Mój labrador: Bari (Waldi Niewierskie Łąki)
Pies urodził się:
20.12.2001
Mój labrador: Goya
Suczka urodziła się:
01.03.2012
Pomogła: 5 razy Dołączyła: 12 Gru 2010 Posty: 2513 Skąd: z labusiowej doliny
Wysłany: 22-09-2013, 20:18 Stan zapalny skóry przy modzelach
Niedawno zwalczyliśmy zapalenie skóry przy tylnych łapach, symetrycznie, na tylnych nóżkach Barusia, zaraz obok odleżyn.
Dzisiaj zauważyłam, że to samo zaczyna się robić, na przedniej łapce, znów obok modzela.
Wygląda, jak hot spot. Tamte wyleczyliśmy: Panolog+ zastrzyki.
Zaczyna się znów, marwię się
Nie mam pojęcia, co może być przyczyną tego problemu. Baruś nie pływał ostatnio w żadnym zbiorniku wodnym. Z Brita Care z łososiem, przeszliśmy na RC Mobility, którą już wcześniej jadł i nie było problemów. Robiliśmy wymaz, badania krwi i nadal nie wiemy, skad to się bierze.
Skóra w tych miejscach jest zaczerwieniona, robią się małe krotki, wycięłam mokrą sierść, którą Baruś już zdążył wymemłać.
Baruś nie pływał ostatnio w żadnym zbiorniku wodnym. Z Brita Care z łososiem, przeszliśmy na RC Mobility, którą już wcześniej jadł i nie było problemów. Robiliśmy wymaz, badania krwi i nadal nie wiemy, skad to się bierze.
mnie wetka ostatnio powiedziała,że może się robić na tle alergicznym
Mój labrador: Bari (Waldi Niewierskie Łąki)
Pies urodził się:
20.12.2001
Mój labrador: Goya
Suczka urodziła się:
01.03.2012
Pomogła: 5 razy Dołączyła: 12 Gru 2010 Posty: 2513 Skąd: z labusiowej doliny
Wysłany: 22-09-2013, 21:03
zaraz wrzucę drugie zdjęcie, ale niestety, z większej odległości, nie widać, jak to wygląda.
No właśnie, ja też myslałam, że to hot spoty, ale one pojawiałys ię u Barusia tylko po kąpielach w jeziorze, a teraz nie kąpał się w ostatnim czasie w ogóle.
Weterynarz też mówił o alergii, ale zupełnie nie mam pojęcia, od czego to, nic nie zmieniliśmy, poza karmą teraz, którą też przecież już wcześniej jadł i nic się nie działo. Wysłaliśmy również krew na badania do Niemiec.
Co do wymazu- weterynarz powiedział, że nie wyszło tam nic konkretnego, jutro dopytam.
Wcześniej już, kilka miesięcy temu, mielismy coś podobnego, okazało się, że to gronkowiec, leczyliśmy różnymi środkami i znikało na kilka tygodni, po czym wracało, teraz jednak mieliśmy już spokój i znów.
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 18 Sie 2012 Posty: 1550 Skąd: Gdynia
Wysłany: 22-09-2013, 21:27
nathaliena u nas podobnie skóra wyglądała u Lakiego (głównie dlatego, że ciągle się drapał). My podejrzewamy, że to alergia na zarodniki grzybów. Nasz wet mówi, że to dość często spotykana alergia. My mieliśmy taką skórę na brzuszku, pod paszkami- tam łatwo było to sprawdzić.
Jeśli Twój wet twierdzi, że to alergia to podajecie jakiś lek antyhistaminowy?
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 18 Sie 2012 Posty: 1550 Skąd: Gdynia
Wysłany: 22-09-2013, 22:42
My niestety dostaliśmy antybiotyk Duomox na skórę (bo już takie "wykwity" były) i antyhistaminowy lek o nazwie Telfexo, który mamy podawać aż mrozy wybiją grzyby. Wtedy będziemy wiedzieć czy to na pewno to go uczula. Pytałam czy dostaliście jakiś lek antyhistaminowy, bo jeśli tak i była poprawa to byś wiedziała, że to alergia. A tak to siedzisz i kombinujesz Bo na wyniki pewnie będziecie trochę czekać..?
Mój labrador: Lorena[*]
Suczka urodziła się:
25.12.2007
Mój labrador: Nitka Jamnior
Suczka urodziła się:
09.04.2010
Mój labrador: Dolly chesapeak bay retriever
Suczka urodziła się:
01.02.2015
Pomogła: 3 razy Wiek: 37 Dołączyła: 02 Mar 2008 Posty: 3359 Skąd: Bielsko Biała
Wysłany: 23-09-2013, 15:37
Pytanie na ile to zapalenie skóry, na ile to może być grzybica, a na ile ektopasożyty? Trudno rozwikłać na podstawie zdjęć, kluczowe są tutaj wyniki posiewów i wymazów. Ewentualne podanie leków w kierunku ektopasożytów.
Mój labrador: Bari (Waldi Niewierskie Łąki)
Pies urodził się:
20.12.2001
Mój labrador: Goya
Suczka urodziła się:
01.03.2012
Pomogła: 5 razy Dołączyła: 12 Gru 2010 Posty: 2513 Skąd: z labusiowej doliny
Wysłany: 10-10-2013, 19:19
nikolajewna, tak, ładnie się zagoiło, ale od wczoraj Baruś wygryza łapki i pojawiły się ranki na łapkach, nie wiem skad to, karmy nie zmieniliśmy, Bari od jakiegoś czasu dostaje nowe smaczki, któe dostaliśmy razem z karmą, niby dla alergików, ale bez żadnej etykiety, by to potwierdzić i tak się zastanawiam, czy to nie one go uczulają jesli nie one, to nie wiem co, koleżanki pies ma pdoobnie i u niego to alergia na pyłki traw (chyba dobrze zapamiętałam). U nas nigdy takich problemów nie było, więc nie wiem, co się dzieje
Mój labrador: Bari (Waldi Niewierskie Łąki)
Pies urodził się:
20.12.2001
Mój labrador: Goya
Suczka urodziła się:
01.03.2012
Pomogła: 5 razy Dołączyła: 12 Gru 2010 Posty: 2513 Skąd: z labusiowej doliny
Wysłany: 10-10-2013, 19:31
Lorena, są zaczerwienione w tych miejscach, gdzie pojawił się ropne krosty, jedna tylna i jedna przednia, z tym, że przy tej przedniej to jest między paluszkami, więc ciężko mi tam aplikować maść, Bari nosi skarpetę, ale i tak, gdy tylko wyjdę jest całą rozmemłana. Ta przednia łapka go boli i rzadko stawia ją od kilku godzin na ziemi.
Bari ma alergię na wołowinę, obawiam się, że te smaczki zawierały wołowinę i to mogło też się przyczynić do naszych problemów
Zastanawiam się też, czy nie kupić mu karmy dla alergików,w tej chwili jest na RC Mobility (+ dostaje Synoquin), by wspomóc leczenie skóry, wczoraj dostał pierwszą dawkę Carprodylu, ale dziś się wstrzymaliśmy, jutro byc może damy metacam w zastrzyku (prócz problemów skórnych, Barciu ma chore stawy).
Co jeszcze mogę mu dodatkowo podawać na tą skórę? Dziś dostał zastrzyk p/zapalny.
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 18 Sie 2012 Posty: 1550 Skąd: Gdynia
Wysłany: 10-10-2013, 20:05
nathaliena, zapytaj weta czy na takie zmiany można używać preparatu POLCORTOLON TC. To jest w formie sprayu, na receptę. Tu jest krótki opis tego: http://www.doz.pl/leki/p4826-Polcortolon_TC
Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018
Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019
Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022
Pomogła: 17 razy Dołączyła: 31 Paź 2008 Posty: 9860 Skąd: Warszawa
Wysłany: 19-11-2014, 23:10
Odkopałam temat bo.. chyba, przypadkowo znalazłam "złoty środek" na modzele.
Mój Lovelas na jednym łokciu miał paskudne wytarcie z krostkami które, okresowo były twarde, białe . Łokieć zgrubiały, łysy,łuszczący ..niekiedy pękał..typowy zapalny modzel.
Próbowałam wielu specyfików i na niewiele się to zdało.
Ponieważ miałam zniszczone ręce /remont mieszkania/ koleżanka poleciła mi ...
/Zdjęcie ściągnęłam z neta bo lepszego bym nie zrobiła/
Pomyślałam ..skoro dzieciom nie szkodzi to mogę i psu smarować..
Wcieram od 1 listopada, kilka razy dziennie i ..efekt ..już po trzech dniach był rewelacyjny, nie mogłam uwierzyć w to co widziałam.
Dzisiaj mija 20 dni wcierania i łokieć jest śliczny , powoli zarasta sierścią a skóra mięciutka, bez zgrubień i krost.
To, dopiero 20 dni ..
Mój labrador: PUMA
Suczka urodziła się:
18.09.2009
Pomogła: 9 razy Dołączyła: 13 Sie 2011 Posty: 4947 Skąd: Wrocław
Wysłany: 20-11-2014, 11:48
aganica, a ten modzel jest "świeży" czy stary ale się zaognił?
Zefirek ma modzele ale bez stanów zapalnych, napisałaś, że sierść odrasta, więc zastanawiam się, czy w naszym przypadku też przyniosłoby taki efekt
Krem dostępny w aptece?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum