Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Opieka nad starszym psem
Autor Wiadomość
nathaliena 
Natalia


Mój labrador: Bari (Waldi Niewierskie Łąki)
Pies urodził się:
20.12.2001

Mój labrador: Goya
Suczka urodziła się:
01.03.2012

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 12 Gru 2010
Posty: 2513
Skąd: z labusiowej doliny
Wysłany: 07-03-2014, 20:10   

dominika92, a to popuszczanie moczu od kiedy? Zdarza się to starszym suczkom po sterylizacji, polecam Propalin - sryop, niewiele kosztuje, a problem naprawdę szybko znika, sprawdzone.
Wymiziaj ode mnie Demisię ;*
_________________
 
 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 07-03-2014, 20:11   

dominika92, nathaliena, Dziewczyny trzymam mocno kciuki za seniorki kochane wszytsko będzie dobrze ;*
_________________


 
 
 
dominika92 



Mój labrador: Demi Z Grodu hrabiego Malmesbury
Suczka urodziła się:
04.2005

Mój labrador: Hela Błotna Sadzawka
Suczka urodziła się:
7.10.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 19 Mar 2011
Posty: 3472
Skąd: Warszawa
Wysłany: 07-03-2014, 20:14   

nathaliena, właśnie od czasu sterylizacji więc podejrzewam że to dlatego. Choć ostatnio jest lepiej, odkąd u mnie jest ani razu nie zrobiła w domu. :) Ale dzięki polecę rodzicom. :)

Ewelina, muszą się trzymać:) Ale Demi jak wyczuje jakieś świństwo na dworze albo ktoś otworzy lodówkę to magicznie zdrowieje żadne łapki nie dokuczają :D :D
_________________
- FANPAGE ANIOŁKA I DIABŁA
 
 
 
Milena 



Mój labrador: ZEFIR
Pies urodził się:
01.05.2007

Mój labrador: PUMA
Suczka urodziła się:
18.09.2009

Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 13 Sie 2011
Posty: 4947
Skąd: Wrocław
Wysłany: 07-03-2014, 20:16   

dominika92, bidulka :(

Zefirek też ostatnio ma problemy z tylnymi łapkami, dziś rano było w porządku, ale teraz już znowu sztywne... 2 dni wcześniej też problemy
 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 07-03-2014, 20:17   

Niestety trzeba się z tym liczyć nasze pieseczki zbliżają się do wieku sendziwego reumatyzm i inne dolegliwości mogą im grozić ;*
_________________


 
 
 
zuzia 



Mój labrador: Lunia (*)
Suczka urodziła się:
14.04.2008r. - 16.11.2018 r.

Mój labrador: Dżok (*)
Pies urodził się:
ok. 2000r. - 19.08.2014 r.

Pomogła: 2 razy
Wiek: 44
Dołączyła: 09 Sty 2008
Posty: 1049
Skąd: Lublin
Wysłany: 02-04-2014, 08:34   Muszę się wygadać

Z góry przepraszam jeśli ktoś uzna że zaśmiecam, ale muszę to wyrzucić z siebie, a nic lepszego nie przyszło mi do głowy.
Mam w domu ponad 14-to letniego psa. Od jakiegoś czasu jest słabo, tzn. Dżoker ma problemy głównie chodzi o chodzenie. Z całą resztą nauczyłam się funkcjonować, ale te łapy .... Ogólnie po domu nie przemieszcza się sam, czasem na posłaniu jest w stanie samodzielnie zmienić pozycję. Na dwór wyprowadzam go prawie znosząc /łapy mu się rozjeżdżają/. Jak jest na dworze to po zrobieniu siku, stoi, czasem przejdzie parę kroków, czasem się położy, nic nie wącha. najgorsze jest to że jego oczy zrobiły się jakby puste. jakis czas temu jeszcze był w lepszej formie, byliśmy na osiedlu na spacerku. Jakaś kobieta z psem zagadnęła nas o Dżokera, że pewnie stary itp. Jak odchodziliśmy powiedziała że się męczy, nie była to jakaś złośliwa uwaga. Od tamtego czasu ciągle mam to w głowie. Dziś podjełam decyzję, że jeśli nic sie nie zmieni po moim powrocie z pracy, zamawiam wizyte domową żeby dr go obejrzał i mi obiektywnie powiedział czy pies się męczy czy nie. Gdzieś w podświadomości boję się tego, boje się że mi powie że Dżok się teraz męczy. Wiem, że znaczna większość rozstań z przyjacielem następuje [poprzez uśpienie go, ale zawsze kojarzyłam takie rozstanie z ciężką chorobą, nowotworem etc, a nie z kłopotami z kręgosłupem i stawami.
_________________

 
 
mibec 



Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019

Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013

Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015

Pomogła: 12 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 29 Kwi 2010
Posty: 14690
Skąd: Telford UK
Wysłany: 02-04-2014, 09:18   

zuzia, strasznie to przykre gdy nasi przyjaciele sie starzeja, ale to niestety nieuniknione :( Skonsultuj sie z weterynarzem, moze poszukaj ortopedy, moze jest jakas szansa na poprawe jego zycia. Pies dostaje jakies leki / suplementy na stawy i kregoslup?
Zycze aby nastapila poprawa i Dzok mogl jeszcze z Wami zostac ;*
_________________
Waniliowo-hebanowa Galeria
PitaPata Dog tickers PitaPata Dog tickersPitaPata Dog tickers
 
 
 
troskliwa 
Anka-Abi



Mój labrador: ABI
Suczka urodziła się:
16.12.2006

Pomogła: 3 razy
Wiek: 56
Dołączyła: 30 Paź 2008
Posty: 1348
Skąd: Wrocław
Wysłany: 02-04-2014, 09:19   

Przykre bardzo ale niestety problemy ze stawami czy kregoslupem moga byc bardzo meczace bolesne dla psa ale nie zalamuj sie przyjdzie wet oceni stan psiaka moze bedzie mozna pomoc mu stosujac jakies srodki wspomagajace glowa do gory i daj znac co z Dzokusiem
_________________
http://forum.labradory.or...r=asc&start=240
nasza galeria
Abi skonczyła 3 lata !
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Pomogła: 7 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 02-04-2014, 09:25   

zuzia, scaliłam Twoją wypowiedź z tematem o starszych pieskach i opiece nad nimi.

Przytulam Was bardzo mocno
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
zuzia 



Mój labrador: Lunia (*)
Suczka urodziła się:
14.04.2008r. - 16.11.2018 r.

Mój labrador: Dżok (*)
Pies urodził się:
ok. 2000r. - 19.08.2014 r.

Pomogła: 2 razy
Wiek: 44
Dołączyła: 09 Sty 2008
Posty: 1049
Skąd: Lublin
Wysłany: 02-04-2014, 09:46   

Dżoker bierze coś na stawy artro coś tam, na sikanie wit.C i żurawinę no i przeciwbólowo bierze Pyralginę /wet mi kiedys powiedział że działa tak samo jak jakiś -nie pamiętam nazwy, lek podawany psom w zastrzyku/ Z kręgosłupem jest taki problem że ma coś z wiotkością kręgów, tylne łapy mu się czasem podwijają jakby miał niedowład, pupa się chwieje. Kiedyś miał silny przód, teraz przód jest coraz słabszy, potrafi sie "rozjechać" na podłodze i już nie ma znaczenia podłoże czy to śliskie płytki czy dywan. Ja się w tym wszystkim nie sprawdziłam, tzn. noszę go, wymieniam pieluchy ale często złoszczę się na niego, nie jestem dobrym przyjacielem. Ale to już sama będę musiała z tym żyć. Z jednej strony mam wrażenie że Dżok się męczy, bo jest osowiały smutny przytłumiony,no i to nieszczęsne chodzenie, a z drugiej strony wszystkie organy ma właściwie zdrowe.
_________________

 
 
nathaliena 
Natalia


Mój labrador: Bari (Waldi Niewierskie Łąki)
Pies urodził się:
20.12.2001

Mój labrador: Goya
Suczka urodziła się:
01.03.2012

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 12 Gru 2010
Posty: 2513
Skąd: z labusiowej doliny
Wysłany: 02-04-2014, 10:46   

zuzia, być może boli go, ponieważ nie dostaje odpowiednich leków. Pyralgina nie złagodzi silnego bólu stawów u psa. Pomyślnie o czymś silniejszym- metacam, rimadyl, carprodyl. Oby już nie było za późno.
Dziwne, że weterynarz jeszcze nie zalecił takich kuracji, przy tak poważnych problemach z chodzeniem... Ja gdyby mój pies zaczął choćby kuleć, dłużej niż 2 dni; a też jest już staruszkiem; leciałabym do ortopedy. Nie mogłabym patrzeć, jak mój pies cierpi, próbowałabym wszystkiego, zanim... zrezygnuję.
_________________
 
 
 
zuzia 



Mój labrador: Lunia (*)
Suczka urodziła się:
14.04.2008r. - 16.11.2018 r.

Mój labrador: Dżok (*)
Pies urodził się:
ok. 2000r. - 19.08.2014 r.

Pomogła: 2 razy
Wiek: 44
Dołączyła: 09 Sty 2008
Posty: 1049
Skąd: Lublin
Wysłany: 02-04-2014, 11:31   

szczerze mówiąc byłam przekonana, że tego co ma Dźokuś nie da się wyleczyć, ale dzięki nathaliena, dałaś mi nadzieję, już znalazłam w Lublinie 2 ortopedów z czego jeden jest też neurologiem. Spróbuje się umówić :)
_________________

 
 
nathaliena 
Natalia


Mój labrador: Bari (Waldi Niewierskie Łąki)
Pies urodził się:
20.12.2001

Mój labrador: Goya
Suczka urodziła się:
01.03.2012

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 12 Gru 2010
Posty: 2513
Skąd: z labusiowej doliny
Wysłany: 02-04-2014, 11:54   

zuzia, niestety często lekarze interniści zrzucają większość dolegliwości na wiek psa, bo kaszle, bo kuleje, bo sika itp., wszystko do jednego worka: STAROŚĆ. U nas też tak było niestety.
Najpierw musimy wszystkie możliwości wykorzystać, zanim podejmiemy tę trudną decyzję, zanim się z tym pogodzimy. Trzymam kciuki za Twojego psiaka, idźcie, jak najszybciej do dobrego specjalisty.
Zastrzyki p/bólowe działają szybciej i nie obciążają tak organizmu, jak silne tabletki.
Choć u nas po kuracji rimadylem, razem z osłonowymi lekami, nie było zadnego negatywnego wpływu na wątrobę itp.

Kochani! W dniu jutrzejszym mój Synuś będzie operowany. Prosze wszystkich o zaciskanie kciuków za mojego seniorka. Dziś rano byliśmy na badaniu krwi (chodzimy teraz niemalże co tydzień-dwa).
Jutro między 11, a 13 Baruś musi zjawić się w Vetcardii w Wawie, tam wykonane zostaną wszelkie badania i przygotowania, jeśli wszystko będzie dobrze, ok. godz. 15 operacja - chirurgiczna rekonstrukcja chrząstek krtaniowych (możliwe też skracanie podniebienia i biopsja mięśni głowy). Wczoraj dzwonił anestezjolog z wytycznymi odnośnie leków dziś i jutro. Operować Barusia będzie prof. Marek Galanty, porównano go do ludzkiego prof. Religii. Tak więc będzie w najlepszych możliwych rękach, musi dać radę...
_________________
 
 
 
zuzia 



Mój labrador: Lunia (*)
Suczka urodziła się:
14.04.2008r. - 16.11.2018 r.

Mój labrador: Dżok (*)
Pies urodził się:
ok. 2000r. - 19.08.2014 r.

Pomogła: 2 razy
Wiek: 44
Dołączyła: 09 Sty 2008
Posty: 1049
Skąd: Lublin
Wysłany: 02-04-2014, 12:02   

No i du...... blada właśnie znalazłam niezbyt pozytywne opinie o tych lekarzach. masakra jakaś :( Nasz wet dopiero w pt ale chyba zadzwonię i poproszę o wizytę domową to obejrzy Dżokusia i przy okazji zaszczepi Lunkę
nathaliena, będę za Was trzymać kciuki, żeby wszystko gładko poszło
_________________

 
 
Karoola 



Mój labrador: Browni
Pies urodził się:
02.02.2003

Pomogła: 6 razy
Wiek: 31
Dołączyła: 19 Sie 2009
Posty: 3802
Skąd: Sosnowiec/Warszawa
Wysłany: 02-04-2014, 12:31   

nathaliena, trzymam mocno kciuki ;*
zuzia, a masz jakąś konkretną diagnozę, co z tymi stawami jest? Dzisiaj dużo się mówi o nowatorskich metodach leczenia, np. komórkami macierzystymi. Często po takiej kuracji pies jest nie do poznania.
Skonsultuj się z dobrym wetem, jeśli psu nic innego nie dolega, pewnie jest jakiś sposób na jego stawy. Trzymam kciuki :haha:
_________________
Pozdrawiamy, Karolina, Browni i pinczeropodobny Emil
 
 
 
Milena 



Mój labrador: ZEFIR
Pies urodził się:
01.05.2007

Mój labrador: PUMA
Suczka urodziła się:
18.09.2009

Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 13 Sie 2011
Posty: 4947
Skąd: Wrocław
Wysłany: 02-04-2014, 15:56   

nathaliena, trzymam kciuki żeby wszystko się udało, jesteśmy z Wami
:heart:
 
 
anna34 
rude szczęście



Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016

Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016

Pomogła: 7 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 15 Sty 2008
Posty: 6152
Skąd: Pruszków
Wysłany: 02-04-2014, 15:57   

Będzie dobrze :)
_________________
 
 
 
aganica 
Junior Admin



Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018

Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019

Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 31 Paź 2008
Posty: 9860
Skąd: Warszawa
Wysłany: 02-04-2014, 16:50   

nathaliena napisał/a:
Prosze wszystkich o zaciskanie kciuków
Aż ręce posiniały..tak mocno zaciskamy ;*
_________________

 
 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 02-04-2014, 17:14   

Natalko trzymam, trzymam z całych sił ;*
_________________


 
 
 
zuzia 



Mój labrador: Lunia (*)
Suczka urodziła się:
14.04.2008r. - 16.11.2018 r.

Mój labrador: Dżok (*)
Pies urodził się:
ok. 2000r. - 19.08.2014 r.

Pomogła: 2 razy
Wiek: 44
Dołączyła: 09 Sty 2008
Posty: 1049
Skąd: Lublin
Wysłany: 04-04-2014, 09:21   

Jak Wy tak dobrze kciuki trzymacie, to i my poprosimy. :)
Za godzinkę ma dzownić do mnie dr w sprawie terminu wizyty domowej /Dżokuś niestety nie nadaje się na wyprawy do dr/ jest słabo, ale liczę że coś poradzimy. Mam pietra jak cholera, ale nadziei dużo.
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź