Mój labrador: MAJA
Suczka urodziła się:
??.04.2004 - 28.08.2012 (*)
Mój labrador: FIFI
Suczka urodziła się:
2011 (umownie: 30.09)
Dołączyła: 18 Cze 2012 Posty: 2125 Skąd: warszawa
Wysłany: 05-04-2013, 02:24
Ryniu, tak właśnie jest.
Tracimy w życiu to, co kochamy. Tego niestety nie da się uniknąć. Tracimy Bliskich, tracimy czworonożnych Przyjaciół. Los bywa okrutny (choć i szczodry też umie być)
Ale to właśnie pamięć, wspomnienia, obrazy wracające pod zamknięte przed snem powieki, sprawiają, że możemy się podnieść i iść dalej, mimo wszystko.
Bo choć tracimy fizycznie - psychicznie wciąż jesteśmy blisko...
Nie zapominamy - bo kochaliśmy ze wszech sił.
Kochamy - i wciąż pamiętamy...
[ Dodano: 03-05-2013, 02:07 ]
Czas biegnie nieubłaganie.
Minęło już 8 miesięcy i 4 dni od naszego rozstania.
Tęsknimy za Tobą i nieustająco bardzo, bardzo Cię kochamy.
Wracasz do nas tak często w naszych myślach, rozmowach, wspomnieniach - w ten sposób jesteś wciąż z nami. Czujemy Twoją obecność w naszym życiu - bo przecież tak wiele do niego wniosłaś, tak wiele Ci zawdzięczamy. Pamiętamy o tym każdego dnia.
Majusiu, Suniu kochana, biegaj spokojna i wolna po Tęczowych Łąkach. Wygrzej się na wiosennym słonku - tak jak zawsze lubiłaś to robić.
I czuwaj nad nami. Nad swoją młodszą, cudowną siostrzyczką też.
Jesteś przecież patronką tej naszej nowej, pięknej historii... Historii, która zaczęła się tlić z nieugaszonego żaru miłości do Ciebie - a która wybuchła już niezależnym, własnym płomieniem.
Mój labrador: MAJA
Suczka urodziła się:
??.04.2004 - 28.08.2012 (*)
Mój labrador: FIFI
Suczka urodziła się:
2011 (umownie: 30.09)
Dołączyła: 18 Cze 2012 Posty: 2125 Skąd: warszawa
Wysłany: 28-08-2013, 12:40
To już dokładnie rok… A wszystko w nas jak żywe…
Pamiętam zapach, dotyk, spojrzenie… Każdą chwilę z tamtego dnia …
Pamiętam tę miłość w oczach i to bezgraniczne zaufanie do samego końca...
Pamiętam ciepło naszej wtulonej we mnie, gasnącej Sunieczki…
I ból rozstania…
Łzy płyną… Nie wstydzę się ich…
Kochamy Cię, Majeczko. Ty wiesz, że jesteś z nami cały czas – w naszych sercach, w naszych wspomnieniach… W naszym życiu, w którym tak wiele zmieniłaś, w które tak wiele wniosłaś, w którym tak wiele Ci zawdzięczamy. I Ty wiesz, że nic tego nie zmieni…
Dziękujemy losowi, że mogliśmy być z Tobą przez te 8 wspaniałych lat.
I dziękujemy losowi za to, że postawił na naszej drodze Twoją Młodszą Siostrzyczkę. Ona bardzo nas potrzebowała – ale i my bardzo potrzebowaliśmy Jej. Z miłości, jak pozostała w nas po Tobie, nie uroniliśmy ani jednej kropelki…
Ty wiesz jak bardzo Ją dziś kochamy. I jak bardzo kochać zawsze będziemy Ciebie.
Patrz na nas z góry, pilnuj nas z Tęczowych Łąk, biegaj spokojna i bądź pewna: kiedyś się spotkamy…
„Dokąd idą psy gdy odchodzą?
No bo jeśli nie idą do nieba
To przepraszam Cię Panie Boże
Mnie tam także iść nie potrzeba.
Ja proszę na inny przystanek
Tam gdzie merda stado ogonów
Zrezygnuję z anielskich chorów
Tudzież innych nagród nieboskłonu.
W moim niebie będą miękkie sierści
Nosy, lapy, ogony i kły
W moim niebie będę znowu głaskać
Moje wszystkie pożegnane psy."
Dziś, na Twoim ulubionym kawałku działki, na „Twoim” piasku – świeci słonko które tak kochałaś. Patrzymy tam i widzimy Ciebie… oczami naszych serc… W nich jesteś – i zawsze będziesz.
Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
Wysłany: 28-08-2013, 13:12
Czy dotarłaś bezpiecznie, kochana,
po drabinie z bielutkich obłoków
do tęczowej, świetlistej bramy?
Uchylona, choć nie słychać Twych kroków.
Wsuń łapeczkę w szparę - w tę niebieską,
teraz główkę; widzisz most? – piękny pewnie!
Nie bój się, podążaj jak ścieżką,
drugi brzeg to Twój dom, choć beze mnie.
No a ja, chociaż serce mi pęka,
myślę tutaj o Tobie z uśmiechem,
przecież wiem, kto na Ciebie tam czeka.
Znam ich, wiedzą że idziesz.
Już lepiej?
Bądź szczęśliwa w tęczowej krainie,
ja swą miłość Ci czasem podeślę,
- zbieraj ją, gdy do Ciebie dopłynie,
ale czasem odwiedź, choć we śnie.
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
ANNA_MAJA, lepiej ując tego nie mogłaś, pięknie napisane. Pamięc nie umiera nigdy kiedy ją pielęgnujemy.... Majeczko mam nadzieje że jest Ci tam dobrze i patrzysz z nieba radosnymi oczkami na Twoich bliskich którzy tęsknią i są w każdej sytuacji ciągle myslami z Tobą.... śpij spokojnie psino [*]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum