Wysłany: 17-09-2014, 20:12 Co zrobić żeby pies nie gryzł swojego posłania?
Jak reagować i co robić, żeby pies nie gryzł swojego posłania?, jak już pisałem Jenny "zjadła" swój wypasiony materac planuje kupno jakiegoś nowego legowiska, ale nie warto bo i tak zostanie zeżarte
Co z tym zrobić, nie dotyczy to tylko legowiska ona gryzie wszystko co dostanie jej się pod pysk, czasem nawet nie wiem jak, nie jestem w stanie zareagować, bo nie wiem kiedy to się stało.
Tak samo było z poprzednim legowisko, ciach zębami i narożnik rozpruty.
_________________ "Przeciętny pies jest przyjemniejszym człowiekiem od przeciętnego człowieka" - Andrew A. Rooney
Powiem tak: ja swojemu Timurowi w szczenięcych miesiącach, jak i teraz zapewniłem i zapewniam stertę "szarpaków" jak ja je nazywam. a to są różne plusz misie, zające i takie tam. Kosztują grosze w Kerfurze, a dają niesamowitą frajdę psu - zabawa w rzucanie, podrzucanie, a i rozpruwanie - podgryzanie - rozzzszarrrrpywanie To powoduje, że tylko raz zajął się swoim posłaniem i żadnych poważnych szkód w domu nie czynił i nie czyni. Ma jakieś sznury jeszcze, plecionki. Duża ilość zabawek sprawia, że ma na czym się wyżywać. I to jest moim zdaniem klucz do sukcesu, chyba, że się mylę, ale w przypadku mojego diabełka zdało egzamin.
Niteczka95, w jakich sytuacjach zazwyczaj gryzie jak zostaje sama (lęk separacyjny) czy przy tobie ( chce zwrócic na siebie uwagę)?
I tak i tak, ale nawet gdy jestem z nią to potrafi tak to zrobić, że nie zdążę zareagować a gdy zostaje sama to zazwyczaj jak wychodzę na chwilę zostawiając ją samą w pokoju, bo jak na dłużej ma zostać sama to zostaje w klatce, więc nie wiem dlaczego tak się dzieje? Obecnie niema żadnego legowiska, tylko klatka a w niej kocyk, ponieważ boje się że zniszczy, w kocu, też są dziury. Zabawki typu szarpaki, liny... - ostatnia linia pleciona z Trixie wytrzymała max. 2 tyg. jeśli się nie mylę
_________________ "Przeciętny pies jest przyjemniejszym człowiekiem od przeciętnego człowieka" - Andrew A. Rooney
Niteczka95, moim zdaniem w moim pytaniu napisałem tobie od razu odpowiedz jak jest sama to może mieć lęk separacyjny jak jest z tobą to chce zwrócić na siebie uwage.
Zabawki typu szarpaki, liny... - ostatnia linia pleciona z Trixie wytrzymała max. 2 tyg. jeśli się nie mylę
mój zeżarł już chyba z 4 posłania. Zazwyczaj zabiera się do tego pod osłoną nocy. Teraz ma tylko kocyk (oczywiście z dziurami) a i tak śpi tylko na podłodze Ciesz się, że szarpaki wytrzymują u ciebie tak długo - Figo ostatnio swojego załatwił w 40 minut podczas głupawki na podwórku
Wiek: 37 Dołączył: 01 Lis 2014 Posty: 139 Skąd: Niemcy
Wysłany: 29-12-2014, 14:39
My w Niemczech jak zobaczyliśmy ceny legowisk to kupiliśmy w Tedim, taki tani market ze wszystkim jak KIK, mniejsze posłanie za śmieszne pieniądze no i oczywiście gryzaki. Jednak to co zakazane najlepiej smakuje. Gryzł kojec mimo naszych zakazów, aż pewnego dnia zniszczył go kompletnie. Następnego dnia wziąłem igłę z nitką, zszyłem cały kojec i teraz w nim słodko śpi jak ma po drodze:) Nawet go nie szarpnie:)
a masz KONGa? może poprostu z nudów sobie podgryza? ja bym nie dał pare dni jedzenia w misce tylko w KONGU, jak spędzi godzinę wyjadając z Konga jedzenie to może nie będzie już miała energii na posłanie.
Możesz też wypróbować dawanie jej karmy np. w pojemniku po jajkach, żeby sobie rozwaliła pudełko i wyjadła jedzenie ze środka. Niech ma zajęcie na pół godziny czy więcej, a to KONG a to pudełko z żarciem do otwarcia...itp
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum