Dziś, około godz. 20:30 w Milanówku, w okolicy ulicy Spacerowej biegał samotnie czarny labrador, wyglądał na przestraszonego i bardzo pobudzonego. Był spragniony - bardzo łapczywie pił wodę z błotnistek kałuży, taplając się w niej, jak to labek. Biegał w różne strony.
Pies - samiec. Dość bojaźliwy (przestraszył się odgłosu hamującego roweru). Nie dał do siebie podejść, uciekał. Nie chciał podejść sam, nie reagował na żadne "komendy", które mogłyby go zatrzymać. Biegał wzdłuż ogrodzeń.
W pewnym momencie wpadł przez dziurę w bramie na posesję, wyglądającą na opuszczoną. Z tamtej posesji prześlizgnął się kolejną dziurą w płocie na inną stronę - i zniknął mi z oczu, byc może dostał się na sąsiednią posesję, na której nikogo nie było.
W bliższej i nieco dalszej okolicy nie spotkałam nikogo, kto szukałby psa.
Może to "tubylec", robiący sobie jakieś samodzielne wycieczki - ale w tamtym miejscu bardzo często spaceruję ze swoją sunią i nigdy go nie spotkałam - ani za płotem ani "na trasie".
Może się komuś zgubił - dlatego od razu wstawiam informację.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum