Wysłany: 09-07-2017, 10:26 Max, labradorowy misiu w wieku 3.5 roku do adopcji
50 kilo samej dobroci wita wszystkich z domu tymczasowego.
Cytat:
Podroż z Krakowa do DT trwała 3 godz. Max dał się poznać jako dobry pasażer, generalnie lubi jeździć autem, jest grzeczny, spokojny. Z tego co udało się dowiedzieć Pani Monice ( świetnej dziewczynie, która przywiozła Maxa od jego właściciela) Max w grudniu będzie miał 4 lata nie ma książeczki, nie był szczepiony. Dziś rano Max został wykąpany i wyczesany. Wszystkie zabiegi zniósł grzecznie i z godnością. Max dobrze czuje się na podwórku, niespecjalnie lubi przebywać w domu. Podczas kąpieli zauważyłam, że Max ma opuchniętą łapkę, okazało się że pod spodem między opuszkami był ropień. Pani Weterynarz przecięła ropień, oczyściła i zaopatrzyła ranę. Przy okazji sprawdzono, że Max nie ma chipa. Został też zważony – waga 50 kg (!!!). W związku z brzydką raną Max dostał szlaban na podwórko, z czego jest niezadowolony. Kręcił się bez celu po domu, nigdzie nie mógł znaleźć miejsca do czasu, aż nie zauważył lodówki i jej zawartości. Od tego czasu jego ulubionym miejscem jest kuchnia.
Z pierwszego dnia pobytu Maxa mogę powiedzieć, że spokojnie dogaduje się z moimi suniami, nie zwraca uwagi na koty, umie dawać łapę, lubi głaskanie, pieszczoty, delikatnie podchodzi i zachęca do zabawy, lubi zjeść (co widać po wadze) ale nie je łapczywie, można go karmić z ręki, chrupki bierze bardzo delikatnie.
To tyle z pierwszego dnia.
Pozdrawiamy
Dziękujemy bardzo Pani Monice z Krakowa za zdjęcia z poprzedniego wpisu, za odebranie psa od właściciela oraz transport do autostrady w Krakowie. Dzięki niej dużo łatwiej było nam przejąć Maxa.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum