Kilka dni temu na warszawskiej Ochocie błąkała się biszkoptowa suczka w typie labradora. Młoda- ok 8-9 miesięcy, bez tatuażu.
Jest bardzo pogodna, odważna, bardzo pilnująca się na spacerach!!!
Dlatego zaczynam podejrzewać, że wcale nie zaginęła, lecz po prostu ją "zgubiono"... Niestety, prócz większości zalet ma też wadę: nie jest nauczona do końca trzymać siuśki i jeśli nie wyprowadza się jej co 1-1,5 godz na spacer, to siusia na terakotę (w pokoju, gdzie jest parkiet nie zdarzyło się) Podejrzewam, że "wyprowadzano" ją na balkon!
Nie mam możliwości zatrzymania pieska, dlatego poszukuję odpowiedzialnego właściciela i ciepłego, dobrego domu dla suni!
Kontakt: xx
Ostatnio zmieniony przez tenshii 10-11-2011, 16:22, w całości zmieniany 1 raz
Dziękuję za zainteresowanie Pytajcie proszę znajomych.
P.S. Teraz rozprawia się z gałgankiem, którego dostała w spadku po moim piesku...
To naprawdę skacząca słodycz!
Mam troszkę problem ze zrozumieniem jej, bo zawsze miałam zdyscyplinowane i poważne owczarki niemieckie
A tu taka RADOSNA JEŁOPOWATOŚĆ...!!! ))) Wulkan energii, radości i zabawy! Niesamowita ))
Wilczyca napisał/a:
Nie mam możliwości zatrzymania pieska
Większość ludzi tak pisze szukając domu dla zwierzaka. Ja tez tak zaczynalam swoje ogloszenia gdy szukalam domu dla Enza. Wydawalo mi się, ze w domu, w ktorym są już 3 psy nie ma miejsca dla czwartego, jednak w praktyce wyszlo zupelnie co innego. Nie żaluje decyzji, choc doskonale wiem, ze nie będzie nam latwo.
Labradorciaaa warto czasem zapytać o coś co na pozor oczywiste
_________________ Ratując jednego psa, nie zmienimy świata...ale świat zmieni się dla tego jednego psa.
P.S. Pani ma samca powiadasz???? hmhm, mam nadzieję, że z głową podchodzi do problemu cieczek i rozmanażania????? Bo sunia nie była sterylizowana, nie ma szramki w dolnej części brzuszka?
wilczyca, zanim dasz Pani pieska, zapytaj czy rozważała ten problem itp! Ja wiem, ze każdą okazję trzeba chwytać, ale czasami (niestety!!!) znajdują się osoby, które chcą sunię tylko do jednego....
_________________ "Pies zadaje ból tylko wtedy, gdy umiera"
... Negro na zawsze w naszych serduszkach ...
P.S. Pani ma samca powiadasz???? hmhm, mam nadzieję, że z głową podchodzi do problemu cieczek i rozmanażania????? Bo sunia nie była sterylizowana, nie ma szramki w dolnej części brzuszka?
wilczyca, zanim dasz Pani pieska, zapytaj czy rozważała ten problem itp! Ja wiem, ze każdą okazję trzeba chwytać, ale czasami (niestety!!!) znajdują się osoby, które chcą sunię tylko do jednego....
Oczywiście, że zrobię przesłuchanie Absolutnie nie oddam jej komukolwiek! Zależy mi, by była bezpieczna. Mam też Panią z Krakowa, która także bardzo chce adoptować suczkę.
No nic, zobaczę na własne oczy, popytam i podejmę decyzję.
Ważne jest to, że i jedna i druga ani mają takie psiaki, więc znają charakter labradorów i wiedzą, co oznacza posiadanie psa...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum