Przesunięty przez: Chelsea 06-06-2015, 18:16 |
Colin czarny labrador który był w złych warunkach |
| Autor |
Wiadomość |
bialczez


Mój labrador: Cipek [*]
Pies urodził się:
07.05.2012-22.05.2015
Mój labrador: Colin
Pies urodził się:
2010
Dołączyła: 30 Gru 2013 Posty: 18 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 17-06-2015, 14:47
|
|
|
Czy może mi ktoś doradzić, podpowiedzieć lub wskazać podobny wątek na forum odnośnie traumy psa żyjącego na łańcuchu? Przypuszczam, że agresja Colina wobec innych psów jest wynikiem życia na łańcuchu. W hoteliku bawił się z innymi psami a na smyczy wstępuje w niego diabeł. Rzuca się z zębami na wszystkie psy, nawet na te które idą gdzieś daleko. Jak z jakimś pieskiem ma bliższy kontakt to po paru chwilach potrafi się uspokoić ale jest to nadal smycz więc czuje się niepewnie i próbuje gryźć. Na szyi ma wytartą sierść więc musiał być przywiązany. Chciałabym by mógł bawić się z innymi psami ale nie wiem od czegoś zacząć. Może ktoś miał podobną sytuacje i podpowie jak należy postępować. Może jest ktoś z Łodzi, z kim mogłabym umówić się najpierw na plener a później na spacer na smyczy w celu oswojenia Colina z życiem miejskiego pieska? |
|
|
|
 |
kamil8406


Mój labrador: INUSIA
Suczka urodziła się:
28 sierpnia 2013
Pomógł: 3 razy Dołączył: 26 Paź 2013 Posty: 1653 Skąd: mazowieckie
|
|
|
|
 |
agn.k

Mój labrador: Fibi
Suczka urodziła się:
08.03.00-05.01.14
Mój labrador: Magnus
Pies urodził się:
14.10.13
Mój labrador: Vigo
Pies urodził się:
26.01.14
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 03 Mar 2014 Posty: 1665 Skąd: śląsk
|
Wysłany: 17-06-2015, 17:33
|
|
|
Możecie tez poszukać behawiorysty dla psa i z nim sie skonsultować, uczyć sie jak postępować z Colinem pod jego okiem. U nas na szkoleniu były psy włączane do grupy (najpierw mialy spotkania indywidualne z powodu agresji) i szły swoim tokiem szkolenia ale z tego co wiem wszystkie udało sie opanować.
Z Łodzi jest Karolina Branczyk z Akademi psa i kota. Ja bym sie z nią konsultowała.
http://akademiapsaikota.pl |
_________________


 |
|
|
|
 |
bialczez


Mój labrador: Cipek [*]
Pies urodził się:
07.05.2012-22.05.2015
Mój labrador: Colin
Pies urodził się:
2010
Dołączyła: 30 Gru 2013 Posty: 18 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 18-06-2015, 09:46
|
|
|
Dziękuje za podpowiedzi. Spróbuje najpierw sama według rad z wątku Luny. Jeśli nie pomoże na pewno skorzystam z kontaktu do Pani Karoliny. Jeszcze parę lat przed nami, szkoda zmarnować ten czas na szarpaninę |
|
|
|
 |
kamil8406


Mój labrador: INUSIA
Suczka urodziła się:
28 sierpnia 2013
Pomógł: 3 razy Dołączył: 26 Paź 2013 Posty: 1653 Skąd: mazowieckie
|
Wysłany: 18-06-2015, 13:19
|
|
|
| bialczez, napisz do ambra35 , ona z Łodzi. Jakiej smyczy używasz dla Colina? Może w niej jest przyczyna agresji. Nie powinna być ani za krótka (pies nie może wysyłać CS) ani automatyczna (jest cały czas napięta) |
_________________
</a> |
|
|
|
 |
agn.k

Mój labrador: Fibi
Suczka urodziła się:
08.03.00-05.01.14
Mój labrador: Magnus
Pies urodził się:
14.10.13
Mój labrador: Vigo
Pies urodził się:
26.01.14
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 03 Mar 2014 Posty: 1665 Skąd: śląsk
|
|
|
|
 |
bialczez


Mój labrador: Cipek [*]
Pies urodził się:
07.05.2012-22.05.2015
Mój labrador: Colin
Pies urodził się:
2010
Dołączyła: 30 Gru 2013 Posty: 18 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 29-06-2015, 22:09
|
|
|
Jest trudniej niż myślałam. Na razie uczymy go chodzić na smyczy bo strasznie ciągnie i wyrywa się we wszystkie strony. Życie na blokowisku jest dla niego zbyt atrakcyjne zapachowo. Na smyczy staramy się go prowadzić luźno choć trudno go utrzymać gdy zaczyna wariować. Chcąc sprawdzić jego zachowanie bez smyczy puściliśmy go luzem w ustronnym miejscu w parku ale gdy zobaczył małego pieska z dosyć dużej odległości wystartował jak szalony i niestety z mało przyjaznymi zamiarami. Skończyło się nieprzyjemnie. I była to suczka. Dziś tak się szarpał, że ściągnął smycz i pobiegł za małym pieskiem, który nas już dawno minął i się na niego rzucił z zębami. Ciężko zwrócić jego uwagę. Jak jest w szale smakołyki nie robią na nim wrażenia. Nawet jak nie ma psa na horyzoncie wąchanie jest dla niego bardziej atrakcyjne. Póki co zauważyłam, że jak próbuje go czymś zainteresować to automatycznie zaczyna się rozglądać czy nie idzie pies. Niestety Colin wymaga dużo pracy i poświęconego czasu. Myślę, że to pies który nadaje się do życia w ogrodzie. U moich rodziców czuje się świetnie. W bloku jest zmuszony do życia na smyczy. Myślę, że w hoteliku został źle oceniony i ciężko mi uwierzyć, że tam biegał z innymi psami. Martwi mnie, że przejawia również negatywne zainteresowanie małymi dziećmi w grupie. Naszego synka raczej unika ale ten jeszcze nie chodzi. Utwierdzam się w przekonaniu, że sami sobie nie poradzimy. W domu to kochana istot. Tylko przytulanie w głowie |
|
|
|
 |
bialczez


Mój labrador: Cipek [*]
Pies urodził się:
07.05.2012-22.05.2015
Mój labrador: Colin
Pies urodził się:
2010
Dołączyła: 30 Gru 2013 Posty: 18 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 29-06-2015, 22:20
|
|
|
kamil8406 a jak mogę znaleźć ambre35? wśród użytkowników nie mogę namierzyć pomocy! |
|
|
|
 |
Małgosia35


Mój labrador: Gustaw vel Gucio ( Magnum Mera Vallis )
Pies urodził się:
21.06.2017
Mój labrador: Klocek
Pies urodził się:
15.01.2009
Mój labrador: Max ( Grom Sodalis )
Pies urodził się:
20.07.2014
Pomogła: 13 razy Wiek: 53 Dołączyła: 23 Paź 2011 Posty: 3193 Skąd: Bergen op Zoom-NL
|
Wysłany: 29-06-2015, 22:37
|
|
|
| bialczez napisał/a: | | Martwi mnie, że przejawia również negatywne zainteresowanie małymi dziećmi w grupie. |
Tzn ? |
_________________
 |
|
|
|
 |
kamil8406


Mój labrador: INUSIA
Suczka urodziła się:
28 sierpnia 2013
Pomógł: 3 razy Dołączył: 26 Paź 2013 Posty: 1653 Skąd: mazowieckie
|
Wysłany: 29-06-2015, 22:51
|
|
|
| bialczez, nie wiem czy jest zarejestrowana na .org chyba musisz na pisać do niej na .info |
_________________
</a> |
|
|
|
 |
bialczez


Mój labrador: Cipek [*]
Pies urodził się:
07.05.2012-22.05.2015
Mój labrador: Colin
Pies urodził się:
2010
Dołączyła: 30 Gru 2013 Posty: 18 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 30-06-2015, 21:51
|
|
|
Małgosia35 Jak widzi dzieci na boisku ciągnie i dyszy jak w przypadku psów. Początkowo myślałam, że to z radości bo sygnały były niejednoznaczne ale raz prawie złapał za rękę przechodzącego chłopca. Podobnie jest jak mijamy grupkę przedszkolaków. Nie jest to taka agresja jak w przypadku psów, ale jak są za blisko robi się nadpobudliwy. Nasz dotychczasowy pies obwąchiwał dziecko z zainteresowaniem, Colin raczej unika i odchodzi jak się podchodzi do niego z niemowlakiem. Pojedyncze starsze dzieci akceptuje, nadstawia się do pieszczot. Może był męczony przez grupkę dzieci. Ciężko się domyśleć jaką Colin miał historie. Nic o niem nie wiadomo prócz tego, ze został wyciągnięty ze schroniska, a później z domu tymczasowego gdzie nie był za dobrze traktowany. Mam nowy trik na Colina. Jak w pobliżu jest pies zaczynamy biec. To całkowicie odwraca jego uwagę. Chłopak dba o moją kondycje |
|
|
|
 |
Małgosia35


Mój labrador: Gustaw vel Gucio ( Magnum Mera Vallis )
Pies urodził się:
21.06.2017
Mój labrador: Klocek
Pies urodził się:
15.01.2009
Mój labrador: Max ( Grom Sodalis )
Pies urodził się:
20.07.2014
Pomogła: 13 razy Wiek: 53 Dołączyła: 23 Paź 2011 Posty: 3193 Skąd: Bergen op Zoom-NL
|
Wysłany: 30-06-2015, 22:27
|
|
|
| Cytat: | | Colin raczej unika i odchodzi jak się podchodzi do niego z niemowlakiem. |
bialczez, no tak,nie znamy do końca jego historii i tego co rzeczywiście przeżył.
Poza tym nie wszystkie psy lubią dzieci ,zwłaszcza małe dzieci i wbrew pozorom jest ich całkiem sporo. Może nawet nie chodzi tu o lubienie czy tez nie ,ale to ,że dla psa który mógł wcześniej nie mieć do czynienia z maluchami taki mały człowiek jest po prostu dziwny Piszczy,skacze,robi hałas i całą masę innych dziwnych rzeczy
| bialczez napisał/a: | | Pojedyncze starsze dzieci akceptuje, nadstawia się do pieszczot. |
Czyli nie jest do końca tak nielubiący dzieci Może trzeba go do dzieci bardziej przekonać "zsocjalizować " go z dzieciarnią ? Może nie od razu cała grupa przedszkolna ,ale powoli ,małymi krokami ? |
_________________
 |
|
|
|
 |
bialczez


Mój labrador: Cipek [*]
Pies urodził się:
07.05.2012-22.05.2015
Mój labrador: Colin
Pies urodził się:
2010
Dołączyła: 30 Gru 2013 Posty: 18 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 01-07-2015, 13:19
|
|
|
Małgosiu pewnie masz rację, że u Colina to raczej kwestia nieznajomości do tej pory niemowlaka. Dla mnie też to było z początku przerażające. Ale odnoszę wrażenie, że z każdym dniem jest już lepiej. Podejdzie, powącha, ba "buziaka" . Nie ma wyjścia dziecko jest prawię ciągle przy mnie więc jak chce mizianko ( a ono mu się nigdy nie nudzi) to musi pokochać również i dziecko.
Postanowiłam Colina zabierać jak najczęściej na psią polankę. Może za jakiś czas oswoi się z myślą, że inne psy po prostu istnieją. Łatwiej nam będzie siedzieć i obserwować towarzystwo. Mijanie psa to zbyt duże wyzwanie. Idąc za radą z wątku Luny, znalazłam "ofiarę" za ogrodzeniem. Jest jedna sunia, którą zaczyna powoli traktować neutralnie. Czasem nawet uda nam się usiąść i parę sekund wytrzymać bez histerii. Stąd myślę, że siedzenie w gronie biegających dookoła psów to jakiś początek. Muszę zaopatrzyć się w smycz treningową i kaganiec. Szkoda tylko, że w hoteliku, wiedząc że mamy malutkie dziecko, nie powiedziano nam, że Colin ma takie problemy i wymaga dużej ilości czasu oraz pracy. Jest kochany ale może powinien trafić do rąk bardziej doświadczonych i "czasowych". Colin jest z nami i tak już zostanie. Piszę to bo uświadomiłam sobie jak ważne dla dobra tych wszystkich biednych piesków jest właściwy wywiad. Może to uchronić przed ewentualnym oddawaniem psa. Colin jest już naszym członkiem rodziny ale pewnie jedna osoba by zrezygnowała napotykając na problem.
Mam nadzieję, że uda mi się skontaktować z Ambra35 i wymienić doświadczenia, może nawet spotkać.
Dziękuje Wam, za wsparcie i zainteresowanie naszą sprawą. |
|
|
|
 |
Małgosia35


Mój labrador: Gustaw vel Gucio ( Magnum Mera Vallis )
Pies urodził się:
21.06.2017
Mój labrador: Klocek
Pies urodził się:
15.01.2009
Mój labrador: Max ( Grom Sodalis )
Pies urodził się:
20.07.2014
Pomogła: 13 razy Wiek: 53 Dołączyła: 23 Paź 2011 Posty: 3193 Skąd: Bergen op Zoom-NL
|
Wysłany: 01-07-2015, 13:55
|
|
|
| bialczez napisał/a: | | Ale odnoszę wrażenie, że z każdym dniem jest już lepiej. Podejdzie, powącha, ba "buziaka" |
Poznaje dziecięcy świat Ja myslę ,że trzeba dać mu czas ,a wszystko sie ułoży | bialczez napisał/a: | | więc jak chce mizianko ( a ono mu się nigdy nie nudzi) to musi pokochać również i dziecko. |
Napewno je akceptuje , jeśli nie będzie czuł się odrzucony czy odsunięty na dalszy plan wszystko będzie ok
Co do spacerów ,Colin chodzi na zwykłej obroży ?
| bialczez napisał/a: | | Dziś tak się szarpał, że ściągnął smycz i pobiegł za małym pieskiem |
Może lepsze byłyby w tym wypadku szelki ? np easy walki ,świetnie sprawdzają się w trakcie nauki chodzenia na smyczy .
| bialczez napisał/a: | | wąchanie jest dla niego bardziej atrakcyjne. |
Może warto to wykorzystać ,zabawy węchowe,tropienie itp ?
Myślę też ,że aby Colin polubił czy też w ogóle zaczął tolerować inne psy absolutnie nie wolno go od nich izolować . On musi nauczyć się ,że na świecie są też inni psi koledzy i może lubić ich nie trzeba ,ale trzeba tolerować. Linka treningowa to dobry pomysł,masz psa pod kontrolą ,a poza tym pies na krótkiej ,zwykłej smyczy też zachowuje się inaczej,jest bardziej bojowy i odważny.
Dużo pracy przed Wami ,ale napewno dacie radę |
_________________
 |
|
|
|
 |
bialczez


Mój labrador: Cipek [*]
Pies urodził się:
07.05.2012-22.05.2015
Mój labrador: Colin
Pies urodził się:
2010
Dołączyła: 30 Gru 2013 Posty: 18 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 01-07-2015, 14:25
|
|
|
| Małgosia35 napisał/a: | | Co do spacerów ,Colin chodzi na zwykłej obroży ? |
Colin ma obroże pół-zaciskową. Idealnie się sprawdza u psów, które lubią ściągać obroże przez głowę. Widocznie tym razem była zbyt luźna. Patrzyłam już kiedyś na easy walki, na filmikach robi to wrażenie. Nie wiem tylko jak to się sprawdzi w momencie gdy Colin zacznie się szarpać do innego psa. Dziękuje, za przypomnienie. Warto spróbować.
Chwilowo mam mętlik w głowie. Chyba za dużo chce zrobić na raz a to stopniowo małymi kroczkami trzeba przejść. Byle tylko do przodu Na razie chyba najważniejsze by Colin poczuł sie u nas dobrze i wiedział, że nic złego z naszej strony go nie spotka. Trochę jest jeszcze lękliwy ale jak prawdziwy labrador odkrył, że kanapa w salonie to fajne miejsce i gdy nikt nie widzi zajmuje honorowe miejsce Czyli chyba mu dobrze ? |
|
|
|
 |
kamil8406


Mój labrador: INUSIA
Suczka urodziła się:
28 sierpnia 2013
Pomógł: 3 razy Dołączył: 26 Paź 2013 Posty: 1653 Skąd: mazowieckie
|
Wysłany: 01-07-2015, 14:40
|
|
|
| bialczez, możesz spróbować jeszcze z kantarkiem/halti. Na nimi jednocześnie będziesz mogła uczyć Colina chodzenia na smyczy jak i przy przechodzeniu z nim przy innych psach będziesz miała nad nim większą kontrolę. |
_________________
</a> |
|
|
|
 |
agn.k

Mój labrador: Fibi
Suczka urodziła się:
08.03.00-05.01.14
Mój labrador: Magnus
Pies urodził się:
14.10.13
Mój labrador: Vigo
Pies urodził się:
26.01.14
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 03 Mar 2014 Posty: 1665 Skąd: śląsk
|
Wysłany: 05-07-2015, 09:10
|
|
|
| Jeżeli chodzi o kantar i smycze treningowe to nie polecam samej próbować jeśli sie nie wie jak bo można psa uszkodzić. Nadal polecam choć konsultacje z akademia psa i kota. Zobaczą w czym problem i poradzą jak nad psem pracować. Jeśli nie regularne szkolenie to moze jakieś konsultacje od czasu do czasu zeby iść w dobra stronę i nie szarpać sie z psem. I dosłownie i w przenośni. Rada od trenera ułatwia życie. |
_________________


 |
|
|
|
 |
kamil8406


Mój labrador: INUSIA
Suczka urodziła się:
28 sierpnia 2013
Pomógł: 3 razy Dołączył: 26 Paź 2013 Posty: 1653 Skąd: mazowieckie
|
Wysłany: 05-07-2015, 11:21
|
|
|
| agn.k napisał/a: | | Jeżeli chodzi o kantar i smycze treningowe to nie polecam samej próbować jeśli sie nie wie jak bo można psa uszkodzić. |
Kantar tylko z obrożą i połączone smyczą z dwoma karabińczykami. Do linki treningowej nalepsze szelki lub obroża półzaciskowa i w przypadku Colina kaganiec |
_________________
</a> |
|
|
|
 |
desperados


Mój labrador: scott
Pies urodził się:
27.04.2015
Dołączyła: 16 Cze 2015 Posty: 138 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 07-07-2015, 11:59
|
|
|
| trzymam kciuki ze piecho wam zaufa i wszytko sie ulozy |
_________________
  |
|
|
|
 |
|
|