Wysłany: 11-01-2015, 10:55 Taida miała być labradorem, teraz szuka zawzięcie domku stał
Cytat:
Taida została znaleziona wraz ze szczeniakami w okolicach Płońska. Udało się uchronić je przed wywózką do Chrcynna słynącego tragiczną sławą...
Sunia ma ok 2-3 lata, któryś z rodziców prawdopodobnie był Labradorem.
Taida jest wspaniałą sunią, ma cudowny charakter, jest wielką przylepką, ale typem jedynaczki, tzn, w domu musi być jedynym psiakiem.
Na spacerach w relacjach miedzy psiakami w tym suczkami jest ok, chociaż lubi je zaganiać i strofować.
W relacjach z dziećmi jest świetna, siada prosi by ją głaskać, przytulać, itp. Do ludzi jest niesamowicie przyjaźnie nastawiona.
Reakcja na koty póki co nie sprawdzona.
Zna komendy "do mnie", "wróć", "siad", "na miejsce".
Jest kompletnie psiakiem domowym, bardzo wytrzymała, nie trzeba się zrywać z rana bo siusiu, w domu grzeczna, cicha, zostaje sama, nie niszczy (przynajmniej jeszcze się to nie zdarzyło) Uwielbia zabawki sznurkowe i pluszaki. Piłki zdecydowanie jej nie kręcą.
Psinka jest zachipowana, zaszczepiona przeciw wściekliźnie i chorobom zakaźnym.
Taida przebywa w domu tymczasowym w Warszawie, adopcja możliwa w Warszawie i najbliższych okolicach.
Obowiązuje wizyta przed i po adopcyjna, a także sterylizacja suczki w terminie wyznaczonym na umowie adopcyjnej.
Mój labrador: Gustaw vel Gucio ( Magnum Mera Vallis )
Pies urodził się:
21.06.2017
Mój labrador: Klocek
Pies urodził się:
15.01.2009
Mój labrador: Max ( Grom Sodalis )
Pies urodził się:
20.07.2014
Pomogła: 13 razy Wiek: 53 Dołączyła: 23 Paź 2011 Posty: 3193 Skąd: Bergen op Zoom-NL
Wysłany: 03-02-2015, 23:40
To jakaś plaga ostatnio Temat wraca do aktywnych
Cytat:
Niestety jestem zmuszona i nie pozostało mi nic innego jak napisać ten post... Taida zamiast do Chrcynna pojechała do domu stałego gdzie jak się okazało odkryła swój zapęd niszczycielski - lęk separacyjny. W domu tymczasowym to zjawisko nie miało miejsca ale nie wiemy czemu tak się dzieje. Nowi właściciele są już na skraju wytrzymania i psychicznego i finansowego. Po prostu nie stać ich już na wybryki suni .. wydali już tysiące, a Taida nie mieszka u nich nawet miesiąca. Po rozmowie z behawiorystą podjęli decyzje. Psa muszę zabrać ale nie mam dokąd - tutaj błagam was o cokolwiek! Dom tymczasowy, kojec z budą czy nawet hotelik (deklarację) - sunia nie ma dokąd wrócić!
Kontakt : 664 260 947 (najlepiej SMS bo nie wiem kiedy będę mogła odebrać)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum