|
Lab się boi? |
| Autor |
Wiadomość |
LadyMartini
Black labs are life.


Mój labrador: Fado
Pies urodził się:
ok. 2012
Wiek: 32 Dołączyła: 22 Gru 2013 Posty: 1 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 23-08-2014, 13:51 Lab się boi?
|
|
|
Witam.
Z góry przepraszam bardzo za tytuł tematu,bo dokładnie nie wiem jak nazwać to co sie dzieje z moim Labradorem. Nie wiem czy mój post nie powinien też być w Agresji do właściciela czy w jakimś innym. Jeżeli jednak gdzieś indziej,proszę o przeniesienie lub wykasowanie.Jednak bardzo potrzebuje chociażby jakieś wskazówki lub rady.
Mój Labek od zawsze był Labradorem idealnym - nie miał widocznych problemów psychologicznych,kochał każdego,lubił sie przytulać do ludzi,bawić,uwielbiał pieszczoty,drapanie po brzuszku i gdy człowiek sie do niego przytulał.
Teraz od ok. 5 miesięcy zrobił się niedotykalski. Najpierw myśleliśmy że dominuje i nie pozwala sie dotykać,ponieważ najpierw robił to w stosunku do mnie (a najczęściej mama go wyprowadza i daje jeść) ale potem zaczął i w stosunku do mamy.
Zaczęło się od tego,że jak leży to nie można dotknąć mu łapek ręką,bo je "zabiera",wstaje,ucieka,boi się. To mu nie dotykaliśmy. Myśleliśmy też,że może go coś boli,albo jakiś pazurek czy coś. Szukaliśmy nawet winnego kogoś kto może mu nadepnął na łapę ale taki incydent nie miał nigdy miejsca.
Teraz też nie daje sie przytulać. Nie kłade sie na nim,nie obejmuje go tak by sie bał, nie otaczam go z góry (wiem,że nie można,chociaż kiedyś to,że używało sie go jako poduszki w ogóle mu nie przeszkadzało )
Gdy go przytulam to WARCZY. Mówimy mu NIE! albo PRZESTAŃ! i dalej kontynuujemy głaskanie ale wtedy pies Warczy głosniej i bardzo gwałtownie wstaje. Na początku przestraszyłam sie tego i chyba teraz też troszkę sie boje ale wiem,że musze tego sie wyzbyć,bo on to wyczuwa.
Moja siostra (ma już drugiego Labradora) próbowała go dalej przytulać i przytrzymać jak ucieka mówiąc do niego spokojnie,drapiąc go i głaskając ale pies wtedy kładzie sie na podłodze i sie nie rusza.
Czy to dominacja? Czy to nasza wina? Jak powinniśmy go karać lub traktować takie zachowanie? Czy to ma związek z tym,że pies dorósł? Czy może to jakaś awersja z przeszłości?
Adoptowaliśmy go, został wyrzucony przy ulicy i nie zabardzo znamy jego historię. Nie wiem czy to możliwe że po ok.roku mieszkania z nami i więzi,coś mu się przypomniało?
Bardzo tęsknie za tym jaki był wcześniej. Chciałabym,żeby znów był taki łagodny...
Pomocy. |
|
|
|
 |
aganica
Junior Admin


Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018
Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019
Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022
Pomogła: 17 razy Dołączyła: 31 Paź 2008 Posty: 9860 Skąd: Warszawa
|
|
|
|
 |
pasiconik
Martyna


Mój labrador: Figa - czarna jak kaszanka
Suczka urodziła się:
01.05.2012
Pomogła: 1 raz Wiek: 39 Dołączyła: 04 Lip 2012 Posty: 2068 Skąd: Opole / Paris
|
|
|
|
 |
aganica
Junior Admin


Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018
Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019
Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022
Pomogła: 17 razy Dołączyła: 31 Paź 2008 Posty: 9860 Skąd: Warszawa
|
|
|
|
 |
aganica
Junior Admin


Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018
Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019
Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022
Pomogła: 17 razy Dołączyła: 31 Paź 2008 Posty: 9860 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 24-08-2014, 19:44
|
|
|
Mnie się bez problemu otwiera .. sprawdzałam |
_________________

 |
|
|
|
 |
anka_szklanka
anka_szklanka

Mój labrador: Porto
Pies urodził się:
28-12-2014
Dołączyła: 16 Lut 2015 Posty: 6 Skąd: Bystrzyca Kłodzka
|
Wysłany: 17-02-2015, 00:30 lęk i strach u szczeniaka
|
|
|
Nasz labradorek ma 8 tyg jest u nas od 2 dni , martwi mnie jego zachowanie czasami ,chodzi mi od drżenie łap zwłaszcza jednej ale czasami nawet całego ciała. Pierwszego dnia bardzo nas się bał kiedy trzymałam go na rękach czułam że serduszko bije mu mocniej i drży ze strachu , przed głaskaniem kulił się , piesek był kupiony od hodowcy i wydaje mi się że może piesio nie miał dużego kontaktu z ludźmi ?teraz jest już troszkę lepiej ale bardzo rzadko daje się przytulić do siebie bo zaczyna podgryzać może to drżenie jest z zimna bo często to się dzieje na dworze ale później w domu tak samo ... strasznie jest mi go szkoda bo nie wiem jak mu pomóc, przykrywam go ... nie wiem czy to dobry pomysł ale po jakimś czasie jak zaśnie troszkę przechodzi. Raz też zauważyłam dziwne oddychanie i drżenie już w trakcie głębokiego snu Na dodatek ma jeszcze pchełki ale jutro damy mu kropelki ... może to też ma jakiś związek z tym drżeniem w trakcie snu , mam nadzieje że drży czasami z zimna a nie z nerwów i stresu bo nie wiem jak mogę mu pomóc . Proszę o rady |
|
|
|
 |
Axelka
biszkopcińska


Mój labrador: Axa
Suczka urodziła się:
27.09.2012
Mój labrador: Ori
Pies urodził się:
2010 ?
Dołączyła: 12 Lip 2013 Posty: 259 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 17-02-2015, 01:19
|
|
|
Możliwe, że się maluszek stresuje nowym otoczeniem.Daj mu czas na adaptację się do nowego miejsca.
Widział go weterynarz?
Szczeniaczek był szczepiony? Zdajesz sobie sprawę, że szczeniak musi mieć kwarantannę do momentu kompletu szczepień - na dworzu powinien być tylko na chwilkę na ewentualną naukę fizjologi. |
|
|
|
 |
Anusiax


Mój labrador: Leks
Dołączyła: 04 Lut 2014 Posty: 449 Skąd: Ch
|
Wysłany: 17-02-2015, 07:10
|
|
|
yyy piesek z hodowli z pchłami? A można wiedzieć co to była za hodowla?
Potrzeba tu cierpliwości - on musi się przyzwyczaić do nowego miejsca, braku rodzeństwa i do was |
_________________ Galeria leksa
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=11345
 |
|
|
|
 |
anka_szklanka
anka_szklanka

Mój labrador: Porto
Pies urodził się:
28-12-2014
Dołączyła: 16 Lut 2015 Posty: 6 Skąd: Bystrzyca Kłodzka
|
Wysłany: 17-02-2015, 19:40
|
|
|
| Axelka napisał/a: |
Szczeniaczek był szczepiony? Zdajesz sobie sprawę, że szczeniak musi mieć kwarantannę do momentu kompletu szczepień - na dworzu powinien być tylko na chwilkę na ewentualną naukę fizjologi. |
Tak mały był szczepiony , weterynarz też go widział ale nikt mi nic nie mówił o kwarantannie? Był odrobaczany i miał szczepionkę , następną ma mieć za miesiąc. Piesek spędza na dworze max 5 -20 min. na dworze kilka razy dziennie. |
|
|
|
 |
AniaCz.


Mój labrador: Negra
Suczka urodziła się:
23.02.2005
Pomogła: 5 razy Wiek: 45 Dołączyła: 09 Lut 2008 Posty: 1542 Skąd: Londyn
|
Wysłany: 17-02-2015, 20:10
|
|
|
| anka_szklanka, nie ma różnicy czy spędza 5 min czy godzinę jak ma złapać wirusa to i tak go złapie. Lepiej żebyś nie wychodziła z nim na dwór do końca kwarantanny czyli ukończenia wszystkich szczepień. Jeżeli psiak ma pchły i tak jak piszesz bał się Was to jestem na 100% pewna, że kupiłaś go z pseudohodowli. Żaden szanujący się hodowca nie sprzedaje zapchlonych szczeniąt. |
|
|
|
 |
anka_szklanka
anka_szklanka

Mój labrador: Porto
Pies urodził się:
28-12-2014
Dołączyła: 16 Lut 2015 Posty: 6 Skąd: Bystrzyca Kłodzka
|
Wysłany: 17-02-2015, 21:32
|
|
|
| AniaCz. napisał/a: | | anka_szklanka, nie ma różnicy czy spędza 5 min czy godzinę jak ma złapać wirusa to i tak go złapie. Lepiej żebyś nie wychodziła z nim na dwór do końca kwarantanny czyli ukończenia wszystkich szczepień. Jeżeli psiak ma pchły i tak jak piszesz bał się Was to jestem na 100% pewna, że kupiłaś go z pseudohodowli. Żaden szanujący się hodowca nie sprzedaje zapchlonych szczeniąt. |
niestety szczeniaczek ma pchły ale dostał od Vet kropelki mam nadzieje że pomogą, to mój pierwszy szczeniaczek, wcześniej miałam pieska ale opiekowałam się nim od 6 roku- stąd moje może banalne pytania... Oprócz tego że ma pchełki piesek jest bojaźliwy w stosunku do ludzi no nic będziemy się starać wychować go zdrowo i jak najlepiej i dawać mu dużo miłośći |
|
|
|
 |
AniaCz.


Mój labrador: Negra
Suczka urodziła się:
23.02.2005
Pomogła: 5 razy Wiek: 45 Dołączyła: 09 Lut 2008 Posty: 1542 Skąd: Londyn
|
Wysłany: 17-02-2015, 22:01
|
|
|
| anka_szklanka, koniecznie zajmijcie się socjalizacją szczeniaka bo widać pseudohodowca zaniedbał wiele spraw. Jeśli już teraz nie zaczniecie to później możecie mieć duże problemy. Radzę go też porządnie odrobaczyć bo pewnie robaki też ma. Z ciekawości mogłabyś napisać czy w ogóle byliście w tej hodowli? Widzieliście warunki w jakich żył szczeniak? |
|
|
|
 |
|
|