Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Warczenie, szczekanie i gryzienie przez szczeniaka
Autor Wiadomość
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Pomogła: 7 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 23-08-2016, 13:36   

Jest mała. Przywilej wieku
Trzeba to przeżyć
Moja tak gryzła że do dziś mamy blizny
Teraz pies anioł
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
aroo 


Mój labrador: Mila
Suczka urodziła się:
03.06.2016

Dołączył: 14 Sie 2016
Posty: 30
Skąd: Opole
Wysłany: 23-08-2016, 13:53   

Dodam jeszcze, ze gdy mamy juz kompletnie dosc z zona i nic nie pomaga zamykamy ja w przedpokoju na 5 minut, gdy wychodzi jest potulna jak baranek, spokojna i kladzie sie w nogi. Spi, po czym jak wstanie wszystko zaczyna sie od nowa. Nie robimy tego od poczatku tylko w momentach gdy juz nic nie pomaga. Bo tylko to jest w stanie ja uspokoic. Kiedy Twoje psy przestaly Cie gryzc ? Jakos sobie z tym radziles ? Czy po prostu dawales sie gryzc dopoki nie przestaly ?
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Pomogła: 7 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 23-08-2016, 17:26   

Nie dawałam się gryźć. Stosowałam wiele metod - piszczenie jak inny szczeniak z bólu, wkładanie do pyska zabawki zamiast swojej ręki, nakłuwanie (lekkie) fafla na jej ząb żeby kojarzyłą gryzienie z bólem, smarowałam ręce papryką albo sokiemz kiszonek żeby jej nie smakowało, w koncu kończenie zabawy za złe zachowanie, a także zamykanie w innym pomieszczeniu. Żadna z tych metod gryzienia nie wyleminiuje bo gryzienie u tak małego szczeniaka jest jak walenie do pieluchy przez noworodka - nieuniknione.
Wszelkie dzialania po prostu pomagają, z czasem coraz bardziej niwelują to zachowanie, uczą psa. Ale gryźć będzie na pewno i to jeszcze kilka miesiecy, szczególnie jak jest taka zawzięta. Moja też taka była.
Kluczem jest stosowanie wyżej wymienionych metod konsekwentnie ale także pogodzenie się z tym że szczeniaki tak mają
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
adresprzema
[Usunięty]

Wysłany: 14-09-2016, 22:19   

Witaj aroo
Moja Kora ma 8 miesięcy i 2 tygodnie.
Najgorzej z gryzieniem było ok 3 miesiąca życia suni.
Tak jak pisali moi przedpiścy dość skuteczne jest piszczenie i zawodzenie po ugryzieniu (symulowanie płaczu czy skomlenia). Sunia wskakiwała jak najbliżej twarzy i lizała (żeby pocieszyć). Kilka razy po ugryzieniu ręki lub nosa (do dzisiaj mam bliznę jak menel) dostała z liścia w pysk. Ale to tylko pobudzało ją do wariactwa. Biegała jak szalona i usiłowała gryźć dalej. Kupiliśmy suni maść - krem dla niemowlaków, znieczulający dziąsła. Nazywał się Bobodent, czy tak jakoś. W każdym razie z lidokainą. Smarowanie dziąseł 3 razy dziennie pomogło. Stanowcze NIE, podczas próby gryzienia zamieniało gryzienie w lizanie. Oczywiście po drodze było przytrzymywanie fafli, tak, żeby sama siebie gryzła, podsuwanie ogona do gryzienia, itp. Mniej więcej od 4 miesiąca sunia przestała gryźć. Znaczy złapała czasem w pysk rękę, ale tylko memlała, na co słyszała stanowcze NIE i memlanie przechodziło w lizanie.
Trochę czasu, cierpliwości, może odrobina farmakologii i dasz radę.
Najciekawsze przygody z gryzieniem tak między 6 a 12 miesiącem jeszcze przed Tobą.
Ale to już inny temat. :haha:
 
 
aroo 


Mój labrador: Mila
Suczka urodziła się:
03.06.2016

Dołączył: 14 Sie 2016
Posty: 30
Skąd: Opole
Wysłany: 15-09-2016, 10:21   

adresprzema napisał/a:

Najciekawsze przygody z gryzieniem tak między 6 a 12 miesiącem jeszcze przed Tobą.
Ale to już inny temat. :haha:


Co masz na myśli ? :(
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Pomogła: 7 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 15-09-2016, 11:53   

adresprzema napisał/a:
Najciekawsze przygody z gryzieniem tak między 6 a 12 miesiącem jeszcze przed Tobą.

Nie strasz ludzi
Moja na przykład gryzła dopóki zebów nie wymieniła
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
adresprzema
[Usunięty]

Wysłany: 15-09-2016, 13:53   

Mam na myśli gryzienie związane z rozrostem i kształtowaniem czaszki. Już nie rąk, czy generalnie ludzi, ale wszystkiego co się nawinie do pyska.
Szczęśliwie dla tego okresu rozwoju suni, ostatnie trzy miesiące spędziliśmy praktycznie w lesie w kampingu nad jeziorem. Sunia praktycznie od rana do wieczora była na dworze i gryzła co się dało. Szyszki, patyki, korę z drzew. Oczywiście miała kilka swoich zabawek, ale atrakcyjniejsze były te znalezione. Nie było chyba spaceru do lasu, żeby nie wróciła z patykiem w pysku. Po sezonie nazbierała się całkiem spora kupka patyków na solidne ognisko. :haha:
Na szczęście w kampingu nie wyrządziła żadnych szkód. Obowiązywała jedna niezłomna zasada. Z sunią bawimy się tylko na dworze, w domku nie ma zabawy! Domek traktujemy jak norę do spania i wypoczynku.
Kilka dni temu wróciliśmy do domu, do miasta. Patyki zastąpiliśmy kośćmi. Poza tym raz dziennie dostaje gęsią lub indyczą szyję. (Na surowo albo uwędzoną, jak chce mi się jechać wędzić). Dalej staramy się z nią nie bawić w domu - znaczy jej zabawkami. Owszem przynosi nam swoje zabawki, piłki na sznurkach czy inne "szarpaki", podtyka pod rękę, żeby się szarpać, jednak zazwyczaj pada komenda "sama się bawisz". Wtedy często przynosi po dwa, trzy sznurki w zębach, ale jesteśmy konsekwentni i pada komenda "sama". Oczywiście głaskanie, mizianie jak najbardziej, ale w domu nie bawimy się zabawkami, jak chce, to sama sobie gryzie. Jak dotąd nie pogryzła w mieszkaniu żadnych sprzętów, za wyjątkiem moich klapków w wieku 3 miesięcy. Nie żeby była jakąś wybitnie grzeczną sunią, oczywiście próbowała podgryzać meble i sprzęty, ale natychmiast była i jest korygowana.
Muszę też napisać, że praktycznie nie zostaje sama w domu. Jeździ z nami do pracy, a wyjazd na zakupy praktycznie zawsze poprzedza spacer po lesie, czy parku wtedy spokojnie pół godziny zakupów przesypia w samochodzie.
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Pomogła: 7 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 15-09-2016, 15:46   

To też wszystko zależy od psa. Moja zjadła w swoim życiu jedną rzecz - mój telefon, bo usnęłam a jej się nudziło. Pies psu nierówny
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
aroo 


Mój labrador: Mila
Suczka urodziła się:
03.06.2016

Dołączył: 14 Sie 2016
Posty: 30
Skąd: Opole
Wysłany: 09-10-2016, 16:05   

Moja mila ma 4 miesiace i pare dni. jako takie gryzienie bez powodu powoli znika, zeby wymienia jeden za drugim (znalazlem i zachowalem 2, reszte zjadla :D ) ale niepokoi mnie to, ze czasem gdy jestesmy np na spacerze i czegos jej stanowczno zabronie i odciagne jej od tego (dzis sobie znalazła ponad metrowy kij ktorym prawie wydlubala sobie oko) zatem powiedzialem ze nie wolno i odciagnalem ja na smyczy od tego kija. zaczela na mnie warczec i sie rzucac. najpierw gryzla smycz potem przeskakiwala na mnie i gryzla mnie po udzie, za rekawy bluzy i spodni. na srodku parku... druga sytuacja. pojechalem do mamy do domu, ktora ma maltanczyka suczke (5 lat) moj labek jest tak zywiolowy i tak "bolesnie" chce sie bawic z mamy maltanczykiem ktory wazy moze z 4kg ze ta zaczela od jakiegos czasu na moja mile warczec i szczekac, wiec nie dopuszczamy ich do bezposredniego kontaktu, bo mila lapczywie chce na nią skakać i łapą i zebami sie z nia bawic. i wlasnie dzisiaj gdy trzymalem ja na smyczy u mamy w domu (wpadlem na chwile) i gdy mowilem NIE gdy ona do tego maltanczyka chciala skakac rowniez sie rzucila na mnie i mnie ugryzla w udo i reke... czy to normalne zachowanie u 4 miesiecznego szczeniaka ? czy pies w takim wieku zdaje sobie sprawe ze jestem jej wlascicielem i to ja jej daje jesc, bawie sie z nia, wyprowadzam itd.... (raz na jakis czas karmie ją z reki zeby pokazac ze miska nie daje jesc tylko ja) nie wiem juz sam czy to po prostu wiek i to jest normalne ze tak sie na mnie rzuca czy ona ma mnie gdzies i nie traktuje mnie jako wlasciciela ? zeby tak sie rzucac na wlasciciela... szok. i gdy zlapie mnie np za reke czy noge to nie chce puscic i warczy do tego, sam musze jej pysk otwierac. to niczego nie zmienia bo potem ona znowu chce mnie ugryzc i rzuca sie na mnie, skacze itd... konczy sie to tym, ze zamykam ja w przedpokoju na 5-10 minut i dopiero wtedy wychodzi grzeczna i potulna.
 
 
adresprzema
[Usunięty]

Wysłany: 09-10-2016, 18:08   

aroo napisał/a:
to jest normalne ze tak sie na mnie rzuca czy ona ma mnie gdzies i nie traktuje mnie jako wlasciciela ?

Nigdy nie będzie Cię traktowała jak właściciela, co najwyżej jak przewodnika stada.
Oczywiście jeśli Ty będziesz zachowywał się jak przewodnik stada.
Na takie zachowanie składa się cała masa drobiazgów.
Np. Ty zawsze jako pierwszy wychodzisz czy wchodzisz do mieszkania - dla psa to większa nora.
Nie omijasz psa kiedy leży w przejściu tylko wymuszasz na nim, żeby Ci ustąpił miejsca.
Wiem, że to śmiesznie zabrzmi, ale dość często obwąchuje Korę robiąc przy okazji przegląd łap,sierści, czy przypadkiem nie złapała kleszcza. (Wyczytałem w jakiejś mądrej książce, że w naturze samce alfa tak robią).
Generalnie przewodnikowi stada wolno wszystko. U psowatych nie ma demokracji.

aroo napisał/a:
gdy mowilem NIE gdy ona do tego maltanczyka chciala skakac rowniez sie rzucila na mnie i mnie ugryzla w udo i reke... czy to normalne zachowanie u 4 miesiecznego szczeniaka ?

Moim zdaniem to nie jest normalne. Sunia próbuje Cię zdominować.
 
 
aroo 


Mój labrador: Mila
Suczka urodziła się:
03.06.2016

Dołączył: 14 Sie 2016
Posty: 30
Skąd: Opole
Wysłany: 09-10-2016, 19:31   

Tylko dlaczego ona mnie proboje zdominowac ? Jestem konsekwentny w stosunku do niej i "trzymam ją krótko" nie ma miejsca na wybryki ktore sa przesadne, jakies wchodzenie sobie na glowe itd... gdy czas na zabawe to czas na zabawe, gdy nie to ja "ignoruje" i zajmuje sie sobą... nie rozpieszczam jej nie wiadomo jak zeby mogla poczuc sie "góra" nie wiem w takim razie co robie zle...
 
 
adresprzema
[Usunięty]

Wysłany: 09-10-2016, 19:54   

Cytat:
Tylko dlaczego ona mnie proboje zdominowac

Nie jestem pewny, ale na to wygląda.
aroo napisał/a:
nie rozpieszczam jej nie wiadomo jak zeby mogla poczuc sie "góra" nie wiem w takim razie co robie zle...

To nawet nie chodzi o rozpieszczanie, bo można psa rozpieszczać i nadal pozostać przewodnikiem stada.
Problem w tym, że raczej nikt Ci nie powie co robisz źle, dopóki nie będzie miał możliwości poobserwowania Twoich interakcji z sunią.
Jest bardzo fajna książka napisana w bardzo prosty sposób. Charakter psa dla bystrzaków.
Tyle tylko, że w momencie kiedy pies Cię ugryzie autorzy sugerują kontakt z profesjonalnym behawiorystą, który najpierw obserwuje twoje interakcje z psem, żeby stwierdzić co jest nie tak.
W Częstochowie taka usługa kosztuje ok 40 zł za godzinę, dzisiaj dowiedziałem się od znajomego, który ma problem z dominującym psem.
A książkę jak dobrze poszukasz znajdziesz w pdf.
 
 
anna34 
rude szczęście



Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016

Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016

Pomogła: 7 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 15 Sty 2008
Posty: 6152
Skąd: Pruszków
Wysłany: 09-10-2016, 20:03   

aroo napisał/a:
Tylko dlaczego ona mnie proboje zdominowac ?

Teoria dominacji została obalona jakiś czas temu :)
_________________
 
 
 
aroo 


Mój labrador: Mila
Suczka urodziła się:
03.06.2016

Dołączył: 14 Sie 2016
Posty: 30
Skąd: Opole
Wysłany: 09-10-2016, 20:04   

Nie wiem tylko czy tu juz teraz w wieku 4 miesiecy mozna mowic o dominacji poprzez gryzienie. Ona jest w trakcie wymieniania zebow i gryzie w sumie wszystko co popadnie... non stop widze krew w jej paszczy, caly czas ja swedzi. Sam juz nie wiem.... z drugiej strony jak mnie ugryzla na spacerze to to nie bylo z powodu bolacych zebow...

[ Dodano: 09-10-2016, 20:04 ]
anna34 napisał/a:
aroo napisał/a:
Tylko dlaczego ona mnie proboje zdominowac ?

Teoria dominacji została obalona jakiś czas temu :)


To znaczy ?
 
 
anna34 
rude szczęście



Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016

Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016

Pomogła: 7 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 15 Sty 2008
Posty: 6152
Skąd: Pruszków
Wysłany: 09-10-2016, 20:09   

aroo napisał/a:
To znaczy ?

tzn,pies nie dominuje człowieka,a już napewno nie 4 miesięczne szczenie :)
_________________
 
 
 
Małgosia35 



Mój labrador: Gustaw vel Gucio ( Magnum Mera Vallis )
Pies urodził się:
21.06.2017

Mój labrador: Klocek
Pies urodził się:
15.01.2009

Mój labrador: Max ( Grom Sodalis )
Pies urodził się:
20.07.2014

Pomogła: 13 razy
Wiek: 53
Dołączyła: 23 Paź 2011
Posty: 3193
Skąd: Bergen op Zoom-NL
Wysłany: 09-10-2016, 20:27   

aroo napisał/a:
To znaczy ?

To znaczy , że teoria dominacji została już dawno obalona ,mało tego , sam autor tej teorii się z niej wycofał :)
_________________

 
 
adresprzema
[Usunięty]

Wysłany: 09-10-2016, 20:47   

Zacytuję fragment wspomnianej wcześniej książki.

Cytat:
Twój pies postrzega Twoją rodzinę i Ciebie w taki sposób, w jaki postrzegałby
grupę psów, i podobnie stara się być je j członkiem. To właśnie ta cecha psów
sprawia, że przewyższają one inne gatunki w lojalności i posłuszeństwie wobec
człowieka. Pies definiuje swoją pozycję w życiu według aktywności grupy,
zwracając baczną uwagę na swoją w niej pozycję, którą postrzega w sposób
hierarchiczny, nie demokratyczny. Ta różnica pomiędzy ludźmi i psami jest
bardzo ważna: próba wychowania psa z zastosowaniem modelu demokracji
byłaby nieskuteczna.
Wybierz rolę, jaką chcesz pełnić! Albo możesz być przewodnikiem stada i dawać
swojemu psu wskazówki, albo Twój pies spróbuje przejąć rę pozycję i wyszkolić
Ciebie w trosce o prawidłowe funkcjonowanie stada.
W grupie ktoś musi być szefem i podejmować ważne decyzje.
Ludzkim odpowiednikiem pojęcia hierarchii jest gra zespołowa. Na szczycie
drużyny znajduje się jeden kapitan lub dwóch współkapitanów, a poniżej nich
jest hierarchia graczy, ustawiona według starszeństwa, sil i możliwości. Rolą
kapitana jest taka organizacja działania poszczególnych graczy, by każdy z nich
mógł najlepiej wykorzystać swoje talenty. Wszyscy gracze z kolei starają się ze
sobą współpracować i dogadywać, by osiągnąć wspólny cel.


I kolejny fragment:

Jeśli podejrzewasz, że pies próbuje kontrolować Twoje zwyczaje, musisz
przeorganizować hierarchię w domu. O ile nie chcesz, by Twój Cię ■wyszkolił,
to pierwszym krokiem jest zastanowienie się, co chcesz zrobić, i przekonanie
samego siebie, że jesteś w stanie to zrobić. Dobre nastawienie jest najważniejsze.
Jeśli czujesz, że grzęźniesz, sprawdź, czy znajdziesz odpowiedź na swoje
problemy w indeksie na końcu książki, albo rozważ zwrócenie się o pomoc
do profesjonalisty.
Twój pies jest genetycznie zaprogramowany w ten sposób, by akceptować
przywództwo, więc pod pewnymi względami już masz przewagę.
Zdefiniowanie swojej przestrzeni
Psy określają swoją pozycję na podstawie relacji społecznych i przestrzennych.
Jeśli schodzisz psu z drogi, przechodzisz nad nim lub obchodzisz go dookoła,
to przekazujesz psu jasny i czytelny sygnał, że uznajesz jego przewodnictwo.
Przestań to robić i przeczytaj poniższe wskazówki:
V N aucz psa zn aczen ia kom endy „P rzep raszam ”. Dla psa ważn
wskazówką na temat Waszej relacji jest uszanowanie przestrzeni osobiste
albo Ty schodzisz psu z drogi, albo on Tobie. Natychmiast naucz psa
szanowania Twojej przestrzeni. Jeśli pies leży Ci na drodze, powiedz:
„Przepraszam i lekko trącaj psa stopą, aż się usunie. Jeśli pies zachodz
Ci drogę, idź prosto na niego, dopóki nie zejdzie na bok. C 2y pies opiera
się o Ciebie całym ciężarem? Powiedz: „Przepraszam” i odepchnij go
nogą, aż nauczy się szanować Twoją osobistą przestrzeń.
N au cz psa kłaść się na uboczu . Czy masz psa, który zawsze plącze
się pod nogami? Nie tylko jest to niebezpieczne, ale oznacza to także
wyraźne domaganie się uwagi. Zapewnij psu odpowiednie miejsce we
wszystkich pomieszczeniach w domu, kładąc tam posłanie i zabawki.
Jeśli pies niechętnie tam przebywa, przeczytaj sekcję „Wyznaczanie
punktu zabaw w każdym pomieszczeniu”.

Cytaty pochodzą z książki Charakter psa dla bystrzaków.
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Pomogła: 7 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 10-10-2016, 08:57   

Teoria dominacji została obalona przez jej autora, to jeszcze więcej mówi o tej teorii.
adresprzema, weź się doinformuj bo rozpowszechniasz jakieś przedpotopowe rzeczy
Pies nie tworzy z ludźmi stada. Podstawowymi zasadami stada jest rozmnażanie i zdobywanie pożywienia. Pies w rodzinie nie rozmnaża się i nie zdobywa pożywienia.
aroo, nie słuchaj tych bredni o dominacji, to dokładnie to samo co informacja że czarownice należy palić na stosie. Jak będziesz się w to wczytywał i zaczniesz dominować psa, to możesz mu wyrządzić wielką krzywdę
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
deadend 


Mój labrador: Riko
Pies urodził się:
08.06.2006

Mój labrador: Mały
Pies urodził się:
24.12.2013

Pomogła: 1 raz
Wiek: 43
Dołączyła: 12 Sie 2009
Posty: 275
Skąd: Leżajsk
Wysłany: 10-10-2016, 09:27   

Moje psy zawsze ryją się pierwsze przez drzwi (może się cieszą na spacer, a nie knują jak zdominować tą babę?), i ja omijam psy, przechodzę nad nimi gdy leżą w przejściu - po co im przeszkadzać jak sobie odpoczywają? :) Żaden mnie nie gryzie, nie warczy na ludzi NIGDY.
4 m-ce to szczeniaczek, nie próbuje nic zdominować, nie umie panować nad emocjami i kontrolować się, nie wie jakie są granice, musi się tego nauczyć. Mój młodszy warczał i gryzł starszego psa, ale widać było, że to nie agresja a raczej emocje go roznosiły kiedy się nadmiernie nakręcał w zabawie.
Jak moje psy były małe, kiedy któryś złapał za rękę, choćby zębem i "niechcący" - momentalnie, zabierałam ręce i przestawałam na chwilę zajmować się psem - nawet nic nie mówiłam, żadnego "fe" czy "ałaa", żadnego odprowadzania do innego pomieszczenia, po prostu zero reakcji - pies zostawał przez moment w takim zdziwieniu heheh co wogole sie stało :P wystarczyły dosłownie ze 3x taka sytuacje u każdego i już NIGDY żaden nie ugryzł nikogo z ludzi.
Ja mam małe doświadczenie, z pewnością są psy które nakręcają się tak, że nie widzą takich "subtelnych" sygnałów, albo widzą ale zajmie dłużej dotarcie do nich - ale próbować zawsze warto ;]
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Pomogła: 7 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 10-10-2016, 10:01   

deadend napisał/a:
Moje psy zawsze ryją się pierwsze przez drzwi

moje też :P
teoria dominacji mówi, że nie można na to pozwalać, bo wtedy pies uznaje, że jest przewodnikiem stada.
Ciekawe, że kiedy wraca ze spaceru przechodzi przez drzwi ostatni
Przestał być dominujący?
Nie. Po prostu idąc na spacer był pełen energii i podekscytowany bo wiedział gdzie idzie, a to lubi.
Po spacerze jest zmęczony i wie, że wraca do domu, więc mu się nie spieszy
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź