ale to wina męża, bo kupił buty i nie schował jak go o to prosiłam
wlaśnei o to chodzi, żeby sobie uświadomić, że to czesto nie wina psa, tylko nas-właścicieli.
sami prosimy się o kłopoty. mi Quaddo pogryzł jednego trampka - i tak go nie lubiłam, ale to była moja wina, bo miał okazję - akurat miał napad na gumowe rzeczy.
nie pozwalamy mu gryźć i brać rzeczy do pyszczka. widzę postęp - staramy się być z mężem wytrwali i reagować tak smo, używamy tych samych słów i gestów. idzie nam super, chdodzi przy nodze jak mu palcem wskazuje (jak na razie w swojej spacerowej okolicy- w nowych miejscach mus być wszystko obwachane), siada, podaje lape, wczoraj opanowal wstawanie. a co dla nas najwazniejsze, przybiega do nas jak go spuszczamy i co raz ladniej chodzi na smyczy, zaczyna ignowrowac innych ludzi i psy)
może to nie jakieś super sztuczki ale dla nas dużo. no i najważniejsze od przeszło 2-ch tygodni ani razu się nie załatwił w domu
podone jak wy piszecie - my mamy swoją komendę "e-e" i puść., albo nie rusz. ćwiczymy to przy aportach i smaczkach. teraz co spacer jest postęp, omija niedopałik papierosów, ignoruje kamienie, nie rzuca się już tak na papierki (chociaż te papierki po fast foodach go ciągna bardzo).
liczymy się, że nie upilnujemy go, i że będzie jeszcze siać zniszczenia - jak ktoś powiedział pomysłowość labka jest niesamowita. ale wiemy, że to na nas spoczywa odpowiedzialność za psa.
w niedzielę ślicznie zachowywał się w stosynku do dziewczynki 3-letniej.
co prawda próbował ją łapać za nogi jak była u mamy na rękach trzymana, ale jak była na ziemi to tylko jej rączki polizał. ja byłam co prawda cała w stresie - bo dziecko się zachowywało okropnie i podkręcało psa. piszczała, wymachiwala mu przed nosem słodyczami i innymi rzeczami.
agata01510 napisał/a:
A tak w ogóle to uczyłaś Nelę podstawowych komend jak siad, podaj łapę, leżeć itp.? To fajna zabawa, w której możecie uczestniczyć całą rodziną
nas to taki cwaniak i we, ze coś sie będzie działo, bo zaraz przylatuje, i siada taki skupiony
ptrzyznam się, że dużo wskazówek wyczytałam na tym forum
Pomogła: 1 raz Wiek: 42 Dołączyła: 16 Sie 2010 Posty: 523 Skąd: Małopolska
Wysłany: 03-09-2013, 11:51
uskaNeluska napisał/a:
dzis próbowałam podaj łapę ale patrzyła jak na idiotkę
sama se wzięłam,smakołykiem chciałam zaznaczyć że to o to kaman ale dalej nie czai
popracujemy
Wszystko ok, ale ja bym najpierw zaczęła od komendy " siad ". Choćby dlatego, że to pozycja wyjściowa do kolejnej komendy " podaj łapę ", na końcu " waruj ", albo " leżeć ". U mnie przebiegało to tak najpierw delikatnie usadzaliśmy Ramzesa na tyłku jak już siedział mówiłam " siad " dostawał smaka, powtarzaliśmy to wielokrotnie, a potem cwaniak jak usłyszał szelest opakowania ze smaczkami to sam przybiegał i siadał na tyłku, wtedy uczyliśmy następnej komendy. Brałam jego łapę i mówiłam " podaj łapę " - u mnie psy podają obie łapy jedna po drugiej, więc potem to samo tyle że brałam drugą łapę do swojej ręki jakbym chciała się z nim przywitać i mówiłam " podaj drugą łapę " i za to dostawał smaka, potem jak siedział delikatnie kładliśmy go i to była komenda " leżeć " i też smak na końcu była komenda wstań, kiedy leżał uniosłam dwie dłonie mniej więcej na wysokość moich kolan i 2 razy machnęłam dłońmi do góry i komenda " wstań ". Za co też smaka dostawał, żeby wiedział, że jest nagradzany za dobrą pracę. Czyli w skrócie : siad, podaj łapę, podaj drugą łapę, leżeć, wstań. Jak już się nauczył wszystkich komend naraz rezygnowaliśmy ze smaków i nagrodą był " aport " czyli rzucenie mu zabawki. Jaki on był zadowolony, że o sobie już nie wspomnę , bardzo pomocny w nauce może być kliker, też go używałam z początku. Ważne, by takie treningi nie były długie, bo mogą zacząć się nudzić psu, lepiej częściej a krócej, ale powtarzanie ich regularnie na pewno przyniesie rezultaty, ważne też by się nie denerwować, jeśli psu coś nie wyjdzie, trudno najwyżej nie dostanie nagrody, a łakomstwo laba skłoni go do wielu wyrzeczeń
[ Dodano: 03-09-2013, 12:11 ]
Quaddo napisał/a:
wlaśnei o to chodzi, żeby sobie uświadomić, że to czesto nie wina psa, tylko nas-właścicieli.
sami prosimy się o kłopoty. mi Quaddo pogryzł jednego trampka - i tak go nie lubiłam, ale to była moja wina, bo miał okazję - akurat miał napad na gumowe rzeczy.
nie pozwalamy mu gryźć i brać rzeczy do pyszczka. widzę postęp - staramy się być z mężem wytrwali i reagować tak smo, używamy tych samych słów i gestów. idzie nam super, chdodzi przy nodze jak mu palcem wskazuje (jak na razie w swojej spacerowej okolicy- w nowych miejscach mus być wszystko obwachane), siada, podaje lape, wczoraj opanowal wstawanie. a co dla nas najwazniejsze, przybiega do nas jak go spuszczamy i co raz ladniej chodzi na smyczy, zaczyna ignowrowac innych ludzi i psy)
może to nie jakieś super sztuczki ale dla nas dużo. no i najważniejsze od przeszło 2-ch tygodni ani razu się nie załatwił w domu
Dokładnie tak, nie można mieć pretensji do psa, jeśli on nie wie, że czegoś mu nie wolno, bo nikt mu nie powiedział, że robi źle . Fajnie, że macie z mężem zgraną ekipę i razem wytrwale współpracujecie, tworzycie trio gdzie każdy z Was czuje się świetnie i dobrze się bawi , wspólny sukces to najwspanialsza nagroda
Quaddo napisał/a:
podone jak wy piszecie - my mamy swoją komendę "e-e" i puść., albo nie rusz. ćwiczymy to przy aportach i smaczkach. teraz co spacer jest postęp, omija niedopałik papierosów, ignoruje kamienie, nie rzuca się już tak na papierki (chociaż te papierki po fast foodach go ciągna bardzo).
Super
Quaddo napisał/a:
liczymy się, że nie upilnujemy go, i że będzie jeszcze siać zniszczenia - jak ktoś powiedział pomysłowość labka jest niesamowita. ale wiemy, że to na nas spoczywa odpowiedzialność za psa.
Co prawda to prawda, ale jesteście na dobrej drodze by wszystko było ok
Quaddo napisał/a:
w niedzielę ślicznie zachowywał się w stosynku do dziewczynki 3-letniej.
co prawda próbował ją łapać za nogi jak była u mamy na rękach trzymana, ale jak była na ziemi to tylko jej rączki polizał. ja byłam co prawda cała w stresie - bo dziecko się zachowywało okropnie i podkręcało psa. piszczała, wymachiwala mu przed nosem słodyczami i innymi rzeczami.
Z dziećmi bywa różnie, ważne by pies dobrze je kojarzył , czasami bardziej trzeba dyscyplinować dziecko niż psa
Quaddo napisał/a:
nas to taki cwaniak i we, ze coś sie będzie działo, bo zaraz przylatuje, i siada taki skupiony
To tak jak Ramzes po wyuczeniu komendy siad, jakikolwiek szelest, a ten już był, jakby normalnie wyrósł spod ziemi ha ha ha
Quaddo napisał/a:
ptrzyznam się, że dużo wskazówek wyczytałam na tym forum
To tak jak ja, między innymi nauczyłam się poprzez forum posługiwać klikerem. Wiele rzeczy umiałam sama, zawsze byłam samoukiem, potem zaczęłam czytać o tresurach i zapisałam się też na to forum i też wiele tu się wyczytałam, bardzo dużo fajnych wątków, wystarczyło poszukać ...
_________________ "Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin
Mój labrador: Nela
Suczka urodziła się:
08.06.2013
Wiek: 41 Dołączyła: 25 Sie 2013 Posty: 108 Skąd: opolszczyzna
Wysłany: 03-09-2013, 18:59
agata01510, ja dziś wypróbowałam metodę z youTube z jakiegos filmiku ze smaczek daje sie do powąchania i następnie daje się go do góry,ale tak by pies czuł.wtedy zeby podnieśc łeb musi posadzi\c dupke.Przy tym wydaję komendę "siad" i przyznam że idzie jej całkiem nieźle.
z tej pozycji zamykam w dłoni smaczek,jak szuka mordką to mówię "daj łapę" az do momentu w którym zacznie wygrzebywać łapką ten smaczek i wtedy nagradzam
a po łapie smaczek daje powąchać,opuszczam go pomału z palcach trzymając w dół,pies ugina łapki zeby się zniżyć do smaczka,następnie przysuwam troszkę do siebie i pies tez przyjmuje pozycję "leżeć" za smaczkiem i tyle potrafimy na dziś
Pomogła: 1 raz Wiek: 42 Dołączyła: 16 Sie 2010 Posty: 523 Skąd: Małopolska
Wysłany: 04-09-2013, 00:03
uskaNeluska napisał/a:
ja dziś wypróbowałam metodę z youTube z jakiegos filmiku ze smaczek daje sie do powąchania i następnie daje się go do góry,ale tak by pies czuł.wtedy zeby podnieśc łeb musi posadzi\c dupke.Przy tym wydaję komendę "siad" i przyznam że idzie jej całkiem nieźle.
z tej pozycji zamykam w dłoni smaczek,jak szuka mordką to mówię "daj łapę" az do momentu w którym zacznie wygrzebywać łapką ten smaczek i wtedy nagradzam
a po łapie smaczek daje powąchać,opuszczam go pomału z palcach trzymając w dół,pies ugina łapki zeby się zniżyć do smaczka,następnie przysuwam troszkę do siebie i pies tez przyjmuje pozycję "leżeć" za smaczkiem i tyle potrafimy na dziś
Sposobów jest wiele, ważne że Wam się udaje i mała kuma o co kaman ha ha ha, gratuluję postępów, super
_________________ "Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin
Z dziećmi bywa różnie, ważne by pies dobrze je kojarzył , czasami bardziej trzeba dyscyplinować dziecko niż psa
no właśnie! jesteśmy zaproszeni na grilla do znajomych, jak najbardziej chcą, żebyśmy psa wzieli, ale oni maja dwójkę małych dzieci 3-7 lat. i pewnie tez zaprosza ludzi z innymi dziećmi, więc nie wiem, czy to taki dobry pomysł.
z drugiej strony, psu by dobrze zrobiło takie oswajanie się z dziećmi.
co myślicie?
uskaNeluska napisał/a:
i tyle potrafimy na dziś
i tak sporo
my za każda opanowaną rzeczą cieszymy się, jak głupie. moja mama woła na psa "profesor", chociaż jak patrzę na te labki szkolone na opiekunów/przewodników, to ...mam nieczyste myśli, że daleko mu do nich.
agata01510 napisał/a:
To tak jak ja, między innymi nauczyłam się poprzez forum posługiwać klikerem
kliker fajna sprawa, ale w sumie nie jestem pewna czy Quaddo juz zajarzył.
Mój labrador: Nela
Suczka urodziła się:
08.06.2013
Wiek: 41 Dołączyła: 25 Sie 2013 Posty: 108 Skąd: opolszczyzna
Wysłany: 04-09-2013, 10:31
No własnie.a podpowiecie jak z niemowlęciem oswoić?
pozwalać podchodzić?powąchać?polizać rączki czy stópki?
[ Dodano: 04-09-2013, 10:33 ]
Quaddo napisał/a:
p.s. ale offtopa walneliśmy
ciiiiiiii
przecież ciągle w temacie.jak sie nie nauczy "siad" to i nie będzie umieć "nie wolno" gdy będzie podgryzać niemowlaka.wszystko etapami wiec ciągle w temacie
Pomogła: 1 raz Wiek: 42 Dołączyła: 16 Sie 2010 Posty: 523 Skąd: Małopolska
Wysłany: 04-09-2013, 11:13
tenshii napisał/a:
myślę, że psa z dziećmi trzeba oswajać, ale powoli
gromada obcych dzieciaków na raz nie jest dobrym pomysłem
bardziej go to zniechęci niż zachęci
Myślę tak samo, to może być za dużo jak na młodego psa, który ma polubić dzieci a nie na samym początku się do nich zrazić, dzieci jak dzieci, wszystkie chcą głaskać, przytulać bawić się z pieskiem, nie wiadomo jak zwierzak zareaguje, może być chętny do zabawy, albo zacznie się bać i wycofywać.
uskaNeluska napisał/a:
No własnie.a podpowiecie jak z niemowlęciem oswoić?
pozwalać podchodzić?powąchać?polizać rączki czy stópki?
Tutaj nie wiem czy pomogę, bo sama dzieci jeszcze nie mam, ale u mnie w domu często bywały dzieci w różnym wieku, nawet niemowlaki i my pozwalaliśmy zapoznać się psom z dzieciakami w podobny sposób. Zapach to dla psa bardzo istotna rzecz, ale może niech w tej kwestii wypowie się ktoś bardziej doświadczony w tym temacie
uskaNeluska napisał/a:
ciiiiiiii
przecież ciągle w temacie.jak sie nie nauczy "siad" to i nie będzie umieć "nie wolno" gdy będzie podgryzać niemowlaka.wszystko etapami wiec ciągle w temacie
_________________ "Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin
Wiek: 29 Dołączyła: 11 Kwi 2014 Posty: 157 Skąd: Boston Uk
Wysłany: 17-09-2015, 21:48
Witam a więc w wkrótce na świat pojawi się moja siostrzenica Zosia Wszyscy jesteśmy podekscytowani lecz nie wiem jak oswoić mojego Marleyka żeby zachowywał się spokojnie wokół dzidzi i jak przedstawić i oswoić psa z niemowlakiem ?. Marley jest bardzo nadpobudliwy i ruchliwy jak tylko widzi siodełko dla dziecka to skaczę na to i podgryza.
Wiek: 37 Dołączył: 01 Lis 2014 Posty: 139 Skąd: Niemcy
Wysłany: 21-09-2015, 18:23
U nas tresury uczyła moja narzeczona, a teraz weszliśmy na poziom wyżej i rozróżniamy łapkę lewą i prawą;)
A żeby nie odbiec od tematu. Dobrze, że został założony. My na początku maja też będziemy witać pociechę i powoli myślimy jak się na to przygotować...wszystkie nogi i łapy:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum