Mój labrador: Bono (*)
Pies urodził się:
ok. 13 lat
Mój labrador: Ayla (*)
Suczka urodziła się:
około 10 lat
Mój labrador: Figa, Merlin
Suczka urodziła się:
około 10 lat, około 10 lat
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 15 Lis 2012 Posty: 349 Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-06-2014, 18:27
Ryniu napisał/a:
Szkoda, że nie ma takich o treści jak pomóc DS.
Ryniu żeby pomóc DS to najpierw DS musiałby chcieć być w dalszym ciągu DS
1-roczny lab to jeszcze dziecię jest - leje w domu, "kupa" na każdym kroku" to pytam, ile razy dziennie i na jak długo pies jest wyprowadzany na dwór, ile razy dziennie dostaje jeść, w końcu czy nie ma problemów ze zdrowiem - nerki, pęcherz etc.
Pies musi mieć życie unormowane, wszystko o stałych, niezmiennych porach. Rozumiem, że przy trójce dzieci to jest bardzo trudne, ale w takim przypadku nie bierze się drugiego psa, w dodatku szczeniaka. Założenie, że 7-czna suka jest psem już ułożonym i spokojnym jest błędem
I na koniec - pod hasłem PIES NIE JEST RZECZĄ tzw, psiolubni lajkują tysiącami, a tu
pisze się o niezgodności z umową , z opisem koordynatora czy schroniska ( bez różnicy) to co to ma być - reklamacja ??? z tytułu czego gwarancji czy rękojmi
Suczce życzę najlepszego domu pod słońcem, z właścicielem który będzie potrafił psa wychować
Myślę, że wszyscy chętnie pomoglibyśmy DS, podzielili się własnym doświadczeniem, namiarami na behawiorystów itp. tylko nikt nie wie, co dom do tej pory zrobił z problemami i na czym one konkretnie polegają. Sika i niszczy to ogólnik.
Temat kończył się pięknym zdjęciem dwóch słodkich mordek i nagle po 2 miesiącach szok - jedna z nich szuka domu. Nie dziwię się "powszechnemu oburzeniu", bo takie sytuacje zawsze budzą skrajne emocje. I dobrze - znaczy jeszcze czujemy
1-roczny lab to jeszcze dziecię jest - leje w domu, "kupa" na każdym kroku" to pytam, ile razy dziennie i na jak długo pies jest wyprowadzany na dwór, ile razy dziennie dostaje jeść, w końcu czy nie ma problemów ze zdrowiem - nerki, pęcherz etc.
zgadzam się,
tenshii napisałaś:
Nie jest dla mnie zatem sprawiedliwe stwierdzenie:
zuzia napisał/a:
W pierwszym poście jest informacja że jeszcze wtedy Akita jest nauczona czystości w domu, a jak sie okazuje to zupełne kłamstwo.
jak można zarzucić komuś kłamstwo w takim aspekcie?
Nie bardzo rozumiem, dla mnie pies albo jest albo nie jest nauczony czystości w domu. Jeśli ktoś pisze że jest to rozumiem z tego że JEST! Inna sprawa że te problemy mogą wynikać nie z braku umiejętności psa, a moga siedzieć gdzieś głębiej - nie wiem. Uważam, że jeśli w ogłoszeniu ktos napisze ze pies robi to czy tamto to nie ma się co dziwić że adoptujący będzie się tym sugerował. Trudno brac pod uwagę fakt, że ze względu na to że DT krótko zna psa to wszystkie zawarte w ogłoszeniu informacje są o kant t... potłuc, bo jeśli wyjdziemy z takiego założenia, to w jakim celu ogłoszenia. Niech będą zamieszczane same zdjęcia z krótkim opisem wyglądu zewnętrznego.
Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Pomogła: 7 razy Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
Wysłany: 27-06-2014, 09:44
zuzia napisał/a:
Nie bardzo rozumiem, dla mnie pies albo jest albo nie jest nauczony czystości w domu. Jeśli ktoś pisze że jest to rozumiem z tego że JEST! Inna sprawa że te problemy mogą wynikać nie z braku umiejętności psa, a moga siedzieć gdzieś głębiej - nie wiem. Uważam, że jeśli w ogłoszeniu ktos napisze ze pies robi to czy tamto to nie ma się co dziwić że adoptujący będzie się tym sugerował. Trudno brac pod uwagę fakt, że ze względu na to że DT krótko zna psa to wszystkie zawarte w ogłoszeniu informacje są o kant t... potłuc, bo jeśli wyjdziemy z takiego założenia, to w jakim celu ogłoszenia. Niech będą zamieszczane same zdjęcia z krótkim opisem wyglądu zewnętrznego.
no to widać albo nie przeczytałaś całości mojego postu albo go kompletnie nie zrozumiałaś
W takim przypadku nie mam jak prowadzić z Tobą dyskusji w tym temacie
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
Pani która chce adoptować Akitę została już wcześniej sprawdzona i jest pozytywna opinia wolontariuszki ze schroniska (skąd wyadoptowano jej Marleja) oraz od behawiorysty który szkolił jej labradora.
Witaj Ryniu. Od wczoraj Lunka jest w nowym domku Ma swoich ludzi, dzieci jest jedynym zwierzęciem w domku i wygląda, że o to jej chodziło...zazdrośnica jedna ma ogród i wkoło same tereny zielone. Nigdy nie będzie sama bo zawsze ktoś jest w domku. Śpi w łóżku z synkiem 10 letnim i w razie czego są gotowi na pracę z behawiorystą. Póki co chodzi za nimi krok w krok jest bardzo grzeczna i nic nie nabrudziła od wczoraj ani nic nie zjadła Być może jak sugerował Kajetan jej zachowanie było rodzajem manifestu z zazdrości może ona potrzebuje być tylko dla kogoś jedyna, ale zobaczymy bo to dopiero początek. Na bieżąco monitoruje sytuacje i jak coś siś dowiem na pewno napisze. Pozdrawiam i dziękuje za wszystko raz jeszcze.
Mój labrador: Gloria
Suczka urodziła się:
28.12.2010
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 21 Mar 2011 Posty: 332 Skąd: Żnin
Wysłany: 08-07-2014, 10:50
Hej hej, my też adoptowaliśmy z forum Lusię. Siurała w domu, końca nie było widać. na dworze mogła chodzić i nic, przekroczyła próg i siur. dosyć długo to trwało zanim zatrybiła że to na odwrót. potem znowu zaczęła siurać byliśmy przerażeni, a to się okazała bakteria w moczu. dostała antybiotyki i minęło. powodow do sikania jest mnóstwo, tylko bardzo trzeba chcieć je znaleźć i je leczyć(avangarda nie bierz sobie tyle na głowe, wyluzuj kobito ) . licze na to że w nowym domku wszystko się poprawnie ułoży. powodzenia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum