https://www.facebook.com/...36794642&type=1
Trafił do schroniska wychudzony, przerażony.... wydawał się stary, pewnie tak się czuł, niepotrzebny.
Po miesiącu troskliwej opieki, dobrego jedzenia, wyprowadzania na spacery, odżył.
I okazało się, że jest fajnym młodzieńcem.
Trzeba go jeszcze nauczyć dobrych manier. Trochę podgryza z radości. Po wyprowadzeniu z boksu na spacer, skacze ciesząc się spacerem.
Ze względu na wielkość i zgrabność taką słoniowatą nie nadaje się do domu z małymi dziećmi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum