Przesunięty przez: Chelsea 10-09-2014, 07:52 |
Zara - suczka - czekoladowa - 4 lata - k.Koszalina |
| Autor |
Wiadomość |
Ryniu


Mój labrador: Enzo [*]
Pies urodził się:
9.08.2005 - zm.11.01.2019
Mój labrador: Pola [*]
Suczka urodziła się:
4.12.2008 - zm.21.07.2022
Pomógł: 27 razy Dołączył: 27 Lis 2007 Posty: 27551 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: 22-10-2014, 09:13
|
|
|
Zara z początkiem grudnia będzie mieć planowany zabieg sterylizacji.
 |
_________________
|
|
|
|
 |
Chelsea


Mój labrador: CHELSEA Królowa jest tylko jedna
Suczka urodziła się:
31.10.2010
Mój labrador: SZANTA
Suczka urodziła się:
2010
Pomogła: 17 razy Wiek: 43 Dołączyła: 06 Sty 2011 Posty: 19766 Skąd: śląskie
|
Wysłany: 22-10-2014, 09:20
|
|
|
super |
_________________
 |
|
|
|
 |
Milena


Mój labrador: ZEFIR
Pies urodził się:
01.05.2007
Mój labrador: PUMA
Suczka urodziła się:
18.09.2009
Pomogła: 9 razy Dołączyła: 13 Sie 2011 Posty: 4947 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 22-10-2014, 11:28
|
|
|
Super
Pozdrawiamy |
|
|
|
 |
PiotrVN

Mój labrador: Zara
Suczka urodziła się:
02.01.2010 adoptowana 09. 2014
Wiek: 59 Dołączył: 02 Wrz 2014 Posty: 22 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 04-11-2014, 10:28
|
|
|
uśmiechnę się tu do czytających ... i
Garść tematów :
uczę Zarę chodzenia bez zamęczenia ciągnięciem spacerowicza ...
co powoli się udaje po 36 km przespacerowanym
( pomiar łatwy bo mam do pracy 6km ) a Zara pracuje " śpi obok "
na tkz luźnej smyczy ...
jak jest jakaś metodologia tego bardziej oczywista niż ciągłe napominanie
to chętnie wysłucham
choć pewnie za następne 136 km napiszę iż brązowa jest aniołem ....
miłego wędrowania
.PiotrVN |
|
|
|
 |
PiotrVN

Mój labrador: Zara
Suczka urodziła się:
02.01.2010 adoptowana 09. 2014
Wiek: 59 Dołączył: 02 Wrz 2014 Posty: 22 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 04-11-2014, 10:35
|
|
|
mam jeszcze trochę czasu ....
a pewnie zabieg sterylizacji nie będzie " bajecznym wrażeniem " dla Zary
stąd pytanie jak to najlżej przejść ...
i na co zwrócić uwagę .... tak w sferze medycznej jak i tej emocjonalnej |
|
|
|
 |
Axelka
biszkopcińska


Mój labrador: Axa
Suczka urodziła się:
27.09.2012
Mój labrador: Ori
Pies urodził się:
2010 ?
Dołączyła: 12 Lip 2013 Posty: 259 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 04-11-2014, 11:51
|
|
|
Jestem właścicielką dwóch byłych ciągników.... byłych
co ze swojego doświadczenia mogę polecić : zdecydowanie, konsekwencję i spokój.
U mnie trzeba było zastosować zdecydowane korekty gdy pies tylko napinał smycz- szarpnięcie smyczą, komenda równaj. Zaznaczam, że u moich psów - oba są twardymi typami i mocnymi charakterami.
Każdy dobiera metody do swojego psa.
Zawsze mam saszetkę z super nagródkami, smycz trzymam w prawej ręce, pies idzie przy lewej nodze, lewą rękę mam od podawanua nagródek jak pies idzie ładnie. Jak tylko zaczyna mi przeć do przodu lub na bok, energiczne szarpnięcie smyczą w prawej ręce i komenda np. równaj czy noga.
A co sterylizacji. Zauważyłam, że ona najbardziej boli....właściciela
Sama przechodziłam przez to. Jeżeli mogę coś zasugerować - jeżeli Was stać to zafundujcie suczce narkozę wziewną. Jest o wiele bezpieczniejsza od tej tradycyjnej. I obowiązkowo przed sterylką badanie krwi u suczki.
Na drugi dzień po operacji większość suczek już jest w dobrej formie i trzeba je stopować żeby nie szalały.
I jeszcze jedno- szwy....ja się zdecydowałam na te rozpuszczalne- nie mieliśmy potem problemu ze ściąganuem ich.
Tak więc narkoza wziewna, rozpuszczalne szwy - bez żadnych antybiotyków. Tylko wizyta pokontrolna u weta jak się goi rana. |
|
|
|
 |
kamil8406


