u nas gdy pojawil sie lablador goscily juz 2 fretki...to dopiero byl hardcore.Szybko musielismy go nauczyc ze niemoze im "sprzedawac becka" lapa bo przy jego szybkim wzroscie i masie dlugo by niepozyly.Dzis po 1.5 roku razem szaleja po domu i z zadnej strony niema i niebylo przejawow agresji takze uwazam ze kazdy da rade tylko trzeba pilnowac,szczegolnie ze male psy sa bardziej agresywne i chca zaznaczyc ze to ich terytorium.
Usunelam zalacznik. Bardzo prosze o dodawanie zdjec za pomoca fotosika lub innego serwisu (np Imageshack, Photobucket..)
Mod.
Ostatnio zmieniony przez mibec 28-12-2014, 01:19, w całości zmieniany 1 raz
klaudia1234 [Usunięty]
Wysłany: 29-12-2014, 22:34
Po pierwsze labRador My mamy w domu 2 psy, kota, królika i 2 szynszyle i wszyscy żyją w zgodzie. Szynszyle chodzą po Nerze, królik śpi na jego posłaniu, Niko (mieszaniec pekińczyka i pudla) "ustawia" go tak że Nero nie podskoczy Kot śpi z Nerem Labuś go liże, razem śpią wtuleni. Wszystko zależy od charakteru, socjalizacji i wychowania psa. Labek z natury jest przyjacielskim zwierzęciem, lecz są oczywiście wyjątki.
Słuchajcie Lexi jest już u mnie od miesiąca, co pare dni widuje sie z tym yorkiem i ciągle jest to samo, ona chce sie bawić i skacze na yorka, York ja gryzie, właścicielka yorka sie drze na Lexi zeby ja zostawila, bo " ona się z Toba koniu nie chce bawić" zabiera yorka, no ludzie kochani z takim podejściem tej kobity psy nigdy sie nie dogadają Najgorsze jest to, ze yorczka zostala dopuszczona i moze bedzie miala szczeniaki i wtedy to już wgl Lexi nie bedzie miala tam wstępu, bo może poturbować ciężarna albo szczeniaki a szkoda, bo tam ma duże podwórko do biegania i dużo terenówobik na spacerki chciałabym nauczyć ja delikatności w stosunku do młodszych psów zeby nie przygniatała ich w zabawie, na pomoc właścicielki yorka liczyć nie moge wiec chciałabym żeby to moja mala byla madrzejsza i po prostu tego psa nie zaczepiała ale czy to możliwe nauczyć tak młodego psiaka tego?
_________________ "Dokąd idą psy gdy odchodzą?
No bo jeśli nie idą do nieba
To przepraszam Cię Panie Boże
Mnie tam także iść nie potrzeba. ''
Pomogła: 1 raz Wiek: 43 Dołączyła: 12 Sie 2009 Posty: 275 Skąd: Leżajsk
Wysłany: 12-01-2015, 08:33
Suskaa, nauczysz ją, nie martw się, mój Mały taranował mamy suczkę, taką shih tzu tylko jeszcze mniejszą, ona go "nienawidziła" nie chciała już do nas iść wogóle a kiedyś uwielbiała itp, ale odwracałam uwagę Małego smakami, mówiłam zostaw i smalolyk, czasem zwyczajnie siłą go nie dopuszczalam do niej. Teraz ma 12 miesiecy mój pies już, ale już gdzieś w lecie dał jej spokój. On potrafił z rozpędu po niej przebiec, podeptać, wywrócić i świnki już mogę przy nim puszczać, tylko kota maltretuje ale na to mu pozwalam
Mój labrador: PUMA
Suczka urodziła się:
18.09.2009
Pomogła: 9 razy Dołączyła: 13 Sie 2011 Posty: 4947 Skąd: Wrocław
Wysłany: 12-01-2015, 12:32
Suskaa, tak jak deadend, piszę, spróbuj odwracać uwagę od yorka smakami bądź wspólną zabawą, musisz być atrakcyjniejsza niż ten york dla swojego psa Możesz zainwestować w jakaś fajną zabawkę, którą dajesz tylko na tę okazję, np. konga.
Dla tego małego psiaka, też jest to stresującą sytuacją, warto o tym pamiętać.
Mój labrador: Bella
Suczka urodziła się:
14.05.2014
Dołączyła: 07 Sie 2014 Posty: 37 Skąd: strzelce opolskie
Wysłany: 19-01-2015, 18:53
Od czwartku "wprowadza się" do nas suczka rasy coton de tulear, Bella ma 8 mcy i 26 kg, Bianka 4 mc i ... 3 kg...
zobaczymy, jesteśmy pełni obaw ale i nadziei że młode się zaprzyjaźnią
kiwwinka, Powiem Ci, że u mnie był duży problem żeby psiaki się zaakceptowały, york nadal gryzie moją labke i raczej nie darzy ją sympatią ale zaczynają się tolerować, zauważyłam, że dobrym sposobem jest zabieranie psiaków razem na dwór/ na podwórko i rzucam im 2 zabawki, psiaki wspólnie biegną za zabawkami a potem każdy bawi się swoją i nawzajem się obserwują, nie wchodzą sobie w drogę ale jednak robią coś wspólnie i teraz nie ma aż takiego problemu jak na początku Tyle, że u Ciebie jest tak, że mniejszy piesio będzie młodszy a labek starszy a u mnie jest na odwrót ale myślę, że szybko nauczysz swoją Belle, że nowy piesio to nie zabawka i myślę, że za parę miesięcy będą nierozłączne
_________________ "Dokąd idą psy gdy odchodzą?
No bo jeśli nie idą do nieba
To przepraszam Cię Panie Boże
Mnie tam także iść nie potrzeba. ''
Pomogła: 7 razy Wiek: 42 Dołączyła: 29 Cze 2011 Posty: 853 Skąd: Warszawa
Wysłany: 20-01-2015, 11:03
Suskaa, bez urazy, ale yorki to specyficzne psy, chyba lubią tylko same siebie Ja mam taki mieszany duet labrador- cocker spaniel, różnica masy i wieku duża bo labek ma 6 lat, sunia jak do nas trafiła miała dwa miesiące i 4 kg od początku dogadywały się świetnie, uwielbiają ze sobą wariować. Jedynie co na początku przeszkadzało Lolkowi to jak mała załatwiała się w domu, patrzył z takim obrzydzeniem Labek uważa żeby małej nie zgnieść, ona z kolei jego od początku delikatnie podgryzała, w przeciwieństwie do nas Mała ma starszego brata, którego się pilnuje i naśladuje, a Loluś ma towarzystwo i wesołego kompana na zabaw.
Weronika_S, Nie no w porządku, york nie jest mój tylko '' teściowej'' ale jesteśmy tam bardzo często i to taki nasz drugi dom Ja też uważam, że yorki nie lubią za bardzo innych psów ( chociaż wiadomo,że są i takie które inne psy uwielbiają) i ten york teściówki nie lubi żadnego ale to żadnego psa, na każdego reaguje tak samo czyli szczekaniem i gryzieniem. W sumie to wiem, że nie polubi się z moją Lexi ale chodzi mi o to żeby sie tolerowały Dużo małych psów lubi większe, bo u nas w parku moja labka bawi się z Chihuahua i ja się bardziej boję o to, że Lexi ją zgniecie przy zabawie niż ona sama o siebie, bo jest zachwycona moją labką Także każdy piesek jest inny
_________________ "Dokąd idą psy gdy odchodzą?
No bo jeśli nie idą do nieba
To przepraszam Cię Panie Boże
Mnie tam także iść nie potrzeba. ''
Nasz Roki od samego początku jest chowany z małym pudlem. Mimo to ciągle jest między nimi rywalizacja, roki ciąga po całym mieszkaniu za ogon, gryzie(choć on myśli że to raczej zabawa bo i nas gryzie) Ale co najdziwniejsze naszej pięcioletniej córeczki nie gryzie. O.o
Mój labrador: Bella
Suczka urodziła się:
14.05.2014
Dołączyła: 07 Sie 2014 Posty: 37 Skąd: strzelce opolskie
Wysłany: 21-01-2015, 22:34
Bella uwielbia małe psy, rwie ją na spacerku do nich z dziką miłością ku przerażeniu właścicieli małych ras, którzy niekoniecznie wiedzą że ten mój czarny potwór to zupełnie niegroźny lab i szybko biorą swoje pociechy na ręce lub zwrot w tył na widok biegnącej w ich stronę, szczerzącej kły w uśmiechu pantery...
na widok innych labków to juz totalny odjazd ma, kocha też koty i dzieci...wiem że małej cotonce nie powinna nic specjalnie zrobić, raczej zamęczyć jak swoje pluszaki
jeszcze nie wiem czy zostawić młode aby sobie ustaliły same hierarchię w stadzie czy na poczatku chronić maleństwo w szczególny sposób, np. zostawiać je tylko na godzinkę, dwie a resztę dnia trzymać cotonkę w innej części domu gdzie labka nie ma dostępu?
jutro się okaże...
Ja mam w domu yorka i nigdy laba nie odsuwalem od maleństwa tylko ich pilnuje. York jak go za dosc to warknie i labi wie gdzie jego miejsce. Na podwórku biega mały przygarniety kundelek ulubiony kompan do zabaw laba, i ten też jak ma dość to jedno warkniecie załatwia sprawę. Psy same sobie ustalą hierarchię.
Weronkia_S Ja za yorkami nie przepadalem ale to żona się uparła to kupiłem. I teraz okazuje się ze nie jest tak źle, je co mu się da lubi się bawić z dziećmi chociaż nie ma lekko mimo dokuczania codziennie idzie rano do każdego łóżka i się wita. A co do zabaw z innymi psami to też nie ma problemu. Mój York to taka miniaturka laba, wieczne ADHD i wieczny głodomór. Za to mój lab to jest bardziej wybredny niż wzorcowy York.
Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się: Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 22-01-2015, 07:59
ja pamiętam jak przyjechała do mojej mamy mała Lilli York była wielkości dłoni, ale od razu puściliśmy małą na podłogę do dwóch dużych labradorów. Mała dobiegła i pierwsze co zaczęła na nie warczeć, szczekać i podgryzać. Dziewczyny od początku były zaciekawione, ale bardzo delikatne. Kładły się, żeby w zabawie nie zrobić im krzywdy. A to nasze małe pół kilogramowe szczęście skakało podgryzało im uszy. Teraz Lillka ma 3 lata i rządzi w stadzie Najważniejsze to nie odseparowywać psiaków. Nie trzymać na rękach, bo drugi pies będzie skakał nie wiedząc o co chodzi.
U mnie niestety jest tak, że york jest dorosły i właśnie nigdy nie lubił towarzystwa innych psów, bo jego właściciele nie zabierali jej na spacerach do psiaków jak była małą, Yorczka była odseparowana od przedstawicieli swojego gatunku, przykre, bo ma dopiero 3 lata a zachowuję się trochę jak staruszka, no ale nie mój pies więc ja nie mogę o nim decydować. Moja labka za to od samego początku ma kontakt z psiakami, codziennie bawi się z jakimiś w parku wiec bardzo chce się bawić i z yorkiem a york ją gryzie, moja mała myśli,że to zabawa więc jeszcze bardziej skaczę na yorka i teraz nawet jak Lexi chce podejść i Fibi ( imię yorka) powąchać to ta już jazgot na cały dom Więc raczej staram się odwracać uwagę Lexi od Fibi, bo to też nie jest wina yorka,że tak została wychowana a nie inaczej i to dla niej też stresujące chociaż nie powiem, denerwuje mnie to ciągle ujadania nawet jak Lexi nic jej nie robi. No ale małymi kroczkami do celu, teraz moja sunia jest jeszcze młodziutka i myślę, ze za parę miesięcy zrozumie, że nie każdy pies chce się bawić
[ Dodano: 22-01-2015, 16:09 ]
ale ja piszę raz piszę jego i w tym samym zdaniu jej przepraszam ale pisząc jego mam na myśli tego yorka a jej, bo to suczka i jakoś dopiero po fakcie to zauważyłam
_________________ "Dokąd idą psy gdy odchodzą?
No bo jeśli nie idą do nieba
To przepraszam Cię Panie Boże
Mnie tam także iść nie potrzeba. ''
Mój labrador: Bella
Suczka urodziła się:
14.05.2014
Dołączyła: 07 Sie 2014 Posty: 37 Skąd: strzelce opolskie
Wysłany: 23-01-2015, 18:39
Więc... mała cotonka mimo młodego wieku wie jak ustawić 8 miesięczną labkę, zabawa po zapoznaniu to głównie bieganie w kółko pokoju, labka za malutką z podszczypywaniem zębiskami,
mała nie pozostaje dłużna, potrafi być bardzo asertywna, szczeknąć, warknąć i dać ząbkami po nosie namolnej Belli, gdy escalacja emocji jest zbyt duża i zabawa zaczyna wyglądać zbyt agresywnie, mała kulka rzuca się na Bellę bez strachu a labka zbyt mocno na nią skacze, rozdzielam suczki i zabieram malutką na górę. Nie jest źle, to pierwszy dzień i nawet Bianeczka zabrała dziś legowisko Belli wyganiając ja na podłogę ale chyba dlatego że to jeszcze w sumie dwa szczeniaki, emocji jest u nich tak dużo.
Czy możecie mi podpowiedzieć jak rozpoznać kiedy jeszcze jest zabawa a kiedy już zaczyna być to konfliktem? czy wogóle 8 miesięczna labka może chcieć zrobić krzywdę szczekającej i warczącej na nią puszystej kulce?
[ Dodano: 23-01-2015, 23:29 ]
wieczorem znów to samo...bieganie Belli za małą, Bianka na nią warczy i szczeka, labka małą przewraca łapą a mała się chce odgryć...wygląda to momentami jak początek walki...zabrałam cotonkę na górę, śpi wykończona pod stołem, Bella też śpi na dole bo to był męczący dzień, może jutro będzie lepiej j
[ Dodano: 20-02-2015, 08:49 ]
po 4 tygodniach mam w domu dwie szczęśliwe, zaprzyjaźnione już na dobre szczeniary
Moja Bella jest szczęśliwa że ma taką swoją małą, kudłatą, osobistą maskotkę i kocha ją nad życie, Bianeczka uwielbia Bellę i tęsknią za sobą tak strasznie że nie widząc się z powodu osobnych spacerów, po pół godzinie niewidzenia się, radość jest jak po roku rozłąki
jak w temacie wątku - labrador + pies małej rasy
odpowiadam - nie dość że możliwe to jeszcze niesamowicie cudowne patrzeć na nieustające zabawy, szczęście w oczkach i 2 wiecznie merdające ogony
moim zdaniem labrador i coton de tulear to dwie najwspanialsze i absolutnie antydepresyjne rasy !
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum