Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Karma Pedigree vital Protection
Autor Wiadomość
Weronika_S 



Mój labrador: Olaf
Pies urodził się:
22.05.2008

Pomogła: 7 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 29 Cze 2011
Posty: 853
Skąd: Warszawa
Wysłany: 25-08-2015, 11:22   

Vicek91, kilka półek wyżej niż pedigree, nawet się nie zastanawiaj. Tylko dla Twojego psa to jeszcze Junior a nie Adult, to najważniejszy moment w jego życiu, najszybciej rośnie, najbardziej potrzebuje dobrej, zbilansowanej karmy jeśli nie chcesz mieć w przyszłości problemów z jego zdrowiem bo wtedy to dopiero odczujesz finansowo posiadanie psa :bad:
 
 
kamil8406 



Mój labrador: INUSIA
Suczka urodziła się:
28 sierpnia 2013

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 26 Paź 2013
Posty: 1653
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 25-08-2015, 12:40   

Weronika_S napisał/a:
Tylko dla Twojego psa to jeszcze Junior a nie Adult

W przypadku Brit premium między junior a adult różnica nie jest wielka,ważne żeby Baffi nie był na marketówkach w okresie wzrostu
Brit junior premium
Skład:
kurczak (42 %), ryż, kukurydza, pszenica, tłuszcz z kurczaka (konserwowany tokoferolami), olej z łososia, drożdże browarniane, naturalny aromat, suszone jabłka, minerały, wyciągi z ziół i owoców (300 mg/kg), chlorowodorek glukozaminy (260 mg/kg), siarczan chondroityny (160 mg/kg), mannooligosacharydy (150 mg/kg), fruktooligosacharydy (100 mg/kg), wyciąg z juki Schidigera (80 mg/kg), miedź organiczna, cynk organiczny, selen organiczny.

Składniki analityczne: białko 27 %, tłuszcz 16 %, wilgotność 10 %, popiół surowy 6,4 %, błonnik 2,3 %, wapń 1,6 %, fosfor 1,1 %, energii metabolicznej 4 218 kcal,

Składniki odżywcze: witamina A 20 000 j.m., witamina D3 1 900 j.m., witamina E 600 mg, E6 cynk (w tym organicznych) 100 mg, E1 żelazo 90 mg, E5 mangan 45 mg, E2 jod 1 mg, E4 miedź 20 mg, E8 selen (w tym organicznych) 0,2 mg,
Brit adult premium
kurczak (40 %), ryż, kukurydza, pszenica, tłuszcz z kurczaka (konserwowany tokoferolami), olej z łososia, drożdże browarniane, naturalny aromat, suszone jabłka, minerały, wyciągi z ziół i owoców (300 mg/kg), chlorowodorek glukozaminy (260 mg/kg), siarczan chondroityny (160 mg/kg), mannooligosacharydy (150 mg/kg), fruktooligosacharydy (100 mg/kg), wyciąg z juki Schidigera (80 mg/kg), miedź organiczna, cynk organiczny, selen organiczny.

Składniki analityczne: białko 26%, tłuszcz 14%, wilgotność 10%, popiół surowy 6,5%, błonnik 2,2%, wapń 1,5%, fosfor 1,1%, energii metabolicznej 4144 kcal/kg,

Składniki odżywcze: witamina A 15000 j.m., witamina D3 1500 j.m., witamina E 500 mg, E6 cynk (w tym organicznych) 70 mg, E1 żelazo 80 mg, E5 mangan 36 mg, E2 jod 0,65 mg, E4 miedź 20 mg, E8 selen (w tym organicznych) 0,2 mg,
_________________
PitaPata Dog tickers</a>
 
 
M Ceregrzyn 


Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 8
Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-09-2015, 10:57   

Zgodnie z obowiązującymi przepisami istnieje obowiązek podawania procentowej analizy składu karmy (białko, tłuszcz, włókno surowe, popiół i woda) jak również komponentów karmy, którą można podać według nazwy kategorii surowców lub samych surowców. Producenci karm są zobowiązani do podawania składu surowców ułożonych w kolejności od największej do najmniejszej. Na to, jakie wartości odżywcze zawiera dana karma wskazuje jej analiza chemiczna. Warto zaznaczyć, że podawanie opisu składu karmy w postaci kategorii surowców nie oznacza, że taka karma jest gorsza pod względem zawartości składników odżywczych, czy też strawności lub smaku.

Tak jak napisałem wcześniej, karmy pełnoporcjowe, aby były zgodne z ustalonymi normami żywieniowymi, muszą zawierać odpowiednią ilość mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego. W składzie karmy podane zostały minimalne wartości wybranych składników (w tym 4% ryżu, kurczaka itp.), które pozwalają na deklarację jej zawartości na opakowaniu, w tym przypadku karmy z kurczakiem i ryżem. W rzeczywistości zawartość mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego jest o wiele większa, tak, aby karma spełniała wszystkie wymogi kompletności i pełnowartościowości (karma pełnoporcjowa). Trzeba wiedzieć, że nie ma karmy na polskim rynku, która zawierałaby tylko 4% mięsa. Niewłaściwe interpretowanie danych na etykiecie karmy powoduje, że właściciele powtarzają nieprawdziwe informacje, co może w rezultacie skutkować nawet nieodpowiednim sposobem żywienia czworonogów.

W kwestii zbóż, które znajdują się w karmach Pedigree, jak również w wielu innych, należy wiedzieć, że stanowią one źródło skrobi, która z kolei jest łatwo przyswajalnym przez zwierzęta źródłem energii. Karmy bezzbożowe również zawierają węglowodany, które pochodzą z innych źródeł niż zboża. Skrobię pozyskują np. z batatów, ziemniaków, warzyw czy owoców. Źródło pochodzenia skrobi nie ma jednak większego znaczenia, jeśli tylko sposób przygotowania produktu zapewnia odpowiednio wysoką strawność i kompletność pokarmową. Receptury karm suchych Pedigree zawierają pszenicę i kukurydzę, w niektórych wariantach również ryż. Setki badań wykazały, że skrobia zbożowa doskonale sprawdza się jako element pełnowartościowego pożywienia psów. Niezbożowe źródła węglowodanów mają bardzo często istotnie wyższe zawartości włókna pokarmowego (nawet 3-krotnie w porównaniu z karmami zbożowymi), które wymuszają wyższe zawartości białka i tłuszczu, ponieważ włókno obniża smak i strawność pokarmu.

Warto także zwrócić uwagę, że suche karmy zawierają istotnie więcej węglowodanów niż karmy mokre. Wynika to z wymagań technologicznych, które wymuszają co najmniej 30% zawartość węglowodanów w składzie tych karm. Psy doskonale przyswajają węglowodany i wykorzystują je jako źródło łatwo przyswajalnej energii pokarmowej.

Nawiązując do tłuszczów, należy wiedzieć, że stanowią one źródło energii pokarmowej oraz dostarczają psom nienasyconych kwasów tłuszczowych i rozpuszczalnych w tłuszczach witamin. Psy, ze względu na swój metabolizm, mają większe zapotrzebowanie na tłuszcz, niż człowiek, ale zakres zawartości tłuszczu w pożywieniu dla psów jest bardzo szeroki. Karmy wysokotłuszczowe (powyżej 20% w suchej masie) czy nisko tłuszczowe (poniżej 10% w suchej masie) stanowią kompletne pożywienia dla psów, które można stosować w zależności od sytuacji. Karmy Pedigree mają w swoim składzie optymalną kombinację tłuszczy zwierzęcych jak i roślinnych.

Białko roślinne w składzie suchej karmy Pedigree to jedynie ułamek białka całkowitego, a wynika to z jego naturalnej zawartości w surowcach roślinnych, które są istotną częścią receptury karm suchych. W karmach mokrych udział białka roślinnego jest praktycznie zerowy. Pełnowartościowe białko znajdujące się w karmach Pedigree, w większości pochodzi z mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego.

Tak jak powiedziałem, wszelkie mity dotyczące składu karmy wynikają z niezrozumienia zasad przygotowywania receptury karm i składu wykorzystywanych surowców oraz ich etykietowania. Tak więc, aby zapewnić naszym pupilom kompletne i bezpieczne pożywienie, warto posiadać prawdziwą, opartą na faktach i badaniach naukowych wiedzę. Dlatego też zachęcam do zapoznania się z normami żywieniowymi FEDIAF i NRC oraz przewodnikami etykietowania karm. Mam nadzieję, że rozwieje to wszelkie wątpliwości dotyczące składu i jakości karm wynikające z niepełnego odczytywania informacji zawartych na etykiecie.
 
 
Nitka 



Mój labrador: Hera
Suczka urodziła się:
24-02-2010

Dołączyła: 20 Mar 2011
Posty: 196
Skąd: Kielce
Wysłany: 01-09-2015, 15:45   

Sorry, czy Ty chwalisz, albo bronisz Pedigree :bad:
_________________

 
 
esssuuu 



Mój labrador: Basta - nie do końca wiadomo czy lab;)
Suczka urodziła się:
07.03.2015

Wiek: 38
Dołączyła: 02 Cze 2015
Posty: 25
Skąd: Legionowo
Wysłany: 01-09-2015, 21:43   

Pan Ceregrzyn jest ekspertem Pedigree, więc co innego mu pozostaje ;)
_________________
Galeria Basty http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=13626
 
 
AnIeLa 



Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021

Pomogła: 5 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 18 Wrz 2008
Posty: 7384
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 01-09-2015, 22:06   

M Ceregrzyn, Drogi Panie, pedigree to syf ;) i nic tego nie zmieni, nawet wywody na pół strony, psy po tej karmie mają złą sierść, są grube i nie zdrowe, puszczają gazy i mimo, że Pan zachwala to oby jak najszybciej społeczeństwo się edukowało w tym temacie i aby ta karma wypadła z rynku....

Vicek91 co do karm, po pierwsze Twój pies jest młody także powinien dostawać dobrą jakościowo karmę czyli NIE pedigree, Chapi czy inne frolici.
To co teraz zainwestujesz w dobrą karmę zobaczysz za jakiś czas ale warto. Co do cen, kiedyś w jednym z tematów zrobiłam zestawienie ale nie pamietam gdzie.

Tak czy inaczej porównaj sobie skoro dawka pedigree dla psa 30 kilo wynosi 400 gram, a dajmy na to karmy brit 270 gram to który worek na dłużej starczy i która ta naprawdę taniej wyjdzie?


Szybki rachunek:

Pedigree 15 kg/106 zł


15000 gram / 400- dzienna dawka= 37,5 na tyle dni starczy karma= 2,82 zł na dzień


Brit 15 kg/109 zł

15000 gram / 270 - dzienna dawka= 55,5 dnia- na tyle starczy Brit-= 1,96 zł na dzień

Widać czarno na białym co się lepiej opłaca cenowo, do tego w bricie są już związki na stawy.
_________________
"Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 
 
 
Nitka 



Mój labrador: Hera
Suczka urodziła się:
24-02-2010

Dołączyła: 20 Mar 2011
Posty: 196
Skąd: Kielce
Wysłany: 01-09-2015, 22:41   

Trzeba mieć tupet, żeby na forum labradory, które działa od lat bronić takiego syfu.
Nigdy w życiu nie kupiłabym tej karmy, ble ble ]:)

Cytat:
W kwestii zbóż, które znajdują się w karmach Pedigree,

co dają zboża w karmie? i dlaczego szanowny Panie nie ma ich w karmach wysokiej jakości? a już wiem, te karmy wysokiej jakości nie spełniają
Cytat:
aby były zgodne z ustalonymi normami żywieniowymi, muszą zawierać odpowiednią ilość mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego.


Naprawdę myślisz człowieku, że my posiadacze labów jesteśmy idiotami i ja zamienię karmę typu np. orijen, na ten szit.
Proponuje poczytać skład orijena, oto on np z kurczaka:
Świeże mięso kurczaka (20%), dehydratyzowane mięso kurczaka (15%), świeża wątróbkakurczaka (4%), świeże mięso śledzia (4%), świeże mięso indyka (4%), dehydratyzowane mięso indyka (4%), świeża wątróbka indyka (3%), świeże całe jaja (3%), świeże mięso sandacza (3%), świeże mięso łososia (3%), świeże serca kurczaka (3%), chrząstka kurczaka (3%), dehydratyzowane mięso śledzia (3%), dehydratyzowane mięso łososia (3%), olej z wątróbki kurczaka (3%), tłuszcz z kurczaka (2%), czerwona soczewica, zielony groszek, zielona soczewica, lucerna, pochrzyn, włókno grochu, ciecierzyca, dynia, dynia piżmowa, szpinak, marchew, jabłka, gruszki, żurawina, czarne jagody, organiczne wodorosty, korzeń lukrecji, dzięgiel litwor, kozieradka, kwiat nagietka, koper słodki, liście mięty pieprzowej, rumianek, mniszek, cząber, rozmaryn+ witaminy i minerały + OCZYWIŚCIE GLUKOZAMINA, CHODROITYNA I INNE



SPEŁNIA TE NORMY CZY NIE? :-P CHYBA NIE,(CHOLEWCIA NIE MA ZBÓŻ), WIĘC SIĘ NIE NADAJE, ALE ZA TO PEDIGREE O HO HO CUD MIÓD I ORZESZKI :|

Cytat:
Setki badań wykazały, że skrobia zbożowa doskonale sprawdza się jako element pełnowartościowego pożywienia psów.
PEREŁKA :-P

Cytat:
Mam nadzieję, że rozwieje to wszelkie wątpliwości dotyczące składu i jakości karm wynikające z niepełnego odczytywania informacji zawartych na etykiecie.

I PEREŁKA GWOŹDŹ PROGRAMU, nie umiem odczytać składu, teraz już wiem, dlaczego wydaje na karmę ponad 300 zł, zamiast w markecie nabyć pomarańczowy worek rewelacji za 70 z kawałkiem. Toż to dopiero gapa ze mnie, a z Was??? :D

[ Dodano: 01-09-2015, 22:44 ]
AnIeLa w internetowych sklepach (nie mogę reklamować) pedigree 15 kg kosztuje 89 zł
_________________

 
 
AnIeLa 



Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021

Pomogła: 5 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 18 Wrz 2008
Posty: 7384
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 01-09-2015, 22:52   

Nitka napisał/a:
AnIeLa w internetowych sklepach (nie mogę reklamować) pedigree 15 kg kosztuje 89 z


Nitka ceny brała z tego samego sklepu w innym brit kosztował 93 zł.
_________________
"Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 
 
 
Nitka 



Mój labrador: Hera
Suczka urodziła się:
24-02-2010

Dołączyła: 20 Mar 2011
Posty: 196
Skąd: Kielce
Wysłany: 01-09-2015, 22:57   

Ja z pedigree miałam kiedyś żółtą miseczkę (dostałam) i na tym poprzestanę :haha:

[ Dodano: 01-09-2015, 23:12 ]
a na poważnie Vicek91 jest dużo karm naprawdę nie wiele droższych a o niebo lepszych, to inwestycja w przyszłość, ale to pewnie już wiesz, moja suka ma 5,5 roku, nigdy nie chorowała, a ręczę że wet tani nie jest-niestety, a karma to inwestycja w całe dorosłe życie psa, jego stawy, kości, serce, oczy, itd, np. tak jak pisała markis80 karma Markus Mühle -teraz kosztuje 112 zł za 15 kg http://www.zooplus.pl/sho...s_muehle/491722 na niej jest dawkowanie trzymaj się go i dodawaj jabłko, jajko na twardo, białego sera i dobrze by było jakieś witaminy na stawy.

zebrać one będą do końca swoich dni i choćby pękały z przejedzenia-takie to żebradory i już :)
_________________

 
 
M Ceregrzyn 


Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 8
Skąd: Warszawa
Wysłany: 04-09-2015, 10:29   

Anielo, pies może być gruby tylko i wyłącznie, gdy dostaje zbyt dużą dawkę karmy jak na swoje zapotrzebowanie (a labradory są szczególnie łakome, a tym samym podatne na przekarmienie i otyłość). Na etykiecie każdej karmy podana jest informacyjna dawka dla typowego przedstawiciela o średniej aktywności ruchowej, z adnotacją, że dawkowanie może ulegać indywidualnym fluktuacjom. I tak, jeżeli nasz pies większą część czasu spędza śpiąc na kanapie, podczas gdy my jesteśmy w pracy, powinien dostawać mniejszą dawkę niż zalecana, jeżeli jednak zabieramy pupila na 3 bardzo długie spacery połączone z bieganiem dziennie, to dawkę powinniśmy zwiększyć. Odnosi się to do każdej karmy, a nawet każdego pożywienia podawanego psu, nie tylko Pedigree. Oczywiście łatwiej jest przekarmiać psa karmą suchą, gdyż ma ona większą gęstość kaloryczną niż karma mokra czy pożywienie przygotowywane w domu. Choć z drugiej strony pożywienia domowe jest bardzo trudne pod względem kontroli ilości kalorii ze względu na zróżnicowanie surowców i częste nieścisłości w recepturze (no chyba, że właściciel jest ortodoksyjnie dokładny).

W kwestii dawkowania, to niestety zostały tu powielone mity i błędne informacje na temat dawkowania karm. Ilość podawanej karmy jest determinowana jej kalorycznością. Pedigree ma zawartość kalorii w granicach 365 kcal/100g. Jeśli porównamy karmę suchą Pedigree Adult z BRIT Care Adult Medium Breed Lamb & Rice to okaże się, że różnica w dawkowaniu jest znikoma ponieważ kaloryczność obu karm jest bardzo zbliżona. Dla 30 kg psa dziennie dawka Pedigree wyliczona na podstawie energii metabolicznej zgodnie z metodyką zalecaną przez FEDIAF wynosi 317g, a Brit 308 g. Zatem, te różnice są praktycznie nieistotne. Porównując standardowe ceny w sklepie internetowym okaże się, że nie korzystając z promocji, żywienie Brit jest około 3 razy droższe. Oczywiście nadal cena dziennego karmienia nie przekracza 4 złotych, ale już miesięczny wydatek 42 zł za Pedigree w porównaniu 110 za Brit pokazuje znaczącą różnicę. Warto podkreślić, że dawkowanie zawsze trzeba dostosowywać do indywidulanych potrzeb psa, a wyliczone wartości są jedynie wyjściowymi opartymi na średniej populacyjnej.

Gazy czy zmatowienie sierści może zdarzać się jako efekt nietolerancji pokarmowej, idiosynkrazji, lub być oznaką innych chorób, niekoniecznie związanych z żywieniem. Jeżeli jednak mamy pewność, że jest to spowodowane sposobem karmienia psa, należy po pierwsze zaprzestać dokarmiania psa „ludzkim” jedzeniem (np. dodawaniem ryżu do karmy, podawaniem psy serka, etc.), powinno to w rozwiązać większość problemów. Oczywiście zdarza się również, że psy nie tolerują jakiegoś konkretnego składnika, choć alergie pokarmowe u psów są znacznie rzadsze niż to się wydaje, jednak, jeżeli zdecydujemy się na zmianę karmy bez odpowiednich testów to istnieje prawdopodobieństwo, że w nowej karmie również natkniemy się na dany składnik.

Labradory są jedną z najbardziej popularnych ras na Świecie. Każda nowa receptura Pedigree podlega testom, w których również sprawdzamy czy psy chętnie ją jedzą, i czy dobrze ja trawią. W naszych centrach badawczych również mamy labradory, które potwierdzają jakość Pedigree. Fakt, że zdarza się kilka procent psów, które wymagają specjalnego żywienia nie oznacza, że jakaś marka karmy jest zła. Złe opinie na temat Pedigree to raczej „urban legend”, a nie potwierdzone fakty.

Wspomniane przez Ciebie karmy Pedigree i Chappi są ogólnodostępnymi karmami dla psów, a przy tym są pełnoporcjowe i odpowiednio zbilansowane, dostarczając psom wszystkich niezbędnych składników odżywczych do prawidłowego rozwoju zdrowego psa (należy przy tym zwrócić uwagę, że Chappi przeznaczone jest tylko dla psów dorosłych). Oczywiście, jeżeli ktoś ma potrzebę (z jakiegokolwiek powodu) oraz możliwości finansowe podawać psu karmy droższa np. dostoswane do rasy psa i/lub specyficznych potrzeb, powinien to robić. Nie ma jednak przy tym żadnych powodów, dla których należałoby deprecjonować karmy ogólnodostępne i udzielać nieprawdziwych i niepotwierdzonych informacji o nich.

Nitka, przytoczona przez Ciebie karma spełnia wymagania kompletności. Sprawdziłem cenę w sklepie i wersja Black Angus kosztuje 11,99 zł za kg, a dawkowanie podane na stronie to 380 g/30 kg psa/dzień. Według wyliczeń zastosowanych powyżej dawka powinna wynosić 355g/dzień, czyli o ponad 30g więcej niż dawka Pedigree. Zatem pytanie skierowane do indywidualnego właściciela jest jednak takie, czy chce płacić dwa razy wyższą cenę za karmę, tylko dlatego, że zamiast węglowodanów pochodzących z pszenicy znajdują się w niej węglowodany pochodzące z brązowego ryżu, soczewicy czy grochu. Przy czym należy zaznaczyć, że liczne badania potwierdzają wysoką strawność skrobi zbożowej.

Uprzedzając Twoje pytanie – zboża, czyli skrobia, są źródłem łatwo przyswajalnej energii przez psy i koty, czyli idealną alternatywą dla tłuszczy. Jak zwykle finalny wybór karmy należy do właściciela, jednak warto by miał on, przed jej podjęciem, komplet rzetelnej
wiedzy.

Wracając jeszcze do dodatków np. na stawy w karmach. Przy karmach pełnoporcjowych, ogólnodostępnych, nie ma większego sensu dodawanie specjalnych dodatków na np. poprawę pracy serca czy stawów. Jeżeli pies jest już zdiagnozowany z konkretną chorobą, należy podjąć odpowiednie leczenie u lekarza weterynarii. Jeżeli pies jest zdrowy i nie ma wskazań, że znajduje się w grupie ryzyka (np. dysplazji stawów biodrowych), wystarczającym będzie podawanie pokarmu pełnoporcjowego (a więc dostarczającego komplet wartości odżywczych, w tym witamin i minerałów). Jeżeli jednak pies należy do rasy szczególnie narażonej na jakąś grupę chorób, tak jak np. labradory są o wiele bardziej narażone na dysplazję niż np. jamniki, należy zacząć od wykonania odpowiednich badań. Oczywiście możemy codziennie rok w rok profilaktycznie zażywać Rutinoscorbin, jednak czy da nam to pewność, że nigdy się nie przeziębimy? Podobnie z profilaktycznym podawaniem psu dodatków żywnościowych, bez potwierdzenia ich zapotrzebowania.

Podobnie jest z mieszaniem karm pełnoporcjowych z jedzeniem domowym. Nie ma wskazań by uzupełniać kompletne żywienie. Mieszając karmę z mięsem, serem lub jajkiem spełniamy tylko swoje potrzeby, pies nie korzysta z tego. Jedzenie nie może być bardziej kompletne niż jest w karmie pełnoporcjowej. Wykazano natomiast, że psy karmione mieszanym pokarmem mają istotnie częściej biegunki, za które oczywiście jest winiona karma, no, bo jak jajeczko może zaszkodzić? Prawda jest taka, że psy nawet takie jak labradory mają znacznie krótszy przewód pokarmowy niż człowiek i przez to są znacznie bardziej wrażliwe na gwałtowne zmiany pokarmu, które powodując przejściowe zaburzenia w strawności kończą się biegunkami. Wniosek jest jeden: podawajmy psom karmę, stale taką samą, jeśli musimy, to zmieniajmy pokarm stopniowo i wszyscy będą szczęśliwi.
 
 
AnIeLa 



Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021

Pomogła: 5 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 18 Wrz 2008
Posty: 7384
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 04-09-2015, 10:57   

M Ceregrzyn napisał/a:
Nie ma jednak przy tym żadnych powodów, dla których należałoby deprecjonować karmy ogólnodostępne i udzielać nieprawdziwych i niepotwierdzonych informacji o nich.

Drogi Panie to są informacje prawdziwe, widziałam niejednego psa karmionego marketówką, jak wyglądały Kupy po niej, jak pies wyglądał jak się zachowywał i widziałam te same psy które po zmianie karmy również się zmieniły.
;)

M Ceregrzyn napisał/a:
Jeżeli pies jest zdrowy i nie ma wskazań, że znajduje się w grupie ryzyka (np. dysplazji stawów biodrowych),


Labradory znajdują się w grupie ryzyka właśnie dlatego też właściciele podają psom preparaty na stawy.


Z tego co znaleziono w internecie specjalizuje się Pan
Cytat:
w leczeniu chorób przewodu pokarmowego oraz w dietetyce psów i kotów. Posiada szczególne doświadczenie w leczeniu problemów przewlekłych. Zajmuje się także doradztwem żywieniowym u psów i kotów z nadwagą i otyłością oraz innymi schorzeniami wymagającymi specjalistycznego żywienia.



Jestem w szoku...


marketówki to syf, taki sam jak chipsy dla dzieci... Psy chętnie jedzą bo mają pełno podkręcaczy smaku. Dziecko też na chipsach wyżyje ;)

Pozdrawiam.
_________________
"Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 
 
 
Nitka 



Mój labrador: Hera
Suczka urodziła się:
24-02-2010

Dołączyła: 20 Mar 2011
Posty: 196
Skąd: Kielce
Wysłany: 04-09-2015, 13:05   

M Ceregrzyn napisał/a:
Pedigree podlega testom, w których również sprawdzamy czy psy chętnie ją jedzą,

Proszę Pana takie sprawdzanie powinno nie dotyczyć labów, te psy zjedzą wszystko i to ze smakiem, więc absolutnie nie są wiarygodne
:D
M Ceregrzyn napisał/a:
Przy karmach pełnoporcjowych, ogólnodostępnych, nie ma większego sensu dodawanie specjalnych dodatków na np. poprawę pracy serca czy stawów.


zwłaszcza przy pedigree na pewno nie trzeba nic dawać na stawy :D

PROSZĘ PANA TEJ OMAWIANEJ KARMY NIE DAŁABYM PSU ZA DARMO, NAWET JAKBY WSZYSTKIE KARMY ZNIKNĘŁY Z RYNKU, WOLAŁABYM GOTOWAĆ NIŻ PODAĆ TEN SYF-MOJE ZDANIE ŻEBY NIE BYŁO I GO NIE ZMIENIĘ.
]:)
M Ceregrzyn napisał/a:
Jeżeli jednak pies należy do rasy szczególnie narażonej na jakąś grupę chorób, tak jak np. labradory są o wiele bardziej narażone na dysplazję niż np. jamniki, należy zacząć od wykonania odpowiednich badań. Oczywiście możemy codziennie rok w rok profilaktycznie zażywać Rutinoscorbin, jednak czy da nam to pewność, że nigdy się nie przeziębimy? Podobnie z profilaktycznym podawaniem psu dodatków żywnościowych, bez potwierdzenia ich zapotrzebowania.


Proszę Pana, badania u labów wykonuje się w odpowiednim czasie ich życia, nie szczylom, a karmi się zawsze. Słyszał Pan o słowie PROFILAKTYKA? a o dysplazji nabytej, nie genetycznej która spowodowana jest złą dietą np???

skończmy z tą reklamą takiego dziadostwa, niech se pan karmi, czym chce, ale nie poleca jej innym posiadaczom labów ]:) ]:)
_________________

 
 
aganica 
Junior Admin



Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018

Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019

Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 31 Paź 2008
Posty: 9860
Skąd: Warszawa
Wysłany: 04-09-2015, 15:44   

Nie będę kopiowała całości, po prostu podam link. Kto zechce przeczyta i porówna.

http://ekozwierzak.blogsp...-marketowe.html

To tyle na temat, szkoda zdrowia na dyskusję.
Moje psy nigdy nie jadły i nie będą jadły "sieciówek"
Jestem za biedna by karmić psy ..."śmietnikiem"
Tak jak nie kupuję butów od chińczyków z bazaru /100% ropy naftowej/ by nie nabawić się grzybicy.
_________________

 
 
 
Nitka 



Mój labrador: Hera
Suczka urodziła się:
24-02-2010

Dołączyła: 20 Mar 2011
Posty: 196
Skąd: Kielce
Wysłany: 04-09-2015, 15:54   

aganica napisał/a:
i


Moje psy nigdy nie jadły i nie będą jadły "sieciówek"
Jestem za biedna by karmić psy ..."śmietnikiem"
Tak jak nie kupuję butów od chińczyków z bazaru /100% ropy naftowej/ by nie nabawić się grzybicy.



AMEN :haha:
_________________

 
 
Małgosia35 



Mój labrador: Gustaw vel Gucio ( Magnum Mera Vallis )
Pies urodził się:
21.06.2017

Mój labrador: Klocek
Pies urodził się:
15.01.2009

Mój labrador: Max ( Grom Sodalis )
Pies urodził się:
20.07.2014

Pomogła: 13 razy
Wiek: 53
Dołączyła: 23 Paź 2011
Posty: 3193
Skąd: Bergen op Zoom-NL
Wysłany: 04-09-2015, 18:16   

M Ceregrzyn napisał/a:
Receptury karm suchych Pedigree zawierają pszenicę i kukurydzę,

Czyli zwykła pasza . Psy są mięsożerne ,ile % mięsa zawiera ten smietnik jakimi sa karmy marketowe ??
Zboża nie są psu do niczego potrzebne , a psów z alergią lub nietolerancją na nie jest całe mnóstwo.
M Ceregrzyn napisał/a:
choć alergie pokarmowe u psów są znacznie rzadsze niż to się wydaje

widać dokładnie jak nikłe pojęcie o alergiach i prawidłowym żywieniu ma szanowny pan ]:)
_________________

 
 
Nitka 



Mój labrador: Hera
Suczka urodziła się:
24-02-2010

Dołączyła: 20 Mar 2011
Posty: 196
Skąd: Kielce
Wysłany: 04-09-2015, 18:57   

Małgosia35 napisał/a:
widać dokładnie jak nikłe pojęcie o alergiach i prawidłowym żywieniu ma szanowny pan ]:)


Małgosia 35 nikłe?? żadnego nie ma, bzdury na pół strony każda, nawet przeczytać trudno.
A poza tym skoro poleca pedigree, to już to samo, za siebie mówi :bad:
_________________

 
 
M Ceregrzyn 


Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 8
Skąd: Warszawa
Wysłany: 08-09-2015, 16:18   

AnIeLa napisał/a:
M Ceregrzyn napisał/a:
Nie ma jednak przy tym żadnych powodów, dla których należałoby deprecjonować karmy ogólnodostępne i udzielać nieprawdziwych i niepotwierdzonych informacji o nich.

Drogi Panie to są informacje prawdziwe, widziałam niejednego psa karmionego marketówką, jak wyglądały Kupy po niej, jak pies wyglądał jak się zachowywał i widziałam te same psy które po zmianie karmy również się zmieniły.
;)

M Ceregrzyn napisał/a:
Jeżeli pies jest zdrowy i nie ma wskazań, że znajduje się w grupie ryzyka (np. dysplazji stawów biodrowych),


Labradory znajdują się w grupie ryzyka właśnie dlatego też właściciele podają psom preparaty na stawy.


Z tego co znaleziono w internecie specjalizuje się Pan
Cytat:
w leczeniu chorób przewodu pokarmowego oraz w dietetyce psów i kotów. Posiada szczególne doświadczenie w leczeniu problemów przewlekłych. Zajmuje się także doradztwem żywieniowym u psów i kotów z nadwagą i otyłością oraz innymi schorzeniami wymagającymi specjalistycznego żywienia.



Jestem w szoku...


marketówki to syf, taki sam jak chipsy dla dzieci... Psy chętnie jedzą bo mają pełno podkręcaczy smaku. Dziecko też na chipsach wyżyje ;)

Pozdrawiam.


Anielo, Bardzo dziękuję za „wygooglowanie” mojej osoby. Co Cię szokuje? Moja specjalizacja, czy to, że nie zgadzam się z Twoim zdaniem?

Jeśli chcemy przedstawiać wnioski z obserwacji, które maja dotyczyć całej populacji próby muszą być statystycznie właściwe, a efekty muszą być porównywane z grupą kontrolną. Badania karm, ich jakości (smaku, strawności itp.) są robione na odpowiednio dużych grupach zwierząt tak aby wnioski były adekwatne do rzeczywistości. Wszystkie obserwacje kilku przypadkowych psów pozostają tylko obserwacjami i nie mają wartości naukowej, na którą należy się powoływać by stawiać jakiekolwiek ogólne twierdzenia. Ja spotykam w swojej praktyce wiele psów, żywionych Pedigree, Chappi i innymi karmami dostępnymi w sklepach spożywczych, ale nie wykorzystuję tego, jako argumentu w dyskusji. Wynika to z prostego faktu, że w grupie tysiąca psów znajdą się psy, które nie tolerują danej karmy, ale też takie, które doskonale na danej karmie funkcjonują. To, że jeden pies źle reaguje na mięso indyka nie oznacza, że jest ono nieodpowiednie dla każdego psa. To, że jest jakiś procent ludzi z nietolerancją laktozy, nie oznacza, że mleko jest dla ludzi szkodliwe.

Podnosisz często wykorzystywany przykład „wyglądu kupy”, co w języku naukowym określa się jakością kału. Jest ona wyrażana dwoma podstawowymi parametrami – konsystencją (ocenianą w skali punktowej) i wielkością wypróżnień (normalizowanej w g/1000 kcal spożywanej karmy). Ramy fizjologiczne konsystencji kału są dosyć szerokie, dopóki kał jest uformowany i nie powoduje zatwardzenia jest prawidłowy. Warto zwrócić uwagę, że konsystencja i wielkość wypróżnień nie zawsze odzwierciedlają strawność pokarmu, dlatego, że na te parametry ma wpływ jeszcze kilka innych czynników. Standardowo uważa się, że wielkość wypróżnień powinna mieścić się w granicach 100-200 g/ 1000 kcal, co przekłada się na około 150-250 g kału na 30 kg psa dziennie.

Porównywanie karm ogólnodostępnych, czyli tzw. „marketowych”, do chipsów nie jest zbyt udanym porównaniem. Chipsy dostarczają nam tylko skrobię i tłuszcze, natomiast karmy pełnoporcjowe dostarczają komplet potrzebnych substancji odżywczych dla psa, podkreślam WSZYSTKIE karmy pełnoporcjowe. Karmy dla psów lepiej porównywać z jedzeniem gotowym dla niemowląt. Tak samo jak producenci przecierów dla dzieci, tak producenci karm biorą na siebie odpowiedzialność za całkowite żywienie odbiorców swoich produktów. Dotyczy to producentów karm drogich i tanich. Prędzej porównałbym karmę ekonomiczną z jedzeniem w barze mlecznym, podczas gdy przecież możemy zjeść bardziej ekskluzywnie w restauracji, i to może nawet takiej z gwiazdkami Michelin. Operujesz uproszczeniami, które może i brzmią ostro, ale nie mają przełożenia w rzeczywistości.

„Podkręcacze smaku”, o których wspominasz to zwykłe surowce pochodzenia zwierzęcego zawierające tłuszcz (najlepszy czynnik smakowitości dla psów), białka i aminokwasy oraz produkty ich przetworzenia w trakcie procesów gotowania w odpowiednich warunkach. Karmy marketowe mają takie same „podkręcacze” smaku jak karmy specjalistyczne (karmy ekonomiczne często mają ich mniej lub wcale), czyli mieszanki tłuszczy i surowców pochodzenia zwierzęcego, które są napylane na granulki karm suchych albo dodawane do karm mokrych. Nie ma w tym nic tajemniczego czy groźnego – to zwykłe gotowanie tyle, że na duża skalę.

Nitka napisał/a:
M Ceregrzyn napisał/a:
Pedigree podlega testom, w których również sprawdzamy czy psy chętnie ją jedzą,

Proszę Pana takie sprawdzanie powinno nie dotyczyć labów, te psy zjedzą wszystko i to ze smakiem, więc absolutnie nie są wiarygodne
:D
M Ceregrzyn napisał/a:
Przy karmach pełnoporcjowych, ogólnodostępnych, nie ma większego sensu dodawanie specjalnych dodatków na np. poprawę pracy serca czy stawów.


zwłaszcza przy pedigree na pewno nie trzeba nic dawać na stawy :D

PROSZĘ PANA TEJ OMAWIANEJ KARMY NIE DAŁABYM PSU ZA DARMO, NAWET JAKBY WSZYSTKIE KARMY ZNIKNĘŁY Z RYNKU, WOLAŁABYM GOTOWAĆ NIŻ PODAĆ TEN SYF-MOJE ZDANIE ŻEBY NIE BYŁO I GO NIE ZMIENIĘ.
]:)
M Ceregrzyn napisał/a:
Jeżeli jednak pies należy do rasy szczególnie narażonej na jakąś grupę chorób, tak jak np. labradory są o wiele bardziej narażone na dysplazję niż np. jamniki, należy zacząć od wykonania odpowiednich badań. Oczywiście możemy codziennie rok w rok profilaktycznie zażywać Rutinoscorbin, jednak czy da nam to pewność, że nigdy się nie przeziębimy? Podobnie z profilaktycznym podawaniem psu dodatków żywnościowych, bez potwierdzenia ich zapotrzebowania.


Proszę Pana, badania u labów wykonuje się w odpowiednim czasie ich życia, nie szczylom, a karmi się zawsze. Słyszał Pan o słowie PROFILAKTYKA? a o dysplazji nabytej, nie genetycznej która spowodowana jest złą dietą np???

skończmy z tą reklamą takiego dziadostwa, niech se pan karmi, czym chce, ale nie poleca jej innym posiadaczom labów ]:) ]:)


Nitka, w psim panelu, w którym testowane są karmy są przedstawiciele różnych ras. Panel sprawdza nie tylko jak bardzo psom karma smakuje, ale też jak na nią reagują. Dlatego też, mimo że labradory mają przepastny apetyt i jak piszesz zjedzą wszystko, są one uwzględnione w panelu. Dzięki temu widzimy jak przyswajają karmę i jak wpływa ona na ich ogólną kondycję.

Oczywiście wybór sposobu karmienia psa leży całkowicie w gestii właściciela. Jako praktykujący lekarz weterynarii patrzę jednak z lekkim przerażeniem i niedowierzaniem na swobodność w podchodzeniu do tematu żywienia psów. W Polsce niestety nadal pokutuje myślenie, że psu można dać wszystko i zje i będzie dobrze. Tylko 30% jedzenia w psich miskach w Polsce to karma gotowa, reszta to w większości resztki ze stołu właściciela (często z zabójczą dla nerek i serca psa ilością sodu). Aż 40% psów w Polsce ma nadwagę lub jest otyłych, co jak dowiedziono jest w głównej mierze związane z nadmierną ilością kalorii podawanych w jedzeniu gotowanym. By dopełnić obraz należy dodać, że gro psów karmionych jedzeniem domowym cierpi na różnego rodzaju niedobory, z którymi trafiają potem do lekarzy weterynarii na leczenie np. chronicznych biegunek. Żywienie domowe psa to nie podawanie mu trochę tego czy trochę tamtego, które ładnie wygląda wg. naszych standardów estetyki i gotowe.

Kilka uwag na temat dysplazji. U labradorów możemy mieć dysplazję stawów biodrowych i stawów łokciowych. Obie choroby są uwarunkowane genetycznie. Nie ma czegoś takiego jak dysplazja nabyta. Z definicji dysplazja to nieprawidłowy rozwój - w tym przypadku stawu. Mówiąc o dysplazji stawu biodrowego, która jest znacznie częściej spotykana. U psów dużych dochodzi do nieprawidłowego wykształcenia panewki stawu biodrowego, co wiąże się rozwojem zapalenia stawu, bolesności, ograniczenia ruchomości i cierpienia zwierzęcia. Jest to choroba czysto genetyczna [Bartolome, N., S. Segarra, et al. (2015). "A genetic predictive model for canine hip dysplasia: integration of Genome Wide Association Study (GWAS) and candidate gene approaches." PLoS One 10(4): e0122558.]. Nawet najlepsza karma nie spowoduje zahamowania rozwoju dysplazji. Jedyne, co żywienie może zrobić, to utrzymać odpowiednią masę ciała i trochę wspomóc chrząstki stawowe w utrzymani odpowiedniej sprężystości. W kwestii terminu badań w kierunku dysplazji to nie ma jasno określonego wieku w którym powinno się robić badania. Istnieje badanie, w którym diagnozowano i leczono psy w wieku 12-24 tygodni [Dueland, R. T., W. M. Adams, et al. (2010). "Canine hip dysplasia treated by juvenile pubic symphysiodesis. Part I: two year results of computed tomography and distraction index." Veterinary and comparative orthopaedics and traumatology : V.C.O.T 23(5): 306-317]. Niektórzy zalecają badania w kierunku dysplazji robić w wieku 3 miesięcy. Wcześniej uznawano za miarodajne jedynie badanie robione po skończonym roku życia. Ponieważ choroba jest trudna i ciężka w leczeniu i okazuje się jak na razie niemożliwa do wyplenienia to ilość badań i zaleceń jest duża i często bardzo różna. Warto konsultować się z doświadczonymi ortopedami weterynaryjnymi, którzy mają już dopracowane procedury postępowania i odpowiedni bagaż wyleczonych psów.

aganica napisał/a:
Nie będę kopiowała całości, po prostu podam link. Kto zechce przeczyta i porówna.

http://ekozwierzak.blogsp...-marketowe.html

To tyle na temat, szkoda zdrowia na dyskusję.
Moje psy nigdy nie jadły i nie będą jadły "sieciówek"
Jestem za biedna by karmić psy ..."śmietnikiem"
Tak jak nie kupuję butów od chińczyków z bazaru /100% ropy naftowej/ by nie nabawić się grzybicy.


Aganica, informacje w linku podanym przez Ciebie są co najmniej nierzetelne. Zapominając na chwilę o samej merytoryce, tekst jest zamieszczony na blogu sklepu zoologicznego – oczywistym będzie, że sklep będzie chciał sprzedawać karmy dostępne w sklepach zoologicznych (i to te droższe), a nie będzie polecał tych w szerokiej dystrybucji. Tekst nie ma autora, co sprawia, że jest niewiarygodny. Podobnie brak w nim jakichkolwiek rzetelnych odniesień i potwierdzenia tych „fenomenów” w nauce.

Wracając do strony merytorycznej – artykuł jest niestety zbiorem kłamstw (dziękuję za zwrócenie na niego uwagi). Jeżeli, ktoś byłby zainteresowany dlaczego, bardzo chętnie wytłumaczę – proszę tylko o informację.

Karmy ogólnodostępne, pełnoporcjowe i dopuszczone do sprzedaży w Polsce są kontrolowane przez Inspekcję Weterynaryjną, a proces ich produkcji jest regulowany przez rozporządzenia UE oraz normy żywieniowe np. FEDIAF. Nie ma możliwości by taka karma szkodziła zwierzętom. Swoją drogą wg. doniesień naukowych nowotworzenie u psów nie ma nic wspólnego ze sposobem karmienia i rodzajem pokarmu. Nowotwory u psów mają głównie podłoże hormonalne (guzy sutka, jajników, jąder, prostaty), genetyczne (guzy śledziony, chłoniaki) i środowiskowe. Nie skorelowano określonego czynnika pokarmowego z występowaniem nowotworów u psów, tak jak u ludzi. Nowotwory jelita grubego częste u człowieka i skorelowane z dietą występują niezwykle rzadko u psów, głownie z powodu krótszego czasu życia i krótszego przewodu pokarmowego, a co za tym idzie krótszego tranzytu i mniejszego narażenia na czynniki karcinogenne. Dla przykładu jednym z najbardziej poznanych czynników powodujących nowotworzenie są nitrozoaminy powstające jako efekt rozkładu białka w jelicie grubym. Nowotworzenie – rak jelita grubego u ludzi spotyka się częściej u osób spożywających diety wysokobiałkowe. Zatem wyjściem jest stosowanie diet niskobiałkowych – z mniejszą ilością mięsa – czyli im tańsza karma, tym lepsza patrząc pod kątem ochrony przez rakiem.

Podobnie jest ze skrętem żołądka. Istnieje wiele czynników ryzyka, wśród których rodzaj spożywanego jedzenia okazuje się nie najważniejszym. Do innych czynników należą, budowa anatomiczna (głęboka klatka piersiowa), szybkość spożywania pokarmu, wielkość spożywanego pokarmu, wysiłek po jedzeniu, jednym z czynników okazało się także karmienie z miski stojącej wyżej [Glickman, L. T., N. W. Glickman, et al. (2000). "Non-dietary risk factors for gastric dilatation-volvulus in large and giant breed dogs." Journal of the American Veterinary Medical Association 217(10): 1492-1499.]. Jeżeli ktoś byłby zainteresowany otrzymaniem większej liczby naukowych dowodów czy wyjaśnień odnośnie innych zarzutów podanych na przytoczonej stronie, to proszę o informację. Chętnie odpowiem.

Małgosia35 napisał/a:
M Ceregrzyn napisał/a:
Receptury karm suchych Pedigree zawierają pszenicę i kukurydzę,

Czyli zwykła pasza . Psy są mięsożerne ,ile % mięsa zawiera ten smietnik jakimi sa karmy marketowe ??
Zboża nie są psu do niczego potrzebne , a psów z alergią lub nietolerancją na nie jest całe mnóstwo.
M Ceregrzyn napisał/a:
choć alergie pokarmowe u psów są znacznie rzadsze niż to się wydaje

widać dokładnie jak nikłe pojęcie o alergiach i prawidłowym żywieniu ma szanowny pan ]:)

Nitka napisał/a:
Małgosia35 napisał/a:
widać dokładnie jak nikłe pojęcie o alergiach i prawidłowym żywieniu ma szanowny pan ]:)


Małgosia 35 nikłe?? żadnego nie ma, bzdury na pół strony każda, nawet przeczytać trudno.
A poza tym skoro poleca pedigree, to już to samo, za siebie mówi :bad:


Po pierwsze nie wolno mylić nietolerancji z alergią. To są dwie rożne choroby, choć w niektórych przypadkach objawy mogą być podobne. Nietolerancja pokarmowa to wrodzona lub nabyta niezdolność do trawienia określonego rodzaju pokarmu np. jakiejś frakcji węglowodanów, białka itp. Objawia się biegunką i/lub wymiotami. Alergia jest reakcją immunologiczną na alergen, który najczęściej jest wielkocząsteczkowym białkiem. Alergie pokarmowe u psów w większości przypadków objawiają się zmianami skórnymi, tylko w niewielkiej części przypadków objawy występują z przewodu pokarmowego. Polecam lekturę [Gaschen, F. P. and S. R. Merchant (2011). "Adverse food reactions in dogs and cats." The Veterinary clinics of North America. Small animal practice 41(2): 361-379. ] szczególnie w odniesieniu do epidemiologii niepożądanych reakcji na pokarm. By rozpoznać alergię pokarmową koniecznie jest zastosowanie diety eliminacyjnej i stwierdzenie ustąpienia objawów, a następnie zastosowanie diety prowokacyjnej zawierającej określony rodzaj białka, który spowoduje nawrót objawów. Zdecydowana większość biegunek u psów ma podłoże dietetyczne związane z gwałtownymi zmianami pokarmu, mieszaniem różnych pokarmów, zjadaniem śmieci, pasożytami jelitowymi, infekcjami, a alergie i nietolerancje są na szarym końcu tej listy.

Karmy pełnoporcjowe by takimi były i dostarczały psu wszystkich niezbędnych składników odżywczych w zalecanych normami żywieniowymi ilościach muszą zawierać odpowiednią ilość mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego. Są to ilości o wiele wyższe niż im się zarzuca z powodu błędnego odczytywania etykiet.

Ciężko mi mówić jak wygląda sytuacja przy innych markach, jednak np. w karmie Pedigree Junior Mini suche mamy ponad 35% mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego, w karmach mokrych Pedigree Junior będzie to ponad 40% na całą saszetkę (po odliczeniu sosu lub galaretki, jest to w granicach 80% w kawałku karmy mokrej).

Zboża są w karmach suchych źródłem łatwo przyswajalnej skrobi, która z kolei jest zamieniana na energię. W karmach bez zbożowych skrobia pozyskiwana jest np. z batatów, warzyw czy owoców. Zamiennikiem energii pozyskiwanej przez psi organizm ze skrobi może być energia pozyskiwana z tłuszczy, jednak szczególnie u labradorów pokarmy wysokotłuszczowe zwiększają ryzyko otyłości ze względu na znacznie wyższą gęstość kaloryczną tłuszczu (ponad 2x więcej niż węglowodany czy białka). W badaniach dowiedzione zostało, że węglowodany w postaci zbóż są całkowicie przyswajalne przez psy i świetnie wykorzystywane i nie ma żadnych obiekcji przez ich wykorzystaniem w psiej diecie. Ponadto pokazano, że psy genetycznie wewoluowały w kierunku trawienia i metabolizowania skrobi w porównaniu z wilkami [Axelsson, E., et al., The genomic signature of dog domestication reveals adaptation to a starch-rich diet. Nature, 2013. 495(7441): p. 360-4.]. Jak do tej pory stwierdzono pojedyncze przypadki nietolerancji glutenu (tylko wśród seterów irlandzkich), która jeszcze dodatkowo ma zupełnie inne podłoże niż celiakia u ludzi. Mówienie, że zboża są szkodliwe dla psów jest zatem bezpodstawne.
 
 
markis80 


Mój labrador: Roki
Pies urodził się:
26-08-2014

Dołączył: 26 Paź 2014
Posty: 167
Skąd: Polska
Wysłany: 08-09-2015, 18:33   

M Ceregrzyn napisał/a:

W Polsce niestety nadal pokutuje myślenie, że psu można dać wszystko i zje i będzie dobrze.
.

I czytając Pana posty jestem przekonany że z tym stwierdzeniem Pan się zgadza w 100%.

Czy pies to świnia że ma jeść proso, jęczmień i inne zboża lub odpady .

Jak się doczytałem to min zawartość mięsa to 4% i niby mam uwierzyć że jest więcej i nie w tych karmach białka pochodzenia roślinnego to co reszta bierze się z powietrza ??
_________________


GALERIA MOJEGO ROKIEGO-ZAPRASZAM
 
 
AnIeLa 



Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021

Pomogła: 5 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 18 Wrz 2008
Posty: 7384
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 08-09-2015, 21:24   

M Ceregrzyn napisał/a:
Anielo, Bardzo dziękuję za „wygooglowanie” mojej osoby. Co Cię szokuje? Moja specjalizacja, czy to, że nie zgadzam się z Twoim zdaniem?


Szokuje mnie fakt, że Pan jako psi dietetyk broni Pan karm typu pedigree.

Jedna z hodowczyni labradorów czyli psów z Naszego forum bardzo prosiłaby aby wskazał Pan hodowlę gdzie karmi się pedigree od wczesnego dzieciństwa do poźnej starości psy... ale ras dużych i ciężkich. Psy które mają obciążone stawy znacznym ciężarem, rosną szybko i często się krzywią a szczególnie przy nieodpowiednim żywieniu. Oczywiście bez suplementacji.
_________________
"Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 
 
 
Małgosia35 



Mój labrador: Gustaw vel Gucio ( Magnum Mera Vallis )
Pies urodził się:
21.06.2017

Mój labrador: Klocek
Pies urodził się:
15.01.2009

Mój labrador: Max ( Grom Sodalis )
Pies urodził się:
20.07.2014

Pomogła: 13 razy
Wiek: 53
Dołączyła: 23 Paź 2011
Posty: 3193
Skąd: Bergen op Zoom-NL
Wysłany: 08-09-2015, 22:19   

M Ceregrzyn napisał/a:
suche mamy ponad 35% mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego,


35 % mięsa to posiadają karmy ze średniej półki . Pedigree ma wręcz śladowe ilości mięsa ,a raczej produkty pochodzenia zwierzęcego czyli kopyta,sierść ,skóra,pióra itp itp. Do tego zboża,multum wypełniaczy,konserwantów,dodatków smakowych co jest w sumie zrozumiałe bo bez tych ulepszaczy żaden pies by tego nie tknął. :bad:

M Ceregrzyn napisał/a:
Po pierwsze nie wolno mylić nietolerancji z alergią


A po drugie prosimy czytać ze zrozumieniem : nie pomyliłam ,napisałam " z alergią lub nietolerancją "

M Ceregrzyn napisał/a:
Jak do tej pory stwierdzono pojedyncze przypadki nietolerancji glutenu (tylko wśród seterów irlandzkich), która jeszcze dodatkowo ma zupełnie inne podłoże niż celiakia u ludzi. Mówienie, że zboża są szkodliwe dla psów jest zatem bezpodstawne.


No większej bzdury chyba nie da się wyprodukować . Szanowny panie ,nie miał pan chyba w życiu do czynienia z psimi alergikami i chyba to i dobrze ,bo cóż by zostało polecone w ramach diety ? Oczywiście marketowy śmietnik typu pedigree.

Karmy marketowe to taka bomba z opóźnionym zapłonem ...długo cisza ,ale jak wybuchnie to nie ma co zbierać ...po pewnym czasie karmienia tym syfem dopiero zaczynają się problemy ze zdrowiem .
I tutaj raczej nikogo pan nie przekona o "zaletach" tego jedzenia ,miejmy nadzieję..wywód na pół strony niestety nie pomoże ,klientów nie będzie :)
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź