Cześć. Przedstawiam Wam mojego psa, kundla. Nazywa się Filip i ma 5 lat. Generalnie to Filip najbardziej z całej rodziny chyba lubi moją matkę bo to Ona cały dzień z nim jest i daje mu jedzenie. Chociaż jak ktoś wraca do domu, czy to ja czy mój ojciec to pies z radości nie wie co ma ze sobą zrobić, najchętniej to by eksplodował
Było już z nim kilka akcji przy których się przestraszyłem. Raz to nie wiadomo co mu było, pewni coś zjadł i mu zaszkodziło. Nie miał siły wstawać, co chwilę wymiotował, nic nie jadł i nie pił wody. Jeździliśmy z nim po 2 razy dziennie do weta i wstrzykiwał mu wodę pod skórę. Po 3 dniach zaczął dochodzić do siebie i jest ok. Innym razem musiał zjeść jakiegoś owada i miał cały język spuchnięty to też się nacierpiał u weterynarza. On tak ma że wszystko co lata trzeba zjeść
Filip jest strasznie zazdrosny o dzieci i o inne psy. Jeśli np. bawię się z innymi psami to próbuje pokazać że to z nim powinienem się bawić a nie z obcym psem. Tak samo jest z dziećmi. Jak siostra przyjdzie ze swoim 8 miesięcznym dzieckiem to strasznie zazdrosny jest. Pozwala sobie czasami nawet zawarczeć lub szczeknąć. Za około rok planuje mu kupić kolegę labradora, trudno, będzie musiał się przyzwyczaić że dom nie jest tylko dla niego
Kilka zdjęć jak był nad morzem kilka miesięcy temu. Był wtedy lekko przycięty bo w lato jest mu strasznie ciepło z taką ilością sierści.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum