do nauczenia. Inka jeszcze umie ósemkę i slalom :) .


My teraz to praktycznie trenujemy tylko "pod wystawę". Na razie nowe sztuczki odstawiamy na bok;) Z tym "proś" to pewnie masz rację. Muszę córce powiedzieć,żeby nie dawała tej komendy zbyt często.
 
 
Quaddo 



Mój labrador: Quaddo
Pies urodził się:
05.05.2013

Dołączyła: 10 Sie 2013
Posty: 834
Skąd: Aberdeen
Wysłany: 21-03-2014, 20:35   

labidabi napisał/a:
Jesteśmy na etapie wpajania "zostaw", ale z tym idzie jej strasznie ciężko.
my zamiast zostaw mamy "nie rusz" i zaczynałam od ćwiczenia z karmą. kładłam kawałek przed łapami, mówiłam "nie rusz", drugi itd, dopiero na "proszę" może je zjeść. i to samo przeniosłam na spacery, jak coś obwąchiwał ja mówiłam "nie rusz" jak od tego odszedł to klik, co lepiej pachnące śmieci nagradzane były smaczkiem. efekt mam taki po przeszło pół roku, że nic do dzioba nie rusza (chociaz przy restkach żywności musze zachowac czujność), jedynie co czasami capnie w zęby to plastikowe butelki.

Ania8017 napisał/a:
Z aportem jest średnio,bo ona słabo aportuje

aport chyba przychodzi z wiekiem, nasz to długo nie chciał aportowac piłek, ale odkryliśmy, że z patykami nie było problemu, teraz jak uruósł to ładnie za piłkami tez lata.

my stopniujemy zabranianie "eee", potem stanowcze "NIE" a na końcu skali jest "niedobry pies" to najcześciej jak namierza psa, albo ptaka i aż go nosi, żeby polecieć w tym kierunku. a oststnio rzucam smycz (jak jesteśmy w parku) i "sie obrażam" -odwracam się do niego tyłem i odchodzę ;D jak na razie działa
_________________


moje fotki - większość bez mojej wiedzy i zgody ! http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=10097

mój fejsowy blog: https://www.facebook.com/princequaddo
 
 
Ania8017
[Usunięty]

Wysłany: 22-03-2014, 11:10   

Quaddo, jeśli chodzi o aport myślę że to też zależy od psa. Oczywiście psa można wiele nauczyć,ale ja jestem za tym,że są pewne predyspozycje i cechy wrodzone. Kora od samego początku lubiła aportować i może to robić bez końca. Saba już w teście behawioralnym miała wpisany słaby aport. Ona ma naturę taką troszkę leniwą;) Ja właśnie takiego psa chciałam,więc jej aport w stylu "muszę się zastanowić czy mam ochotę" w ogóle mi nie przeszkadza. U Kory to jest silniejsze od niej-ona musi pobiec i wziąć rzuconą rzecz(piłkę,patyk itd.). U Saby zależne jest to od jej nastroju. Nawet jeśli pobiegnie,przyniesie i odda niekoniecznie to powtórzy. Czasem zatrzyma się w połowie i nie chce jej się już dalej biec. Saba nie jest psem z nadmiarem energii zawsze skorym do działania.
 
 
Quaddo 



Mój labrador: Quaddo
Pies urodził się:
05.05.2013

Dołączyła: 10 Sie 2013
Posty: 834
Skąd: Aberdeen
Wysłany: 22-03-2014, 15:43   

Ania8017 napisał/a:
Quaddo, jeśli chodzi o aport myślę że to też zależy od psa.

całkiem możliwe, chociaż się z niego śmialiśmy, że wybrakowany retriver nam się trafi ;) Quaddo bardzo lubi "nurkować" za kamieniami w morzu, nawet jak nie może go znaleźć. a piłkami to lubi grać w nogę (własnie obserwuje jak szaleją z synem kolego w ogrodzie :papa: ) tez na niego nie naciskam
Ania8017 napisał/a:
Czasem zatrzyma się w połowie i nie chce jej się już dalej biec.
nasz jak coś wywęszy - staje i niucha, jego ostatnia ulubiona czynność to znaczenie terenu.
_________________


moje fotki - większość bez mojej wiedzy i zgody ! http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=10097

mój fejsowy blog: https://www.facebook.com/princequaddo
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź