Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Iść z psem na kurs czy "oddać" go na szkolenie?
Autor Wiadomość
Bora 


Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 4631
Skąd: Polska
Wysłany: 23-02-2009, 10:48   

To zmień nagrody, np. na płuca wołowe
 
 
anna34 
rude szczęście



Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016

Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016

Wiek: 52
Dołączyła: 15 Sty 2008
Posty: 6152
Skąd: Pruszków
Wysłany: 23-02-2009, 10:52   

Madziu,ci szkoleniowcy uznają tylko parówki,gotowaną pierś z kurczaka,serek żółty pokrojone w kosteczke,nie uznają żadnych suchych przysmaków,bo twierdzą,że pies po suchym się dławi i dusi.
Kurde a te parówki są śliskie jak diabli :-P
_________________
 
 
 
Bora 


Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 4631
Skąd: Polska
Wysłany: 23-02-2009, 11:01   

anna34, taaa to masz podawać coś, co psa w ogóle nie motywuje??? Co ta szkoła w ogóle! Bedziesz nagradzała psa tym, co jest dla niego niesamowicie atrakcyjne i motywujące, a nie jakąś parówą którą ma w nosie.
 
 
anna34 
rude szczęście



Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016

Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016

Wiek: 52
Dołączyła: 15 Sty 2008
Posty: 6152
Skąd: Pruszków
Wysłany: 23-02-2009, 11:05   

Madziu,ale on je te parówki,ser też lubi.Chodziło mi tylko o to,że tak dużo poszło tych nagród.A szkoła chyba dobra,nastawiona na nagradzanie,zero kolczatek,łańcuszków zaciskowych.
_________________
 
 
 
Bora 


Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 4631
Skąd: Polska
Wysłany: 23-02-2009, 11:08   

anna34, ważne żeby chłopak zaczął sie skupiać :) Jak załapie że ma być z Tobą w kontakcie to bedzie szło jak po maśle.
 
 
anna34 
rude szczęście



Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016

Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016

Wiek: 52
Dołączyła: 15 Sty 2008
Posty: 6152
Skąd: Pruszków
Wysłany: 23-02-2009, 11:13   

Mam taką nadzieje,bo to uparciuch jakich mało :-P
Ale z pania szkoleniowiec poszedł tylko 2 kroki i zaraz szukał mnie ,czyli nie jestem mu aż tak obojętna :)
_________________
 
 
 
Ryniu 



Mój labrador: Enzo [*]
Pies urodził się:
9.08.2005 - zm.11.01.2019

Mój labrador: Pola [*]
Suczka urodziła się:
4.12.2008 - zm.21.07.2022

Dołączył: 27 Lis 2007
Posty: 27550
Skąd: Włocławek
Wysłany: 23-02-2009, 13:38   

anna34, można kupić parówki odtłuszczane, ale ja preferuję kabanosy, bo cieniutko pokrojone i obeschnięte, mocno pachną, a przecież wielkość przysmaku nie wpływa na jakość wykonania komendy :) To dopiero początek szkolenia, głowa do góry, każdy jakoś zaczyna. Życzymy powodzenia :)
_________________


 
 
anna34 
rude szczęście



Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016

Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016

Wiek: 52
Dołączyła: 15 Sty 2008
Posty: 6152
Skąd: Pruszków
Wysłany: 23-02-2009, 13:40   

Ryniu,Ty to masz głowe,o kabanosach nie pomyślałam,a to idealne rozwiązanie jest :-P
Trochę kabanosów,trochę sera żółtego i będzie fajnie :-P
_________________
 
 
 
gusia1972 
Agnieszka



Mój labrador: Kala
Suczka urodziła się:
28.05.2007

Mój labrador: Viva - NSDTR
Suczka urodziła się:
13.07.2010

Wiek: 53
Dołączyła: 29 Gru 2007
Posty: 4198
Skąd: Wrocław
Wysłany: 23-02-2009, 15:29   

ja cały czas używam suchych smaków, tylko biorę próbki nie tą karmę co Kala teraz zje
choć na początku chodziłam z pokrojoną kiełbasą, bo mocno pachnie i Kala była bardziej skupiona
_________________
 
 
bietka1 



Mój labrador: Sara i Nero (nie lab)
Suczka urodziła się:
18.05.2006

Wiek: 63
Dołączyła: 21 Cze 2008
Posty: 806
Skąd: prawie Gdańsk
Wysłany: 23-02-2009, 19:45   

A u nas na szkoleniu przebojem był pasztet (taki w małych opakowaniach) - nie było siły, żeby pies zignorował panią, która trzyma w ręce taką nagrodę :haha:
 
 
klaudyyys 



Mój labrador: Ami
Suczka urodziła się:
14.06.2010

Dołączyła: 23 Sty 2011
Posty: 23
Skąd: Krasnystaw
Wysłany: 28-02-2011, 18:53   

Zna ktoś jakiegoś dobrego tresera/ szkołę dla psów w okolicach Krasnegostawu? :)
_________________
Suwaczek z babyboom.pl
 
 
 
joanna 



Mój labrador: BRANDO
Pies urodził się:
15 01 2010

Wiek: 56
Dołączyła: 30 Sty 2010
Posty: 568
Skąd: Bielsko biała
Wysłany: 02-03-2011, 15:40   

hehe jak idziemy do naszego sklepu to zawsze kabanoski kupujemy w sklepie grzecznie siad,połowa klientów ucieka i tak to mamy mniejszą kolejkę,potem kabanoskowe smaczki w drodze do domu,polecam zamiast" patyczków do żucia' farbowanych i pełnych chemii
_________________
"Miłość do psa jest najdziwniejszą rzeczą,przy niej relacje z ludźmi stają się nudne jak owsianka" John Grogan "Marley and me'--------------------
galeria Brandusa-zapraszamy http://forum.labradory.or...er=asc&start=40
 
 
Madziuja 



Mój labrador: KENZO
Pies urodził się:
18.10.2009

Wiek: 43
Dołączyła: 12 Sty 2010
Posty: 714
Skąd: Łódź
Wysłany: 02-03-2011, 16:28   

My w psim przedszkolu jak i na szkoleniu wprowadzajacym uzywalismy na przemian kabanosów ,kielbasowrobno pokrojonej oraz pasztetu.Kezno chodził jak w zegarku na to.Ale co z tego jak teraz po szkoleniu mimo ,ze ciagle cwiczymy wystarczy,ze zobaczy psa to juz go nic nie interesuje.Jakos nie moge znalezc na niego sposobu :(
_________________
zapraszamy do galerii Kenzaka http://forum.labradory.or...?p=141521#14152


 
 
moras89 


Mój labrador: Betoven
Pies urodził się:
Maj 2013

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 5
Skąd: Włocławek
Wysłany: 18-11-2013, 11:41   Udział w zajęciach z profesjonalnym treserem

Witam! Zastanawiam się nad zapisaniem na zajęcia z profesjonalnym treserem. Trening obejmuje ogólne posłuszeństwo, kontrolę agresji etc. Co o tym sądzicie? Treningi odbywają się dwa razy w tygodniu w grupie kilku innych psów wraz z właścicielami. Jakie są wasze doświadczenia na ten temat? Pozdrawiam.
 
 
Karoola 



Mój labrador: Browni
Pies urodził się:
02.02.2003

Wiek: 31
Dołączyła: 19 Sie 2009
Posty: 3802
Skąd: Sosnowiec/Warszawa
Wysłany: 18-11-2013, 12:38   

moras89, profesjonalnym treserem, powiadasz? Jeśli sam się tak nazywa, to nie idź. Szkolenie jest dobre, jeśli prowadzi je kompetentna osoba. Jakie jest doświadczenie tego "tresera"? Jakie kursy/szkoły ukończył? Czy ludzie go polecają, są zadowoleni? I przede wszystkim - jakich metod używa?
_________________
Pozdrawiamy, Karolina, Browni i pinczeropodobny Emil
 
 
 
moras89 


Mój labrador: Betoven
Pies urodził się:
Maj 2013

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 5
Skąd: Włocławek
Wysłany: 18-11-2013, 13:26   

Karoola, Nazwałem go "profesjonalnym" ponieważ prowadzi u nas treningi od naprawdę wielu lat. Jeśli chodzi o kursy i szkolenia- nie potrafię odpowiedzieć na Twoje pytanie- dopiero mam się z nim spotkać i porozmawiać o przebiegu "tresury" (być może niezbyt zręczne określenie z mojej strony, ale wiadomo o co chodzi :) ). Doświadczenie praktyczne, tak jak powiedziałem, wieloletnie. Polecało mi go kilka osób bardzo zadowolonych z osiągniętych rezultatów. Powiedział mi również, że jeśli chcę to może przyjechać na spotkanie z jednym ze swoich podopiecznych, żebym mógł sam zobaczyć wymierne efekty jego pracy. Wiem, że trenuje również psy policyjne, także podejrzewam, że musi okazywać się odpowiednimi kwalifikacjami.
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 18-11-2013, 13:42   

moras89 napisał/a:
Wiem, że trenuje również psy policyjne

psy policyjne szkoli się bardzo brutalnymi metodami...

moras89 napisał/a:
musi okazywać się odpowiednimi kwalifikacjami.

dla mnie określenie "szkoli psy policyjne" to raczej zaprzeczenie tego co napisałeś

w życiu nie oddałabym takiej osobie swojego psa na szkolenie
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
moras89 


Mój labrador: Betoven
Pies urodził się:
Maj 2013

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 5
Skąd: Włocławek
Wysłany: 18-11-2013, 13:53   

tenshii, Nie znam metod treningu psów policyjnych, także się nie wypowiadam :) Jeśli chodzi o "brutalność" to uczestnicy treningów u tego Pana powiedzieli, że nie używa metod karcenia, czy temu pochodnych. Poza tym każdy z Nas ma swój rozum- jeśli nie chcę, aby używano wobec pupila siły, to nikt mnie do tego nie zmusi :) Bazuję, tak jak napisałem, tylko na wiedzy innych uczestników.

A co do twojej opinii, iż szkolenie psów policyjnych zaprzecza posiadaniu kwalifikacji- odpowiedz sobie na pytanie czy policja zgodziła by się na trening swoich psów u "pierwszego lepszego" tresera? Cóż- każdy ma własną opinię.

Ale dziękuję za wszelkie uwagi na ten temat, na pewno wezmę je pod uwagę! :)
 
 
Pattina 
<3



Mój labrador: Tajson
Pies urodził się:
18.08.2010

18.08.2010

Wiek: 36
Dołączyła: 17 Paź 2010
Posty: 3831
Skąd: Wrocław
Wysłany: 18-11-2013, 13:57   

moras89 napisał/a:
Jeśli chodzi o "brutalność" to uczestnicy treningów u tego Pana powiedzieli, że nie używa metod karcenia, czy temu pochodnych.
Jednak wątpie aby takie szkolenie odbyło się metodami pozytywnego szkolenia.
_________________

Tajuś <3
 
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 18-11-2013, 14:02   

moras89 napisał/a:
jeśli nie chcę, aby używano wobec pupila siły, to nikt mnie do tego nie zmusi

też tak myślałam, ba! mój pies miał być asystentem osoby niepełnosprawnej, więc jak mi się wydawało dobrze wybrałam szkołę. Później na szkoleniu treserka w ciągu pół sekundy wywróciła mojego szczeniaka, przycisnęła mordkę do ziemi i tak trzymała dopóki pies się nie poddał, bo wg niej trzeba ją było złamać. Nawet nie zdążyłam zareagować, nikt mnie nie uprzedził. Na prośby o puszczenie psa też nie reagowała... A miała podobno wielkie doświadczenie...
Pies asystentem nie został, bo przez kolejne kilka miesięcy bał się ludzkiej ręki i atakował nawet przy zakładaniu obroży. 9 miesięcy zajęło mi naprostowanie psa po tamtym zajściu, a i tak się bałam kiedy podchodził do nas obcy człowiek.

Z psimi nauczycielami jest jak z lekarzami - co z tego, że pracują w zawodzie od 30 lat skoro swojej wiedzy nie aktualizują. Oddałbyś się w ręce lekarza, który ma w głowie TYLKO to co medycyna ustaliła 30 lat temu?

moras89 napisał/a:
czy policja zgodziła by się na trening swoich psów u "pierwszego lepszego" tresera?

psy policyjne to nie przyjaciele, to rzeczy, tak jak każda broń czy radiowóz. Mają poprawnie działać. Żaden z ich opiekunów, nawet jeśli by chciał, wpływu na metody szkoleniowe nie ma. Pies ma jak robot wykonywać komendy i być agresywny kiedy sytuacja tego wymaga - temu również sprzyjają metody takich szkoleniowców. Jak się taki pies zużyje, a opiekun go nie chce to idzie pod strzykawkę bo nie jest już potrzebny. Nie mów mi więc, że ktoś tam się przejmuje czymkolwiek jeśli o takiego psa chodzi.
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź