Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Karma Pedigree vital Protection
Autor Wiadomość
deadend 


Mój labrador: Riko
Pies urodził się:
08.06.2006

Mój labrador: Mały
Pies urodził się:
24.12.2013

Pomogła: 1 raz
Wiek: 43
Dołączyła: 12 Sie 2009
Posty: 275
Skąd: Leżajsk
Wysłany: 09-09-2015, 10:00   

M Ceregrzyn napisał/a:
Tekst nie ma autora, co sprawia, że jest niewiarygodny.

Sam się napisał?
https://www.blogger.com/p...469107142081963
proste? proste.

Słabo się robi. Całe to teoretyczne pieprzenie. Proszę karmić psa pedigree, piękne słowa i artykuły, może bym się nabrała, gdybym nie wiedziała, czym się kończy karmienia psa zbyt słabą (choć polecaną i lepszą niż wychwalane tu Pedigree) karmą. W praktyce, nie w słowach w internecie.
Czyli teraz nauczona doświadczeniem, wydająę ponad 200 na worek karmy, plus inne dodatki - warzywa, owoce, mięso surowe - jestem naiwniakiem, bo mogłabym mieć super zdrowe psy za 80 zeta, i to bez żadnych dodatków, bo są niezdrowe i niepotrzebne!
A tu niespodzianka, pierwszy rok! dosłownie pierwszy od 9 lat nie latam po weterynarzach - odkąd zmieniłam sposób zywienia psa - z PEŁNOPORCJOWEJ ZBILANSOWANEJ karmy jako jedynego co by jadł pies. Nie było to pedigree, ale karma niewiele droższa, z lepszym składem.

Jak słyszę, to wszechobecne "TYLKO PEŁNOPORCJOWA, ZBILANSOWANA KARMA" to mi się słabo robi. Producenci, sprzedawcy - hulaj dusza, interes się kręci, a ci biedni ludzie jak lemingi. Bo ekspert powiedził, weterynarz potwierdził.... potwierdził i leczył załe lata na wszystko, tylko nie na złe odżywianie.
 
 
Monisiaczek 



Mój labrador: SAMBA (Samba de Janeiro vel Luna)[*]
Suczka urodziła się:
styczeń 2009 - 16.02.2021

Mój labrador: Skipper Lab Commando
Pies urodził się:
25.02.2011

Mój labrador: Zulus [*]
Pies urodził się:
23.09.1993 - 24.07.2005

Pomogła: 30 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 27 Lip 2011
Posty: 5954
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 09-09-2015, 10:29   

M Ceregrzyn, czy mogę wiedzieć jakiego masz psa i czym go karmisz?
_________________
 
 
figula1 


Mój labrador: Bono (*)
Pies urodził się:
ok. 13 lat

Mój labrador: Ayla (*)
Suczka urodziła się:
około 10 lat

Mój labrador: Figa, Merlin
Suczka urodziła się:
około 10 lat, około 10 lat

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 15 Lis 2012
Posty: 349
Skąd: Warszawa
Wysłany: 09-09-2015, 12:45   

Monisiaczek napisał/a:
M Ceregrzyn, czy mogę wiedzieć jakiego masz psa i czym go karmisz?


Hahahah, o to samo chciałam spytać, czy Pan ten ma w ogóle psa 8)
Pierwszego labradora kupowałam 17 lat temu i już wtedy , mimo ubogiej oferty na karmy suche, jeden Pan doktor biologii powiedział mi, żeby w żadnym wypadku NIE KARMIĆ psa pedigree, zastzeżenia były i do innej "markowej" karmy, ale o tym szasza.... :-P
_________________
pozdrawiamy
--------------------
Krynia & Bono (*) & Ayla(*) & Figa & Merlin
 
 
Nitka 



Mój labrador: Hera
Suczka urodziła się:
24-02-2010

Dołączyła: 20 Mar 2011
Posty: 196
Skąd: Kielce
Wysłany: 09-09-2015, 13:38   

Sorry, ale ni w ząb nie wierze, że jest Pan lek. wetem. Jak lekarz weterynarii może polecać pedigree- czy Pan to widzi????

Naprawdę nie potrzebnie się Pan tu produkuje, nie podejrzewam, żeby ktokolwiek swemu ukochanemu psu kupił ten szit :bad:
_________________

 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Pomogła: 7 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 09-09-2015, 13:51   

Nitka napisał/a:
Jak lekarz weterynarii może polecać pedigree- czy Pan to widzi????

to jest możliwe :P

We Wrocławiu jest jeden lekarz weterynarii, który nie poleca kastracji i sterylizacji bo jak sam mówi "chleba sobie sam odbierał nie będzie" ;)
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
Nitka 



Mój labrador: Hera
Suczka urodziła się:
24-02-2010

Dołączyła: 20 Mar 2011
Posty: 196
Skąd: Kielce
Wysłany: 09-09-2015, 13:57   

tenshii napisał/a:
"chleba sobie sam odbierał nie będzie"


to jeszcze rozumiem, chociaż się przyznał, :D ale udowadniać, że gów.. jest cacy, to już nie rozumiem, Sorry, ale ja czuje się jak idiot, jak ktoś mi próbuje enty raz wmówić że to dobra karma. :->

[ Dodano: 09-09-2015, 14:04 ]
M Ceregrzyn napisał/a:
Karmy ogólnodostępne, pełnoporcjowe i dopuszczone do sprzedaży w Polsce są kontrolowane przez Inspekcję Weterynaryjną, a proces ich produkcji jest regulowany przez rozporządzenia UE oraz normy żywieniowe np. FEDIAF. Nie ma możliwości by taka karma szkodziła zwierzętom.


A wie Pan ile rzeczy jest kontrolowane przez Inspekcje i różne rozporządzenia, na fajki i alkohol też nie ma zakazu, na różne zdrowe napoje też, że o żarciu nie wspomnę- tylko co z tego?
Naprawdę Pan w to wierzy, w to co pogrubiłam???? Jeżeli tak to współczuje ;D
_________________

 
 
M Ceregrzyn 


Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 8
Skąd: Warszawa
Wysłany: 10-09-2015, 09:58   

markis80 napisał/a:
M Ceregrzyn napisał/a:

W Polsce niestety nadal pokutuje myślenie, że psu można dać wszystko i zje i będzie dobrze.
.

I czytając Pana posty jestem przekonany że z tym stwierdzeniem Pan się zgadza w 100%.

Czy pies to świnia że ma jeść proso, jęczmień i inne zboża lub odpady .

Jak się doczytałem to min zawartość mięsa to 4% i niby mam uwierzyć że jest więcej i nie w tych karmach białka pochodzenia roślinnego to co reszta bierze się z powietrza ??


Markis, z faktami nie można się zgadzać lub nie. Takie są i niestety tak wygląda stan świadomości społeczeństwa w Polsce w kwestii żywienia zwierząt domowych. Ja, jako lekarz weterynarii, bardzo chciałbym by wszystkie psy i koty karmione były pełnoporcjowym, zbilansowanym i bezpiecznym pokarmem. Świadomość dotycząca żywienia zwierząt kształtuje się na takich forach, dlatego biorę udział w tych dyskusjach, by pokazać obiektywną i opartą na faktach informację.

Żeby zrozumieć, co to znaczy właściwy pokarm dla psa, trzeba zacząć od jego wymagań pokarmowych, które uformowały się w ciągu 12 tysięcy lat udomowienia. W kompletnym pokarmie psa musi znaleźć się kilkadziesiąt niezbędnych substancji pokarmowych należą do nich: białko, tłuszcz, wapń, żelazo, magnez, fosfor, potas, sód, cynk, miedź, mangan, selen, jod, chlor, tiamina, ryboflawina, niacyna, kwas pantotenowy, pirydoksyna, kwas foliowy, cholina, witamina B12, witamina A, witamina D, witamina E, tryptofan, treonina, izoleucyna, leucyna, lizyna, metionina, cystyna, fenyloalanina, tyrozyna, walina, arginina, histydyna. Przygotowanie kompletnego pokarmu to coś więcej niż zmieszanie mięsa z kaszą. Wymienione elementy pokarmu muszą być w odpowiednich proporcjach z energią pokarmową, którą dostarczają tłuszcze (9,4 kcal/g), węglowodany (4,1 kcal/g) i białka (5,7 kcal/g). Proporcje energii pochodzące z tych trzech źródeł mogą mieścić w bardzo szerokich granicach i nie wykazano, by psy miały większe korzyści, jeśli dostarczana energia pochodzi z konkretnego źródła. Kluczem jest zatem dostarczenie kompletnego pokarmu w odpowiedniej proporcji z energią.

Pies oczywiście nie powinien i nie może jeść nieprzetworzonego zboża (w odróżnieniu od świni). Producenci karm dbają o to by karma zawierająca zboża była jak najlepiej ugotowana, ponieważ w tej formie skrobia pochodząca ze zbóż jest przez psy dobrze przyswajana. Parametrem, który pokazuje jak przyswajany jest pokarm jest strawność, czyli różnica pomiędzy zawartością składnika w karmie, a jego zawartością w kale. Karmy gotowe standardowo powinny mieć powyżej 80% strawności suchej masy. Dla porównania mleko ma strawność powyżej 90%. Jednocześnie badania wykazały, że strawność ugotowanej skrobi może przekraczać u psów także 90%. Podsumowując – ugotowana skrobia zbożowa jest łatwo przyswajalnym źródłem energii doskonale tolerowanym przez psy i może stanowić element kompletnego pokarmu dla psa.

Przechodząc do kwestii mięsa. W pokarmie psa mięso stanowi głównie źródło białka i tłuszczu. Jak pokazaliśmy powyżej kompletna karma to znacznie więcej niż te dwa składniki odżywcze. Karmy Pedigree są karmami pełnoporcjowymi i zbilansowanymi, zgodnymi z wytycznymi FEDIAF (Europejska Federacja Przemysłu Żywieniowego Zwierząt Domowych) oraz NRC (National Research Council), dlatego mają w swoim składzie odpowiednią ilość mięsa i surowców pochodzenia zwierzęcego by spełnić wymagania żywieniowe. Mit 4% mięsa wynika z błędnego odczytania etykiety karmy.

Zapis na etykiecie – minimum 4% kurczaka wynika z konieczności deklarowania składnika pozwalającego na opisanie karmy jako np. Pedigree z kurczakiem. Zgodnie z zasadami etykietowania karm dla zwierząt towarzyszących, jeśli w karmie znajduje się 0% kurczaka to karma musi być opisana jako „o aromacie kurczaka”. Jeśli w recepturze karmy znajduje się od 0% do 4% to karmę można nazwać „o smaku kurczaka”). Kiedy w recepturze jest powyżej 4% to karma będzie mogła być nazwana „z kurczakiem). Kiedy kurczaka jest powyżej 14% to karmę można nazwać „bogata w kurczaka”. I jeśli kurczaka jest powyżej 26% to karmę można nazwać „menu” lub „danie z kurczaka”. Zasady te dotyczą każdego RODZAJU mięsa. Ważne by zrozumieć, że ilość ta dotyczy jedynie wyraźnie opisanego rodzaju mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego, a nie ich całkowitej ilości, która ZAWSZE jest dużo wyższa, tak, aby spełniać normy żywieniowe.

Jeśli popatrzymy na skład Pedigree mokrego zobaczymy, że tam na pierwszym miejscu znajdują się mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego. Nie ma, więc wątpliwości, że jest to karma zawierająca wysoką zawartość mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego. W całym produkcie dla szczeniąt jest to powyżej 40%, a dla dorosłych psów powyżej 35%. Warto podkreślić, że w samym kawałku jest tych składników około 2 razy więcej, ponieważ zawartość jest przeliczana na cały produkt, ale ze względu na obecność sosu lub galarety „stężenie” mięsa w kawałku jest istotnie wyższe.

W karmach suchych Pedigree Adult znajduje się ponad 20% mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego, które stanowią główne źródło białka w karmie. Oczywiście jest pewien procent białek roślinnych, gdyż naturalnie występują one w zbożach oraz warzywach, jednak nie jest to podstawowe źródło.

Kluczowe dla zrozumienia, dlaczego taka zawartość białka (mięsa) w karmie jest wystarczająca jest zrozumienie tego, co się dzieje z białkiem po jego strawieniu. Aminokwasy wchłonięte z przewodu pokarmowego są przetwarzane na białka własne organizmu. Nadmiar białka, niewykorzystany przez wątrobę musi być zutylizowany, w innym przypadku nadmiar aminokwasów jest toksyczny, co widać u psów z niewydolnością wątroby, które musza dostawać dietę niskobiałkową. Nadmiar białka jest po prostu przerabiany na energię, czyli na glukozę, która jest gromadzona w postaci glikogenu w wątrobie i mięśniach lub przetwarzana w tłuszcz. Produktem ubocznym rozkładu białek jest toksyczny amoniak, który musi być neutralizowany w wątrobie i przetwarzany w mocznik, który jest wydalany z moczem. Podawanie nadmiaru mięsa (białka) zmusza organizm psa do większej pracy, która nie jest konieczna, kiedy energia jest dostarczana z wysoko strawnych węglowodanów. Oczywiście pojawia się pytanie ile tego mięsa powinno być w psiej diecie. Odpowiedź znajdujemy w normach NRC, które mówią, że minimum biologiczne to 8% białka w suchej masie pokarmu. Zakładając, że mięso około w 90% suchej masy to białko. Więc sucha masa karmy dla psa musi zawierać około 10% mięsa by zapewnić minimum biologiczne. Takie zawartości (lub zbliżone) znajdziemy w karmach leczniczych dla psów z niewydolnością nerek i niewydolnością wątroby. Oczywiście są to wartości niezbędne do przeżycia dorosłego psa. Zalecane zawartości dla zdrowych zwierząt są zatem istotnie wyższe i w normach FEDIAF znajdziemy wartość 18% suchej masy co oznacza, że w diecie psa powinno być około 20% mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego. To zalecenie wynika z tego, że statystyczny dorosły zdrowy pies nie będzie wykazywał istotnych korzyści wynikających z wyższego dawkowania białka w diecie. Oczywiście rzeczywistość jest bardziej złożona i potrzeby psów mogą się różnić w zależności od wieku, wielkości, warunków środowiskowych, aktywności itd. Dlatego, istnieje takie bogactwo karm dostępnych na rynku, po to by każdy mógł znaleźć to co najlepiej pasuje jemu psu.

AnIeLa napisał/a:
M Ceregrzyn napisał/a:
Anielo, Bardzo dziękuję za „wygooglowanie” mojej osoby. Co Cię szokuje? Moja specjalizacja, czy to, że nie zgadzam się z Twoim zdaniem?


Szokuje mnie fakt, że Pan jako psi dietetyk broni Pan karm typu pedigree.

Jedna z hodowczyni labradorów czyli psów z Naszego forum bardzo prosiłaby aby wskazał Pan hodowlę gdzie karmi się pedigree od wczesnego dzieciństwa do poźnej starości psy... ale ras dużych i ciężkich. Psy które mają obciążone stawy znacznym ciężarem, rosną szybko i często się krzywią a szczególnie przy nieodpowiednim żywieniu. Oczywiście bez suplementacji.


Jako lekarz weterynarii specjalizujący się w żywieniu psów i kotów bronię zbilansowanego, pełnoporcjowego jedzenia dla zwierząt domowych. Z własnego doświadczenia, które jest potwierdzane przez wiele badań, wiem, że najlepiej można to osiągnąć podając karmy pełnoporcjowe (nie, nie musi to być koniecznie Pedigree, choć jest ono dobrą karmą oferującą optymalny stosunek jakości do ceny).

Może od razu wyjaśnię, dlaczego bronię karm gotowych (zarówno suchych, jak i mokrych). Poznanie potrzeb żywieniowych psa, zasad odpowiedniego komponowania pokarmów to wiedza, której pozyskanie zajmuje czas i wymaga wysiłku od strony właściciela. To, co jemy my (choć i tutaj najczęściej nie potrafimy sobie samodzielnie ułożyć odpowiedniej diety), nie jest odpowiednie dla psa czy kota. Większość osób, które aspirują do karmienia jedzeniem domowym nie zadaje sobie trudu głębszego zrozumienia zasad się w tym zakresie i dają swoim psom, co popadnie, nie wiedząc, że jeden rodzaj mięsa ma więcej tłuszczu lub białka niż inny, czy też, że stosunek wapnia do fosforu w mięsie jest nieodpowiedni i należy go zoptymalizować przed podaniem psu. Takich informacji, które należałoby przyswoić przed podejmowaniem się samodzielnego układania diety pupilowi jest bardzo dużo. Do tego dochodzi czas, który poświęcimy na faktyczne układanie jadłospisu, potem zakupy, gotowanie. Jest to bardzo czasochłonne. Oczywiście część osób to zrobi, ale jest to niewielki odsetek posiadaczy psów, reszcie się zwyczajnie nie będzie chciało. I wtedy albo możemy godzić się by karmili niezbilansowanym jedzeniem, albo namawiać ich na bezpieczną i szybką opcję – podawania karmy gotowej.

Bardzo dobrym wyznacznikiem naszej wiedzy o psiej dietetyce są pytania zaproponowane przez Prof. E. Kienzle z uniwersytety w Monachium. Przy ich pomocy nakreśliła ona, w jaki sposób należy określać cechy właściwego żywienia. Odnoszą się one do każdego pokarmu zarówno zrobionego w domu czy gotowego. Obejmują kwestię energetyczności pokarmu, jego kompletności oraz nadmiarów składników pokarmowych, aż po oddziaływanie na genom zwierzęcia. Jest to zkres wiedzy często nawet nieuświadamiany przez osoby wypowiadające się na temat żywienia. Ja najczęściej staram się zacząć od podstaw. Dla sprawdzenia własnej wiedzy proponuję dwa pytania:
1) Ile białka potrzebuje dziennie dorosły pies?
2) Jaki jest stosunek wapnia do fosforu w mięsie, a jaki jest wymagany dla rosnącego psa?

Rozumiem, że pytanie o wskazanie konkretnej hodowli czy osoby jest pytaniem retorycznym. Nie mogę tego zrobić, gdyż obowiązuje mnie ochrona danych osobowych oraz oczywiście tajemnica lekarska.

Małgosia35 napisał/a:
M Ceregrzyn napisał/a:
suche mamy ponad 35% mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego,


35 % mięsa to posiadają karmy ze średniej półki . Pedigree ma wręcz śladowe ilości mięsa ,a raczej produkty pochodzenia zwierzęcego czyli kopyta,sierść ,skóra,pióra itp itp. Do tego zboża,multum wypełniaczy,konserwantów,dodatków smakowych co jest w sumie zrozumiałe bo bez tych ulepszaczy żaden pies by tego nie tknął. :bad:

M Ceregrzyn napisał/a:
Po pierwsze nie wolno mylić nietolerancji z alergią


A po drugie prosimy czytać ze zrozumieniem : nie pomyliłam ,napisałam " z alergią lub nietolerancją "

M Ceregrzyn napisał/a:
Jak do tej pory stwierdzono pojedyncze przypadki nietolerancji glutenu (tylko wśród seterów irlandzkich), która jeszcze dodatkowo ma zupełnie inne podłoże niż celiakia u ludzi. Mówienie, że zboża są szkodliwe dla psów jest zatem bezpodstawne.


No większej bzdury chyba nie da się wyprodukować . Szanowny panie ,nie miał pan chyba w życiu do czynienia z psimi alergikami i chyba to i dobrze ,bo cóż by zostało polecone w ramach diety ? Oczywiście marketowy śmietnik typu pedigree.

Karmy marketowe to taka bomba z opóźnionym zapłonem ...długo cisza ,ale jak wybuchnie to nie ma co zbierać ...po pewnym czasie karmienia tym syfem dopiero zaczynają się problemy ze zdrowiem .
I tutaj raczej nikogo pan nie przekona o "zaletach" tego jedzenia ,miejmy nadzieję..wywód na pół strony niestety nie pomoże ,klientów nie będzie :)


Małgosiu, 35% zawartość mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego w Pedigree Junior Mini to fakt. Mogę to potwierdzić, jako specjalista współpracujący z przemysłem od wielu lat, jednak zachęcam również oczywiście do sprawdzenia tych informacji z Działem Obsługi Klienta. Na pewno chętnie odpowiedzą na Twoje pytania i wątpliwości na temat składu karm.

Jeżeli chodzi o kwestię składu pokarmu podawaną przez Ciebie to skąd czerpiesz tak dokładną (acz niemającą za wiele wspólnego z rzeczywistością) wiedzę, jakie surowce są wykorzystywane do produkcji akurat tej karmy? To jest mantra na podstawie opinii z internetu powtarzana przez wszystkich, którzy o produkcji karm mają pojęcia i nigdy nie widzieli surowców i procesu produkcji lub też nie badali karm w testach żywieniowych.
Surowce dopuszczone do produkcji karm są jasno określone w przepisach. Dokładnie kwestię mięsa i produktów reguluje rozporządzenie 1069/2009 UE, które mówi, jakie surowce mogą by wykorzystywane w karmach dla zwierząt (rozporządzenie odnosi się do produkcji karm dla wszystkich zwierząt, nie tylko psów czy kotów). Polecam zapoznanie się z nim. Dalej, trzeba zrozumieć, że skład karmy jest podyktowany potrzebami pokarmowymi psów, wiec zrobienie jej z tego, co proponujesz jest po prostu niemożliwe. Mączka mięsna, która stanowi główne źródło mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego w karmach suchych jest doskonałym źródłem pełnowartościowego białka. Oczywiście można dyskutować nad estetyką, ale psy jakoś się tym nie przejmują i jedzą karmy i doskonale się po nich czują.

Skład każdej z karm jest dokładnie opisany. Zarówno przez składniki (podane jako kategorie, jak to ma miejsce w przypadku większości karm ogólnodostępnych, lub pojedyncze składniki) oraz analizę chemiczną. Nie ma nic „ukrytego” w składach karm, pieczę nad tym sprawują odpowiednie przepisy prawne.

W przypadku Pedigree w składzie karmy suchej mamy wymienione zboża, mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego, oleje i tłuszcze, produkty pochodzenia roślinnego, substancje mineralne, warzywa. Oraz dodatki: przeciwutleniacze, barwniki, wit. A, wit. D3, wit. E, siarczan miedzi, siarczan manganu, jodek potasu, selenin sodu, siarczan cynku. Wszystkie elementu składu są zgodne z wiedzą naukową w zakresie żywienia, przebadane i dopuszczone prawnie.

W karmach nie znajdziemy żadnych wypełniaczy, bo ich używanie byłoby kompletnie nieuzasadnione zarówno z punktu nauki, jak i czysto biznesowego. Wszystkie użyte składniki mają swój określony cel i czemuś służą. Konserwanty to nic innego jak przeciwutleniacze, które chronią karmę suchą przed jełczeniem. Z racji innej technologii produkcji w karmach mokrych się ich nie wykorzystuje (tam mamy za to proces sterylizacji). Dodatki smakowe to nic innego jak zmieszane tłuszcze i produkty pochodzenia zwierzęcego w odpowiednich proporcjach – to właśnie one cieszą się największą popularnością wśród naszych pupili. W karmach nie znajdziemy naprawdę żadnych tajemnych składników niewiadomego pochodzenia z niewiadomym przeznaczeniem.
Małgosiu, jeżeli dysponujesz innymi danymi nt. nietolerancji glutenu przez psy to chętnie się z nimi zapoznam. Choć przyznam się, że nie spotkałem się w recenzowanych artykułach naukowych z nowszymi badaniami niż przytoczone przeze mnie. Ciekawią mnie jeszcze dowody na temat tej „bomby z opóźnionym zapłonem”. To dobrze brzmi, ale jakoś nikomu się do tej pory nie udało tego udowodnić. W pracy, w której badano wpływ zawartości energii pokarmowej na stan zdrowia psów obserwowano dwie grupy golden retriverów, które otrzymywały karmy ze średniej półki cenowej i jakoś większość z nich dożyła późnej starości [Kealy, R. D., D. F. Lawler, et al. (2002). "Effects of diet restriction on life span and age-related changes in dogs." Journal of the American Veterinary Medical Association 220(9): 1315-1320.]. Zanim się wytoczy działa oskarżeń warto zobaczyć czy ma się do nich amunicję.

Jeżeli chodzi o dietę dla psów z alergią to zalecam albo odpowiednią karmę weterynaryjną hipoalergiczną lub specjalnie zbilansowaną przeze mnie dietę eliminacyjną opierającą się na jedzeniu gotowanym – w zależności od potrzeb psa i właściciela. Karmy bytowe (niezależnie czy z segmentu ekonomicznego, premium czy superpremium) nadają się tylko dla psów zdrowych.

deadend napisał/a:
M Ceregrzyn napisał/a:
Tekst nie ma autora, co sprawia, że jest niewiarygodny.

Sam się napisał?
https://www.blogger.com/p...469107142081963
proste? proste.

Słabo się robi. Całe to teoretyczne pieprzenie. Proszę karmić psa pedigree, piękne słowa i artykuły, może bym się nabrała, gdybym nie wiedziała, czym się kończy karmienia psa zbyt słabą (choć polecaną i lepszą niż wychwalane tu Pedigree) karmą. W praktyce, nie w słowach w internecie.
Czyli teraz nauczona doświadczeniem, wydająę ponad 200 na worek karmy, plus inne dodatki - warzywa, owoce, mięso surowe - jestem naiwniakiem, bo mogłabym mieć super zdrowe psy za 80 zeta, i to bez żadnych dodatków, bo są niezdrowe i niepotrzebne!
A tu niespodzianka, pierwszy rok! dosłownie pierwszy od 9 lat nie latam po weterynarzach - odkąd zmieniłam sposób zywienia psa - z PEŁNOPORCJOWEJ ZBILANSOWANEJ karmy jako jedynego co by jadł pies. Nie było to pedigree, ale karma niewiele droższa, z lepszym składem.

Jak słyszę, to wszechobecne "TYLKO PEŁNOPORCJOWA, ZBILANSOWANA KARMA" to mi się słabo robi. Producenci, sprzedawcy - hulaj dusza, interes się kręci, a ci biedni ludzie jak lemingi. Bo ekspert powiedził, weterynarz potwierdził.... potwierdził i leczył załe lata na wszystko, tylko nie na złe odżywianie.


Deadend, tym bardziej. Nie jest to artykuł napisany przez specjalistę i eksperta w dziedzinie żywienia zwierząt. Oczywiście, jeżeli ktoś chce to można wierzyć we wszystko, co zostało napisane. Część ludzi również zamiast do lekarza idzie do znachora czy homeopaty, ale to trochę inny poziom dyskusji.

Współczuję, najwyraźniej Twój pies wymagał zmiany diety szkoda, że czekałeś/czekałaś tyle czasu. Najwyraźniej nie trafił Ci się odpowiedni lekarz, który by właściwie rozpoznał problem Twojego psa. Nadal to słaby argument. To tak jak osoby uczulone na truskawki by mówiły, że jest to trujący owoc i należy zakazać ich produkcji. Problemy zdrowotne pojedynczych zwierząt mogą wynikać z setek przyczyn i muszą być indywidualnie zarządzane. Nie musi to być (i najczęściej nie jest) prawdziwe dla każdego psa.

Podając karmę pełnoporcjową (abstrahując od marki) nie ma potrzeby podawania psu innego pożywienia w postaci warzyw, owoców czy mięsa. Karma pełnoporcjowa dostarcza wszystkich potrzebnych składników odżywczych w odpowiednich proporcjach, gdy mieszamy ją z jedzeniem „ludzkim” występują dwa scenariusze. Albo rozrzedzamy wartość odżywczą karmy – w sytuacji, gdy zastępujemy np. jeden posiłek jedzeniem przygotowanym przez nas nieodpowiednio zbilansowanym, zabieramy psu pełnowartościowy posiłek, a w zamian dajemy np. ryż z mięsem, który jest deficytowy w wiele witamin i minerałów. Jest też druga sytuacja, gdy do zalecanej ilości karmy dodajemy ekstra mięso czy warzywa, co powoduje zwiększenie ilości pobieranych przez psa kalorii i może prowadzić do otyłości zwierzaka. Do tego statystycznie o 1/3 zwiększa się częstotliwość występowania biegunek u psów żywionych w ten sposób.

Oczywiście wybór sposobu żywienia psa, zależy od jego właściciela, jednak warto mieć przed sobą komplet informacji zanim zaczniemy polewać psu karmę jogurtem i podejmować świadomą decyzję.
Jak najbardziej rozumiem Twoją awersję do komunikatów, którymi jesteśmy zewsząd bombardowani i również zawsze lubię zapoznać się z informacją czy wiedzą prosto ze źródła.

Monisiaczek napisał/a:
M Ceregrzyn, czy mogę wiedzieć jakiego masz psa i czym go karmisz?


Mam hodowlę jamników i karmię je od lat Pedigree. Moje dogi de Bordeaux były żywione Pedigree i Chappi i dożyły późnego wieku. Mój dog niemiecki dawno temu był karmiony jedzeniem domowym, bo w Polsce nie było jeszcze karm gotowych, od czasu jak zaczął dostawać karmę gotową (też Pedigree i Chappi) skończyły się problemy z notorycznymi biegunkami i dożył 12 lat. Mam wiele przykładów pokazujących, że właściwie dobrana karma gotowa rozwiązuje problemy i leczy. A wielu moich pacjentów po zmianie sposobu żywienia na właściwą karmę gotową już nie ma problemów ze zdrowiem.
 
 
Nitka 



Mój labrador: Hera
Suczka urodziła się:
24-02-2010

Dołączyła: 20 Mar 2011
Posty: 196
Skąd: Kielce
Wysłany: 10-09-2015, 11:30   

M Ceregrzyn napisał/a:
Mam hodowlę jamników i karmię je od lat Pedigree.


biedaki :cring:

Mam prośbę, ja nie jestem w stanie czytać tego co Pan pisze, już mi się po prostu nie chce, proszę odpuścić.

LEKARZ WETERYNARII I SPECJALISTA OD ŻYWIENIA PSÓW I KOTÓW POLECA PEDIGREE :D :D :cring: :cring:
_________________

 
 
Małgosia35 



Mój labrador: Gustaw vel Gucio ( Magnum Mera Vallis )
Pies urodził się:
21.06.2017

Mój labrador: Klocek
Pies urodził się:
15.01.2009

Mój labrador: Max ( Grom Sodalis )
Pies urodził się:
20.07.2014

Pomogła: 13 razy
Wiek: 53
Dołączyła: 23 Paź 2011
Posty: 3193
Skąd: Bergen op Zoom-NL
Wysłany: 10-09-2015, 11:39   

Ja odpuszczam i reszcie polecam to samo ... Kto ma choc troche oleju w głowie nigdy nie będzie karmił psa tym szitem :bad: Pòki nie odpuścimy to tak długo będziemy czytać o zbawiennym wpływie pedigree na psa. :bad:
_________________

 
 
Nitka 



Mój labrador: Hera
Suczka urodziła się:
24-02-2010

Dołączyła: 20 Mar 2011
Posty: 196
Skąd: Kielce
Wysłany: 10-09-2015, 13:28   

Ja też, bo nie jestem w stanie czytać tych epopei, a poza tym jestem w szoku że ktoś zachwala tą karmę :-o :->
_________________

 
 
figula1 


Mój labrador: Bono (*)
Pies urodził się:
ok. 13 lat

Mój labrador: Ayla (*)
Suczka urodziła się:
około 10 lat

Mój labrador: Figa, Merlin
Suczka urodziła się:
około 10 lat, około 10 lat

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 15 Lis 2012
Posty: 349
Skąd: Warszawa
Wysłany: 10-09-2015, 14:02   

Nitka napisał/a:
M Ceregrzyn napisał/a:
Mam hodowlę jamników i karmię je od lat Pedigree.


Pan doktor hoduje jamniki, karmi pedigree więc wygląda to na zaowalowaną kryptoreklamę.
Ale to już administrator powinien zadziałać. :-P
_________________
pozdrawiamy
--------------------
Krynia & Bono (*) & Ayla(*) & Figa & Merlin
 
 
deadend 


Mój labrador: Riko
Pies urodził się:
08.06.2006

Mój labrador: Mały
Pies urodził się:
24.12.2013

Pomogła: 1 raz
Wiek: 43
Dołączyła: 12 Sie 2009
Posty: 275
Skąd: Leżajsk
Wysłany: 10-09-2015, 22:38   

M Ceregrzyn napisał/a:
najwyraźniej Twój pies wymagał zmiany diety szkoda, że czekałeś/czekałaś tyle czasu. Najwyraźniej nie trafił Ci się odpowiedni lekarz, który by właściwie rozpoznał problem Twojego psa. Nadal to słaby argument.

Nie czekałam, karma była zmieniana. Odkąd zaprzestałam dodawać jakichkolwiek dodatków, nie było żadnych biegunek, jednak wciąż występowała anemia, obniżona odpornosć... po latach przygód weterynaryjnych i leczenia wszelkich infekcji, zaczęłam regulartnie dodawać pewne ilości wołowiny, na którą mój pies nie jest uczulony, i wreszcie mój pies jest zdrowy a wyniki krwi ma rewelacyjne. To tak w kwestii tego, że sama zbilansowana pełnoporcjowa itd w ten deseń karma jest najlepszym rozwiązaniem. Nie wierzę w to, nie uwierzę i koniec. To są lata obserwacji, nie tylko mojego psa, odwiedzin wielu weterynarzy i dochodzenia do własnych wniosków na podstawie obserwacji, nie na podstawie artykułów i teorii pisanych przez producentów i dystrybutorów karm.
 
 
Ryniu 



Mój labrador: Enzo [*]
Pies urodził się:
9.08.2005 - zm.11.01.2019

Mój labrador: Pola [*]
Suczka urodziła się:
4.12.2008 - zm.21.07.2022

Pomógł: 27 razy
Dołączył: 27 Lis 2007
Posty: 27549
Skąd: Włocławek
Wysłany: 11-09-2015, 09:50   

Pedigree itp. jest popularna na świecie. Psy są nią karmione, ale być może wszystko związane jest z różnymi metodami produkcji. Znamy z życia przykład proszków do prania, inaczej działają te kupione u nas i inaczej te kupione za granicą. Czy z karmami nie może być to samo? Przypuszczam, że tak.

Ocenić jakość karmy może prawie każdy na podstawie... kupy. Mieliśmy do czynienia z psami przejmowanymi ze schronisk itp - kupy śmierdzące, wielkie, często rzadkie, właśnie po karmach marketowych. Zmiana karmy i kupki mogły iśc na wystawę :)

deadend napisał/a:
nie na podstawie artykułów i teorii pisanych przez producentów i dystrybutorów karm.


Prawda :)

figula1 napisał/a:
Pan doktor hoduje jamniki, karmi pedigree więc wygląda to na zaowalowaną kryptoreklamę.


Nie ma linków, nie jest to forum jamników więc nie ma problemu.
_________________


 
 
papisia 



Mój labrador: Sabusia, Chilli, Krysia, Karol
Mój labrador: Lula, Matylda, Benio (CKCS)
Mój labrador: Nelusia (ESS)
Wiek: 42
Dołączyła: 02 Maj 2008
Posty: 2017
Skąd: Aleksandria
Wysłany: 12-09-2015, 17:18   

Ryniu napisał/a:
Psy są nią karmione, ale być może wszystko związane jest z różnymi metodami produkcji


Tia....
1. https://www.youtube.com/watch?v=dASndr_zGNE
2. https://www.youtube.com/watch?v=XUSbQ53dP8E

Smacznego :P
_________________
 
 
 
markis80 


Mój labrador: Roki
Pies urodził się:
26-08-2014

Dołączył: 26 Paź 2014
Posty: 167
Skąd: Polska
Wysłany: 12-09-2015, 18:38   

No ja już czekam na następny wykład :D
_________________


GALERIA MOJEGO ROKIEGO-ZAPRASZAM
 
 
M Ceregrzyn 


Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 8
Skąd: Warszawa
Wysłany: 14-09-2015, 10:11   

deadend napisał/a:
M Ceregrzyn napisał/a:
najwyraźniej Twój pies wymagał zmiany diety szkoda, że czekałeś/czekałaś tyle czasu. Najwyraźniej nie trafił Ci się odpowiedni lekarz, który by właściwie rozpoznał problem Twojego psa. Nadal to słaby argument.

Nie czekałam, karma była zmieniana. Odkąd zaprzestałam dodawać jakichkolwiek dodatków, nie było żadnych biegunek, jednak wciąż występowała anemia, obniżona odpornosć... po latach przygód weterynaryjnych i leczenia wszelkich infekcji, zaczęłam regulartnie dodawać pewne ilości wołowiny, na którą mój pies nie jest uczulony, i wreszcie mój pies jest zdrowy a wyniki krwi ma rewelacyjne. To tak w kwestii tego, że sama zbilansowana pełnoporcjowa itd w ten deseń karma jest najlepszym rozwiązaniem. Nie wierzę w to, nie uwierzę i koniec. To są lata obserwacji, nie tylko mojego psa, odwiedzin wielu weterynarzy i dochodzenia do własnych wniosków na podstawie obserwacji, nie na podstawie artykułów i teorii pisanych przez producentów i dystrybutorów karm.


Po pierwsze, to, co piszesz potwierdza w stu procentach wykazane w badaniach fakty, że mieszanie karm gotowych z innymi pokarmami przyczynia się do biegunek. Bardzo słusznie odstąpiłaś od mieszania, a biegunki ustąpiły. Anemia to zupełnie inny problem, którego przyczyny mogą być bardzo różne. Rozumiem, że Twój pies miał zrobione badania, które wykluczyły wszystkie jej możliwe przyczyny. Dodatek wołowiny do karmy powoduje, że wzbogacamy dietę w białko, jeśli jest to dodatek do normalnej porcji karmy pełnoporcjowej to nadal jest to kompletna karma. W żywieniu nie ma jednego rozwiązania dla wszystkich, w niektórych przypadkach musimy sięgać po rozwiązania niestandardowe, np. dieta wysokobiałkowa dla psów z enteropatią białkogubną. Ciekawi mnie jak objawia się spadek odporności u Twojego psa i w jaki sposób został on zdiagnozowany?. U ludzi z AIDS stosuje się szereg wskaźników, natomiast u psów takich narzędzi nie ma, ponieważ spadki odporności mają określone przyczyny, które się diagnozuje np. parwowiroza prowadzi do leukopenii, niektóre przypadki chłoniaka powodują wzrost liczby limfocytów. Piszesz, że Twój pies nie jest uczulony na wołowinę, więc jest na coś uczulony. Jak to zostało zdiagnozowane? Jakie były objawy. Strasznie dużo tych przypadłości i prosta wołowina to wyleczyła – fascynujące. Zajmuje się, na co dzień trudnymi przypadkami chorób przewodu pokarmowego chętnie bym poznał więcej szczegółów tego przypadku.

Choroba, i to długa może być przyczyną frustracji. Jest to w zupełności zrozumiałe, ale nie może być argumentem przeciwko karmom gotowym. Karmy bytowe przeznaczone są dla psów zdrowych. Ilość zawartych w nich witamin czy minerałów odpowiada zapotrzebowaniu zdrowego psa. Ponieważ według Twojego opisu organizm był wyniszczony (anemia) i osłabiony wcześniejszymi problemami zdrowotnymi (spadek odporności), podawanie standardowej dawki mogło nie być wystarczające, choć unormowało problem z biegunką. W przypadku psa z anemią trzeba zastosować odpowiednią dietę bogatą w określone składniki odżywcze. Czasem trzeba się wspierać lekami. Może to być także specjalistyczna karma weterynaryjna albo specjalnie przygotowana dieta domowa. Dopiero po wyprowadzeniu psa z anemii można wrócić do podawania karmy bytowej. Co tak naprawdę, jeśli dobrze rozumiem, się wydarzyło – no i ta wołowina.


Ryniu napisał/a:
Pedigree itp. jest popularna na świecie. Psy są nią karmione, ale być może wszystko związane jest z różnymi metodami produkcji. Znamy z życia przykład proszków do prania, inaczej działają te kupione u nas i inaczej te kupione za granicą. Czy z karmami nie może być to samo? Przypuszczam, że tak.

Ocenić jakość karmy może prawie każdy na podstawie... kupy. Mieliśmy do czynienia z psami przejmowanymi ze schronisk itp - kupy śmierdzące, wielkie, często rzadkie, właśnie po karmach marketowych. Zmiana karmy i kupki mogły iśc na wystawę :)

deadend napisał/a:
nie na podstawie artykułów i teorii pisanych przez producentów i dystrybutorów karm.


Prawda :)

figula1 napisał/a:
Pan doktor hoduje jamniki, karmi pedigree więc wygląda to na zaowalowaną kryptoreklamę.


Nie ma linków, nie jest to forum jamników więc nie ma problemu.


Ryniu, tzw. „chemia z Niemiec” to wynik różnic pomiędzy rynkami. Na różnych rynkach konsumenci mają różne specyficzne potrzeby, co powoduje, że dostosowuje się do nich produkty. Ma to przełożenie np. na zapach, czy inne parametry proszków. Tak przypuszczam, na proszkach się nie znam. W przypadku karm dla zwierząt (na tym się znam) nie ma tego czynnika. Pies czy kot niemiecki czy polski jest identyczny, zatem karma musi być identyczna. Metody produkcji są w zupełności takie same we wszystkich zakładach, wszystkich producentów. Surowce są identyczne – krowa niemiecka nie różni się od polskiej. Oczywiście zakłady będą się różnić maszynami, jedne będą bardziej efektywne, inne mniej, ale metoda produkcji karmy suchej będzie taka sama i metoda produkcji karmy mokrej będzie taka sama. Dodatkowo w dużych międzynarodowych firmach produkty w fabrykach często produkowane są na więcej niż jeden rynek, więc spokojnie niemiecki pies nie dostaje lepszego Pedigree czy Royal Canin. Rożnica może być w ofercie, tzn. na bogatszym rynku mogą pojawiać się produkty u nas niedostępne, ponieważ są za drogie, albo nie ma dla nich jeszcze zapotrzebowania.

Żywienie psów w schroniskach niestety w niektórych przypadkach pozostawia wiele do życzenia. Niestety zdarza się, że stosuje się tam żywienie „tradycyjne”, czyli kasza z mięsem, które fermentując w psich miskach jest przyczyną biegunek. Psy ze schronisk są zarobaczone, zestresowane, więc biegunki są tam na porządku dziennym. Sam byłem tego świadkiem, kiedy pracowałem z psami schroniskowymi. Odrobaczenie i stabilizacja diety, często wystarczy Pedigree i problemy ustępują.

Na podstawie kału pojedynczego psa określa się nie jakość karmy, a jej oddziaływanie na tego konkretnego psa. W medycynie niestety nie ma sytuacji, kiedy na podstawie pojedynczego przypadku możemy wyciągać ogólne wnioski. Żeby ocenić, jaki rzeczywiście dana karma ma wpływ na jakość kału trzeba przeprowadzić odpowiednie testy, na co najmniej 10 zwierzętach, zdrowych utrzymywanych w odpowiednich warunkach, dysponować odpowiednim zapleczem. W innym przypadku będzie to jedynie oglądanie kupy na trawniku. Jednym się może nie podobać, a inni nie uznają tego za problem. Na jakość kału ma wpływ wiele czynników i karma jest oczywiście jednym z nich, ale wystarczy, że będziemy psa karmić różnymi pokarmami, (a statystycznie ok. 70% psiej miski w Polsce to resztki ze stołu i gotowane jedzenie), to nie będziemy wiedzieć, dlaczego kupa naszego psa dziś jest rzadka. Gwałtownie zmiany karmy, zjadanie śmieci to jedne z podstawowych czynników „biegunkotwórczych”. W badaniach wykazano, że około 20% psów przynajmniej raz w miesiącu ma biegunkę z najróżniejszych przyczyn, a w innym pokazano, że mieszanie diety gotowej z jedzeniem domowych zwiększa ryzyko biegunki o około 30%. Zanim będziemy oskarżać karmę o powodowanie problemów, należy zrobić rachunek psiego sumienia i sprawdzić, co zjadł w ciągu ostatnich kilku dni. Ja zawsze wiem, kiedy ktoś pod stołem dokarmił mojego jamnika. Na szczęście jest tak nauczony, że kiedy my jemy to on spokojnie śpi na swoim posłaniu i problemów praktycznie nie ma.
 
 
deadend 


Mój labrador: Riko
Pies urodził się:
08.06.2006

Mój labrador: Mały
Pies urodził się:
24.12.2013

Pomogła: 1 raz
Wiek: 43
Dołączyła: 12 Sie 2009
Posty: 275
Skąd: Leżajsk
Wysłany: 15-09-2015, 19:24   

Biegunki ustąpiły nie po odstąpieniu od mieszania, a po zmianie rodzaju karmy ze "zwykłej" drobiowej na karmy typu 'lamb&rice".

Miałam pisać obszernego posta, rozpisywac się co i jak to było przez te wszystkie lata, jakie były badania, objawy,ale to bez sensu - ja swoje, Pan swoje. Mam tracić czas, by Pan mógł zanegować? Normalną powszechnie spotykaną rzeczą jest, że jeden kolega po fachu zawsze skrytykuje metody poprzedniego, zaraz okaże się, że tak naprawdę to nikt nic nie wie, a wszyscy weterynarze których spotkałam są nic nie warci bo nie trafiłam do Pana ;) . Ja w przeciwieństwie do Pana nie muszę nic udowadniać obcym osobom - nikt mi za to nie płaci.

M Ceregrzyn napisał/a:
Strasznie dużo tych przypadłości i prosta wołowina to wyleczyła – fascynujące.
Proszę sobie darować tą ironię, nie pasuje do Pana profesjonalnego i dyplomatycznego stylu.


Labradory to duże energiczne psy, z dużym obciążeniem stawów, wrażliwymi żołądkami, częstymi alergiami... polecanie tutaj karmy takiej jak Pedigree jako jedynej wystarczającej diety jest conajmniej nie na miejscu.
 
 
M Ceregrzyn 


Dołączył: 25 Sie 2015
Posty: 8
Skąd: Warszawa
Wysłany: 24-09-2015, 12:02   

papisia napisał/a:
Ryniu napisał/a:
Psy są nią karmione, ale być może wszystko związane jest z różnymi metodami produkcji


Tia....
1. https://www.youtube.com/watch?v=dASndr_zGNE
2. https://www.youtube.com/watch?v=XUSbQ53dP8E

Smacznego :P


Papisia, chciałbym zwrócić Twoją uwagę na to, że informacja dotyczy tylko karm na rynku Amerykańskim. Nie importujemy karm z USA do Europy, karmy na rynki europejskie wytwarzane są w fabrykach w Europie.

Dodatkowo, karmy zostały przebadane i stwierdzone zostało, że „włoski” widoczne na materiałach video czy zdjęciowych są materiałem organicznym (natural fiber), pochodzącym z włosia zwierząt. Elementu, który może się znajdować w pokarmie psów, a na pewno znajduje się naturalnym pożywieniu mięsożerców. Poniżej zamieszczam oficjalne wyjaśnienie w tej sprawie:



deadend napisał/a:
Biegunki ustąpiły nie po odstąpieniu od mieszania, a po zmianie rodzaju karmy ze "zwykłej" drobiowej na karmy typu 'lamb&rice".

Miałam pisać obszernego posta, rozpisywac się co i jak to było przez te wszystkie lata, jakie były badania, objawy,ale to bez sensu - ja swoje, Pan swoje. Mam tracić czas, by Pan mógł zanegować? Normalną powszechnie spotykaną rzeczą jest, że jeden kolega po fachu zawsze skrytykuje metody poprzedniego, zaraz okaże się, że tak naprawdę to nikt nic nie wie, a wszyscy weterynarze których spotkałam są nic nie warci bo nie trafiłam do Pana ;) . Ja w przeciwieństwie do Pana nie muszę nic udowadniać obcym osobom - nikt mi za to nie płaci.

M Ceregrzyn napisał/a:
Strasznie dużo tych przypadłości i prosta wołowina to wyleczyła – fascynujące.
Proszę sobie darować tą ironię, nie pasuje do Pana profesjonalnego i dyplomatycznego stylu.


Labradory to duże energiczne psy, z dużym obciążeniem stawów, wrażliwymi żołądkami, częstymi alergiami... polecanie tutaj karmy takiej jak Pedigree jako jedynej wystarczającej diety jest conajmniej nie na miejscu.


Deadend, w mojej wypowiedzi nie było ironii, a rzeczywiste zaciekawienie. Obecnie wiedza na temat przewlekłych zaburzeń pokarmowych jest jeszcze w wielu miejscach niedostateczna (podobnie jak w przypadku ludzi) i nadal jest wiele wątpliwości w kwestiach przyczyn i skutecznych sposobów leczenia, więc każdy przypadek jest fascynujący.

Zmiana diety psa to jeden z podstawowych sposobów leczenia biegunek i jest to zawsze proces oparty na szukaniu najlepszego rozwiązania. Czasami działa jedna, a czasem inna dieta. Każdy psi organizm jest trochę inny i każda choroba przewlekła może mieć nieco inne podłoże, a zatem każdy pies inaczej reaguje na bodźce czy to pokarmowe czy ze środowiska. To, co jest dobre dla jednego psa, nie zawsze pomoże drugiemu. Cieszę się, że akurat Twojemu psu pomogło ustabilizowanie i zmiana diety, choć nie ukrywam chciałbym bardziej, z naukowego punktu widzenia, poznać w tym procesie rolę wołowiny.

Według mojej wiedzy, niewiele karm na rynku opartych jest w 100% na jagnięcinie i często warianty o smaku np. „jagnięcina z ryżem”, będą zawierać jakiś procent kurczaka czy drobiu. To z kolei wyklucza ich stosowanie u psów uczulonych na ten rodzaj białka. Często psy z alergią na mięso drobiowe, muszą jeść przez to specjalistyczną karmę weterynaryjną - hipoalergiczną, a nie bytową o smaku innym niż drób. Poprawa po zmianie karmy najczęściej następuje z powodu lepszej dla konkretnego psa strawności lub innej, bardziej dopasowanej do psa kompozycji makroskładników diety (białka, tłuszczu i węglowodanów), czasami z kolei inne proporcje lub rodzaj włókna pokarmowego będą mieć decydujący wpływ. Większość danych dotyczących zaburzeń biegunkowych u psów pochodzi z takich pojedynczych przypadków. Dopiero zebranie wielu z nich pozwala na wyciąganie bardziej ogólnych wniosków, ale one nadal będą się odnosiły do zachowań populacyjnych, wśród których będą różne odstępstwa od reguły, taka już niestety jest w biologii i medycynie.

W swojej wypowiedzi nie krytykowałem nikogo, podobnie jak nigdzie nie napisałem, że Pedigree to jedyna słuszna karma. Jest to karma pełnoporcjowa, która jest karmą odpowiednią dla psa niewymagającego specjalistycznego leczenia. Podobnie jak każda inna karma pełnoporcjowa, a nagonka na karmy tańsze i ogólnodostępne z punktu nauki o żywieniu zwierząt jest nieusprawiedliwiona. Co widać w jakości argumentów używanych powyżej, które niestety cały czas są powielaniem mitów.

Co do żywienia labradorów, to są one także żywione Pedigree lub innymi karmami dostępnymi w sklepach spożywczych. Psy pracujące w Waltham Centre for Pet Nutrition w Wielkiej Brytanii www.waltham.com to w dużej mierze labradory i jako podstawową karmę otrzymują właśnie Pedigree. Oczywiście, psy ze specyficznymi potrzebami muszą dostawać dopasowane do tych potrzeb karmy, ale jeśli pies jest zdrowy, a takich jest większość, to spokojnie wystarczy mu Pedigree. W Polsce około 80% psów dostaje właśnie takie karmy, a ich właściciele rzadko zaglądają na takie fora jak to.
 
 
Weronika_S 



Mój labrador: Olaf
Pies urodził się:
22.05.2008

Pomogła: 7 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 29 Cze 2011
Posty: 853
Skąd: Warszawa
Wysłany: 30-09-2015, 16:18   

deadend napisał/a:
A tu niespodzianka, pierwszy rok! dosłownie pierwszy od 9 lat nie latam po weterynarzach - odkąd zmieniłam sposób zywienia psa - z PEŁNOPORCJOWEJ ZBILANSOWANEJ karmy jako jedynego co by jadł pies.

deadend, a wiesz, że miałam bardzo podobny problem? Mojemu psu, mimo że jadł najlepsze karmy na rynku często wychodziła w krwi lekka anemia, często coś łapał. Odkąd zmieniałam system żywienia na jedną porcję zbilansowanej karmy a drugi posiłek to wołowina z warzywami i owocami, problem minął.
A polecania karmy Pedigree przez hodowcę i lekarza weterynarii chyba nawet nie chcę komentować..... :-o
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź