Przesunięty przez: aganica 04-04-2014, 13:25 |
Oddam w dobre ręce |
| Autor |
Wiadomość |
kamil8406


Mój labrador: INUSIA
Suczka urodziła się:
28 sierpnia 2013
Dołączył: 26 Paź 2013 Posty: 1653 Skąd: mazowieckie
|
Wysłany: 22-03-2014, 20:42 Oddam w dobre ręce
|
|
|
Oddam w dobre ręce czarną suczkę labrador którą niestety muszę oddać ze względu na uczulenie mojego 8 miesięcznego syna. Suczka ma 5 lat jest bardzo przyjazna kocha dzieci, zabawę i długie spacery wychowana z moim starszym synem.
Sunia wabi się Laki i jest zdrowa jedyny problem to uszy jeśli nie są czyszczone to tworzy się zapalenie ale to problem raczej wszystkich kłapouchych nie stwarza problemów, zostaje sama w domu nierobiąca szkód.
http://tablica.pl/oferta/...03-ID5dD5l.html |
_________________
</a> |
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 24-03-2014, 08:06
|
|
|
| Ach... szkoda |
_________________
 |
|
|
|
 |
Sarrai


Mój labrador: Frida
Suczka urodziła się:
12.02.2013
Wiek: 38 Dołączyła: 09 Sty 2013 Posty: 483 Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
|
Wysłany: 24-03-2014, 08:10
|
|
|
hmmm.. powiedzcie Ci, bo ja matką nie jestem i się generalnie nie znam.. ale jeśli jest wlaśnie taka sytuacja, że ma się psa i rodzi Ci się dziecko, które jak się okazuje - jest uczulone.. to czy naprawdę nie można nic z tym uczuleniem zrobić? jakieś leki itd. itp. (chociaż jak mniemam u 8 miesięczniaka to z lekami słabo..) Czy po prostu ludzie po najniższej linii oporu? |
_________________ Galeria Fridy:)
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=9603
 |
|
|
|
 |
Daisy0311


Mój labrador: Daisy-STOKROTKA
Suczka urodziła się:
02.10.2012
Wiek: 40 Dołączyła: 22 Sty 2013 Posty: 481 Skąd: Wlkp
|
Wysłany: 24-03-2014, 08:30
|
|
|
Sarrari czasami naprawdę nie da się nic zrobić zależy w jaki sposób objawia się alergia np u mojej córki to straszny kaszel doprowadzający do duszności i katar ale ona ma 7 lat i jest więcej dostepnych leków dla niej niż do takiego maleństwa. Mojej koleżanki córka reaguje na sierść psa dusznościami ale najlepsze jest to że dopiero dwa trzy dni po kontakcie z nim. Bardzo dużo czasu im zajeło własnie szukanie przyczyny bo ni z gruszki ni z petruszki dziecko zaczyna sie dusić a zwierząt w domu nie ma ,dopiero jakaś pani dr kazała jechac do kogoś kto ma psa no i wyszło szydło z worka po dwóch dniach, zaczeła się dusić. |
_________________ Galeria Dejzuszki
 |
|
|
|
 |
kamil8406


Mój labrador: INUSIA
Suczka urodziła się:
28 sierpnia 2013
Dołączył: 26 Paź 2013 Posty: 1653 Skąd: mazowieckie
|
Wysłany: 24-03-2014, 12:53
|
|
|
| TEL. 600 585 205 |
_________________
</a> |
|
|
|
 |
Pattina
<3


Mój labrador: Tajson
Pies urodził się:
18.08.2010
18.08.2010
Wiek: 36 Dołączyła: 17 Paź 2010 Posty: 3831 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 24-03-2014, 14:35
|
|
|
| Sarrai napisał/a: | | to czy naprawdę nie można nic z tym uczuleniem zrobić? jakieś leki itd. itp | Ja sie dusiłam, miałam wysypkę, leki nie pomagały natomiast 5 lat zastrzyków i odczulania odniosło sukces
Szkoda psiaka |
_________________
Tajuś <3 |
|
|
|
 |
bietka1


Mój labrador: Sara i Nero (nie lab)
Suczka urodziła się:
18.05.2006
Wiek: 63 Dołączyła: 21 Cze 2008 Posty: 806 Skąd: prawie Gdańsk
|
Wysłany: 24-03-2014, 23:01
|
|
|
Pattina, odczulanie u tak małego dzieciaczka odpada... A swoją drogą skąd wiadomo, że to na psa? Z tego co wiem testów alergicznych u takich maluszków się nie robi. My bujaliśmy się z wciąż chorującym synem dobrych kilka lat, zanim można było określić alergeny. Jak znam lekarzy, to pewnie ich diagnoza: pies w domu i problemy ze zdrowiem dziecka to według większości z nich wina sierciucha. W takich sytuacjach zawsze pojawia się pytanie o zwierzaki w domu i w 99% rodzice słyszą "pozbyć się zwierza". U nas na szczęście to nie była wina psiej sierści. I dobrze, bo na prawdę nie wiem jaką decyzję bym podjęła. Wierzcie, to nic miłego patrzeć na własne dziecko jak kaszel i duszności nie pozwalają mu spać. U nas do tego dochodziła gorączka do 40 stopni... W takiej sytuacji każdy rodzic robi wszystko, aby dziecku pomóc |
|
|
|
 |
Daisy0311


Mój labrador: Daisy-STOKROTKA
Suczka urodziła się:
02.10.2012
Wiek: 40 Dołączyła: 22 Sty 2013 Posty: 481 Skąd: Wlkp
|
Wysłany: 25-03-2014, 07:58
|
|
|
| Cytat: | | Wierzcie, to nic miłego patrzeć na własne dziecko jak kaszel i duszności nie pozwalają mu spać. | Dlatego ja wywiozłam kota do mamy bo psa jeszcze nie było i alergia się zmniejszyła gdy przywiozłam kota po roku do domu w tym samym dniu w nocy wzywałam pogotowie bo córa się dusiła.Kot został i od tamtego czasu bierze leki i nie ma takich ataków ale, no właśnie ale, jak zrzucają sierść Weronika kaszle cały czas tylko nie ma ataków duszności. Z tak małym dzieckiem nie ma żartów a ja nie wiem co bym zrobiła |
_________________ Galeria Dejzuszki
 |
|
|
|
 |
Sarrai


Mój labrador: Frida
Suczka urodziła się:
12.02.2013
Wiek: 38 Dołączyła: 09 Sty 2013 Posty: 483 Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
|
|
|
|
 |
Małgosia35


Mój labrador: Gustaw vel Gucio ( Magnum Mera Vallis )
Pies urodził się:
21.06.2017
Mój labrador: Klocek
Pies urodził się:
15.01.2009
Mój labrador: Max ( Grom Sodalis )
Pies urodził się:
20.07.2014
Wiek: 53 Dołączyła: 23 Paź 2011 Posty: 3193 Skąd: Bergen op Zoom-NL
|
Wysłany: 04-04-2014, 02:31
|
|
|
| ogłoszenie nieaktualne |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|