Mój labrador: INUSIA
Suczka urodziła się:
28 sierpnia 2013
Pomógł: 3 razy Dołączył: 26 Paź 2013 Posty: 1653 Skąd: mazowieckie
|
Wysłany: 04-11-2014, 12:40
|
|
|
| Szwy roszpuszalne są lepsze natomiast czasem mogą powodować uczulenie. Przechodziłem to z moim poprzednim psem długo przednim o się goiło i w jego przypadku potrzebny był antybiotyk. Oczywiście to nie reguła u każdego psa może być różnie z gojeniem |
_________________
</a> |
|
|
|
 |
nathaliena
Natalia

Mój labrador: Bari (Waldi Niewierskie Łąki)
Pies urodził się:
20.12.2001
Mój labrador: Goya
Suczka urodziła się:
01.03.2012
Pomogła: 5 razy Dołączyła: 12 Gru 2010 Posty: 2513 Skąd: z labusiowej doliny
|
Wysłany: 04-11-2014, 14:42
|
|
|
| U moich psiaków wystąpiła reakcja alergiczna na nici - szwy rozpuszczalne. U kilku moich tymczasowiczek również i w schronisku też często to obserwujemy. Ja jestem za normalnymi szwami, w przypadku dużych suk. |
_________________
 |
|
|
|
 |
PiotrVN

Mój labrador: Zara
Suczka urodziła się:
02.01.2010 adoptowana 09. 2014
Wiek: 59 Dołączył: 02 Wrz 2014 Posty: 22 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 04-11-2014, 15:00
|
|
|
| Axelka napisał/a: |
A co sterylizacji. Zauważyłam, że ona najbardziej boli....właściciela
. |
z ty to może być prawda .... |
|
|
|
 |
figula1

Mój labrador: Bono (*)
Pies urodził się:
ok. 13 lat
Mój labrador: Ayla (*)
Suczka urodziła się:
około 10 lat
Mój labrador: Figa, Merlin
Suczka urodziła się:
około 10 lat, około 10 lat
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 15 Lis 2012 Posty: 349 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 04-11-2014, 18:07
|
|
|
| PiotrVN napisał/a: | pytanie jak to najlżej przejść ...
i na co zwrócić uwagę .... tak w sferze medycznej jak i tej emocjonalnej |
z racji tego, że sterylizowałam już w sumie 5 suk pozwolę sobie przekazać coś w rodzaju instrukcji obsługi, czyli to , co ja zrobiłam:
1. dzień,dwa przed sterylką badanie krwi - morfologia plus pełna biochemia plus czas krzepnięcia krwi.
2. usg jamy brzusznej
3. badanie kardiologiczne
4. 12- 16 godzin przed zabiegiem - ostatni posiłek
5. w dniu zabiegu - zero jedzenia, zero wody
6. po zabiegu przez dobę zero jedzenia, woda po 12 godzinach - nie będzie wymiotów, przykryć kocykiem, nie pozwolić lizać szwu - ubranko, kołnierz.
7. szwy normalne, nierozpuszczalne, nie ma ryzyka alergii
8. do czasu zdjęcia szwów [10 dni ] nie pozwolić na szaleństwa
Co do emocji - za każdym razem denerwowałam się tak samo , na to recepty nie ma
Mam nadzieję, że trochę pomogłam. |
_________________ pozdrawiamy
--------------------
Krynia & Bono (*) & Ayla(*) & Figa & Merlin |
|
|
|
 |
anna34
rude szczęście


Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016
Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016
Pomogła: 7 razy Wiek: 52 Dołączyła: 15 Sty 2008 Posty: 6152 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 04-11-2014, 18:28
|
|
|
| nathaliena napisał/a: | | Ja jestem za normalnymi szwami, w przypadku dużych suk. |
większość weterynarzy też,mój miał szwy normalne.
Pozatym z racji zawodu widze,że niektóre pacjentki mają z rozpuszczalnymi szwami też problem. | figula1 napisał/a: | | 5. w dniu zabiegu - zero jedzenia, zero wody |
z jedzeniem się zgadzam,wode nam wet pozwolił pić,psu wode,mi coś mocniejszego jeśli miałam nerwa
| figula1 napisał/a: | | 6. po zabiegu przez dobę zero jedzenia, woda po 12 godzinach |
Chopper był kastrowany o 14,a o 2 w nocy zrobił awanture o jedzenie(wiedząc,że tak może być dostał pozwolenie na coś płynnego lub miękkiego),zjadł troszke(napewno się nie najadł) i poszedł, spać dalej,wode dostał ok.godz.22 jak przyjechał do domu.Jedyny efekt uboczny to zlał się w majty.Ale oczywiście ja rozumiem,że każdy pies tak samo jak i człowiek jest inny,więc wszystko może się zdarzyć.U nas naszczęście gad przeszedł wszystkie operacje i zabiegi w narkozie bez komplikacji,odporna bestia |
_________________
 |
|
|
|
 |
Milena


Mój labrador: ZEFIR
Pies urodził się:
01.05.2007
Mój labrador: PUMA
Suczka urodziła się:
18.09.2009
Pomogła: 9 razy Dołączyła: 13 Sie 2011 Posty: 4947 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 04-11-2014, 20:13
|
|
|
PiotrVN, ja dodam od siebie, żebyście uważali na chodzenie po schodach przez parę dni od sterylizacji, a poza tym nie bójcie się |
|
|
|
 |
byq


Mój labrador: Kaizen[*]
Mój labrador: Puma
Suczka urodziła się:
18.09.2009
Mój labrador: Zefir
Pies urodził się:
01.05.2007
Dołączył: 19 Gru 2009 Posty: 118 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 04-11-2014, 20:53
|
|
|
| z takich życiowych porad, to najlepiej do auta wziąć jakiś duży kawałek folii, żeby podłożyć pod koc na którym będzie suczka przewożona po zabiegu, pumka popuściła w aucie, tyle dobrego, że były dwie psie narzuty, kocyk i jeszcze jakiś stare prześcieradło, więc do tapicerki nie doleciało |
|
|
|
 |
Nitka


Mój labrador: Hera
Suczka urodziła się:
24-02-2010
Dołączyła: 20 Mar 2011 Posty: 196 Skąd: Kielce
|
Wysłany: 05-11-2014, 23:05
|
|
|
Nic się nie bój, każda sunia inaczej to przechodzi, Twoja może przejdzie jak moja czekolada, czyli rewelacyjnie. Po zabiegu dostała od córki kołderkę, spała na legowisku i przygotowałam poduszkę, taką jak dla ludzi 70x80 cm. oblekłam w miękką powłoczkę dołożyłam jaśka, jak usnęła po powrocie, tak do rana nawet nie drgnęła, spała i chrapała, a rano z merdającym ogonem przyszła na spacerek. Musiałam pilnować żeby 30 dni nie wariowała-tak mi radził wet, bo szwy w środku bardzo ważne-wytrzymała , w kubraczku chodziła bez problemu, TŻ przemywał rywanolem, na szwy i to nie rozpuszczalne się uczuliła 2 dni przed ich zdjęciem, też TŻ przemywał.
Będzie dobrze, szybko zleci, a suka się szybko zregeneruje, przecież to od psa jest powiedzenie: wyliże się z tego
PIĘKNA SUNIA, A Z WAS FAJNA RODZINKA |
_________________
 |
|
|
|
 |
michala2106


Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.12.2013
Wiek: 38 Dołączyła: 21 Maj 2014 Posty: 10 Skąd: Skoczów
|
Wysłany: 07-11-2014, 23:04
|
|
|
witam ja sterylizowałam moja Hexe jak miała 10 miesięcy miała normalna narkozę czyli dwa zastrzyki i po 10 min chrapała jak suseł. Balam się o nią strasznie i miałam az łezki w oku jak musialam ja zostawic u weta a dodam ze kiedyś pracowałam z tym lekarzem . Zabieg byl o 11 a o 13 moja niunia byla do odbioru i lekko " pijana " po narkozie , z kloszem na glowie przyszła do mnie jak tylko usłyszała mój glos w lecznicy. Uszykowalam jej legowisko w domu ale okazalo sie ze zimne kafelki byly o niebo lepsze niz moje 3 koce i poduszki . o 16 napila sie wody i zjadla malutka porcje kurczaka gotowanego , potem siusiu i bebe zrobila a na nast dzien juz szla na pol godz na spacer wydaje mi sie , ze każdy pies inaczej to znosi i nie ma w sumie prostej recepty na to jak sie przygotowac do tego dnia . |
|
|
|
 |
PiotrVN

Mój labrador: Zara
Suczka urodziła się:
02.01.2010 adoptowana 09. 2014
Wiek: 59 Dołączył: 02 Wrz 2014 Posty: 22 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 02-03-2015, 08:36
|
|
|
Witam po jakimś czasie ...:)
dla wiedzy by śledzić losy waszych podopiecznych informuję iż Zara jest już po sterylizacji
zadanie z przygodami bo w momencie planowanego zabiegu okazało się iż jest tuż przed cieczką ..potem czas rui i czas na regulację organizmu i tak to mamy luty ...:):)
generalnie w czasie zabiegu okazało się iż są jakieś poważne zmiany na śledzionie po prawdopodobnie przebytej chorobie ( zostały pobrane materiały do badań ) sam zabieg też chyba przysporzył kłopotów sądząc po czasie trwania
Zara wygląda jak wygląda ... ale dochodzi do siebie ..
wszystkiego dobrego dla was
Z pozdrowieniami
PiotrVN
 |
|
|
|
 |
Chelsea


Mój labrador: CHELSEA Królowa jest tylko jedna
Suczka urodziła się:
31.10.2010
Mój labrador: SZANTA
Suczka urodziła się:
2010
Pomogła: 17 razy Wiek: 43 Dołączyła: 06 Sty 2011 Posty: 19766 Skąd: śląskie
|
Wysłany: 02-03-2015, 10:29
|
|
|
Zaruniu duzo zdrowka |
_________________
 |
|
|
|
 |
Ryniu


Mój labrador: Enzo [*]
Pies urodził się:
9.08.2005 - zm.11.01.2019
Mój labrador: Pola [*]
Suczka urodziła się:
4.12.2008 - zm.21.07.2022
Pomógł: 27 razy Dołączył: 27 Lis 2007 Posty: 27551 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: 02-03-2015, 12:48
|
|
|
| PiotrVN, powiadom nas jak będą już znane wszystkie wyniki |
_________________
|
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 02-03-2015, 13:39
|
|
|
Życzymy dużo zdrówka |
_________________
 |
|
|
|
 |
Milena


Mój labrador: ZEFIR
Pies urodził się:
01.05.2007
Mój labrador: PUMA
Suczka urodziła się:
18.09.2009
Pomogła: 9 razy Dołączyła: 13 Sie 2011 Posty: 4947 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 02-03-2015, 13:42
|
|
|
PiotrVN, zdrówka dla Zarci |
|
|
|
 |
|
|