Nie rozumiem tylko jednego. Jak się ma ten argument do sytuacji, w której dany hodowca nawet nie próbuje pojeździć po większej ilości wystaw, tylko siada na laurach po zdobyciu podstawowej hodowlanki i dumnie chodzi w brodą w chmurach jaką to ma super extra hodowlę. Tu jest chyba właśnie ta granica, w której można rozpoznać komu się chce mieć dobrą hodowlę, a komu chodzi jedynie o pozwolenie na miot Żeby się chociaż postarać...
bo właśnie o tym jest ta dyskusja. Dziękuję Aniu.
Właśnie o to mi chodziło, że tworza się hodowle, gddzie wszystko sprowadza sie do zrobienia hodowlanki i mioty cieczka w cieczkę.
Ja również rozumiem o co Wam dziewczyny chodzi. Pozatym szczerze mówiąc nie sądzę, aby w tym przypadku chodziło o rzeczy typu:
LittleWish napisał/a:
hodowca może mieć plan tylko na hodowlankę dla danej suki i w głowie plany krycia na najbliższe 3-4lata właśnie dla tej linii, wiedząc że np suka ma słabe przedpiersie i krycie to wzmocni, albo ma wrażenie że jest za krótka i szuka repa dającego dłusze szczeniaki.
I żeby mnie znowu ktoś źle nie zrozumiał. Nie ubliżam żadnemu reproduktorowi. Dobry, wartościowy reproduktor to połowa sukcesu. Trzeba umieć dobrać psa do suki i tak łączyć cechy, aby wyszło coś fajnego, a nie kryć bez sensu byle by były szczeniaczki i można było szybciutko na nich zarobić. I zdobyć troszkę więcej niż wymagane mininum na otrzymanie pozwolenia. Czy pokrycie przeciętnej suki championem oznacza, że szczeniaki będą wybitne? Wcale nie.. Niestety ta "hodowla" skupia się włącznie na tym co musi i mimo wielu słów krytyki jak widać nie ma żadnych ambicji aby udowodnić ile warte są psy.
Możecie mi wrzucać ile chcecie, ale zdania nie zmienię. Niestety "dzięki" takim tłumaczeniom osoba ta wciąż bawi się w hodowanie, o czym moim zdaniem nie ma bladego pojęcia, nie wspominając o pasji do polepszania rasy. Ot, legalna maszynka do robienia pieniędzy..
Nie wiem, czy można tak publicznie pidać nazwę hodowli, którą mam na myśli, ponieważ hodowczyni moze uznać, ze ją oczerniam?
to jest forum,kazdy ma prawo wyrazić swoje zdanie,Ty uważasz,że hodowca robi źle,masz do tego przecież prawo,hodowca może mysleć inaczej,tez jego prawo.
Wiek: 42 Dołączyła: 29 Cze 2011 Posty: 853 Skąd: Warszawa
Wysłany: 12-09-2013, 13:47
LittleWish, spokojnie,tak łatwo się nie obrażam Czuję,o czym piszę, nie chciałam tylko by jedynym wnioskiem z tej dyskusji było,że tytuły i wystawy nie są nic warte bo dyskusja zaczęła się od czegoś zupełnie innego.
LittleWish napisał/a:
Hodowla to w założeniu chęć uzyskania najlepszego psa wg założonych kryteriów, ci hodowcy z którymi rozmawiałem dochodzili do swojej linii hodowlanej latami, czasem popełniali błędy, czasem udawało się uzyskac prawie perfekcyjne mioty. Hodowla to żywy organizm w którym czasem znajdują się utytuowane psy, a czasem nieznane ale dobrze rokujące, a czasem poprostu ma się przeczucie co do skojarzenia.
Ten najlepszy pies może nie pojawic się od razu, hodowca może mieć plan tylko na hodowlankę dla danej suki i w głowie plany krycia na najbliższe 3-4lata właśnie dla tej linii, wiedząc że np suka ma słabe przedpiersie i krycie to wzmocni, albo ma wrażenie że jest za krótka i szuka repa dającego dłusze szczeniaki.
i to jest właśnie sedno-chciałabym wiedzieć jaki początkujący hodowca się tym kieruje, ma w głowie plany na kilka lat naprzód,zna linię,genetykę itd.I dlaczego nie zaczynać od wspaniałej suki,a nie za krótkiej czy ze słabym przedpiersiem?
[/quote]Jesli spojrzysz na to trochę szerzej to zobaczysz, że krycie tylko z hodowlanka może mieć sens[/quote] I teraz Ty się nie obraź,ja nie mam szerokiego spojrzenia czy doświadczenia bo się tym nie zajmję,ale piszesz tak bo masz już takie doświadczenie czy że sam też kryjesz suki tylko z hodowlanką?(na Twojej stronie widzę tylko te dwie?)
Ostatnio zmieniony przez Weronika_S 12-09-2013, 13:57, w całości zmieniany 1 raz
chciałabym wiedzieć jaki początkujący hodowca się tym kieruje, ma w głowie plany na kilka lat naprzód,zna linię,genetykę itd
Zaraz, zaraz, a czy nie od tego właśnie powinno się zacząc przygodę z hodowaniem? Czy hodowcą jest każdy kto ma sukę czy samca z uprawnieniami? Bo dla mnie hodowca powinien być autorytetem i ekspertem w danej rasie. Owszem, teoria i praktyka często idą innym torem, ale dobre przygotowanie do hodowli i krycia danej suki powinno zawierać znajomość linii i genetyki. Bo chyba chodzi o to aby być hodowcą nie rozmnażaczem.
Nikaaa, chciałabym wierzyć,że tak jest,ale patrząc na labradory na ulicy czy wystawach moja wiara słabnie
No tak, masz rację
Ale właśnie dlatego tak boli mnie sprawa wspominanej hodowli. I wydaje mi się, że o takich ludziach powinno sie mówić głośno. Skoro sami nie potrafią przyznać się, że nie są w czymś dobrzy i minęli się z powołaniem, to może potrzebują kogoś z boku kto ściągnie ich na ziemię.
Osobiście uważam, że tak jak psy muszą mieć co pokazać na wystawie (chociaż nie do końca bo jak wiadomo hodowlanke można "wychodzić", dlatego uważam również, że przepisy w tej kwestii powinny zostać zaostrzone) tak i potencjalny hodowca powinien umieć wykazać się odpowiednią wiedzą. Tak jak lekarz, fryzjer czy dentysta musi znać swoją profesję tak i hodowca powinien znać się na tym co robi aby móc się mianować hodowcą.
LittleWish, spokojnie,tak łatwo się nie obrażam Czuję,o czym piszę, nie chciałam tylko by jedynym wnioskiem z tej dyskusji było,że tytuły i wystawy nie są nic warte bo dyskusja zaczęła się od czegoś zupełnie innego.
i to jest właśnie sedno-chciałabym wiedzieć jaki początkujący hodowca się tym kieruje, ma w głowie plany na kilka lat naprzód,zna linię,genetykę itd.I dlaczego nie zaczynać od wspaniałej suki,a nie za krótkiej czy ze słabym przedpiersiem?
Jesli spojrzysz na to trochę szerzej to zobaczysz, że krycie tylko z hodowlanka może mieć sens
I teraz Ty się nie obraź,ja nie mam szerokiego spojrzenia czy doświadczenia bo się tym nie zajmję,ale piszesz tak bo masz już takie doświadczenie czy że sam też kryjesz suki tylko z hodowlanką?(na Twojej stronie widzę tylko te dwie?)
Wywołany do tablicy ... mam plany na kilka lat i kilka kryć, a podpieram się doświadczeniem i wiedzą znajomych hodowców. Wchodzac na moja stronę odwiedź jeszcze zakładkę "wystawy" gdzie zobaczysz, że z pięciu na których bylismy w tym roku wygraliśmy trzy (wliczając międzynarodówke w Warszawie) a na pozostałych dwóch zajęliśmy drugie miejsce i sprawdź co to oznacza w kontekście regulaminu ZKwP. Popatrz na rodowody i je prześledź: czarna suka to baza repów Mallornsa, biszkopt to Annauls/Tweedledum, pomyśl też co daje skojarzenie z liniami Big Sky i Rosemade. Ja spędziłem dwa lata śledząc rodowody, rozmawiając z moją mentorką - hodowczynią z kilkunastoletnim doświadczeniem, która jakimś cudem sprzedała mi dwie naprawdę dobre suki hodowlane, w momencie kiedy jeszcze wogóle nie myślałem o wystawach i hodowli. Wynikiem jest taki a nie inny wybór repów i decyzja o miotach.
A odpowiadając czemu przeważnie zaczyna się z przeciętną suka/psem, odpowiedź jest trywialna, bo rzadko się zdarza aby hodowca powierzył naprawdę dobrze rokującego szczeniaka osobie bez doświadczenia.
Podstawa w hodowli to dobra suka. Kto o tym zapomina daleko nie zajdzie. Dobra suka to suka z dobrym rodowodem, dobrego zdrowia i psychiki o dobrym wygladzie. Tytuly rzecz drugorzedna. Ale zaczynanie hodowli na suce z wadami liczac na to ze pokrycie jej super reproduktorem sprawe zalatwi to strzelanie sobie w kolano.
Takie moje luzne przemyslenie nie dotyczace nikogo tutaj, zreszta nawet nie wiem o jakich hodowlach mowicie.
Podstawa w hodowli to dobra suka. Kto o tym zapomina daleko nie zajdzie. Dobra suka to suka z dobrym rodowodem, dobrego zdrowia i psychiki o dobrym wygladzie. Tytuly rzecz drugorzedna. Ale zaczynanie hodowli na suce z wadami liczac na to ze pokrycie jej super reproduktorem sprawe zalatwi to strzelanie sobie w kolano.
Krystyna, pisząc wczesniej miałem na myśli niedociągnięcia, nie wady, drobiazgi które widzi sędzia i hodowca, a które doborem reproduktora można skorygować.
Suka z wadami - a jesli się domyślam o kim tu mowa, patrząc na zdjęcie na stronie, to faktycznie nie kryłbym jej - nie nadaje się na dobry start.
Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018
Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019
Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022
Dołączyła: 31 Paź 2008 Posty: 9860 Skąd: Warszawa
Wysłany: 12-09-2013, 17:13
Fajny temat, dopiero go przeczytałam w całości.
Jako właścicielka "wyjeżdżonego" marnego reproduktora /już bez jajek/ z łokciami "O" biodrami "A" - oczy czyste/ z dziedziczenia/.
Idąc tokiem myślenia "marnych hodowców", nie obrażając nikogo bom daleka od tego...
spokojnie mogłam nim kryć /ma wyrobione uprawnienia/--- tak samo marne suki jak on jest samcem.
Suki z byle jakich hodowli bo nikt o zdrowych zmysłach z dobrymi sukami by nim nie pokrył ale... pytam po co ? dla jakiej idei?
Mój pies ma artrozę ale co tam, przecież to można ukryć, można nie podawać do ogólnej wiadomości przecież..nie kuleje .
Pytam po co ...po raz kolejny pytam ..
Dlaczego ludzie to robią psom, ich pokoleniom..dlaczego zapełniają schroniska?
Fajny temat, dopiero go przeczytałam w całości.
Jako właścicielka "wyjeżdżonego" marnego reproduktora /już bez jajek/ z łokciami "O" biodrami "A" - oczy czyste/ z dziedziczenia/.
gwoli scislosci - nie ma czegos takiego jak oczy czyste z dziedziczenia. Oczy sa "czyste" jak sa klinicznie przebadane i wet nie stwierdzi kilkunastu chorob i da na to certyfikat. Pewnie chodzilo Ci o prcdPRA - przez dziedziczenie czysty czyli nie oslepnie z powodu JEDNEJ ODMIANY PRA. To nie znaczy ze ma oczy czyste! Moze miec inna odmiane PRA, zacme czy wiele innych chorob (czego mu oczywiscie nie zycze) natomiast do szalu mnie doprowadzaa Ci ktorzy robiac genetyczne badanie w kierunku jednej odmiany PRA uwazaja ze maja sprawe dziedzicznych chorob oczu zalatwiona Nie maja.
Powtorze za Krystyna jeszcze raz - podstawa kazdej dobrej hodowli jest dobra suka, ba - nawet bardzo dobra suka. Wartosc suki i psa najlepiej ocenic po dzieciach.
Temperament, zdowie - to sa wazne rzeczy. Wazna rzecza takze jest to, zeby pies wygladal jak labrador )
Nie ma psow doskonalych, a dazenie do poprawiania wad jest nieskonczenie dlugie Jak sie jedno poprawi, to czasem inne zepsuje.
Niektorzy widze sa bardzo dobrze przygotowani teoretycznie. Zycie wiele rzeczy weryfikuje i niestety nie da sie zaplanowac kryc na kilka lat do przodu. Bo jest to niemozliwe, to nie matematyka, a jezeli ktos uwaza, ze jest, to znaczy, ze bardzo malo widzial i malo wie na temat hodowania.
Tak jak kazde zajecie w zyciu, czy wykonywana praca, tak i hodowanie wymaga nakladow energii, poswiecen i pasji. Robiac cos w zyciu nalezy to robic dobrze i klasc nacisk na jakosc wykonywanej pracy, w szczegolnosci jezeli ma sie do czynienia z zywymi organizmami.
No i oczywiscie nie wszyscy sie do tego nadaja. Zazwyczaj wiekszosc sie nie nadaje. Tak jak ze wszystkim..
Irmina z całym (naprawdę szczerym) szacunkiem dla Ciebie i twojego doświadczenia, ale chcesz powiedzieć, że nie planujesz kryć? Nie planujesz miotów na przynjamniej dwa krycia w przód? Nie zakładasz, że krycie tym psem daje to, a nastepnie krycie innym co innego? W to nie uwierzę
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum