Ewelina, też mi na to od początku to wyglądało, może to przez jakąś roślinkę? Bo takie okresy drapania ma tylko i wyłącznie jesienią! Potem już wszystko przechodzi i jest normalnie, ale w tym okresie to jest nie do zniesienia...
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 4631 Skąd: Polska
Wysłany: 04-10-2011, 19:01
Lily napisał/a:
Ewelina, też mi na to od początku to wyglądało, może to przez jakąś roślinkę? Bo takie okresy drapania ma tylko i wyłącznie jesienią! Potem już wszystko przechodzi i jest normalnie, ale w tym okresie to jest nie do zniesienia...
To wszystko powiedz lekarzowi, może zasugeruje testy alergiczne, albo sam wpadnie na to co może wywołać taki świąd
wet dzisiaj był, popsikał jakimś lekarstwem Neosia i dał mu zastrzyk, a drugi dostanie w piątek i po dwóch dniach powinien przestać się drapać i powinno być wszystko ok:)) lekarz mówił, że rzeczywiście piesio może być na coś uczulony, mógł Go ugryźć jakiś owad i to wszystko być może przez to. mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, w każdym razie po zastrzyku Neoś chyba musiał wiedzieć co się dzieje, bo był niesamowicie zadowolony!:) dzięki Wam za rady i pozdrawiam!:)
Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się: Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 06-10-2011, 09:04
Lily, Pewnie dostał steryd na zatrzymanie tego świądu. Najlepsze i najszybsze rozwiązanie, ale tu radziłabym zrobić testy bo po co pies ma się męczyć jak go coś uczula. No chyba, że to zaraz przechodzi i przez kolejne pól roku czy dłużej macie spokój?
Wysłany: 02-07-2012, 11:14 Drapie się, wygryza sierść, duże brodawki, ciemna skóra
Witam Was,
od 2 tyg. posiadamy suczkę, czarna labradorkę. Suczka pochodzi ze schroniska, spędziła tam ok. 2 miesięcy. Została znaleziona na terenie Szczytna i trafiła do tamtejszego schroniska, nic nie wiadomo na temat jej poprzedniego domu.
Piszę tu ponieważ mamy problem - prawdopodobnie z alergią.
Otóż pierwsze co rzuciło sie nam w oczy to powiększone, jakby zmacerowane brodawki i spore wiszące cycuszki. Pomyśleliśmy, że pewnie niedawno miała szczeniaki i tyle, chociaż wielkość i stan brodawek dawał do myślenia.
Jeszcze tego samego dnia Lunkę wykąpaliśmy, zakupiliśmy jedzenie (Bozitę Original) i następnego dnia pojechaliśmy do weta. Wetka zaszczepiła Lunkę, odrobaczyła, zapodała preparat na kleszcze, wygląd brzuszka i cycuszków nie wzbudził u niej zdziwienia.
Niestety pojawiło sie drapanie, tylnymi łapkami drapała sie na wysokości klatki piersiowej, zaczęła też wylizywać i wygryzać sobie sierść po wewnętrznej stronie tylnych łap. Drapała sie do tego stopnia, że aż zrobiła jej sie rana..
W między czasie tez odrzuciła karmę, nie chciała jej tknąć, kupiliśmy Joserę Optinese, którą jadła chętnie. Udaliśmy sie ponownie do weta, tym razem był inny i od razu nie spodobał sie mu kolor skóry na brzuszku, powiększone cycuchy i brodawki. Podejrzewał kłopoty hormonalne i polecił jak najszybszą sterylizacje. Planowaliśmy zabieg za miesiąc, ale zrobiliśmy następnego dnia czyli w środę. Przy okazji pobrali krew na testy alergiczne i wysłali do Wa-wy, wyniki powinny być za ok. 1-2 tyg. Aha, przyczyny hormonalne wykluczone, jajniki były ok., bez cyst.
Ewidentnie coś Lunkę uczula, kupiliśmy znowu inną karmę, bogatą w składniki pomocne przy problemach skórnych - 1st Choise, je ją chętnie ale świad nie ustępuje. Teraz chodzi w specjalnym ubranku po sterylce, więc nie robi sobie ran, chociaż w nocy próbuje sobie wygryzać tylne łapki, muszę być czujna.
Może ktoś miał podobny problem? Czy faktycznie wyszła alergia? Odczulanie daje efekty?
_________________ "Jeśli pies spojrzy na ciebie i nie chce podejść, powinieneś dokładnie przyjrzeć się swojemu sumieniu" - Woodrow Wilson
Je teraz karmę dla wrażliwców i uczuleniowców z serii Sensitive i Coat, dokładnie tą, z jagnięciną i rybą:
http://www.1stchoice.com....ive-skin-a-coat
Pewnie najlepsza byłaby dieta weterynaryjna, Eukanuba taka posiada w ofercie, ale trzeba by zamawiać a kupowaliśmy w sobotę, psiak bez jedzenia był.
Póki nie mamy wyników postawiliśmy na taką karmę, uczulać może prawie wszystko... Niekoniecznie jedzenie, chociaż to jest bardziej prawdopodobne.
A ten brzuszek ciemny i powiększone brodawki prawdopodobne od ciągłego tarcia, Lunka lubi sie czołgać, swędzi pewnie ją ten brzuszek...
_________________ "Jeśli pies spojrzy na ciebie i nie chce podejść, powinieneś dokładnie przyjrzeć się swojemu sumieniu" - Woodrow Wilson
Doridee, to niekoniecznie musi być alergia pokarmowa. Może to być równie dobrze jakiś pasożyt. Nie mam doświadczenia z takimi rzeczami, ale niestety szukanie przyczyn alergi to często błądzenie po omacku i strzelanie co może uczulać psa.
Oczywiście mozna zacząć od zmiany karmy na hipoalergiczną. Jednak może to być alergia na wszystko inne co znajduje się w otoczeniu psa. Najlepiej poczekać na wyniki badań.
Jedna użytkowniczka forum - mibec - prowadzi terapię odczulajcą dla swojego psa, ale poczekajmy, może sama się wypowie na temat jej skuteczości
Tak czy inaczej dużo zdrówka życzymy dla szczęściary, fajnie, ze do Was trafiłą
Nikaaa dlatego nie inwestujemy na razie w dietę tylko czekamy na wyniki. Ja podejrzewam jeszcze pyłki traw, zamknięta w klatce nie drapała się. Zaczęło sie po pierwszym spacerze i wytarzaniu w trawie... I z każdym dniem było coraz gorzej.
Aha, profilaktycznie dostała też na kark ADVOCATE, żeby wykluczyć świerzba i inne pasożyty. Wyraźnej poprawy brak.
_________________ "Jeśli pies spojrzy na ciebie i nie chce podejść, powinieneś dokładnie przyjrzeć się swojemu sumieniu" - Woodrow Wilson
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
Wysłany: 02-07-2012, 12:33
Witam, Nikaaa, wywolalas wilka ... Doridee, napisalam Ci PW - w skrocie: immunoterapia dziala, nie daje jakis porazajacych efektow, bo pies sie dalej troszke drapie, ale juz nie robi sobie ran
Opisywalam to gdzies na forum, ale chyba zbyt "gadatliwa" jestem, bo sama nie moge wygrzebac moich postow...
Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018
Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019
Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022
Pomogła: 17 razy Dołączyła: 31 Paź 2008 Posty: 9860 Skąd: Warszawa
Wysłany: 02-07-2012, 16:24
Doridee, Może myjesz podłogę/ na której sucz leży/ jakimiś środkami chemicznymi np. domestosem lub innym świństwem, które uczula jak diabli.
Moja sucz jest uczulona na ...bułkę... po jednej kajzerce drapie się dwa dni.. łapki kurze, też powodują drapanie.
Musisz przeanalizować czy nie podajesz jej czegoś, niby zwykłego i naturalnego a ... jednak mogącego uczulać.
Aganica myśleliśmy nad tym, jeżeli chodzi o jedzenie to dostaje i zjada póki co TYLKO karmę. Żadnych przekąsek itp.
Na początku spała na puszystym kocyku ale już go zmieniliśmy bo strasznie obłaził i mąż twierdził, ze może ma na niego uczulenie. Teraz dostała kołderkę po córce, jest w poszewce, pranej w delikatnych detergentach dla dziecka - to chyba nie to... Poza tym uczulenie trwa długo - wskazuje na to stan jej brzuszka, ale nasilił sie odkąd zamieszkała z nami...
_________________ "Jeśli pies spojrzy na ciebie i nie chce podejść, powinieneś dokładnie przyjrzeć się swojemu sumieniu" - Woodrow Wilson
Pomogła: 7 razy Wiek: 42 Dołączyła: 29 Cze 2011 Posty: 853 Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-07-2012, 14:25
Doridee, to może być też na tle emocjonalnym.Mój pies podczas silnych emocji(a dla niego nawet wyjście na spacer to emocje) drapie się i wygryza sobie łapy. Wykluczyliśmy wszelkie alergie,zaczęliśmy go wyciszać i pomaga.Może u Waszej suczki jest podobnie,w końcu schronisko i nowy dom to duże przeżycie dla psa.
Dzwoniła wetka, są już wyniki Lunki. Jest masakryczną alergiczką pokarmową. Jest uczulona na wiele produktów (z tego co pamiętam: wołowina, jagnięcina, kurczak, wszystkie zboża, ryby na 1 w skali 1-5) na pewno może jeść ziemniaki, indyka i kaczke. Dokładnie opiszę jak odbierzemy wyniki w sobotę.
Z przesiewówki wyszło, że uczulona na roztocza, dość mocno.. Na szczęście na pleśnie i pyłki nie.
Zaczniemy od zmiany karmy, na razie nie będziemy dokładnie badać jakie to roztocza, po prostu zaostrzę higienę i będziemy obserwować.
Weroniko na pewno emocje i przeżycia też nie są bez znaczenia. W ogóle czeka nas dużo pracy bo Lunka jest bardzo zgaszona, niepewna, ciagle nas pilnuje. Ale co sie dziwić... Jeszcze ta sterylka..
_________________ "Jeśli pies spojrzy na ciebie i nie chce podejść, powinieneś dokładnie przyjrzeć się swojemu sumieniu" - Woodrow Wilson
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum